agnes_gray
03.05.25, 23:13
W sąsiednim bloku drugą dobę wyje pies. Pierwsze piętro, okna w mieszkaniu są otwarte.
Dwa razy była straż miejska, dwa razy policja.
Przyjeżdżają i odjeżdżają. Nie wiem, co ustalają, jedyne co przychodzi mi do głowy to to, że ktoś z sąsiadów daje mu jeść i wyprowadza, a w pozostałym czasie pies siedzi sam, bo właściciel wybył na majówkę 🙄
I tak się zastanawiam - czy faktycznie w takiej sytuacji służby nie mogą nic zrobić? Przecież ten pies się męczy, wyje i szczeka 😥 można go tak zostawić i uznać, że wszystko ok??