marajka
19.03.08, 14:52
Witam wszystkich, trafiłam na to formu niedawno, przez przypadek.
Jezycjadę kochałam, potem mój gust wybrał dramaty i powieści
psychologiczne, ale sentyment pozostał, zwłaszcza do "peerelowskich"
części. Jestem dwudziestoletnią studentką prawa.
Szukałam wątku, który poruszyłby ten temat, ale nie znalazłam.
Szerszenie w ogrodzie Górskich. Jak oni mogli tak spokojnie do nich
podchodzić? Gniazda os się usuwa, a oni obojętnie przyjęli fakt, że
koło ich domu żyją sobie szerszenie. Można sobie kochać robaczki,
ale szerszenie są niebezpieczne. I babcia, która twierdzi, że "nic
nie zrobią", jeśli będzie się spokojnym. Do szerszeni wzywa się
straż pożarną, a oni...? Nic! I to mając dzieci!