dnhl
31.08.08, 17:51
Jutro wybieram sie do gminnego osrodka przeciwdzialania
alkoholizmowi, czy jak mu tam. Decyzje podjalem przed kilkoma dniami
i odliczam teraz godziny do tego momentu. Nic chyba nie zbudzilo we
mnie jeszcze takiej zawzietosci i checi dzialania:). Z motywacja nie
mam problemu-codziennie przekonuje sie o slusznosci decyzji. I wiem,
ze nie wyjde stamtad, poki nie wycisne z ich kompetencji wszystkiego
co sie tylko da. I co nawazniejsze-pierwszy raz wierze ze moze byc
lepiej. Wlasciwie nie widze innej mozliwosci niz, ze tak powiem,
sukces.
Czy ktos z Was zwracal sie kiedykolwiek z problemem alkoholizmu w
rodzinie do urzedu?????????????????????????????????????????????????