onion68
03.12.07, 11:23
Pojawiło się w ostatnich dniach sporo postów piętnujących Borejków za ich
wysublimowane gusta, niepospolite zainteresowania, rozrywki i sposób spędzania
wolnego czasu. A mnie to od początku w nich ujęło i nadal tak jest.
Parafrazując Triss Merigold, lepiej mieć do czynienia z niepospolitymi niż
pospolitymi. Nie chciałabym, aby pod tym względem się zmienili - niech czytają
ambitne pozycje, niech gadają po łacinie, niech pod żadnym pozorem nie
oglądają "Tańca z gwiazdami"! Dod mam dość na co dzień - prawie że wyglądają z
lodówki ;-)
Kto ze mną?