Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    DDA Olbrachta - termin dopiero na czerwca 2009 (((

    16.10.08, 16:18
    witam,
    jestem zalamana ((( - chcialam dzialac juz, teraz cos dla siebie
    zrobic, ze swoim zyciem, wziasc sie za siebie a okazuje sie ze musze
    czekac (mam juz dosc czekania). Byłam na konsultacjach i wlaasnie
    wczoraj sie zakończyly i terapeutka powiedziala ze na poczatek widzi
    mnie na terapi indywidualnej. Niestety bezplatne terapie to termin
    na czerwiec przyszlego roku(((. jak pomysle ze przez ten czas nie
    rusze z mijsca to mam poczucie ze go marnuje. Czuje sie bezradna.
    Chciala zrobic cos dla siebie, "poukładac" sobie w głowie - i teraz
    nie wiem co. Od listopada zaczynam prace na pół etatu wiec tego
    czasu bede miala pod dostatkiem i co mam go spedzic w domu patrzac w
    sciane. prosze doradzcie cos, co mozna zrobic do tego czerwca. To
    miał byc okres zmian a bedzie stagnacji a tego to jam juz po dziurki
    w nosie. Kilka osob pisalo, ze zaczynaja terapie drugi raz wiec moze
    poszukac osrodka ktory moze zaproponowac cos na teraz a potem isc
    drugi raz? ktos sie moze orientuje w cenach platnej terapi
    indywidualnej? dziekuje za wszelkie pomysly i sugestie
    pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • ych Re: DDA Olbrachta - termin dopiero na czerwca 200 16.10.08, 19:00
        Musi być Olbrachta?
        Tutaj magnetx pisał o dostępności terapii w innych ośrodkach:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25314&w=83307886&a=84122898
        • justawoman1 Re: DDA Olbrachta - termin dopiero na czerwca 200 16.10.08, 19:27
          sprawdz Belottiego, lub osrodek przy szpitalu MSWiA
      • kat-le Re: DDA Olbrachta - termin dopiero na czerwca 200 18.10.08, 11:31
        dzieki, poczytalam, posluchalam rad i zapisalam sie na bellotiego na
        poczatek listopada. szkoda ze przez telefon nie dowiedzialam sie jak
        dlugo oczekuje sie na terapie. ech - znowu te konsultacje.
        pozdraiwam
      • leda16 Re: DDA Olbrachta - termin dopiero na czerwca 200 18.10.08, 21:18
        Popracuj w hospicjum lub w Domu Małego Dziecka. To Ci pozwoli poznać horyzonty szersze niż czubek własnego nosa.
        • kat-le Re: DDA Olbrachta - termin dopiero na czerwca 200 18.10.08, 22:02
          a ja bardzo chce poznac "czubwek wlasnego nosa" i... nie wiesz gdzie
          pracuje
        • magnetx Re: DDA Olbrachta - termin dopiero na czerwca 200 20.10.08, 01:27
          Co to niby za odpowiedz? Na moje oko nie ma nic wspolnego z tematem watku za to
          jest "dogryzajaca" bez wyraznego powodu. To forum dla DDA jakbys nie
          zauwazyl/zauwazyla. Wg Ciebie jak ktos sie probuje "pozbierac" i zacznie
          pracowac w jakims hospicjum, gdzie naoglada sie cierpienia i smierci, to wyjdzie
          mu/jej to na dobre?

          • leda16 Re: DDA Olbrachta - termin dopiero na czerwca 200 20.10.08, 07:20
            magnetx napisał:

            > . Wg Ciebie jak ktos sie probuje "pozbierac" i zacznie
            > pracowac w jakims hospicjum, gdzie naoglada sie cierpienia i smierci, to wyjdzi e mu/jej to na dobre?


            Jeśli jest osobą otwartą na potrzeby innych ludzi, mądrą, wrażliwą, chętną do pomocy, to przynajmniej zawstydzi się widząc, jak gówniane są jej problemy. Jeśli zaś jest osobowościowo zaburzoną infantylną, skoncentrowaną na sobie egoiścicą, to i tak żadne terapie jej nie pomogą.
            • megg2003 Re: DDA Olbrachta - termin dopiero na czerwca 200 20.10.08, 09:35

            • megg2003 Re: DDA Olbrachta - termin dopiero na czerwca 200 20.10.08, 09:36
              "Egoiścicą" hehehe widzę, że nawet słownik wyrazów obcych nie pomógł
            • magnetx Re: DDA Olbrachta - termin dopiero na czerwca 200 22.10.08, 22:06
              Mam pytanie, czy ty leda jestes DDA lub w ogolnosci DDX?
          • kat-le Re: DDA Olbrachta - termin dopiero na czerwca 200 20.10.08, 09:29
            dzieki, magnatex ze tak powiem za wspracie duchowe.
            A na pyskówki z leda16 nie mam ochoty.
            • megg2003 Re: DDA Olbrachta - termin dopiero na czerwca 200 20.10.08, 09:41
              Masz rację kat-le. Szkoda czasu na takie gadki, ja też już daję spokój. A Ty
              się trzymaj, bo co się odwlecze to nie uciecze. Ja dostałam termin swego czasu
              na rok do przodu, bo wcześniej nie było takiej możliwości. Są inne sposoby na
              pracę nad sobą. Może wspólnota Al-Anon? Osobiście właśnie teraz nie mam innego
              wyjścia i tam szukam pomocy. Nie ja jedna z resztą na tym forum. Nie trzeba być
              w związku z alkoholikiem, by tam trafić. Wystarczy się wychować w rodzinie
              alkoholowej
      • kat-le Re: jak u was wygladaly terapie .... 13.11.08, 17:40
        witam poraz kolejny,
        zaczelam (dopiero jedno spotkanie) indywidualna terapie w osrodku na
        bellottiego i czuje sie troche dziwnie bo terapeutka, kaze albo
        raczej zdecydowanie naklania mnie na mowienie o konkretach. po co
        przyszlam, co che zmienic co mi dokucza - a ja ni wzab nie umiem
        tego okreslic. jak zaczynam mowic ogolnie to slysze - ale konkrety.
        w koncu po wielkich bolach podalam jakies 3 konkrety i dostalam
        zadanie do domu jak to poprawic - oczywiscie same konkrety. ja nie
        jestem gadolal ale tak zwiezle nazwac problem lub okreslic
        rozwiazanie to jest dla mnie bardzo trudne - az mnie zniecheca. tak
        naprawde to mma ochote sie wygadac, ale jestem takim przypadkiem ze
        terapeutka musialaby mnie ciagnac za jezyk :(((( wiec che i nie
        chce. beznadzieja. jedyne dobre to to ze mowi ze mam czas i moge to
        robic w swoim tempie (interpretuje to poswojemu: za robie bardzo
        wolno). i jakos mi glopio nic nie mowic przez cale spotkanie :/. a
        im bardziej sie staram to bardziej sie denerwuje.
        jak u was wygladaly takie terapie - macie ochote opowiedziec?
        aha jeszcze zasugerowala pojscie na miting dda...chyba pojde dzisiaj
        pozdrawiam
        • log222 Re: jak u was wygladaly terapie .... 13.11.08, 19:03
          Chciałaś działać, zrobić coś dla siebie, ze swoim życiem, poukładać sobie w
          głowie. Właśnie tak to się zaczyna, właśnie po to dochodzenie do tych konkretów
        • magnetx Re: jak u was wygladaly terapie .... 14.11.08, 20:50
          Hej

          Jezeli jestes dopiero po pierwszym spotkaniu, to mozesz miec rozne odczucia nt. temat. Jezeli po ilus sesjach ciagle Ci ta terapeutka nie bedzie odpowiadac, to zawsze mozesz ja zmienic na inna/innego, ale ja bym dal szanse jeszcze ;)

          Mi moja terapeutka tez czasem rzuca taka prosbe o "ukonkretnienie", ale to chyba dlatego ze sie rozgaduje na jakis powiedzmy juz wyeksploatowany temat, albo taki, co podazanie w jego kierunku nic nie zmieni. Np. dostaje pytanie co mi najbardziej przeszkadza w zyciu. Moze nie bylo dokladnie takie, nie pamietam juz, ale cos w ten desen mozna uslyszec.

          Wiesz, no generalnie terapeuta moze "interweniowac", bo taka jest jego rola, zeby ingerowac troche w Twoj tok myslenia i inicjowac jakies zmiany. Jezeli zle Ci sie zyje (skoro chodzisz na terapie), to umiejetne nazywanie "co Cie gniecie" to przydatna umiejetnosc, ktora moze ta terapeutka chce Ci pokazac/nauczyc itp. Jak z natloku mysli sie umie wylowic te konkretne, to mozna dalej sie zastanowic nad konkretnymi dzialaniami. Oczywiscie to nie takie proste :P To ze mozna nazwac juz "odkryty" problem, to dopiero poczatek, ale jakis krok do przodu.

          Dodam jeszcze ze swojego doswiadczenia, ze spodziewalem sie "szybszego zdrowienia" po swoich spotkaniach, ale niestety to wymaga czasu. Ja mam teorie, ze po prostu nieprawidlowe myslenie uksztaltowane przez cale dziecinstwo wymaga tez niemalo czasu (a ile, to zalezy od osoby), zeby to odkrecic, dlatego mam nadzieje, ze nie bedziesz sie zniechecac po paru spotkaniach, jak nie bedziesz "jak nowa" :)

          Pozdrawiam
          • kat-le Re: jak u was wygladaly terapie .... 15.11.08, 19:49
            dzieki,
            troche mialam takie przeczucie ze pisze na chybcika po tym jednym
            spotkaniu, no ale mialam taka potrzebe. masz racje ze trzeba dac
            szanse i sobie i terapeutce. na raie ciagle pod gorke. ja mam
            poczucie (przynajmnaie tak zrozumialam) ze w ogole mam nie gadac
            (nie opisywac) - tylko przekazywac jakby odrazu wnioski.
            W ogole stwierdzilam ze latwiej mi poszukiwac (tak jak szukalam
            osrodka i terapi) a jak juz zanalazlam to mam ochote nie przychodzic
            i uciec :/.
            pozdrawiam
            • magnetx Re: jak u was wygladaly terapie .... 16.11.08, 23:20
              Hej

              > ja mam
              > poczucie (przynajmnaie tak zrozumialam) ze w ogole mam nie gadac
              > (nie opisywac) - tylko przekazywac jakby odrazu wnioski.
              > W ogole stwierdzilam ze latwiej mi poszukiwac (tak jak szukalam
              > osrodka i terapi) a jak juz zanalazlam to mam ochote nie przychodzic
              > i uciec :/.

              Napisalas "przynajmniej tak zrozumialam". Na terapii mozesz zapytac wprost, czy dobrze Ci sie wydaje, jak myslisz to czy tamto nt. terapii. Jak Ci cos nie pasuje, to tez mozesz to powiedziec. Profesjonalny terapeuta/terapeutka zrozumie (a wrecz ma obowiazek) i wytlumaczy, wyjasni. Nie jestem ekspertem, ale moim zdaniem terapia ma to do siebie, ze to nie relacja "nauczyciel-uczen", gdzie to nauczyciel ma zawsze racje i uczen sie musi podporzadkowac, tylko taka jakby relacja "bardziej wyrozumiala i doswiadczona osoba-osoba z pewnym problemami".

              Ze swojego doswiadczenia - ja ze swojej pierwszej terapeutki zrezygnowalem po paru spotkaniach, bo m.in. cotygodniowe spotkania u niej trwaly srednio 15 minut i praktycznie sie nie odzywala, jakby miala mnie gdzies (to byla publiczna placowka, ale to nie regula bo teraz tez jestem w publicznej i jest jak powinno byc). Jak pojdziesz pare razy i dopytasz sie o wszystko itp. to mozesz oczywiscie tez zmienic jak Ci sie nie bedzie ona podobac, ale mam nadzieje ze bedzie ok. wszystko.

              Pozdrawiam
      • magic80 Re: DDA Olbrachta - termin dopiero na czerwca 200 18.11.08, 15:05
        Witaj,
        wiem, że cięzko jest czekać, i że chciałoby się już to wszystko mieć
        za sobą, a przynjamniej rozpocząć terapię. Ale jeśli chodzi o środek
        na Olbrachta, to z całego serca polecam i warto czekac. Ja czekałam
        ponad rok, najpierw terapia indywidualna a potem grupowa DDA. Mają
        bardzo dobrych terapetów, przynajmniej na mnie działa. Mają wiele
        ciekawych książek (wystarczy zapytać Panią która rejestruje) więc
        okres czekania można wykorzystac na ich przeczytanie, to dużo daje
        i "popycha" terapię do przodu. (wogóle jest dużo dobrych książek o
        DDA, które bardzo pomagaja w terapii, polecam : "GDZIE SIĘ PODZIAŁO
        MOJE DZIECIŃSTWO O dorosłych dzieciach alkoholików" - praca
        zbiorowa, "Wsparcie dla dorosłych dzieci alkoholików: Hipopotam w
        pokoju stołowym" Hellsten Tommy)
        Nie wiem, jak to wygląda w innych ośrodkach w wawie i nie chcę Ci
        nic sugerować, ale pomyslałam, że może może moja opinia bedzie dla
        Ciebie pożyteczna.
        Pozdrawiam i życzę powodzenia.
        • kat-le Re: DDA Olbrachta - termin dopiero na czerwca 200 18.11.08, 23:33
          dzieki, za informacje o osrodku na olbrachta. ciesze sie ze warto
          czekac. Wiesz ja nie zrezygnowalam zupelnie z terapi tam, tylko
          pomyslalam ze sprobuje w innym osrodku jesli termin bedzie
          wczesniej. obecnie na bellotiego pod wzgledem organizacyjnym cos
          szwnkuje - kolejna wizyte ktora mam wyznaczona - ma trwac tylko 30
          minut bo na godzine na ktora ja przychodzilam do terapeutki zapisali
          osobe ktora pierwszy raz przychodzi. poza tym sa problemy z salami
          ostatnio spotkanie opoznilo sie o jakies 20 minut bo nie bylo
          wolnej. a w gole to moja terapeutka nie wie jak ulozy jej sie praca
          od grudnia bo nie moze pogodzic dwoch etatow.... wiec nie wiem co z
          tego wyniknie.
          Dzieki za tytuly ksiazek, kolejne w kolejce do przeczytania ))))

          pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka