kat-le
16.10.08, 16:18
witam,
jestem zalamana ((( - chcialam dzialac juz, teraz cos dla siebie
zrobic, ze swoim zyciem, wziasc sie za siebie a okazuje sie ze musze
czekac (mam juz dosc czekania). Byłam na konsultacjach i wlaasnie
wczoraj sie zakończyly i terapeutka powiedziala ze na poczatek widzi
mnie na terapi indywidualnej. Niestety bezplatne terapie to termin
na czerwiec przyszlego roku(((. jak pomysle ze przez ten czas nie
rusze z mijsca to mam poczucie ze go marnuje. Czuje sie bezradna.
Chciala zrobic cos dla siebie, "poukładac" sobie w głowie - i teraz
nie wiem co. Od listopada zaczynam prace na pół etatu wiec tego
czasu bede miala pod dostatkiem i co mam go spedzic w domu patrzac w
sciane. prosze doradzcie cos, co mozna zrobic do tego czerwca. To
miał byc okres zmian a bedzie stagnacji a tego to jam juz po dziurki
w nosie. Kilka osob pisalo, ze zaczynaja terapie drugi raz wiec moze
poszukac osrodka ktory moze zaproponowac cos na teraz a potem isc
drugi raz? ktos sie moze orientuje w cenach platnej terapi
indywidualnej? dziekuje za wszelkie pomysly i sugestie
pozdrawiam