Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Terapia a ślub

    12.10.09, 10:22
    Witam,

    Mój narzeczony zaczął w zeszłym tygodniu terapię AA, ja od jutra zaczynam DDA.
    W przyszłym roku ( lipcu) bierzemy slub; czy jest to dobry pomysł czy lepiej
    zaczekać ze slubem na zakonczenie terapii? Terapeutka twierdzi że powinniśmy
    odłozyć slub, ale ja nie chce tego robic w sumie mamy jeszcze cały rok na
    terapię...
    Proszę o radę
    Obserwuj wątek
      • sowanka Re: Terapia a ślub 13.10.09, 16:51
        ja bym sie wstrzymała. Zobacz jak bedziecie funkcjonowac w trakcie
        terapii i po. decyzja po terapii bedzie bardziej swiadoma i juesli
        bedziesz pewna, ze z tym czlowiekiem chcesz dzielic zycie, to super.
        Slub tak naprawde mozna wziac zawsze, problemy sa z rozwodem.
        wstrezymajcie sie oboje i sami zobaczycie.
      • ladynemeyeth Re: Terapia a ślub 14.10.09, 10:06
        Uwazam, że lepiej się wstrzymac. W trakcie terapii wiele się
        zmienia, otwierają się oczy na wiele rzeczy i moze się okazac, że
        ten związek wcale nie spelnia oczekiwan i nalezy go zakonczyc.
        Lepiej przed slubem, bo jest to mniej skomplikowane. A rok terapii
        to moze być malo, żeby przepracować wszystkie problemy.
      • fora_ze_dwora Re: Terapia a ślub 15.10.09, 21:52
        Nie bierzcie ślubu!
        to, że wybierasz partnera z problemem alkoholowym to efekt Twoich
        zaburzeń DDA. na terapii to rozpracujesz.
        chyba, że chcesz zeby wasze dzieci też byly DDA.
        nie znam alkohlika, który nawet po długim czasie abstynencji nie
        wróciłby do picia.
        jedna porażka w pracy może zaowocować powrotem do alkoholu. pomyśl o
        tym. alkoholikiem sie jest do konca życia i nigdy nie wiadomo kiedy
        może znow siegnąć po butelkę.
        zresztą, pewnie sama wiesz jakim piekłem jest zycie z osobą
        uzależniona.
        Tobie teraz wydaje sie, ze go kochasz itd. bo sama jestes
        wspoluzalezniona. terapia powinna Ci pomóc to zrozumieć.
        powodzenia!
        • zapasniczek Re: Terapia a ślub 18.10.09, 19:54
          Tylko że mój narzeczony zaczął mieć problemy z alkoholem jak juz byliśmy razem 3
          lata więc przez te trzy lata poznałam go wystarczająco dobrze żeby podjąć
          decyzję o slubie; faktycznie te ostatnie miesiące kiedy zaczął pić bardzo go
          zmieniły ale chyba terapia pomoże wrócić mu do "jego osoby" sprzed picia....
          • dul-cynea Re: Terapia a ślub 18.10.09, 20:26
            ja również radzę przełożenie ślubu, dla Twojego partnera może to być dodatkowa
            motywacja do kontynuowania terapii.
        • kajda28 Re: Terapia a ślub 18.10.09, 21:32
          > nie znam alkohlika, który nawet po długim czasie abstynencji nie
          > wróciłby do picia.

          ja znam takowego, co prawda jeszcze żyje więc w każdej chwili może
          pójść się napić- ale do tej pory ma za sobą ok 20 lat trzeźwości,
          jeszcze kilku innych znam którzy mają po parę lat trzeźwych, w tym
          mojego tatę, który nie pije już z 9-10 lat.
          Jakkolwiek z alkoholizmu jest trudno wyjść i trudno utrzymywać
          abstynencję, nawet "zdrowej "osobie.
          Nie mam zdania na temat ślubu i terapii, ślub możecie wziąć, może
          powstrzymajcie się przed dziećmi.
          • filetta Re: Terapia a ślub 21.10.09, 13:53
            Ja też znam alkoholika, który nie pije. To mój ojciec. Już 9 lat...
            Ale ślubu lepiej nie brać. Nigdy nie wiadomo, co sie jeszcze w
            trakcie Waszych terapii wydarzy. Jeśli się wahasz, to po części juz
            masz odpowiedź na swoje pytanie. Nie jesteś pewna, że chcesz, a
            dopóki nie będziesz w stu procentach, nie bierz.
            • edycia34 Re: Terapia a ślub 24.10.09, 18:03
              jestem po terapii DDa zmieniłam się ja i moje patrzenie na życie,
              zostawilam partnera ktory pił, chciał sie leczyć bo ja marudzilam,
              teraz mamy kontakt bo mamy dziecko, dziecko jest rozbite a ja
              dopiero zobaczyłam że wybrałam kopię mojego ojca, nie umiem z nim
              wytrzymać nawet 15 min, alkoholizm to choroba emocji, przeszłam
              terapię dla współuzależnionych,zanim trafiłam na DDa,jest to ciężka
              choroba, ja choć wiedziałam jak sobie z nią radzić, odeszłam, dziś
              gdybym miała tę wiedzę 13 lat temu nie związałabym się z taką
              osobą.Podejmij decyzję po terapii,

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka