Dodaj do ulubionych

Furkot Cafe

16.04.12, 08:30
Kiedyś byłem stałym bywalcem, poszedłem ze znajomymi po długiej przerwie...w sobotę.
Lokal o północy pełny, ale pani za barem poddenerwowana, patrzy na zegarek, komentuje obecność klienteli. W części dla palących ktoś urządza imieniny, zamawiają piwo, drinki, pani z każdą minutą dostaje szału. Ewidentnie chciałaby zamknąć lokal, ma gdzieś klientów, sprzedaż, zysk. Znika na zapleczu, wraca, ale niechęć bije po oczach. Kończymy kolejne piwo, pani podchodzi i pyta czy może wystawić rachunek... Mieliśmy wypić jeszcze po kolejce, no ale nie chcieliśmy przeszkadzać. Nie wiem kiedy tam jeszcze pójdę, wiem, że znajdę właściciela i zapytam kim jest ta pani.
Obserwuj wątek
    • kugorki Re: Furkot Cafe 16.04.12, 13:04
      szkoda :( fajne miejsce było :(
      • sibeliuss Re: Furkot Cafe 16.04.12, 13:44
        Niestety zasada JMO* obejmuje też Furkot.

        * - Jeśli Możesz Omiń.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka