ulwe
06.02.07, 19:53
Wlasnie wyprowadzam sie(kolejny raz) od mamy,ktora wieczorami,codziennie
popija sobie dla rozluznienia. O DDA przeczytalam w charakterach..kiedy
otworzyli tam dzial temu poswiecony.Poczulam gwaltowne dlawienie w gardle w
konfrontacji z tekstem,ktory odzwierciedlal to jak sie zachowuje.Minelo juz
troche czasu od tamtego momentu...i los sprawil,ze rozstalam sie z kims po
czterech latach dziwacznego i smutnego bycia..potem bylo leczenie duza
iloscia ludzi i alkoholu..potem znowu ktos.I znow troche bezpieczniej.Tak na
chwilke...teraz czekam na terapie,ktora rozpoczynam w marcu.Indywidualnie, z
pania psycholog,ktorej nic nie place(stad oczekiwanie).Dlugo dojzewalam do
tej decyzji...ale poglebiajacy sie lek przed zyciem to chyba niezdrowy objaw.
Podejme ten trud z wielka nadzieja..i jesli nie w jednym miejscu to zyczcie
mi poszukiwania do upadlego. ;)