Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    chce mi się ryczeć

    29.08.08, 10:49
    Od wczoraj chce mi się płakać. Teraz siedzę w pracy i z trudem
    powstrzymuję łzy. Udaję dobrą minę, gdy wejdzie klient... Wczoraj
    wieczorem leżałam wtulona w poduszkę i ryczałam jak dziecko.
    Poduszka była mokra od łez...
    Koleżanka z pracy powiedziała ze dziwi mi się ze tutaj pracuję, że
    po studiach powinnam znaleźć lepszą pracę. A ja jak gąbka przyjęłam
    to do siebie. I źle mi z tym. Powinnam poszukać lepszej pracy???
    Jesteśmy rok po ślubie, chciałabym miec dziecko, a tutaj mam umowę
    na stałe. A może powinnam odłożyć decyzję o macierzyństwie na
    później i najpierw znaleźć pracę??? Nie wiem. Mąż nie rozumie
    dlaczego płaczę. Mówi, że powinnam się cieszyć, bo mam męża,
    niedawno kupiliśmy mieszkanie, niedługo idziemy "na swoje". Czy wy
    też macie takie nastroje??? Macie ochotę ryczeć jak dziecko???
    Obserwuj wątek
      • log222 Re: chce mi się ryczeć 29.08.08, 10:55
        A coś jest nie tak z obecną pracą?
        • aniasamosia Re: chce mi się ryczeć 29.08.08, 11:18
          pracuję od pon. do pt. od 9.00 do 18.00 (9 godzin) i każdą sobotę od
          9.00 do 14.00.
      • ladynemeyeth Re: chce mi się ryczeć 29.08.08, 11:15
        No właśnie - co to za praca?
        Ja też tak miałam, jak Ty, że czułam taki niedosyt. Nadal trochę
        czuję, ale nie na tyle, żeby płakać. I swojego czasu często
        zmieniałąm pracę, bo uznawałam je za nieodpowiednie do mojego
        wykształcenia, możliwości albo na przykłąd zarobiki uznawałam za
        niskie.
        Twój mąż poniekąd ma rację - masz małżeństwo, idziecie na swoje, a
        praca to kolejna rzecz, którą się da wyprostować.
        Masz z czego się cieszyć!
        Ja decyzję o macierzyństwie przełożyłam na później - gdzieś za dwa
        lata. Wpłynęły na to dwa czynniki: nie chcę teraz dziecka i nie
        czuję się na nie gotowa; kolejny czynnik jest związany z karierą -
        dostałam juz fajną pracę, mam ogromne szanse i moi przełożeni
        inwestują w mój rozwój, więc bardzo chcę rozwinąć skrzydła.
        Na pewno wszystko się i Tobie rozjaśni w głowie i będziesz
        wiedziała, jak postąpić.
        • megg2003 Re: chce mi się ryczeć 01.09.08, 08:19
          A może przyjrzyj się bardziej swojemu smutkowi, dlaczego tak naprawdę nie
          potrafisz się cieszyć tym, co masz, dlaczego boisz się zmian?? Jeśli problem
          tkwi gdzieś głębiej, popracuj nad tym. Dziewczyny z tego forum podpowiedzą jak
          bo chyba mają lepszą wprawę ode mnie z radzeniem sobie z problemami ;)
          Ladynemeyeth, przejrzyj pocztę :)
      • zawsze.milka Re: chce mi się ryczeć 29.08.08, 18:35
        Miałam wymarzoną pracę, robiłam to o czym marzyłam całe życie, byłam w niej spełniona, zadowolona, szczęsliwa. Pracowałam od świtu do nocy(jeśli była taka potrzeba). Dwoje dość małych dzieciaków czekało na mnie każdego wieczora. Starczyło czasu tylko na przeczytanie bajki. One spały, ja płakałam w poduszkę, ponieważ nic o nich nie wiedziałam, nie byłam na dniu rodzica, bo był o 15.00.
        Każdy musi dokonać swoich wyborów, dziś to wiem. Pewnego dnia wszystko stało sie dla mnie jasne. Zrozumiałam co jest dla mnie najważniejsze. Dziś mija drugi rok mojej decyzji, nigdy jej nie żałowałam.
        A "dobre" koleżanki, które zasiewają watpliwości niestety są wszędzie.
        Sama poczujesz kiedy jest dobry moment. A jesli masz jeszcze oparcie w mężu, to cudownie !!!
        Zapraszam do lektury tej książki SZTUKA SZCZĘŚCIA- HOWARD C-CUTLER.Wywarła na mnie duże wrażenie.
        Pozdrawiam :-)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka