Dodaj do ulubionych

poparzyłam się....

11.05.06, 09:12
... na pikniku - oczywiście słońcem! I co najgorsze uncertain posmarowałam się
wcześniej Maksiowym mleczkiem do opalania LIRENE - który polecałam tu i już
nie polcam!! POważnie! Faktor 60, ja jestem brunetką, zawsze opalałam się na
bręz... a tu.... nawet nie doszłam na polankę - jakaś godzinka spaceru.... i
ramiona miałam tak spalone że nie mogłam się schylić do wózka by wyciagnąć z
niego Maksa. Mimo upału i olbrzymiego słońca razemz koleżanką trzymałyśmy
chłopaków w cieniu i to jeszcze w kapeluszach i chustkach..... Maksio ma
ciemniejszą karnację ode mnie no ale... jest dzieckiem i ma delikatną
skórkę... co z tym fantem zrobić?? Zastanawiam się, czy nie napisać do pani
Eris.... która jest właścicielką tej firmy..... macie jeszcze jakieś pomysły??
Obserwuj wątek
    • qbolina Re: poparzyłam się.... 11.05.06, 09:23
      jeny, a ja nadal bez kremu dla Mata.. samochód nam padł, u mnie dzielnica jak wieś, nie mam za bardzo gdzie ruszyc na konkretne zakupy... sad Może juz dzis sie uda?
      Mam nadzieje, a póki co jedziemy na Bambino pielegnującym. Bez filtrów żadnych. indifferent No ale na razie nawet opala się leciutko, choc wystawiam go na słonko, Uważam tylko żeby nie długo.

      Zabiłas mi ćwieka Kika, bo miałam chrapke na ten krem!!!
      A ramię posmaruj bepanthenem. Działa. Ja wróciłam 2 lata temu z Turcji z takimi ramionami, dopiero tu i to opanował ten krem. Bo gupia baba nic ze soba nie wzięłam na poparzenia... wink
      • miodzio_k Re: poparzyłam się.... 11.05.06, 11:43
        Kurcze... ja właśnie chcaiłam dzisiaj kupić ten krem dla Orzeszka! I co teraz
        mam kupić?

        Ps. Współczuję poparzenia i również polecam Bepanthen
    • otaota Re: poparzyłam się.... 11.05.06, 11:56
      ja bym się z nimi skontaktowała w sprawie reklamacji, bo tak jak piszesz Maksio
      ma delikatną skórkę i całe szczescie w nieszczęściu że to nie jemu się to
      przytrafiło, bo mogłoby być kiepsko.
      A Tobie zyczę powrotu do ładnej skórkismile
      • kuncwotek Re: poparzyłam się.... 11.05.06, 13:26
        ja tez mam spalone ramiona, ale to tylko moja wina, bo się niczym nie
        posmarowałam;/ Ja to jestem ruda...hm tzn. kasztanowa;D to przyciągam słonce!
        Kiedyś się tak opaliłm, że do tej pory mam piegi na ramionachwink
        • alciafedo Re: poparzyłam się.... 11.05.06, 16:30
          kurde ja kupilam Lierene 69 dla Karola do Hiszpani
          kurde moze kupie cos jeszcze??
          lecimy 6 czerwca

          teraz to mam dylemat
          • mloda25 Re: poparzyłam się.... 11.05.06, 21:20
            Tak to ty Kika chociaz chcialas dobrze, posmarowalas sie a ja siadlam sobie
            dzisiaj w ogrodzie z kolezanka i tak gadu gadu, mija ponad godzina, a ja
            bordowa jak burak,niczym sie nie smarowalam, nie wiem co ja sobie myslalam ze
            mnie nie wezmie???, a teraz dekolt i ramiona mnie pieka.Musze posmarowac sie
            bephantenem jak kolezanka radzila wyzej.Juz na pewno nie zapomne sie posmarowac
            kremem ochronnym.
            • hanna26 Re: poparzyłam się.... 11.05.06, 22:30
              My używamy Balsamu do opalania dla dzieci faktor 40 DAX Cosmetics. Moge polecić
              z czystym sumieniem. Dzisiaj np. byłyśmy w parku ładnych pare godzin. Ja
              siedziałam z koleżankami-mamami cały czas na słońcu, starsza szalała na
              huśtawkach, też na słoneczku. Dodam, że jesteśmy blondykami, wrażliwymi na
              słońce. Wszystko ok., w ogóle nas nie chwyciło. Ale my smarujemy się ok. 30
              minut przed wyjściem. Może posmarowałaś się przed samym wyjściem i nie zdążyło
              się wchłonąć?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka