viola61
20.02.08, 23:25
Tez jestem ta "szczesciara" i mam kamienie.U mnie trwa to juz naprawde
dlugo.Wstyd mi nawet pisac jak dlugo cierpie na wlasne zyczenie.Mialam juz 2
przekazy na operacje i zawsze tchorzylam.Obecnie jestem juz poprostu udreczona
bolem.Ale nadal sie boje operacji.Ten strach jest dla mnie gorszy niz
bol,ktory przezywam.Chodze do lekarza,od grudnia biore
leki(Bioprazol,Cholestil,Diprophyllinum) i wiem,ze od operacji nie
uciekne.Lekarz i rodzina doradzaja abym zrobila z tym porzadek.Ale nikt nie
wie jak strasznie sie boje.
Wiem,ze ten strach spowodowany jest wczesniejszymi przezyciami.Tak sie
zlozylo,ze moj ojciec bedac w moim wieku(45 lat)tez poszedl na operacje
usuniecia kamieni.Niestety okazalo sie,ze kamieni nie bylo(byl rak).Wiadomo ze
26 lat temu nie bylo USG, lekarze inaczej stawiali diagnozy.Teraz ja swoje
kamienie widze w badaniu USG i wiem,ze one sa.Ale mimo to pamietam cierpienie
ojca i panicznie sie boje.
Wyhodowalam juz sobie spore te kamienie(3cm i 1,9 i kilka drobnych).Czy ktos
na forum mial takie duze?????Lekarz mowi o laparoskopii ale czy nie sa one za
duze do takiego zabiegu?I co zrobic aby sie nie bac i podjac te decyzje.Licze
na Wasze wsparcie i slowa otuchy.Pozdrawiam