Dodaj do ulubionych

Rogale świętomarcińskie

11.11.08, 11:33
Dziś nie tylko rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości, ale także imieniny ulicy św. Marcin w Poznaniu. Poznaniacy świętują, jedzą świętomarcińskie rogale... Uważam, że to bardzo fajna tradycja i chętnie przeczytałabym o niej w "Jeżycjadzie". A wy?
Obserwuj wątek
    • veranillo Re: Rogale świętomarcińskie 11.11.08, 11:55
      Wydaje mi się to bardzo sympatyczną tradycją. Chciałabym kiedyś znaleźć się w
      Poznaniu w tym czasie i - rzecz jasna - spróbować tych słynnych rogali :)
      • dakota77 Re: Rogale świętomarcińskie 11.11.08, 12:05
        Rogali mozna sprobowac nie tylko w Poznaniu:-). Ja kupuje je bez problemu w
        Warszawie- Piotr i Pawel, sklep pochodzacy z Poznania, ma je w swojej ofercie w
        listopadzie:-). Pysznosci!
        • jamniczysko Re: Rogale świętomarcińskie 11.11.08, 14:56
          I też ważą każdy po pół kilo? Bo te, które przywożę z ciastkarni na
          dworcu w Poznaniu, i owszem.
          • dakota77 Re: Rogale świętomarcińskie 11.11.08, 15:00
            Sa ogromne, zjadam najwyzej polowe za jednym zamachem, a i to z trudem:-)
            • jamniczysko Re: Rogale świętomarcińskie 11.11.08, 16:43
              U mnie też cała rodzina się jednym rogalem z Poznania najada.
              Miejscowi cukiernicy wytwarzają w porywach też pyszne, ale dużo
              mniejsze. A delikatesów "Piotr i Paweł", w "Żabie" raczej obojętnym
              tonem wspomnianych, w moich stronach nie ma...
    • mamapodziomka Re: Rogale świętomarcińskie 11.11.08, 11:57
      W Niemczech sw. Marcin to bardzo wazne swieto, wczoraj obchodzilismy je w
      kosciele, dzisiaj w szkole u mlodej.

      Dzieci robia lampiony, z ktorymi wedruje sie ciemnymi ulicami az do wielkiego
      ogniska. Zanim rozpocznie sie pochod odgrywana jest scena ze sw. Marcinem
      dzielacym sie plaszczem z zebrakiem, a potem za tym sw. Marcinem na koniu
      wedruja dzieci z lampionami i orkiestra. Przy ognisku rozdawane sa rogale,
      ktorymi trzeba sie podzielic (ufff, w tym roku juz nie trzeba bylo mlodej pol
      godziny przekonywac, zeby sie podzielila, hihi). To chyba moje ulubione
      "niemieckie" swieto, ma fantastyczna atmosfere i takie przedswiateczne
      przeslanie. No i oczywiscie jest uwielbiane przez dzieci ;)

      A o poznanskich tradycjach bym oczywiscie bardzo chetnie poczytala w Jezycjadzie.
      • veranillo Re: Rogale świętomarcińskie 11.11.08, 15:10
        Właśnie, mnie w Jeżycjadzie też brakuje opisu takich właśnie prawdziwie
        poznańskich tradycji. Jest właściwie tylko wzmiankowane parę słów o słynnych
        porządkach w wykonaniu Tosi i wicedyrektor Dąbek-Nowackiej, o Gwiazdorze... i
        tyle mi przychodzi do głowy. Nie znam dobrze tego miasta, a każde ma przecież
        jakieś swoje, unikalne atrakcje, czy ciekawe miejsca. Tymczasem my ciągle
        kręcimy się w obrębie Roosevelta, Teatralki, czasami Parku Sołackiego. Miło
        byłoby, gdyby kiedyś akcja którejś z powieści toczyła się np. w dniu św.
        Marcina, jak Noelki w Wigilię :)
        • jamniczysko Re: Rogale świętomarcińskie 11.11.08, 16:46
          W "Kalamburce" trochę tego jest. Wielkanocny baranek z pobocznymi
          akcesoriami kupiony na Rynku Jeżyckim, i chyba nawet (ale tego nie
          jestem pewna) "pańska skórka" z tegoż rynku...
          • the_dzidka Re: Rogale świętomarcińskie 12.11.08, 08:01
            Akurat pańska skórka jest w Poznaniu mało popularna. Ja dopiero w
            Warszawie zobaczyłam, co to jest :)
            • senseeko Re: Rogale świętomarcińskie 12.11.08, 13:16
              the_dzidka napisała:

              > Akurat pańska skórka jest w Poznaniu mało popularna. Ja dopiero w
              > Warszawie zobaczyłam, co to jest :)
              >
              A co to jest?
              • ding_yun pańska skórka 12.11.08, 15:46

                senseeko napisała:

                > the_dzidka napisała:
                >
                > > Akurat pańska skórka jest w Poznaniu mało popularna. Ja dopiero w
                > > Warszawie zobaczyłam, co to jest :)
                > >
                > A co to jest?

                Siedlisko salmonelli :P
                • ready4freddy Re: pańska skórka 12.11.08, 16:30
                  kojarzy mi sie jakos obrzydliwie... bynajmniej nie przez te salmonelle :O
                  swoja droga dzisiaj moja kolezanka wyrazala swe ogromne zdziwienie, jako ze
                  kiedys rozmawialismy o robieniu tiramisu i stwierdzilem, ze jakos sie do tego
                  nie pale (chociaz bardzo ten deser lubie). bojam sie robic cos samodzielnie,
                  kiedy w gre wchodza kombinacje "surowe jajka + pozostawianie w lodowce" etc.
                  tak czy inaczej dzis opowiadalem o pysznym chicken-tikka-costam ze sloika, ale
                  nie zadnego uncle bena, tylko jakiejs indyjskiej firmy, i stad wlasnie
                  zdziwienie - ze niby surowego jajka nie chce, ale obce kulturowo kultury
                  bakterii, ktore moglyby siedziec w sloiku, to zjadlem :)
      • tygrys2112 Re: Rogale świętomarcińskie 12.11.08, 09:07
        W Poznaniu też jest zawsze uroczysty pochód Św. Marcina. Kończy się
        on jednak tym, że Prezydent Miasta wręcza świętemu Marcinowi klucze.
        A tradycja rogali świętomarcińskich wywodzi się właśnie z idei
        dzielenia się z innymi. Dla zainteresowanych
        www.tutej.pl/cms.php?i=2772
    • carlissima Re: Poznan listopadowy 11.11.08, 17:02
      Witajcie!
      A ja wlasnie wrocilam z Poznania i zwiedzalam, i jadlam rogale :) Tez dziwi
      mnie, ze bohaterowie ksiazek MM sa tak bardzo z Jezyc, a tak malo z Poznania.
      Wszak miasto jest urocze i fajnie byloby zobaczyc ich w jakiejs nowej scenerii-
      chocby na Rynku.
      Tak w ogole, to zdziwilam sie, ze Poznan jest taki ladny- zdalam sobie sprawe z
      tego, ze to, co opisuje pani Malgorzata tchnie straszna szaroscia. Poczatkowe
      ksiazki serii oddaja przygnebiajacego ducha PRL, a w nowszych ubolewa sie nad
      upadkiem obyczajow.
      Kiedy usiluje sobie przypomniec jakies okreslenia Poznania pochodzace z
      Jezycjady, to do glowy przychodzi mi wlasnie to, ze szary, brudny i brzydki.
      Pewnie oczy rozentuzjazmowanej turystki tworza obraz inny niz oczy wieloletnich
      mieszkancow, ale bardzo, bardzo sposobalo mi sie to miasto :)
      • ding_yun Re: Poznan listopadowy 12.11.08, 00:02
        Myślę, że MM opisuje Poznań w taki sposób, że nie stara się
        zatuszować jego wad, ale jednocześnie wydaje mi się, że lubi to
        miasto. Gdyby rozwodziła się nad jego urokami, na pewno padłyby
        zarzuty, że jej opisy nie oddają faktycznego stanu rzeczy.
    • jhbsk Re: Rogale świętomarcińskie 11.11.08, 18:31
      Rogale są rewelacyjne. Kiedyś mieszkałam trochę w Poznaniu, akurat był początek
      listopada. Jadłam je z przyjemnością.
    • anhes Re: Rogale świętomarcińskie 11.11.08, 22:06
      byłam w sobote w pozku i sobie tez kilogram rogali nabyłam ;-)
    • lunatica Ha! 12.11.08, 01:05
      A ja dziś wpadłam na bloga Komarki i wyjść nie mogę <LOL> takie rogale! Zresztą
      same popatrzcie
      everycakeyoubake.blogspot.com/2008/11/rogale-marciskie.html Problem w
      tym, że same się nie zrobią :-(
    • tygrys2112 Re: Rogale świętomarcińskie 12.11.08, 09:00
      zawsze dziwię się, że do tej pory nie została wspomniana w
      Jeżycjadzie nawet słowem.
      • senseeko Re: Rogale świętomarcińskie 12.11.08, 13:26
        A czy którakolwiek część Jeżycjady toczy się w okolicach 11 listopada?
        No bo trudno opisywać rogale latem. Wtedy o nich się nawet nie pamięta,
        przynajmniej ja nie pamiętam, choć lubię. Nie da się też opisać ich wiosną, bo
        myślami się jest przy wielkanocnych wypiekach ani zimą kiedy króluje piernik,
        makowiec i inne okołochoinkowe pyszności.
        Ja o istnieniu rogali przypominam sobie dopiero w okolicach Wszystkich św.
        W tym roku postanowiłam zrobić eksperyment i kupowałam po jednym rogalu od
        różnych producentów (nie w tym samym czasie, tylko stopniowo - jednego dnia u
        Kandulskiego, innego z Wysogotowa itd)
        Rogale są potwornie drogie, jeden kosztuje ok 6-7zł a nie zawsze to się
        przekłada na wielkość.
        O dziwo ten od Kandulskiego choć wielki i ciężki wydał mi się "rogalem
        czymgozjadł-czymgoniezjadł". Smaczny był, ale po zjedzeniu ostatniego kęsa
        człowiek natychmiast zapominał smak.
        Niezłe były z piekarni z Wysogotowa, niezłe zwłaszcza z racji ceny, bo jeden
        wypadał po 4,50 a IMHO smaczniejsze niż od Kandulskiego, ale jednak (uwaga
        reklama, ale mi nie płacą) najsmaczniejsze jak co roku (przynajmniej na moje
        podniebienie) okazały się te z Elity.
        Moze dlatego, że są z dodatkiem skórki pomarańczowej, która bardzo dobrze mi się
        komponuje z makiem.
        A jakie są Wasze preferencje?

        (W zeszłym roku jadłam z Fawora, ale jak na mój gust, to było nieporozumienie)
    • filifionka-listopadowa Re: Rogale świętomarcińskie 12.11.08, 14:35
      Zgodnie ze sugestią Głosu Wielkopolskiego postawiłam na cukiernie H.
      Piskorskiej. Pycha,pycha po wielokroć. Głos przeprowadził subiektywny ranking
      rogali i Piskorscy zajęli chlubne pierwsze miejsce.
      Potem miałam okazje porównać to z rogalami z Piotra i Pawła... i były mi raczej
      obojętne.
      • senseeko Re: Rogale świętomarcińskie 12.11.08, 15:32
        A gdzie można te od H.Piskorskiej dostać? Bo nigdy jeszcze nie próbowałam.
        • filifionka-listopadowa Re: Rogale świętomarcińskie H.Piskorska 16.11.08, 09:59
          Cukiernia H.Piskorska
          0 61 843 62 90
          60-501, Poznań, Kraszewskiego 5
          poniedziałek - piątek: 7-19
          sobota: 7-17
          niedziela: 8-15

          Ale mają też fille w kilku miejscach np. w Starym Browarze, w starej części w
          kawiarni sprzedają ich ciasta (kawiarnia Wiedeńska). Polecam tort orzechowy oraz
          na piętrze -1 jest ich mały sklepik.
      • dakota77 Re: Rogale świętomarcińskie 12.11.08, 15:36
        Ja jestem skazana na Piotra i Pawla, wiec nie narzekam;-)
        • kanga_roo Re: Rogale świętomarcińskie 12.11.08, 16:46
          ale w Poznaniu w P&P można kupić rogale od wielu producentów. sama
          tak robię, a moje ulubione są z Elite: orzechy włoskie, a nie
          orzeszki ziemne, dużo nadzienia i delikatne ciasto. mmmm...
          • senseeko Re: Rogale świętomarcińskie 12.11.08, 16:52
            kanga_roo napisała:

            > ale w Poznaniu w P&P można kupić rogale od wielu producentów. sama
            > tak robię, a moje ulubione są z Elite: orzechy włoskie, a nie
            > orzeszki ziemne, dużo nadzienia i delikatne ciasto. mmmm...

            O tak! Rogale marcińskie z orzeszkami ziemnymi to nieporozumienie. Profanacja wręcz.
            Te z Elite mnie też najbardziej przypadają do gustu, jak już pisałam wcześniej, ale ciekawa jestem tych od Piskorskiej. Ja w ogóle nie znam tej cukierni. Gdzie oni się mieszczą?
    • minerwamcg Re: Rogale świętomarcińskie 14.11.08, 16:59
      Teściowa czasem jeżdża przez Poznań i nam przywozi :) Stąd je znam -
      naprawdę są pyszne. Mówicie, że w Piotrze i Pawle można je dostać
      poza Poznaniem?..
      • dakota77 Re: Rogale świętomarcińskie 15.11.08, 15:25
        Mozna, mozna, i to pyszne:-)
    • nessie-jp Re: Rogale świętomarcińskie 15.11.08, 18:14
      No wiecie co! Jak to - w Jeżycjadzie nic o rogalach nie ma? Przecież to
      niemożliwe! To skąd ja, u licha, wiedziałam o tych rogalach? Całe życie byłam
      przekonana, że właśnie z Jeżycjady! Poznania w inny sposób wcale nie znam, tylko
      przez pryzmat tych książek
      • anutek115 Re: Rogale świętomarcińskie 16.11.08, 13:07
        Stawiam na to, że usłyszałaś o tym w środkach masowego przekazu :-). Ze mną tak
        było - pierwszy raz usłyszałam o nich w "Wydarzeniach" czy innych "Faktach" - od
        jakiegos czasu poza wiadomościami z kraju i ze swiata podają tam ciekawostki
        typu "a to andrzejkowy zwyczaj z okolic Podlasia", ani chybi w celu ocieplenia
        wizerunku.
        Może mi umknęło, ale rogale w Jeżycjadzie nie są wspomniane nawet słowem.
    • anyca Re: Rogale świętomarcińskie 16.11.08, 00:03
      Najlepsze rogale są z takiej mini cukierni o nazwie "Słodki kącik". Smak niesamowity, a do tego w Imieniny Ulicy dostarczane są prosto z pieca, co znaczy, że można kupić je ciepłe. Niebo w gębie! Oczywiście trzeba wystać swoje w kolejce, minimum godzinę, ale to też ma swój urok. Ludzie są wyjątkowo grzeczni i przyjaźnie nastawieni. W tym roku stojąc w kolejce po rogale oglądałam pochód świętomarciński.
    • kaoru-no-kimi Re: Rogale świętomarcińskie 16.11.08, 11:24
      A rogale są pyszne :) Moja mama jest z Poznania i czasem kupuje, ale twierdzi,
      że w Warszawie nigdzie się dobrych nie dostanie ;)
    • kawka74 Re: Rogale świętomarcińskie 16.11.08, 13:10
      Jadłam rogale w Poznaniu - szczerze mówiąc nie smakowały mi zupełnie. Za słodkie.
      A rogali w Jeżycjadzie doczekamy się pewnie wtedy, kiedy Laura zaśpiewa 11
      listopada na szkolnej akademii ku czci, a potem pójdzie na rogaliki dla poprawy
      nastroju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka