Dodaj do ulubionych

Drogi w północnej Rumunii.

07.08.06, 10:34
Proszę o podanie aktualnych informacji o stanie dróg w północnej Rumunii.
Satu Mare-Baia Mare-Sacel-Bistrita-Vatra Dornei-bicaz-Targu neamt-Paltinoasa-
Borsa- Viseu Sus- Sigiet M-Satu Mare, chcę poprostu dobrze zaplanować czasowo
podróż. Interesuje mnie jeszcze odcinek Sovata-Reghin-Bistrita oraz Praid-
Gheorgheni, rok temu czytałam ,że był tam remont i było fatalnie.Dziękuję za
ewentualnie informacje.
Obserwuj wątek
    • laleaua Re: Drogi w północnej Rumunii. 08.08.06, 07:30
      jednym slowem KOSZMARNE. dziura na dziurze... remonty jak trwaja tak trwaly,
      jedzie sie dlugo bo powoli (z koniecznosci) i slalomem miedzy dziurami. nie
      radze jechac w nocy.
      • mgradowski Re: Drogi w północnej Rumunii. 24.08.06, 12:08
        Jechałem tydzien temu z Satu Mare do Suceavy. Remonty, dziury, wszystko trwa
        jak trwało. Ale podobno, jak zrobią, to będzie tak, że hej:)
        • usia1 Re: Drogi w północnej Rumunii. 24.09.06, 11:52
          Właśnie wróciłam z północnej Rumunii, a byłabym już nie pojechała przez te
          opinie o tamtejszych drogach. Pierwszy szok to droga z Satu Mare przez Baia
          Mare i poprzez cały Maramuresz -idealne drogi nawet lokalne między wioskami-
          chciałabym takie w Polsce. Trochę gorzej, to znaczy klejone, ale bez dziur(
          dziury naprawdę sporadyczne, małych odcinkach) na Bukowinie i na trasie z
          Sygietu do granicy przez Negresti Oas. Prawda jest natomiast o remontach dróg w
          okolicach Camplungu i sygnalizacji świetlnej do której Rumuni się nie
          dostosowują. Koszmarna pod tym względem jest też droga z Vatra Dornei przez
          Bistritę i Nasaud do Sacel. Ale generalnie to nie żałuję,że nie przestaszyliśmy
          się tam pojechać. W zeszłym roku byliśmy w Transylwalii i tam jest naprawdę
          więcej gorszych dróg.
          • 2misiekrakow Re: Drogi w północnej Rumunii. 18.10.06, 17:33
            Właśnie wróciłem z północnej Rumunii.
            Z dwóch dróg z Węgier na Bukowinę wybrałbym tę z Satu Mare przez Maramuresz do
            Suczawy. Droga jest krótsza i całkiem dobra od Węgier aż do Przełęczy Przysłop
            (wyjątek to koszmarne oznaczenia, a w zasadzie ich brak w samym Satu Mare, ale
            nawet bez znajomości rumuńskiego można poprosić o pomoc uczynnych taksówkarzy).
            Potem na zjeździe w stronę Kimpulungu Mołdawskiego (i na podjeździe w drugą
            stronę) jest "droga eksperymentalna", tzn. wycinanki z asfaltu - powycinane są
            co kawałek prostokątne dziury, których nie sposób ominąć. Na szczęście nie są
            zbyt głębokie. Potem po wjeździe w Mestecanis na drogę w stronę Suczawy aż do
            samego Kimpulungu są liczne remonty, tzn. fragmenty, gdzie ruch jest jesdym
            pasem na przemian w obu kierunkach. Są tam światła i głębokie dziury, a poza
            tym Rumuni notorycznie wjeżdżają na czerwonym świetle i czasem sa problemy z
            przejechaniem dalej. Stanowczo odradzam tam jazdę po zmroku!!!
            Druga droga na Bukowinę, tj. od Węgier przez Kluż i Bistritę jest dłuższa i
            koszmarnie rozkopana od Bistrity aż do Campulungu (średnia prędkość w praktyce
            to około 40 km/h). Za to droga od granicy węg. do Klużu jest świetna, a nawet
            lepsza od niejednej drogi w Polsce.
            Polecam też drogi na południe od Suczawy w stronę Romana i Jassów - też są
            bardzo dobre.
            I jeszcze jedna uwaga. Uwaga na zwierzęta na rum. drogach, zwłaszcza przez
            zmrokiem jest ich bardzo dużo, nawet na najważniejszych drogach, z drogą nr 1
            włącznie. Lubią niespodziewanie wchodzić na środek drogi i - co zrozumiałe -
            bez uprzedzenia. Z drugiej strony są to często bardzo klimatyczne obrazki -
            warto mieć aparat foto pod ręką.
            Drum bun!
            Paweł

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka