Gość: wafel 71 IP: *.internetia.net.pl 06.06.13, 11:06 wyjeżdżamy 06 07 2013 przez słowację i węgry rumunia objazd 2rodziny +dzieci jeżeli ktoś chętny tel698628945 .mam pytanie o camping w rumuni przy granicy z węgrami Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
niusieek Re: rumunia namiot 06.06.13, 20:03 jeśli chcesz odpocząć w trasie polecam camping na Węgrzech blisko rumuńskiej granicy miejscowość Turistvandi przeczytaj post jednego z forumowiczów, forum.gazeta.pl/forum/w,25616,63156711,63156711,moze_sie_przydac_jadacym_do_RO_przez_H_glossa.html Mogę polecić campingi w polnocnej rumunii bo blisko wgirskiej moga byc problemy Pierwszy www.pensiunea-manolo.ro/ i drugi za przełęczą prislop carta.ro/cazare-ciocanesti/pensiunea-vladimir/ Naprawdę gorąco polecam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aal Re: rumunia namiot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.13, 08:29 Tylko nie Turistvandi!! Przestrzegam, by się nikt nie naciął. W ub roku w lipcu zajechałem tam ze synem. Mieliśmy mały namiot. Właściciele układni. Dostaliśmy po łyżce gulaszu i dla mnie kieliszek Egri. Śmierdziało!!!!strasznie od rzeki. Rano dostaliśmy po dwa naleśniki i poprosiłem o rachunek. Nigdzie nie było ŻADNEGO cennika. Urocza Pani Marika przyniosła mi na skrawku papieru sumę - było to ok 160EURO. Powtórzyć?? Na innym forum Mark &Buddy wychwalali pod niebiosa gościnność i uroki okolicy. Dałem się nabrać. Tam chyba za wszystko liczyli, za sól na stole, za każdy oddech. W Wenecji nie zapłaciłbym więcej. No cóż smród od rzeki był bezcenny. Aal Odpowiedz Link Zgłoś
niusieek Re: rumunia namiot 12.07.13, 12:50 Chyba 16 euro My płacimy zawsze 10 euro + to co kupimy w barze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aal Re: rumunia namiot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.13, 23:06 Czytam to forum już kilka lat. Ale to mój drugi wpis. 160E!!!! Pani Marika przyniosła papierek z kwotą na tacy. Mam 54lata, jeżdżę po Polsce i po Europie(pod namiot też, ale też 5*hotele mi nie obce) od 16 roku życia. Przepracowałem na kilku kontynentach naście lat, choć Kraków to mój hometown. Dziś na mojej plakietce w pracy jest emblemat Department State of the USA. Więc raczej ćwokiem nie jestem. Ale ten wzrok człowieka, który turystę chce naciąć dobrze znam. To właśnie pani Marika. Dlatego więc piszę. W okolicy jest unikatowy cmentarz z czółnami - i to mną powodowało, by go zobaczyć. Z forum przeczytałem o campingu i miłej atmosferze. I stało się. Pewną pociechą jest wspomnienie małżeństwa Szwedów (ok 65lat) w camperze, którzy tego samego ranka na tej samej tacy też dostali papierek z kwotą. Ich konsternacja, zażenowanie i w końcu zapłacenie było identyczne jak u mnie. Nikt nie lubi być nacięty, choćby go było stać na płacenie nie takich rachunków. Sugeruję moim następcom by poprosili o formalny cennik wszystkiego co tam ma miejsce. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś