aniasamosia
29.08.08, 10:49
Od wczoraj chce mi się płakać. Teraz siedzę w pracy i z trudem
powstrzymuję łzy. Udaję dobrą minę, gdy wejdzie klient... Wczoraj
wieczorem leżałam wtulona w poduszkę i ryczałam jak dziecko.
Poduszka była mokra od łez...
Koleżanka z pracy powiedziała ze dziwi mi się ze tutaj pracuję, że
po studiach powinnam znaleźć lepszą pracę. A ja jak gąbka przyjęłam
to do siebie. I źle mi z tym. Powinnam poszukać lepszej pracy???
Jesteśmy rok po ślubie, chciałabym miec dziecko, a tutaj mam umowę
na stałe. A może powinnam odłożyć decyzję o macierzyństwie na
później i najpierw znaleźć pracę??? Nie wiem. Mąż nie rozumie
dlaczego płaczę. Mówi, że powinnam się cieszyć, bo mam męża,
niedawno kupiliśmy mieszkanie, niedługo idziemy "na swoje". Czy wy
też macie takie nastroje??? Macie ochotę ryczeć jak dziecko???