Dodaj do ulubionych

Góry Bihorskie

07.02.07, 20:34
Mam pytanie czy ktos był w Górach Bihorskich w rejonach takich miejscowości
jak Albac, Garda de Susu, Arieseni.
rozwazam wyjazd tam latem i byłbym ciekaw gdzie tam mozna mieszkac, jak
wyglada infrastruktura noclegowa jakosc drug itp. Reklamuje sie sporo
tamtejszych gospodarstw agroturystycznych i oferuje za niewielkie ceny cuda
niewidy. Czy ktos moze mieszkał w takim gospodarstwie lub na kwaterach
prywatnych?
Jak dotrzec do Twierdzy Ponoru i Jaskini Żywego Ognia np. z Garda de Sus bo
bede z osobami ktore iśc dwa dni raczej nie dadzą rady - czy mozna tam jakos
w poblize podjechac samochodem.
wogóle bedze bardzo wdzięczny za wszystki praktyczne informacje zwłaszcza z
doswiadczenia na temat tego regionu.
Z góry dziekuje
Obserwuj wątek
    • north-bert Re: Góry Bihorskie 07.02.07, 22:08
      tu
      www.bezdroza.com/?page=search/effects&phrase=Rumunia&per_page=&browse=1
      oraz tu
      www.bezdroza.com/?page=search/effects&phrase=Rumunia&per_page=&browse=3
      znajdziesz b. dokladne mapy tych gor, na tyle dokladne, ze mozesz wg nich
      spokojnie zaplanowac dojazdy i poszukac miejscowosci z noclegami. Sprawdzilem
      je, sa dokladne i rzetelne. Uwaga, niestety zamokniete rozlaza sie w rekach.
      Terany przepiekne, warto pojechac.
      Pozdrawiam
      Norbert J. Zbróg
      www.njz.pl
    • niemamweny2 Re: Góry Bihorskie 08.02.07, 12:50
      Jak to czasami piszą na murach (niestety też na drzewach i skałach)'tu bylem'.Z
      tego co piszesz to wynika że, chodzi Ci o Padis (polecam stronke w intenecie)-
      Cetatea Ponoruli i Focul Viu (jesli dobrze pamietam pisownie).
      Moje subiektywne impresje (niekoniecznie odpowiadające na Twoje wszystkie
      pytania) poniżej.
      Focul Viu- najmniej ciekawe było dla mnie.Lód był wielce stopniały tego
      lata.Najwieksze wrazenie zrobuło na mnie Cetatea (Cheile) Galbenei (zejść na
      sam dół potoku aż do mostku i potem w górę też prze jaskinkę.

      W pozostałych 'cetateach' też sa przejścia wzdłuż potoków- nie zawsze to jest
      oczywiste na poczatku.
      Dojazd do Padis
      Ja pojechałem se nowym Reno Megan aż do schroniska Poiana Varasoiara.Po drodze
      minąłem kilka aut (w wiekszosci Daci).Kolo mnie przy schronisku stał nowy
      passacik.
      Jechalem od Pietroasa-jazda 20 km zajeła mi 4 godziny - poniewaz drum
      forestiera ma swoją specyfikę (hahaha).Droga od chyba Gilau jest lepsza
      ociupinke- wracałem na strone "klużską" koło sztucznych jezior rzeczywiście
      trudne fragmenty ale dłuższej drogi były krótsze (nie wiem czy to jasne
      hahahaha).Droge wytłumaczył mi Bukaresztańczyk (byla inna niż opis z internetu
      i bezdroży)-skręciłem od strony Padis za leśniczówką w prawo potem wjechałem na
      przełecz z pieknym widokiem na drewnianą zapomnianą przez cywilzację
      wioskę,gdzie ludzie czekali na przyjazd obwoźnego sklepu.O szczególy tej drogi
      lepiej sie jeszcze kogos zapytać, albo zerknąć na mapę (moja pamięć jest
      krótka).
      Jeśli bez auta to myślę że mozna dojść z Pieroasa spokojnie- Czesi tam spotkani
      tak właśnie zrobili (łapać stopa, albo wynając jakieś autko).
      Spanko i nawet szamanko
      Kiedy tam byłem schronisko Padis nie zachęcało,Poiana Varasoraia po drodze do
      Cetatea Radetei (zródeł Somes Cald) było super -40 Lei za 4 osoby (tzn.2
      dzieci) za minidomek pod konie sierpnia- teraz pewnie co najmniej 2 razy
      drożej, można zamówić jedzenie.Czysciutko, wieczorem ciepła woda we wspólnej
      łazience.Namioty oficjalnie tylko w miejscach wyznaczonych (n.p na polanie po
      drodze do (Cetatea Ponoruli- polecam wiekszą pętelkę)koło sklepiku
      spożywczego,albo w Padis ale to za moich czasów to nie bardzo miejsca
      higieniczne i spokojne.Co do spokoju to w porównaniu z Polską czy nawet
      Słowacją - pustki.
      Mapy- Sklep Podróznika, wbrew pozorom też sa praktyczne mapki schematyczne
      ksero do kupienia na miejscu w schroniskach.
      Inne
      Wiele osób poleca też w okolicy jaskinie Usilor, jednocześnie twierdząc że
      jaskinia Scarisoraia jest przreklamowana (w lecie lód drastycznie topnieje).Nie
      byłem tam.
      Mnie się podobała jaskinia Vadu Crisului (za Oradeą w stonę Cluj).Nocleg w Vadu
      Crisului 30-40 lei od osoby (dzieci zniżka)-lato 2006,w prostym ale czystym i
      jedynym pensjonacie kolo stacji kolejowej. Do wejścia do jaskini mozna przejść
      sie albo podjechać 1 stację osobowym (1 rano).
      Wąwóz Turda (Cheile Turzi)- schronisko unego czasu lekko nadszarpniete zębem
      czasu, ale posciel czysta,panie z obsługi miłe, toaleta znosna i ciepła woda
      była w prysznicu (na kempingu były kible maskryczne).Cena w 2003- 40 Lei za
      moją rodzine (czyli analogicznie teraz pewnie 2 razy drożej).
      Wtedy (2003) trafiliśmy na filanca który jak usłyszał naszą mowę to nie chciał
      sprzedać nam biletu!!!!Krajan i to dosłownie - rodzina z Krakowa i Wieliczki,
      ale urodził się w Rumunii bo rodzina posiadała szyby naftowe, były wiezien
      polityczny i dziennikarz- korespondent Wolnej Europy, ratownik gorski- po
      polsku mówi lepiej niż ja.Szacunek.
      I jeszcze ze zjawisk krasowych w okolicy :Cheile Ramet (albo Rimet) z oknem
      skalnym i niedalekim klasztorem ale to za Turdą (Aiud),albo dostęp z doliny
      Aries.
      To tak z pamieci (topografie i nazwy trzeba by sprawdzić).
      Padis- najpiekniejsze moje wakacje (trudno porównywać z skały i góry, ale
      samopas qni na połoninnych łąkach np. w Słowackim raju 'nie najdiosz'.
    • piotr754 Re: Góry Bihorskie 08.02.07, 14:30
      Wielkie dzięki!!! A czy ktos moze wynajmował kwatery w strefie agroturystycznej
      na drodze Stei - Turda?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka