tabularasa22 Re: 26.10 dla Tab 29.10.18, 12:47 A ja miałam dzień trudno nietrudny. Problemy zdrowotne dzieciaka już od wczesnego ranka, skutkiem czego moje wspaniałe plany spełzły na niczym. Siedziałam w domu przy robocie. Ostatecznie nieźle wyszło bo przynajmniej nadrobiłam trochę rzeczy i na weekend bez roboty zapracowałam. Wieczorem zaś nalezyta porcja rozrywki w klubie, spotkanie z psółką i przemiły czas dzieć zaś ozdrowiał cudownie Odpowiedz Link
rrozsypana80 Re: 26.10 dla Tab 25.11.18, 11:02 Oż kurde Tab przepraszam ale trochę dużo spraw na głowie i mnie życie pochłonęło tak że sił był totalny brak. Karty były na to Wisielec +9 denarow. Ta 9 pokrywa się z poprzednimi dniami. Biorąc pod uwagę tego Wisielca, który jest dla mnie trochę utknieciem w jednym punkcie + oglądanie sytuacji z różnych perspektyw to wnioskuję, że samopoczucie jest konsekwencją poprzednich dni. Niby miło ale wciąż czegoś brak. Wszystko jest na miejscu ale szukam tego braku i doszukuje się dziury w całym (Wisielec jeśli nie tak to spojrzę z innej strony i na pewno coś się znajdzie). Samopoczucie takie składałabym na karb jesieni + damskie hormony, które uderzaja do głowy w różnych momentach miesiąca inaczej. Nie było źle ale też nie byłaś usatysfakcjonowana w pełni. Odpowiedz Link
tabularasa22 Re: 26.10 dla Tab 25.11.18, 21:48 Dzięki Roz, kumam bo u mnie też życie pochłania, nie wiem co to jest że kiedyś aż tak nie pochłaniało... chyba. Ciekawe że wspominasz o damskich hormonach bo właśnie coś mi do głowy uderzyło i włosy oszalały, wypadają strasznie jak nigdy przedtem, więc wybieram się na zaawansowane badania. Co za czas .... Liczyłam że się wszystko unormuje a tu znowu zawirowania to potwierdza prawo Murphiego - czekamy na lepsze czasy a lepsze czasy właśnie się kończą Odpowiedz Link