kanoka
15.03.05, 11:32
Przeczytałam w ostatnim numerze Dużego Formatu GW, artykuł o genetyku
sprzedajacym pod ochronnym parasolem krakowskiej i bydgoskiej uczelni,
szczepionkę na raka. Jeżeli to nie jest jakaś manipulacja(ale po co i z
jakiego powodu?), to jest to przerażające.
Zastanowiło mnie jedno - ten człowiek przecież działał otoczony
współpracownikami, radami naukowymi uczelni, na których był zatrudniony....I
nikt nie był świadomy tego, co się dzieje - nie wierzę!
Dlaczego nikt nie reagował?
Rozumiem, że bez eksperymentu medycznego, nie istnieje postęp w medycynie, ale
od kontroli tego eksperymentu, jest nie tylko Komisja Etyki, ale WSZYSCY
pracownicy fachowi Uczelni, której zespół bierze udział w badaniu medycznym.
Przecież takie afery podważają wiarygodność i zaufanie do polskiej medycyny i
nauki, a jednocześnie utrudniają jej rozwój, budząc nieufność i podejrzenia....
Tu artykuł z GW
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2596673.html
a tu - strona Collegium Medicum w Bydgoszczy , przedstawiająca osiągnięcia dr.
Trojana i jego zespołu
www.amb.bydgoszcz.pl/index.php?option=displaypage&Itemid=325&op=page