maryna04
26.10.05, 02:38
przegladam sobie wczoraj takie dalekie od tego inne forum i na nim
oczywiscie ozywiona dyskusja polityczna. Jeden post brzmial: Na forum 40+
lamentuja na temat wynikow wyborow itd.... Przyznam sie, ze na tamto forum
nie zgladalam od zeszlej zimy, ojcowie zalozyciele tego forum wiedza kiedy
to bylo. Zaciekawiona zajrzalam i okazuje sie, ze omal wszyscy dyskutanci z
tego z forum przeniesli sie tam. Tez sie dziwilam, ze rozpoczeta przez
Popaye dyskusja o wyborach tutaj zaraz zwiedla. Wielu dyskutantow udziela sie
tu i tam, swobodny przeplyw informnacji, jak najbardziej.... ale qrcze ja tak
nie umiem. Tym sposobem poczulam sie wy....... Tu sie przyzwyczailam i tu
chcialam pisac i nie chce polowac za dyskutantami na zblizonych forach.
Na pewno moja postawa jest sztywna, nalezy byc bardziej elastycznym,
otwartym, swobodnym.... i co tylko, niestety nie umiem. Moze w takiej
sytuacji nie ma potrzeby utrzymywac na sile Alternatywne, bo przecie
wiednie, widac golym okiem. Moze juz tak zwiedlo, ze nawet nikt nie podejmie
mojego pytania. No to na wszelki wypadek udaje sie na poszukiwanie nowego
przytulku, trzeba byc przygotowanym. Just in case.