sloag
07.03.07, 11:01
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3968568.html
nie chodziłam do żłobka, ani przedszkola. nie mam dzieci, więc pewnie sie nie
znam. ale powiem Wam jedno - rozmawiałam z wieloma kobietami, które miały
kilkuletnia przerwę w pracy związaną z macierzyństwem i którym niełatwo jest
wrócić do pracy. ja nie mówię o wysokiej klasy specjalistkach - tylko
średnim, nizszym szczeblu administracyjnym.
3 letni urlop macierzyński... Ci to wiedzą jak kobiecie zatrzasnąć drzwi z
napisem praca zawodowa.
Należy sie nam jakaś możliwośc wyboru, a twierdzenie, ze te co chca do pracy
stać na opiekunki jest wk..... do potęgi. wracaja także te, których właśnie
nie stać na to aby nie pracować.
współczuję kobietom, bo jeśli taki pomysł by przeszedł (wiem, wiem, do
realizacji jeszcze długa droga), to niewielu pracodawców zdecyduje się
zatrudnić panie w przedziale 20-30(35), lat i ja im sie nawet nie dziwię.
może moja perspektywa sie zmieni i rzuce pracę z radością - ale najważniesze
jest to aby nikt nie ograniczał mojej wolności a te kolejne jedynie słuszne
pomysły mnie wkurzaja.