wodnik33 01.05.19, 10:28 Maj rozpoczyna od chłodu i zachmurzenia ale deszcze są konieczne. U nas w domu lekko grzeją i jest przyjemnie. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
haha30 Re: A majówka? 01.05.19, 22:29 Poczatek Maja , a w tym roku i poprzedzajace go dni to (niestety) koniec (na ca:. 4-mce) mojego "mazurskiego Eldorado". Jak wnosze (z TV "opowiesci" ) o pogodzie deszcze padaly, padaja lub beda padac ale na Mazurach - NIE (ani kropli od ponad 6-ciu tygodni! a praktycznie: od marca ) wiec nawet jak "Ktos" planowal spedzic "majowke" gdzie indziej to .... przyjechal na Mazury. To tez okres kiedy (tradycyjnie) "zeglarze i motorowodniacy" sciagaja swoje lodki (te ktore na Mazurach nie zimuja) a, przy okazji, kilka dni z zabrana okazyjnie rodzinka tez mozna spedzic na "zakrapianym grillu". Nikomu nie zaluje wypoczynku i zwiazanych z nim "uciech" a tubylcom dochodu z prowadzonych przez Nich "interesow", ale hmmm.... (dla mnie) to okres pewnego rodzaju udreki bo: (nieraz) musze zrobic zakupy a znalezienie miejsca do zaparkowania przed sklepami to (teraz) marzenie. Rozumiem weekendowo-urlopowe zabawy i "zespolowe" grillowanie tym lepsze czym pozniej "w noc" ale darcie mordy i "muzyka" tez przy okazji na tych samych zasadach: czym pozniej tym glosniej!. Mieszkam nad jeziorem (to "luksus" od wrzesnia do maja - fakt) ale 50 m. od mojej dzialki jest (nad tym jeziorem) "park przyczep i camperow" ktorych posiadacze teraz weekendowo"a za miesiac "urlopowo" daja "czadu" na calego (tzn.: ile producent sprzetu naglasniajacego dal mocy!) a ja, hmm... jetem wyjatkowym "milosnikiem" muzyki typu disco polo! Goscie biznesu Campingowo/hotelowo/restauracyjnego (150 m w "druga strone" ale poglos nad jeziorem "niesie"!) tez staraja sie w tej konkurencji w niczym nie ustepowac moim "blizszym sasiadom,- wiec mam "stereo" Poruszanie sie "na kolach" (drogami) tez jest mocno niebezpieczne bo do tutejszych "rajdowcow i wyscigowcow" (wyjatkowe nasycenie starymi autami BMW (=Bolidy Mlodziezy Wiejskiej) dobyli "ci z Miasta" ktorzy (raczej) maja drobne problemy z wytrzezwieniem po pozno-nocnych "balangach" . No to ja p..... ,- na reszte tej "majowki" jade do Stolicy bo tam (ponoc) spokojnie, cicho i przyjemnie,- szalenstwo wyjechalo "na Mazury" pozdr.,- Odpowiedz Link
warum Re: A majówka? 10.05.19, 17:47 Serdecznie pozdrawiam Milczacy Ulubiency. Jestem wykonczona, tym co tak "sprytnie" i zupelnie bez "zabezpieczenia"/sil i srodkow/ sobie kiedys zaplanowalam , przy udziale- innych, zrobic wM. Ledwie zyje fizycznie, i nie mam w ogole powera, nawet pisac( Ani tym bardziej komentowac. Moze to i dobrze? Fakt, ze w glowie mam teraz absolutna pustke, to jednak korzysc. Jeszcze z tydzien i ogarne z grubsza, ale uporzadkowanie tego co chaotycznie wymieszane/ chociaz tematycznie "kupkami"/, zajmie mi z miesiac, albo i pol roku, bo mam juz tak dosc tego remontu /w 2 msc jednoczesnie /, ze zapal mam pod kreska, na nastepne 30 lat. Wazne, ze mam rtv i komputer wiec mam odskocznie. Z + "cos sie dzieje"//, z - " koszty sa co najmniej 2x wieksze, przez rozne "niespodziewane" koniecznosci//. Ale z +" prawie wszystko idzie zgodnie z moim harmonogramem. Z - Odpowiedz Link
warum Re: A majówka? 16.05.19, 17:02 Maj od poniedzialku podnosi temperature Bylo w poniedzialek rano +4,5'C, dzis po poludniu -prawie +17'C. Niestety b. pochmurno, ale nie pada. Z niesmialych + - chyba zdjeli zapory na mojej dojazdowce, bo dzis wyjezdzalam z pracy calkiem normalnie, a na tzw. moim T byly tylko 3-4 auta. Niestety swiatla sie dalej nie swieca, ale przynajmniej wracac bede szybciej. Jestem potwornie zmeczona fizycznie / pesel sie przypomnial i stawy/, ale meble od wczoraj wieczor na starych miejscach, a reszta ..... poczeka. Sedecznie pozdrawiam Ulubiency. Odpowiedz Link
warum Re: A majówka? 19.05.19, 12:45 Serdecznie pozdrawiam Ulubiency. Wczoraj pojechalam skoro swit ponapawac sie urokami zywej przyrody. Wrocilam eksprespowo wypoczeta / umyslowo/, zrobilam pieszo troche km/ i to czuje/ , nacieszylam uszy bloga cisza i nawdychalam sie czystego powietrza. Zdjecie z gat. co nowego, dolacze, za moment. Odpowiedz Link
warum Re: A majówka? 19.05.19, 13:05 Napis mnie zaskoczyl... Ale ... brawo dla pomyslodawcow / ci, ktorzy pojechali pod te gore mieli wspanialy widok - za siebie, i okazje do zrobienia selfie. Zapieralam sie, ze nie bedzie tu reklamy , ale ... ciut dalej na gorze, jest punkt widokowy, i wczoraj dotarla tam nawet ekipa ze stolicy - na rowerach/ troche wspomagana autokarem na trasie, ale .... sa rozne wariany czynnego wypoczynku, jak zdrowie i czas pozwala, no i co chce sie poczuc= doswiadczyc. Nic, tylko sie ruszyc. /ja na razie robie ... regeneracyjna przerwe ale warto bylo! / Nie jestem zadna turystka, moim oknem na swiat dalej pozostaje internet, ale- taki odskok dobrze robi na umysl. Glowa nie boli. Odpowiedz Link
haha30 Re: A majówka? 24.05.19, 12:15 Z Twoich wpisow, Droga Warum, wywnioskowalem iz zajmowalas sie nie tylko rowerowymi wycieczkami ale i odnowa/remontem/zmianami w mieszkaniu. Ja, od 3-ch lat, nie zajmuje sie niczym innym wiec hmmm.... nie dziwota iz sam temat i koncowy efekt t.zn.: Twoje zadowolenie (lub "nie") z przeprowadzonych zmian mocno mnie interesuje Napisz "cos"na ten temat - prosze. Podziwiam iz (jeszcze) Masz chec na wycieczki i przyjemnosci. Ja,- "zapomnialem" praktycznie iz mogl bym poplywac na lodce, "pojezdzic" na rowerze czy w ogole bardziej udzielac sie "towarzysko". Odkad jestem emerytem "raptownie"przestalem miec na cokolwiek czas a czesto i ochote, a i tak nie moge (czasowo) dogonic terminow tego co sobie zaplanowalem . Mieszkanie na Wsi a szczegolnie takiej jak my,- "odcietej od Swiata" ma tez swoje upierdliwosci bo.... czlowiek w sytuacjach "kryzysowych" zdany jest (praktycznie} wylacznie na siebie samego a jakies "dobiazgi" (w cywilizowanych warunkach) to "w puszczy" czesto urastaja do wymiarow sporego problemu. Drobne klopoty ... z autem "zmusily" nas do zakupu drugiego samochodu czyli powrot do stanu "przedemerytalnego" kiedy (w warunkach miejskich) bylo to wygodne i bylo nas na to "stac" . Teraz to komfort "niezaleznosci" od pomocy ( Przyjaciol czy znajomych) ale i brutalny fakt iz "odkladamy" inne, konieczne wydatki (ogrod, wykonczenie tarasow itp.) na jakas "nieokreslona" przyszlosc,- dla mnie to mocno "wku.... jace" Dobrze chociaz, ze ostatnio czesto padajace deszcze doprowadzily do stanu pelnej "zielonosci" otoczenia co (mnie) szczegolnie cieszy ale i zmusza do (co najmniej) cotygodniowego koszenia "trawy/zielska" - u mnie "drobiazg" - kilka godzin "roboty" (ca: 1.000 m.kw) bo nie mam kosiarki "traktorka" tylko zwykla za ktora trzeba chodzic . "Polityka" obecnie rzadzacych tez doprowadza mnie do rozpaczy. Nie mam zadnych profitow z tego przedwyborczego "przekupstwa" ani (niby) "programow socjalnych" obecnej wladzy, ale rozumiem iz, dla czesci Wyborcow, sa one "przekonujace" )). Ale zwiazana z tym "propaganda"tak chamska i prymitywna - az mna "trzesie" . Nie raz mysle: Boze,- czemu mnie umiesciles w spoleczenstwie takiej kretynsko/prymitywnej spolecznosci - wrrr.... Eeeech... pozdr.,- Odpowiedz Link
warum Re: A majówka? 24.05.19, 19:34 Pozwol PopayE., ze teraz sie tylko monotematycznie odezwe, ale... musze zlapac faze, a w tym jestem najlepsza rano. i pewnie w przyszlym tyg. sie rozpisze. I o remoncie i o pieszej 16 km wedrowce, i o Himalajach dla porownania, i o psach z zalanego schroniska i o DT kontra Chinczycy i wiele innych... Ale od konca zaczne, Twojego wpisu- to " nasze spoleczenstwo", to zaden wybryk natury, to sprytne, zaradne i cwane ludki, ktore, przystosowuja sie do okolicznosci - wladza placi, to korzystaja. To systemowe przystosowanie. A, ze wladza placi naszymi pieneidzmi, to... nieistotne, wazne, ze cos sie dostaje - za nic. Ot i cala filozofia polskiej "zaradnosci"/ i specow od "polityki"/. To skutek, bo u wladzy wciaz sa spece od "marketingu" i "socjotechniki"- za panstwowe ! pieniadze. Rzecz w tym, ze naprawde "wygranych" jest scisla garstka przy preziu, a reszta to zwerbowani " zolnierze", ktorzy nawet nie maja odwagi , powiedziec samemu sobie, ze to grube oszustwo. Jak odszukam - wkleje b. trafne i dosc krotkie podsumowanie- nieznanego mi forumowicza. Preziowi z lekka swiat zawirowal - po internetowej fali -reakcji na film braci Sekielskich, no i ujawnieniu mega inwestycji PR w tzw. RODO / Rodzinne ogrodki dzialkowe kupowane za bezcen , szeptana okazja? ale we wlasciwym miejscu... bo z potencjalem wzrostu !/ i nagle... Program partii programem narodu, a tu... zonk, narod nie klaszcze? Noz, czemu? Rozdalem wszystko, ba ,nawet obiecalem wiecej! I lud tego nie kupuje w ciemno? Przejasnial pod kopula? czy to znowu spisek przeciwko mnie? A to tylko wiatr historii.... mam nadzieje. Jak juz "wuc" zaczal na ostatniej prostej przedwyborczej - rzucac jakimis 2 % i porownywac PKB PL i sasiada z zachodu, to nawet ja nadsluchiwalam -a coz mu sie stalo? ze przeszedl do tak oderwanych od powodzi "konkretow", stracil potencjal ideowych "argumentow"? Toz prezio gadal jakby bral eksternistyczny kurs ekonomii u prof. Leszka Balcerowicza/ chcial wygladac,ze wie o czym mowia inni?/. Strasznie duzo sie dzialo, dzieje, tyle chcialabym skomentowac, albo zaznaczyc,zeby nie umklo, ale i ja stracilam moc ale juz nie musze sie spieszyc, wiec... co sie odwlecze to nie uciecze.Moze nie zapomne? To jeszcze na deser/ albo na podniesienie cisnienia? "rasowa" prasowka z onet.pl. Tak ckliwa, ze na pocieszenie trzeba dac zrobic sobie selfie, i jakies miejsce na liscie....a niech sie odkuje! Toz,,,, narod za to za'placi. wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/grzeczna-i-posluszna-niezwykla-historia-dzialaczki-pis-z-mafia-w-tle/zskvv30?utm_source=wiadomosci.onet.pl_viasg_wiadomosci&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2 Odpowiedz Link
warum Re: A majówka? 26.05.19, 10:29 Niedziela jeszcze sloneczna i od wczoraj bardzo ciepla. Moze to prawidlowe? a ja juz zapomnialam co to normalnosc? Na kasztanach juz przekwitly kwiatki i peno ich wszedzie. Od 2-och popoludni wracam trasa "w trakcie odbiorow", ale jacys dobrzy ludzie odstawili zapory i ... wracm 1/2 drogi blyskiem! / mam nadzieje,ze nie dostane "zbiorczego rachunku" do zaplacenia - za uzytkowanie bez pozwolenia? Skoro nawet samowole budowlane podlegac maja ministerialnej amnestii O tym co mialam, napisze, ale wciaz jestem w trakcie porzadkowania wiec musze naprawde sie ogarnac, a miejsca nie maza to gratow przybylo. Ja po prostu nie potrafie wyrzucac rzeczy, ktore maja dla mnie wartosc/ sentymentalna/, i tylko koniecznosc mnie zmusza. A przymusu nie mam, mam tylko za malo miejsca(( Po mnie orzelek zamowic bedzie musial kontener. Ale poki co , ja tu rzadze Wczoraj ugrzezlam kolejny raz w makulaturze. I trafilam na Albumy fotograficzne. Spoko, nie prywatne tylko ksiazkowe. Chetnie wkleje kilka 'ku pamieci" naszej, a mlodziezy- "ku uprzytomnienia" , ale zaczynam miec obawy czy reprodukcja zjecia / przypadkowych osob/ z podpisem autora, komentarzem , rokiem /1990/ i zrodlem publikacji to tez wymaga czyjes oficjalnej zgody? A to zywa historia. Dotyczy albumu 10 Lat- Fotografie Gazeta Wyborcza - t. III. Buu... czy ktos o wiedzy prawniczej moglby mnie oswiecic?(( Odpowiedz Link
warum Re: A majówka? 27.05.19, 07:15 Wczoraj jak podano "sondazowe" wyniki bylam z lekka zalamana, tak dobrym wunikime JKM. Ale dzis odetchnelam z ulga, i tylko gratuluje Wiosnie. Za odwage powiedzenia glosno, to co wielu mysli , ale koniunkturalizm nie pozwala im sie sprzeciwic / sic!/. A poza tym, za tym, ze konsekwentnie byli "ZA" /czyms/ , a nie "przeciw" /komus/. I nie wazne, jaki bedzie mialo to dalekosiezny wydzwiek / moze zadnego?/ , wazne, ze ktos sie odwazyl to publicznie powiedziec. Po 30 latach'wolnych wyborow'. Odpowiedz Link
haha30 Re: A majówka? 27.05.19, 22:53 Mnie wynik tych Wyborow nie tyle zaskoczyl co "przytloczyl" Takie twarde uswiadomienie sobie iz zyje w "wariatkowie" boli,- fakt, ale, tak na zimno, czegoz innego nalezalo sie spodziewac?. Przezywam to i tak mniej niz moja Malzonka, ktorej nawet nie podejrzewalem takiich reakcji Pozno wyjechalismy z domu (ok. 11°°) by oddac nasz glos w Wyborach, Malzonka mnie wiozla wiec jechalismy (ponad) 3 godz. , pozniej: obiad u dzieciakow, jakies zakupy (Niedziela handlowa) w sklepach ktorych u nas (na Wsi) po prostu nie ma i powrot. Ze Stolicy jechalem - ja (Zona nie chciala sobie odmowic 2-ch kieliszkow doskonalego wina z zapasow ziecia na obiedzie u dzieci) i w domu bylismy dopiero o 22- giej, wiec o godzine pozniej niz ogloszono wyniki sondazu wyborczego ktorych wysluchalismy, podczas jazdy,- w radiu. Zadne "decyzje" moich Rodakow nie sa (juz) w stanie mnie "zaskoczyc" wiec i wyniki tych Wyborow przyjalem raczej "chlodno", ale popayE-owa zareagowala silnym stresem ktory (sila rzeczy) mogla tylko wyladowac jakimis (wydumanymi) "pretensjami" oczywiscie na mnie Tja....., jak tak dalej pojdzie, zapowiada nam sie fajne "zlote wesele")) Dzisiaj, hmmm.... "widze" w tym (tez) pozytywy. Kase z "przekupnych" 13-tych rent z ZUS-u "od Jarka" (2 x 884 zl netto!) przeznacze na "dokladke" do ceny nowej heblarki ktora zawsze "chcialem miec": allegro.pl/oferta/dewalt-dw733-strug-grubosciowka-1800w-8112009274?utm_source=ceneo&utm_medium=cpc&utm_campaign=polecane odkrece, przestrugam i na nowo zabezpiecze deski w plocie, jednoczesnie podwyzszajac jego wysokosc a "na zewnatrz" (tego ogrodzenia) niech sie dzieje "CO CHCE" - co to mnie wlasciwie obchodzi?. Konsekwencje (tego "szalenstwa") i tak znam a ich skutkow, z calego serca, zycze tym ktorzy takich wyborow dokonuja. Mam ten komfort iz moge "przeczekac" albo ..... umrzec, po co mi jeszcze nerwy i klotnie z najblizszymi? pozdr.,- Odpowiedz Link
warum Re: A majówka? 28.05.19, 07:20 Od razu pomyslalam o wysokim plocie)) jak wspomniales o heblarce. jako dygresja ..... sama mam dziwne wspomnienia z takowym , bo jedyne obejscie na wsi moich dziadkow, tak ogrodzone / od strony "ulicy" - tzn. szczelnym i wysokim ogrodzeniem, tak, ze nic nie mozna bylo ciekawkim zobaczyc/ posioadal pan, zajmujacy sie .... zawodowo rozmnazaniem / ale teraz to robi sie mniej naturalnie tylko weterynarsko-inwazyjnie, bo i kalenadarzyk wiekszosc ma tylko elektroniczny Ja tez raczej na chlodno przyjelam wyniki, ale..... jak pomysle, "kto" z wygranych / zasluzonych dla partii 1-ek i kolejnych pktowanych miejsc / bedzie nas - jako spolecznosc "reprezentowal" to jednak rozmumiem obywateli -posiadaczy kilku paszportow)) Jeszcze beda nas utozsamiac, a na co mi to? Ale..... jak pomysle o co szla stawka / wcale nie ideowa/ i ile mozna bylo na pewniaka wygrac, to zazdroszcze elastycznosci ,co niektorym wytrwalym partyjnym graczom. www.money.pl/gospodarka/wybory-do-parlamentu-europejskiego-2019-nerwowa-noc-ryszarda-czarneckiego-na-wlosku-wisialo-15-mln-zl-6385434059712129a.html Odpowiedz Link
jan.kran Re: A majówka? 28.05.19, 08:06 Ja zareagowałam chyba podobnie jak małżonka Popeya Wczoraj pół dnia spędziłam na internetach pod kątem wyborów, rozmawiałam z dwojgiem moich osloańskich znajomych których poznałam w czasie działalności rebelianckiej i z bratem w PL który jest dla mnie autorytetem jak chodzi o politykę.Napisałam dużo komentarzy na FB ,gdzieś mam tam swoje miejsca i ciekawych znajomych , sporo z kraju.Jedyna łyżka miodu w tym wszystkim to fakt iż mimo że nie mam TV, polskiej prasy i ostatnio w kraju byłam 2,5 roku tem orientuję się. Z tym że mam duzo porzadnych stron i gazet zaabonowanych na fejsie Moje komentarze były popierane i chwalone ,nadążam .Co mnie średnio cieszy bo moje konkluzje nie są wesołe a co do jesieni widze ciemność. Odpowiedz Link
warum Re: A majówka? 01.06.19, 11:52 Na szczescie do jesieni jeszcze troche. Dzis piekna pogoda, oczekuje na nr1 ,i wreszcie siadlam. Bo sie lekko nachodzilam i zestresowalam / jak malo mi trzeba/ bo zagubilam gdzies klucze do piwnicy/ no, bo kto bystry nosi wszystkie 3+1 na 1 peczku?/. 1 zestaw powinien byc w rezerwie u dobrych sasiadow A rano mnie podkusilo tam pojsc - dalej bylo prosto - smietnik, gazeta, auto. I dalej, bylam pewna, ze kluczy nie ruszalam, i jak wrocilam - by to, co mialo pojsc do piwnicy 2-gim rzutem okazalo sie, ze klucze wcielo Obeszlam szlak "wyjsciowy", zajrzalam nawet do smietnika / to bylo bez sensu, ale ...musialam miec czyste sumienie, ze sprawdzilam "wszystko"/i nawet juz wymyslilam, do kogo zadzwonie by mnie "gumowka" poratowal. Juz nawet postanowilam pojsc kupic nowa klodke, / wczesniej sprawdzilam, ze drzwi do mojej piwnicy sa zamkniete - wejsciowe byly otwarte, bo jacys magicy od pradu buszuja./ I jak juz bylam pewna, ze skleroza nie boli ale kosztuje, siegnelam po torebke "mniej wyjsciowa" tzn normalna. I...... hurra! znalazly sie klucze/ tak to jest jak sie ma kilka par takich samych butow i torebki prawie niczym nie rozniace sie, i na dodatek wiszace na tym samym wieszaku. Historia przydluga, ale dla mnie pouczajca - trzeba sie zmieniac, albo chociaz odmieniac W piwnicy nie ma zadnych skarbow, ktore mozna by stracic, bolesne bylo tylko,ze 'zapomnialam' Spokojnego wolnego Ulubiency. A na deser, ku rozchmurzeniu, co nas czeka.... cyt. ... " Nie ufaj bezkrytycznie nawigacji. To zasada, którą powinien stosować każdy kierowca, szczególnie, gdy prowadzi dużą ciężarówkę US Army na krętych i wąskich drogach Podhala." ciach. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24850973,podhale-amerykanskie-wojsko-za-bardzo-zaufalo-nawigacji-ciezki.html#s=BoxOpCzol5 PS. Bardzo mi sie podoba, ze postanowili sami odnalezc droge. Bo kto pyta nie bladzi, a koniec jezyka za przewodnika Zebym tylko ten angielski znala.... ale moze i oni "dzwonia do przyjaciela"? jak juz wszystko zawiedzie. Odpowiedz Link