Dodaj do ulubionych

Wisielec vs Diabeł

28.05.18, 07:01
Zastanawialiście się kiedyś nad tym że w niektórych aspektach te 2karty mogą być podobne w odczycie?
Wisielec jak skazaniec dynda sobie na tej lince chociaż postać jego wcale skazanca nie przypomina. Nie ma tu nawet cienia działań osób trzecich i im bardziej przyglądam się tej karcie tym większa moja pewność, że wisi sobie on tak na własne życzenie. I to jeszcze do góry nogami co zaburza jego zdolność widzenia a przynajmniej powoduje dyskomfort. Jednak nie ma tu chęci uwolnienia się. Jest to pewna analogia do Diabła, gdzie postac w klatce otwartej i niby nie związana łańcuchami i klatka otwarta a jednak wyjść nie umie.
Tak sobie myślę, że do tej pory odczytywalam Wisielca jako zawieszenie sytuacji i brak podjęcia stanowczych kroków ze względu na chęć przemyślenia czegoś, obejrzenia z innej perspektywy. Jednak teraz sobie myślę, że może on na równi z Diabłem wskazywać uzależnienia (sznur) jak i brak możliwości wyjscia z toksycznych układów (jeśli chodzi o związki międzyludzkie). Zastanawiam się tylko, która energia jest silniejsza i bardziej długotrwała. Czy ten sznur czy klatka?
Wiem, że to tylko jeden z aspektów Zawieszonego i to w negatywnie a Diabeł to i w negatywie i pozytywie wygląda źle ale jednak...
Ostatnio wypadły mi te karty obie razem na osobę silnie uzależnioną od wszelkich uciech życiowych (jak Piotruś Pan nie chce żyć w dorosłym świecie) i sobie pomyślałam, że nadziei na zmianę to tu ani widu ani slychu.
Obserwuj wątek
    • mnka7 Re: Wisielec vs Diabeł 31.05.18, 15:07
      Nie zgodzę się smile wisielec jak dla mnie czeka na dogodny moment, zrealizuje coś w swoim czasie albo musi ocenić z innych perspektyw a diabel to takie spętanie bez szans na uwolnienie. Myślę że obie te karty razem rzeczywiście można tak odczytać - ktoś slinie uzależniony od wszystkiego co się da i kto nie zamierza się z tego uwolnić. Dla mnie wisielec nie jest taka złą kartą, są sprawy które muszą najpierw dojrzeć, które trzeba przemyśleć by działać dalej. A diabeł też podobno jest dobrą kartą na sex czy pieniądze np 😁 mi osobiście pokazał się wtedy gdy cchciałam wiedzieć coś co niekoniecznie powinnam 😇 i bardziej odczytuję go jako prztyczek w nos od tarota wink
      • rrozsypana80 Re: Wisielec vs Diabeł 31.05.18, 17:25
        Tarot nie dał Ci prztyczka w nos tylko pokazał niskie pobudki, jakimi się kierowałas (ciekawość pierwszy stopień do piekła smile :p)
        Wiesz na pieniądz to Diabeł wróży niby dobrze ale zawsze są to brudne pieniądze, łatwe i nie są zarobione uczciwie.
        Na seks nie zawsze pokazuje spełnienie i dzika namiętność. Czasem jest to obłędne zniewolenia w myśli i pragnieniu seksu z kimś i niekoniecznie musi dojść do skutku. Diabeł to niewola naszych własnych niskich instynktow. Złość furia seksoholizm ciekawość zdrada pazernosc plotkarstwo zazdrość obzarstwo itd
        Wisielec też nie zawsze myśli. Cięzko myśleć z głową w dół no nie? Po prostu bywa zawieszeniem sytuacji albo oglądaniem czegoś z innej perspektywy. Ja tutaj akurat myślałam o innym aspekcie Wisioła - o uwiazaniu. Czasem w pytaniu o małżeństwa np jak pojawia się Wisielec to znaczy że z jakichś względów są oni uwiazani ze sobą. Inne karty pokazują czemu może to być emocjonalne uwiazanie albo uwiazanie bo sama sobie nie poradzę albo bo dzieci kredyt itd. W innych aspektach też może być uwiazanie. Z denarami może to być po prostu uwiazanie do jakichś dóbr które są istotne. Z kielichami może pokazać że lina jest emocja itd itd
        Oczywiście to ta bardziej negatywna strona Wisielca
        • mnka7 Re: Wisielec vs Diabeł 31.05.18, 21:32
          Aaa w tym aspekcie o jakim piszesz jeśli chodzi o małżeństwo to ja bym też widziała bierność - jest mi źle ale nic z tym nie zrobię, poczekam, jeszcze zobaczę co wyniknie. Takie czekanie bardziej niż uwiązanie wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka