scarlet111 30.01.06, 23:59 czy ktos z was ma jako dda sklonnosc do nadmiernej dyskrecji? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
scarlet111 Re: wstyd DDA 31.01.06, 00:05 myslicie ze DDa wplywa na sklonnosc do ukrywania swojego zycia przed przyjaciolkami, i prowadzenie podwojnego zycia, czy jest to zwyczajne, poprostu chcemy podobac sie ludziom ktorych lubimy, wkoncu to ukrywanie niektorych faktow zwlaszcza negatywnych to nie klamstwo? Odpowiedz Link
varia1 Re: wstyd DDA 31.01.06, 01:06 Mój mąż. Jest tak porażająco dyskretny, że często nie mówi mi nawet o tym, o czym muszę wiedzieć. nie wiem jak i czy w ogóle z tym walczyć... Odpowiedz Link
scarlet111 Re: wstyd DDA 31.01.06, 08:58 no , no a ja właśnie jestem tak dyskretna, żeby uniknąć osób które zawsze są skłonne do walki, więc gdyby przestać walczyć - mam na myśli próbe zmieniania tych których się kocha. A jak Wy myślicie czy zawsze po ślubie trzeba zmieniać tę drugą osobe, dla mnie małżeństwo nie ma sensu gdybym to robiła na siłe i zawszelką cene. Odpowiedz Link
tooinvolved Re: wstyd DDA 31.01.06, 09:01 jesli kogos zmieniac to tylko siebie. kazdy z nas jest odpowiedzialny tylko i wylacznie za siebie pozdrawiam Odpowiedz Link
scarlet111 Re: wstyd DDA 31.01.06, 13:54 ale przeciez DDA nie sa dyskretni tak sami z siebie, nadopiekunczosc niektorych osob ich ciagle kontrolowanie, napoczatku potrafia byc mile i odbierane jak zwykla troska, zyczliwosc potem sa niedozniesienia, czy macie swoje sposoby na osoby nadmiernie zyczliwe- no moze pare chociaz pomyslow takich tworczo-kreatywnych , bo ja osobiscie nie znajduje rozwiazania, dyskrecja rozwiazuje sprawe na pol gwizdka, bo odsuwamy sie od kochanych osob wiec i od siebie samych , korde, nie wiadomo co robic? Odpowiedz Link
scarlet111 Re: wstyd DDA 31.01.06, 13:55 jako DDa czuje sie bezsilna z tym ze nie wiem jak zyc z moim mezem najblizsza osoba... Odpowiedz Link
varia1 Re: wstyd DDA 01.02.06, 06:48 ech, scarlett, mój mąż to chcialby mnie zmienić właściwie od początku do końca, po prostu ulepić nową - wypadkową wszystkich jego poprzednich nieudanych doświadczeń z kobietami Wiem, że mnie kocha Bo gdyby nie, zamiast mnie zmieniać, po prostu wymieniłby mnie na nową;) Ale czasami naprawdę już nie wiem , czego on ode mnie wymaga. W największym uproszczeniu: chciałby żebym jednocześnie była blondynką i brunetką;), to znaczy, w jego przekonaniu - zebym jednoczesnie była słabą kobietką, której on sie objawi jako pan i władca, ale jak trzeba poprowadzić i pozałatwiać trudne sprawy lub zarobić okresloną kase - to wtedy mam być silną babą. Ale przy tej jego dyskrecji czasem naprawdę "zapomni" mi powiedzieć, o którą z wersji mu własnie chodzi... Piekło i sztuczna noga! Odpowiedz Link
konstatacja Re: wstyd DDA 08.02.06, 16:29 Bardzo mi sie podoba twoje okreslenie, "odsuwamy sie od kochanych osob, przez to i od siebie samych". Rozwiazanie to przelamac sie. Zaryzykowac, ze nas odrzuca i opowiedziec im cos. Powiedziec im, jak nam trudno byc otwartym i jak potrzebujemy w tym ichpomocy. Zwiazek to pdowiedzialnosc obydwu stron i zdaje sie, zeidea conajmniej jest taka, ze to na dobre i zle. Moze to po prostu jest czas, kiedy ta druga strona musi byc troche bardziej wyrozumiala, a DDA mniej perfekcjonistyczni i mniej obwiniajacy sie za to, ze nie sa doskonali. A dyskrecja, odsuwanie sie itede to tylko ladne nazwy na ucieczke. Odpowiedz Link