warszawianka_jedna 23.08.06, 09:54 sk...ny. Co gorsza, myślę że złodziej to jakiś sąsiad, który na codzień grzecznie mówi "dzień dobry", wrrrr... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
leniwy_wiesniak Re: okradli mi piwnicę 23.08.06, 13:59 Współczuję. Też mnie wkurza to, że praktycznie piwnica jest bezużyteczna, bo się boję tam czegokolwiek trzymać. Więc są tam jakieś rupiecie po poprzednich właścicielach (np. jakaś miska, wiadro, które wyglądają jakby miały z 40 lat). Ze swoich rzeczy to mam tam pudło po drukarce i ze 2 puszki jakiejś starej farby. A szkoda, bo piwnica jest naprawdę duża. Super by było, jakby można było w niej trzymać np. rower ;) Odpowiedz Link
kocio-kocio Re: okradli mi piwnicę 23.08.06, 14:21 Ale ukradli Ci coś? Bo do mojej były już dwa włamy i świnie nic nie ukradły! Tylko jestem dwie kłódki i jeden zawias w plecy... Odpowiedz Link
warszawianka_jedna Re: okradli mi piwnicę 23.08.06, 15:16 niestety tak, 2 pary butów narciarskich, nową drukarkę HP, szlifierkę do drewna i frytkownicę Tefal, sk...ny! no nie da rady wszystkiego w domu trzymać a do piwnicy drzwi Gerdy sobie nie wstawię ;-( Odpowiedz Link
leniwy_wiesniak Re: okradli mi piwnicę 23.08.06, 17:31 Uu, to rzeczywiście spore straty. Współczuję podwójnie. :( Odpowiedz Link
krwawymsciciel Re: okradli mi piwnicę 23.08.06, 18:58 oj, slabo, wspolczuje szczerze... Odpowiedz Link
aankaa musztarda po obiedzie, ale ... 23.08.06, 20:42 jeżeli masz ubiezpieczone mieszkanie poproś o dołączenie do polisy piwnicy (w ten sposób odzyskałam kasę za 5 (!) rowerów wyniesionych przez, najprawdopodobniej, sąsiada) Odpowiedz Link
aankaa 5 rowerów wyniósł na 2 razy 23.08.06, 20:45 ... i zawsze przed gwiazdką ... (...) jeden :[ Odpowiedz Link
warszawianka_jedna niesamowita historia 25.08.06, 10:11 właśnie dzieliłam się moim żalem po utraconych rzeczach z zaprzyjaźnionym państwem S. z Muranowa, kiedy A. z błyskiem w oku i latarką w ręku wybiegł z mieszkania.Po chwili wrócił z okrzykiem "jest wszystko!" i wszyscy zbiegliśmy do piwnicy. Na końcu korytarza jest zawalona gruzem piwnica, przywalona 2 parami drzwi i tam właśnie złodziej ukrył nasze rzeczy. Najwyraźniej nie mógł ich zabrać do domu i nie miał jeszcze kupca.Największe zdumienie wzbudziło to, że oprócz wymienionych wyżej rzeczy, zabrał nam 2 pary kaloszy, moje stare buty, hulajnogę, stare lustro do łazienki i inne beznadziejne drobiazgi. Tak więc, uczciliśmy zwycięstwo intuicji nad głupotą i dziś trochę boli mnie głowa ;-) Odpowiedz Link
leniwy_wiesniak Ale hardkor... 25.08.06, 22:41 Ta historia jest niesamowita. Jeśli w dodatku jest prawdziwa to wielkie JOŁ i rispekt. Odpowiedz Link
kocio-kocio Re: Ale hardkor... 26.08.06, 18:03 I zabraliście wszystko? Bo ja bym mu zostawiła lustro i kalosze :o) Odpowiedz Link
warszawianka_jedna Re: Ale hardkor... 26.08.06, 22:48 wartościowe rzeczy zabraliśmy, badziewie przenieśliśmy z powrotem do naszej piwnicy, niech sobie jeszcze raz ukradnie, zanim ślisarz zrobi odpowiednie zabezpieczenie, kalosze bardzo się przydały, bo dziś byliśmy na grzybach ;-) Odpowiedz Link
kocio-kocio Re: Ale hardkor... 28.08.06, 08:05 Wszyscy mnie denerwują z tymi grzybami :o( Odpowiedz Link
krwawymsciciel Re: niesamowita historia 27.08.06, 15:08 ej, niezle, chociaz w sumie troche cienko, bo znaczy to chyba, ze to ktos z sasiadow Odpowiedz Link
tukee U mnie był czad 29.09.06, 20:59 hardokorowy - mówiąc językiem leniwego (a gdzie on?). Obecnie ocieplają i malują mój domek - pięknie na zielono!. Rusztowania, bajery, wymiana okien, sama frajda - ale idzie ku lepszemu. Wchodzę ja (wam) do domku jakieś dwa tygodnie temu i zachwycam sie nowymi drzwiami od klatki. Rano wisi kartka: "Z powodu próby kradzieży i dewastacji drzwi wejściowych prosimy mieszkańców o zamykanie drzwi na klucz" - bo domofon tymczasowo jest zdemontowany. O czwartej rano przyszli panowie i chcieli zabrać drzwi które były zamocowane tylko na silikon ale szyba im wypadła i musieli uciekać. No czy to nie jest hardkor? Odpowiedz Link