gosia1510 14.08.06, 14:27 Czy któraś z was miała wynajętą położną? Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Czy warto? Czy któras z was rodziła może w szpitalu Bielańskim? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aniutka009 Re: Położna 14.08.06, 19:17 W Koszalinie ordynator wydał zakaz Własnej położnej - moim zdaniem paranoja - chociaż jemu chodziło o to że każda położna ma być pomocno i to jest jej obowiązek i nie trzeba jej płacić...ale i tak wolałabym swoją własną.. Niestety my mamy dziwne miasto Odpowiedz Link Zgłoś
martina.15 Re: Położna 14.08.06, 21:23 ja mialam- w komplecie z osobna sala, porodem rodzinnym, mozliwoscia porodu w wodzie i w miare mozliwosci osobna sala- dalam 400 zl (Jelenia Góra). cud-kobieta, kochana jak nie wiem, zanim lekarz mnie zbadal (1.30 rano) ona mnie wziela, spojrzala, spytala jak mnie boli, z miejsca zaaplikowala... jak juz trzeba bylo mnie pociac to potem wycalowala, bo niby dzielna bylam i potem gdy mialam okazje z nia pogadac tak samo uwazam ze byla to najlepsza inwestycja, tym bardziej ze bardzo chcialam rodzic w wodzie i przede wszystkim o to mi chodzilo. ale obecnosc pani Grazynki i mojej mamy bardzo mi pomoglo. a powiedzmy ze zaoszczedzilam na lekarzu przez cala ciaze bo chodzilam na NFZ wiec ogolnie oplacalo sie. osobe do pokoju dostalam prawie rowne 2 doby po urodzeniu Hani i to dlatego ze nie bylo juz zupelnie innych miejsc na oddziale. i powiem szczerze ze te pierwsze dwa dni samej byly bardzo fajne Odpowiedz Link Zgłoś
aniutka009 Re: Położna 15.08.06, 08:17 zazdroszczę u nas sale 12 osobowe...wyobraźcie sobie...ja leżałam na pooperacynej 6cioosobej ale luksus...Ale naszczęscie u nas dzieci były wyjątkowo grzeczne, gorzej z kobitkami- właściwie to z jedną cały czas się kłóciłam o światło bo chciała mieć zgaszone a było bardzo ciemno i nie widziały smy małego, a ona dziecka przy sobie nie miała. Zresztą strasznie jęczała, przecież wszystkie nas bolało po cesarce ale każda zaciskała zęby. Mnie pielęgniarka-położna zwaliła z łożka chwilę po tym jak konczyło się znieczulenie i kazała pod prysznic..zaznaczam że strasznie kręciło mi się w głowie i prawie tam zemdlałam. a nikt nawet nie zajrzał czy żyję..Teraz chyba dam w łapę komuś zeby był przy mnie po cesarce-mamy jedną znajomą pielęgniarkę z innego oddziału moze jakoś uda się dogadac poza panem ordynatorem.. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Położna 15.08.06, 15:47 ja nie miałam wynajętej położnej. mieliśmy poród rodzinny, chodziliśmy do darmowej szkoły rodzenia, i rodziliśmy razem też za darmo w osobnym pomieszczeniu z workiem sako, kanapą, łazienką (niestety bez wanny). hihihi tylko muzyki mi brakowało Odpowiedz Link Zgłoś