Dodaj do ulubionych

Mogę podzielić się swoją radością?/OT

11.07.08, 11:30
Muszę się nią z kimś podzielić...Dostałam się na polonistykę! Prawo
zostawiam na bocznym torze, bo nudzi mnie i męczy. Martwią mnie
trochę perspektywy pracy, ale myślę, że coś się dla edytora
znajdzie. Ludzie jak się dowiadują o mojej zmianie studiów robią
wielkie oczy. Mało znana jest im borejkowska filozofia życiowa;)
Obserwuj wątek
    • uccello Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 11.07.08, 11:40
      Marajko! Gratulacje! Raz ,że sie dostałas, a dwa ,ze masz odwag isc
      za własnym nosem i marzeniami, wbrew opinii ogółu.
      • jessy3 Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 11.07.08, 12:14
        Gratulacje od studentki 3. roku polonistyki :) Ja moje studia kocham, pławię się
        w literaturze różnorakiej i daje mi to mnóstwo radości i satysfakcji, czego i
        Tobie życzę :) A te wszystkie gramatyki opisowe, historyczne, stylistyki,
        dialektologie trzeba przejść, przeboleć.
        Jeśli mogę coś doradzić - bądź systematyczna, czy to z tymi gramatykami
        nieszczęsnymi, czy z listą lektur, bo można obudzić się przed egzaminem z takiej
        literatury staropolskiej i stwierdzić, że poezję Kochanowskiego, Morsztyna i
        romans rycerski to zna się doskonale, ale już z rozlicznymi poetami barokowymi,
        prozą Kochanowskiego, Hussowczykiem i jego "Poematem o żubrze" może być problem.
        A od Młodej Polski do literatury współczesnej to już sama rozkosz :)

        Pozdrawiam.
        • ginny22 Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 11.07.08, 12:36
          Hihi :) U mnie jest dokładnie odwrotnie: literatury wszelakie
          (zwłaszcza teorię) przebolałam, a gramatyki, dialektologie i
          leksykografie lały miód na moje serce.
          Acz systematyczność doradzam, jest bezcenna zwłaszcza, gdy się ma
          egzamin z pozytywizmu i Młodej Polski - nie da się tego ogarnąć w
          trzy dni przed egzaminem. Ale osobie, która studiowała prawo, chyba
          mówić tego nie trzeba ;)
          • truscaveczka Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 11.07.08, 12:59
            Ginny, witamy w klubie :) Zasłynęłam na swoim roku z tego, ze z gramatyki
            opisowej nie chciałam 4,5 za samą aktywność tylko oświadczyłam, ze przychodzę na
            egzamin. Przyszłam, weszłam i za samo pojawienie się dostałam 5 do indeksu :D
            Historyczną też uwielbiałam. A dialektologia - miodzio - jeszcze pamiętam
            nagrywanie wywiadu z potwornie zestresowaną babcią koleżanki ;)
            • ginny22 Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 11.07.08, 13:37
              Ha, jak dobrze spotkać językoznawczynię (nie ma co ukrywać, jesteśmy
              w mniejszości)!:)

              > A dialektologia - miodzio - jeszcze pamiętam
              > nagrywanie wywiadu z potwornie zestresowaną babcią koleżanki ;)

              Ty robiłaś z babcią koleżanki, ja - z koleżanką babci ;)
              Fantastyczne doświadczenie. I nawet trochę mi smutno, że
              polonistyczna przygoda kończy mi się za dwa tygodnie...
              • alitzja Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 11.07.08, 14:11
                Ja też jestem językoznawczynią:-)
                Lubiłam teorię literatury, gramatykę opisową, językoznawstwo -
                właściwie wszystko, co było w jakichś sposób uporządkowane i
                usystematyzowane. Za literaturą aż tak nie przepadam, zwłaszcza za
                poezją. Albo może inaczej: lubię czytać poezję dla siebie, ale nie
                lubię jej uczyć (a jestem nauczycielką i podziwiam verte, że rzuciła
                ten zawód, bo ja bym chciała, ale się boję).
                • anutek115 Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 11.07.08, 15:34
                  alitzja napisała:

                  (a jestem nauczycielką i podziwiam verte, że rzuciła
                  > ten zawód, bo ja bym chciała, ale się boję).

                  O, dokładnie jak ja! Też podziwiam Verte! Też bym chciała, też się boję, i w
                  dodatku naprawdę nie mam pojęcia, co mogłabym robic innego, bo wydaje mi się, że
                  ja nic nie umiem...
            • jessy3 Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 11.07.08, 15:00
              Uhuhu, u mnie z prof. Dunajem takie rzeczy z gramatyką opisową to nierealny,
              mistyczny sen (Słowackiego ;))Trzeba było się cały rok ostro przykładać, a
              egzamin - pogrom (ja na szczęście problemów z zawiłościami
              morfologiczno-składniowymi nie miałam).
              • jessy3 Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 11.07.08, 15:02
                Ten mój powyższy post dotyczy truscaveczki, tylko cytować porządnie nie potrafię.
                • meg_mag Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 11.07.08, 16:14
                  tez zdawalam u Dunaja:), nie bylo zbyt kolorowo, bo ja tylko teorie literatury
                  lubie:)
                  gratulacje dla kolezanki za wiernosc sobie!!!
        • marajka Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 11.07.08, 14:16
          Mówisz to Marajce, która przed egzaminem z konstytucyjnego obudziła
          się z ręką w nocniku. Z pomocą Bożą zdała na 4,5 ale więcej do tego
          nie dopuści. Dzięki za słowa otuchy, bo jak słyszę o bezrobociu, nie
          mam sił tłumaczyć, że po prawie też nieraz trzeba do UK lecieć.
    • ginny22 Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 11.07.08, 12:12
      Gratuluję i witam narybek polonistyczny :)
      A o pracę się nie martw, w branży redaktorskiej jest pod tym
      względem nieźle.
      • marajka Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 11.07.08, 14:17
        Jeszcze raz dzięki. To trochę trudny okres-nowe miasto, nowa
        uczelnia i mam nadzieję-nowe wyznanie. Ale na szczęście najlepsi
        przyjaciele na miejscu!
    • tygrys2112 Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 11.07.08, 15:17
      gratulacje! :)
      Najwazniejsze, ze studiujesz to, co jest Twoja pasja.
    • anutek115 Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 11.07.08, 15:29
      No, ja się nie będe dziwować, że porzuciłaś prawo... Studiować kupę lat coś,
      czego się nie lubi z perspektywą wykonywania o wiele więcej lat pracy, która cię
      nie pociąga... naprawde sa ludzie, którzy ci się dziwią?
      Ja gratuluję i życzę powodzenia!
      • marajka Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 11.07.08, 15:39
        A, nie porzuciłam:)Skończę zaocznie. Tyle się już napracowałam,
        pieniędzy też trochę poszł0-szkoda zaprzepaścić.
        • anutek115 Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 11.07.08, 15:47
          A, to podziwiam tym bardziej i życzę powodzenia podwójnie :-))).
    • mankencja Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 11.07.08, 16:33
      a ja dostalam sie na komoparatystyke literacka, wiec chlone wasze
      posty z wielkim zaciekawieniem i lekkim przerazeniem... i waham sie,
      czy jednak nie powinnam isc na romanistyke (bo hiszpania hiszpnią,
      ale coś rezerwowo w polsce trzeba miec, poza tym coraz mniej mi sie
      chce wyjezdzc)
      • marajka Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 11.07.08, 17:27
        A co Cię tak przeraziło? Nigdzie nie padło chyba słowo o staro-
        cerkiewno-słowiańskim;)?
        • mankencja Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 11.07.08, 17:48
          ja lubie sie ucyc jezykow, wiec to akurat mnie nie rusza
          • metwoh Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 12.07.08, 14:20
            No to za 5 lat w szkole. A polonista -najbardziej się napracuje. Ile
            wynosi pensja stażysty -szkooooda gadać. Chyba lepije jednak zostać
            adwokatem. Ale twój wybór. Mój syn złożył na prawo.
            • marajka Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 12.07.08, 15:36
              Między złożeniem na prawo, a skończeniem prawa, byciem adwokatem i
              zarabianiem jako adwokat jeszcze dłuuuga droga. Powodzenia mu życzę
              i cierpliwości. Ja nie mam zamiaru skończyć w szkole. Co najwyżej,
              na uniwersytecie.
            • ginny22 Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 12.07.08, 16:25
              Polonistyka poza specjalizacją nauczycielską oferuje też kilka
              innych, dających szansę pracy mniej frustrujących, lepiej płatnych i
              (w moim odczuciu) o niebo bardziej rozwojowych niż nauczanie
              nieletnich. To tak na wypadek, gdybyś nie wiedział ;)
              • metwoh Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 13.07.08, 18:16
                Jasne. W Warszawie, w paru wielkich miastach. Ale 90% trafia do
                szkoły. Bo w lokalnej prasie płacą tyle, że po paru latach
                redaktorzy jednak zostają nauczycielami. Ale może poczuli powołanie,
                nie wiem, nie pytałem.
                • ginny22 Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 13.07.08, 19:44
                  No tak, racja. Pisałam z perspektywy Warszawy :) BTW ja, choćbym
                  poczuła powołanie (w co jakoś wątpię), nauczycielką nie będę, bo
                  stosownej specjalizacji nie robiłam, tylko edytorską.
                • marajka Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 13.07.08, 20:09
                  Tak jak jest i z prawem. Miałam niedawno spotkanie z
                  przewodnioczącym Okręgowej Izby Adwokackiej w Rzeszowie. Powiedział,
                  że jeśli chodzi o adwokaturę, horrendalne zarobki są głównie w
                  Warszawie, że z aplikacją nie ma takiego problemu jak z późniejszą
                  pracą- niekoniecznie zechce cię kancelaria, a sam nie otworzysz, bo
                  nie będzie cię stać, mówił, że młodzi adwokaci często rezygnują z
                  zawodu. Na pocieszenie powiedział nam- coś się musi zmienić. Ja mam
                  nadzieję, być w tych 10%. Mam w rodzinie 4 polonistki: dziennikarkę
                  radiową, pracownicę banku, teatrologa i nauczycielkę.
        • ginny22 Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 12.07.08, 16:27
          Na UW obowiązkowy SCS zniesiono rok przed moim przyjściem na studia.
          Niespecjalnie się zmartwiłam ;)
          • marajka Re: Mogę podzielić się swoją radością?/OT 13.07.08, 17:39
            A ja będę studentką AP Kraków. Na UJ na edytorstwo miałam marne
            szanse, a inne miasto nie wchodzi w grę, bo na URz mam prawo. Nie
            wiem jaką opinię ma tamtejsza polonistyka, bo AP to taka gorsza
            siostra UJ.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka