Dodaj do ulubionych

Przepraszam, ze zyje w tym "kraju"

26.10.05, 14:17
Wybrano marszalka.

Ot co partia rzadzaca, PiS,
(wybrana przez zdrowa czesc sprzypadkowego spoleczenstwa,
zdominowanego w ponad 40% przez
degeneratow, dekadentow, warcholow, pedalow, cyklistow,
liberalow, komuchow, masonow, ateistow, feministow, )
niedotrzymywaniem wlasnych zobowiazan i dosc odrazajacymi intrygami
i tworzeniem koterii i klik zrobila. Czy tylko wwyborcom chce sie tym przypodobac, i tylkio Rydzykowi, czy jeszcze komus? A jezeli tak, to komu?
Bo alternatywnych i nie czarujmy sie,
o kilka stopni bardziej kompetentnych kandydatow byloby kilku,
chociazby Zych...

Co Sejm RP o sobie powiedzial w burlesce (bo nie w ceremonii)
glosowania na katobeton
a takze wykazal swoj stosunek (przepraszam za wyrazenie) do wyborcow
w obscenicznym seksualizmem wysyconym Freudowskim gescie podniesionych rak.

Pochylmy glowy w gescie wspolczucia
Dla smierci zdrowego rozsadku.
Dla smierci wlasnego instynktu samozachowawczego w dniu wyborow.
Niech im de(mo/bilo)kracja lekka bedzie.

I to wszystko co ja, Nokata, osoba aspirujaca do miana osoby
w miare kulturalnej, moge powiedziec o tym.
Obserwuj wątek
    • alfredka1 Re: Przepraszam, ze zyje w tym "kraju" 26.10.05, 15:54
      w najstraszniejszych koszmarach sennych tego nie wyśnilibśmy.Trzeba jakoś się
      odciąć od informacji z kojca na Wiejskiej.Wodnik zaklął szpetnie i wyszedł
      pobiegać, pomaga mu to /ale chyba nie na 5 lat/. W ogóle smutno.
      • wedrowiec2 OT/ Alfredko 26.10.05, 15:55
        wracaj do łóżka!!!
        • mantra1 Re:Zamiast komentarza 26.10.05, 16:12
          fr.pg.photos.yahoo.com/ph/mantra1pl/detail?.dir=/710d&.dnm=b934.jpg&.src=ph
          Jesli slabo widac, proponuje sciagnac na dysk i powiekszyc
          • wodnik33 Re:Zamiast komentarza 26.10.05, 16:20
            Zaczęło się sad( www.tygodnikpodhalanski.pl/
            • nokata Re:Zamiast komentarza 26.10.05, 16:49
              A jakiego wzrostu byl Adolf Hitler?
              • jan.kran Re:Zamiast komentarza 26.10.05, 17:39
                Już drugi raz w ciągu dwóch dni słyszę o porównaniu sytuacji PL do roku 1933.
                Nie rozumiem czemu , serio.
                K.
                • nokata Re:Zamiast komentarza 27.10.05, 00:17
                  Janie Kranie, to proste...

                  Prezydent, premier, szef parlamentu i wiekszosc parlamentarna
                  pochodza z jednej partii.
                  Partia ta ma wiele cech partii faszystowskiej.
                  Partia ta jest partia pseudosocjalna, populistyczna, roszczeniowa,
                  prze do przebudowy i prawa i struktur panstwowych dla zaspokojenia
                  prawidlowego funkcjonowania swego zywota...
                  Dazy do utworzenia politycznego habitatu dla siebie.
                  Tworzy koalicje z drobnymi marginalnymi partyjkami frustratow,
                  partiami skrajnymi w swych programach.
                  Zyciem politycznym manipuluje "zza winkla" jeden czlowiek
                  dla osiagniecia partykularnych interesow swojej partii i w konsekwencji swoich.

                  A teraz cos z najnowszej historii o pewnej republice:
                  Miała byc, od czasu rewolucji 1989 roku drugą i bardziej udaną próbą wprowadzenia w Niej liberalnej demokracji w stylu zachodnim.
                  Istnienie republiki zakończy się z chwilą przejęcia władzy przez [***], które doprowadzi do powstania dyktatury totalitarnej. Już współcześnie ukute określenie nowego państwa jako "republiki bez republikanów" jest tylko
                  częściowo prawdziwe, niemniej jednak wskazuje na istotny problem strukturalny:

                  brak konstytucyjnego konsensu, który łączyłby całe polityczne spektrum od prawicy po lewicę.

                  Historię republiki po "fazie powstawania" można podzielić na trzy etapy:

                  w latach kryzysu 1989-1994 republika walczyła z bezpośrednimi skutkami
                  poprzedniej formacji społeczno-politycznej, hiperinflacją
                  i próbami obalenia państwa przez zwolennikow bylego status quo,

                  podczas "tłustych lat" 1995-2001 republika osiągnęła pewną stabilność polityczną i gospodarczą oraz uznanie w polityce zagranicznej,

                  kryzys ekonomiczny 2002-2005 oraz wzrost wpływów w latach 2004-2005 partii populistycznych doprowadzaja w 2005 roku do operetkowych wyborów,
                  i w konsekwencji przejecia wladzy przez grupe kilku osob, a co za tym idzie, agonii i upadku republiki.
                  Władza ustawodawcza zaczyna dominować nad wykonawczą, podporzadkowujac ja sobie
                  calkowicie, w mysl projektowanej konstytucji opracowanej przez kierownictwo
                  zwycieskiej partii.

                  Pod koniec republiki w roku 2005 bez pracy pozostawało
                  ok 20% zdolnych do pracy osob. Wiele ludzi żyło na krawędzi egzystencji.
                  Parlament, a zwlaszcza ówczesna opozycja, rząd i prezydent działali przeciwko
                  sobie, torpedowano projekty kolejnych reform i uchwalano calkowicie
                  nieporzemyslane i zawieszone w przestrzeni legislacyjnej ustawy, co prowadziło
                  do permanentnego kryzysu rządowego. Kryzysy gabinetowe następowały coraz
                  szybciej po sobie, na czym korzystały radykalne partie,
                  przede wszystkim [***], zdobywająca coraz większe poparcie

                  Znasz to?
                  To dotyczy wlasnie opisu Republiki Weimarskiej. Z niewielkimi zmianami
                  - czas, ilosc bezrobotnych (procentowo wieksza niz w Niemczech lat '30)
                  i oczywiscie nazwy partii.
                  Czy przeginam?

                  A czy zabroniono juz tworzyc opowiadania SF??? tongue_out
                  • nokata Re:Zamiast komentarza 07.11.05, 09:35
                    Jakbym juz skas znala takie peany na czesc przywodcy.
                    Kult jednostki, kult wodzusia, "Slonce Narodu", "Chorazy Pokoju" itd.

                    "Mamy szczęście być w PiS, w partii, w której mamy genialnego polityka i analityka politycznego, człowieka, który przez ostatnie 16 lat zawsze stał po dobrej stronie. I zawsze mówił to, co okazywało się prawdą.

                    To jest Jarosław Kaczyński, nasz lider.

                    I jednocześnie mamy państwowca, męża stanu, człowieka, który wykazał się w państwowych urzędach wielką zdolnością działania. Nie partyjną.

                    To jest Jarosław Kaczyński, nasz lider. "

                    Jest to wypowiedz Marcinkiewicza w programie TNR
                    czyli jedynie slusznej ideologicznie i nie tylko Telewizji Nowego Rzadu (TRWAM).

                    Czyz to nie znamienne, ze jeszcze nie posiadajacy votum zaufania premier
                    pierwsza konferencje prasowo-telewizyjna zrobil wlasnie
                    w gniezdzie obskurantyzmu?

                    I drugie pytanie: czy to juz poczatek kultu jednostki blizniaka jednojajowego?
    • wedrowiec2 [`] 26.10.05, 15:54
    • wedrowiec2 Re: Przepraszam, ze zyje w tym "kraju" 26.10.05, 16:15
      Republika Weimarska 1933.
    • popaye Re: Przepraszam, ze zyje w tym "kraju" 26.10.05, 20:24
      Nokato,-
      sorry, a... czego Ty sie spodziewales po rozkosznych Blizniakach?
      Ja - dokladnie TEGO!·.

      "Interes panstwowy"? - eeeeee.... - dobre sobie!.
      Ze p. Jurek ma swoiste metody wychowawcze w stosunku do wlasnych dzieci - jego
      sprawa i moze sie to innym podobac lub nie.
      Ze p.Jurek zaslynal jako szczegolny eurosceptyk i przeciwnik wstapienia Polski
      do UE to juz (politycznie) powazniejsza sprawa bo... p.Jurek zostal wola Jarka
      Kaczynskiego (nie oszukujmy sie: NIC w PIS-ie nie dzieje sie wbrew woli
      rozkosznego Jaroslawa!) - Marszalkiem Sejmu - czyli otrzymal najwyzsze po
      Prezydencie stanowisko w Polsce to juz sprawa powazna!
      Pasuje do tego jak ulal iz Lepper jest jednym z vice-Marszalkiem ! smile))
      Tylko Giertycha jeszcze "brakuje" - JESZCZE, bo przyjdzie i to!.

      Spojrz jak reaguja rynki finansowe, np. gielda walutowa na takie pociagnioecia.
      Fakt iz wartosc zlotego spada - hmmm.... pal licho, bo moze faktycznie byl
      przewartosciowany, ale to zly znak dla placacych kredyty zaciagniete w obcej
      walucie (przedsiebiorcy i inwestorzy budowlani) i co gorsze - zly prorok dla
      inwestycji zagranicznych w Polsce! sad

      Platforma jest jedyna obecnie partia w Polsce gwarantujaca dla
      Zagranicy "normalnosc i przewidywalnosc" polskiej polityki:
      PiS zapewne utworzy Rzad mniejsciowy a poparcie pomiotla w stylu LPR i
      Samoobrony jest jemu pewne bo czym wiecej HUCPY, jajec i "drukowania" pieniedzy
      bez pokrycia - tym dla tej holoty LEPIEJ.
      Rozdawac beda na prawo i lewo a zaplaca ci co ta kompromitacje wybrali (o
      ironio!) - najbiedniejsi i cala sfera budzetowa w tym przedewszystkim emeryci
      ktorzy dostana WYZSZE emerytury za ktore NIC nie beda mogli kupic - he, he.
      Pamiec ludzka jest krotka!
      Widac coniektorzy zapomnieli jak zarabiali miesiecznie miliony zlotych za
      ktotre mogli sobie w... kolejkach postac smile))

      Twoja "propozycja" Zych na Marszalka - hmmmm...
      Nic przeciw p.Zychowi - nawet w kryminale siedzial za "przekret" jakies
      spolecznej kasy ( w czasach PRL-u!) wiec mozna rzec czlowiek: co ZNA zycie smile))
      Tylko male ALE - Zych to PSL a populistow tam wiecej niz sadzisz!.
      Zapomniales juz moze niejakiego Klopotka z PSL (posel europejski!) ktory byl
      pierwszym motorem produkcji benzyny z burakow i rzepaku w interesie
      ponoc "malorolnych" (od 1000 ha w gore!) a na pohybel silnikowi w Twoim
      i innych samochodzie?
      Tam (w PSL) - takich "na peczki" smile))
      To nie jest partia malorolnego, biednego chlopstwa to tylko tak WYGLADA!.

      Ja "profilakycznie" w moim satelitarnym wykazie stacji TV i Radia w grupie
      programow ULUBIONE przesunalem na (prawie) poczatek Radyjo i Telewizyje TRWAM
      bo chyba teraz TAM bede zasiegal wiadomosci politycznych pochodzacych z
      samego "zrodla" - od rozkosznych Blizniaczkow.
      TV-Publiczna chyba pojdzie w "odstawke" bo i na kolanach niewygodnie bylo jej
      sluchac! smile))

      Boze - dodaj mnie ducha bym mial cierpliwosc wysluchiwania tych powtarzanych
      1000 razy dziennie bredni o "wiecznym dziewictwie" chcac sie dowiedziec
      najnowszych wiadomosci z Ojczyzny smile))

      Eeeeh...

      pozdrawiam,-
      pE
      • fedorczyk4 Re: Przepraszam, ze zyje w tym "kraju" 26.10.05, 20:48
        Popay, niestety musze sie z Toba w pelni zgodzic. Niestety, bo do tego kraju
        wrocilam na stale i chcialabym sobie zyc "normalnie" wraz z liczna rodzina.
        Realizuje sie moj najczarniejszy scenariusz gospodarczy i spoleczny. Sosjalista
        w portfelu, czarny w szkole, pod lozkiem, szkole i w kulturze. Jeszcze dodam ze
        obawiam sie co najmniej pol rocznego, totalnego chaosu w polityce zagranicznej.
        • maryna04 Re: Przepraszam, ze zyje w tym "kraju" 28.10.05, 03:11
          Popaye, Jurek marek, jak mi przypomniano mowil z trybuny sejmowej nie o
          swoich dzieciach tylko ogolnie, ze dzieci niebite wyrastaja na jakis tam
          egoistow, przewrazliwionych i takie inne. Moze przez ta Ameryke jestem
          przewrazliwiona na tym tle, ale ktos wyglasza takie sentencje a potem
          zostaje marszalkiem sejmu cywilizowanego, wspolczesnego kraju.
    • popaye Re: czy telefon w Kraju to luksus i b.drogi? 29.10.05, 14:09
      mam pytanie: czy w Kraju juz jest tak zle (dzieki zydom i komuchom naturalnie!)
      ze telefon jest rzecza nizwykle cenna i nawet przywodca rzadzacej partii nie
      moze sobie na teki zbytek pozwolic?

      Pytam sie bo przeczytalem tytul artykulu-wywiadu: "Kaczyński: czekam na telefon
      od Tuska" serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2991235.html
      • warum Re: czy telefon w Kraju to luksus.... 29.10.05, 18:11
        Ten telefon daje szanse obu panom,ze najpierw ustala CO maja powiedziec ,a
        dopiero potem dowiedza sie media i wyborcysmile Bo do tej pory to tak
        manifestowali otwartosc,ze brakowalo tylko zebysmy ich obserwowali w
        toalecie...eh ci nasi POPiSanci.. Mnie najbardziej razi w tej chwili to
        przywolywanie "po nazwisku", przeciez nawet dzieciom zwraca sie uwage,zeby do
        kolegow/ ktorych znajasmile/ tak nie mowily! Gdzie te maniery? Imion kumpli ze
        styropianu zapomnieli?
    • jan.kran Re: Przepraszam, ze zyje w tym "kraju" 29.10.05, 16:53
      Zapomniałeś o masonach...
      A czy oni tak muszą przez ten telefon ?
      W koncu zawsze jest majl , no nie :ppppp
    • kanoka Re: Przepraszam, ze zyje w tym "kraju" 07.11.05, 11:21
      Nikogo za to nie będę przepraszać.Żyję i już - jak mawiała Ada. I nie "w tym
      "kraju""., ale w Kraju. Pomimo wszystko.
      Śpiewano kiedyś:
      Przeżyliśmy juz sanację
      przeżyjemy demokrację
      Przeżyliśmy najazd szwedzki
      przeżyjemy i radziecki wink
      Drób historii nie zmieni.A że ta historia była różna? Pawiem narodów byłaś i
      papugą(znowu to ptactwo!!), a jakoś nawet kruki i wrony nas nie rozdziobały smile)
      • nokata Re: Przepraszam, ze zyje w tym "kraju" 07.11.05, 13:26
        kanoka napisała:

        > Nikogo za to nie będę przepraszać. I nie "w tym "kraju""., ale w Kraju.
        A ja z kolei nie uwazam, zeby bylo czym sie chwalic. Znaczy krajem, a nie Krajem.
        Wiesz, to tak, jakby po kilku latach malzenstwa nagle Zona
        stala sie dziewka sprzedajna. Nie jest juz Zona, tylko "ona".
        Nawet Twoj optymizm niczego nie zmieni.
        Tego ze w srodku cywilizacji srodziemnomorskiej powstaje
        narodowy faszyzm o zabarwieniu teokratycznym.

        " a jakoś nawet kruki i wrony nas nie rozdziobały smile)"
        No to nic nie robmy, poczekajmy...
        moze rozdziobia.
        • maryna04 Re: Przepraszam, ze zyje w tym "kraju" 07.11.05, 13:50
          Przepraszam ja z kolei, ze zabieram glos, przeciez nie mieszkam ani w tym
          kraju, ani Kraju, ale mam mozliwosc troche lepiej widziec zmiany zachodzace w
          Polsce - nazywajac kraj po imieniu. Nie mam watpliwosc, ze jest coraz wiecej
          slicznych domkow i osiedli, jest za duzo w stosunku do drog slicznych aut, coraz
          wiecej internetu i mnostwo innych gadzetow, ale pod wzgledem rozwoju spolecznego
          Polska cofa sie straszliwie, nie jest to panstwo XIX-wieczne, bo wtedy zaczelo
          sie otwarcie na nowe chociazby w mysli spolecznej, to wtedy zauwazono, ze
          niewolnik to tez czlowiek, podobnie jak robotnik w kapitalistycznym swiecie (co,
          nie mozna sie powolac na trefnych medrcow?) W XX-wiecznym swiecie zauwazono, ze
          kobieta to tez czlowiek, podobnie jak homoseksualista, czy kolorowy, ktorego
          uksztaltowano nie na demokracji greckiej i prawie rzymskim. Od zrozumienia
          reali wspolczesnych odzegnuja sie ci, ktorzy tworza sytuacje spoleczno-
          polityczna w Polsce. Kilkadziesiat lat temu we w miare nowoczesnie urzadzonym,
          kraju - (spadek po kolonializmie Francji) w Algerii (wowczas chyba Algierze) w
          wyborach wygrali fundamentalisci, no i sprawy potoczyly sie tak jak potoczyly.
          • kanoka Re: Przepraszam, ze zyje w tym "kraju" 07.11.05, 20:54
            Maryno, już pisałam, że z oddali inaczej widać i dobrze jest o tym poczytać.
            Piszesz:
            pod wzgledem rozwoju spoleczneg
            > o
            > Polska cofa sie straszliwie, nie jest to panstwo XIX-wieczne, bo wtedy zaczelo
            > sie otwarcie na nowe chociazby w mysli spolecznej
            Może budując kapitalizm, musimy nie tylko pod względem gospodarczym, ale i
            społecznym,przejść tę trudną drogę? A ponadto, według mnie inna etyka (w
            szerokim tego słowa znaczeniu), była i jest w krajach protestanckich(do jakich w
            moim odczuciu, pomimo wielowyznaniowości,należy USA), a inna w krajach katolickich.
            Piszesz, że Polska się cofa, ale czy to znaczy, że przodowaliśmy przedtem w
            kwesti tolerancji i wolności społecznej? W Polsce miedzywojennej (znanej z
            historii i opowiadań rodzinnych) z Rycerzem Niepokalanej i Berezą kartuską? Czy
            "za komuny"(to juz przerabialiśmy na własnej skórze), gdzie większość
            szczytnych ustaleń i praw wolnościowych była tylko "na papierze"?
            Pozdrawiamsmile
        • kanoka Re: Przepraszam, ze zyje w tym "kraju" 07.11.05, 20:26
          Hej, Nokato!(SK, oczywiście)
          Piszesz:
          > A ja z kolei nie uwazam, zeby bylo czym sie chwalic. Znaczy krajem, a nie Kraje
          > m.
          Ale też ja nie będę się wstydzić - są gorsze miejsca i Kraje/kraje na świecie,
          niż nasz - Polska.
          > Wiesz, to tak, jakby po kilku latach malzenstwa nagle Zona
          > stala sie dziewka sprzedajna. Nie jest juz Zona, tylko "ona".
          Czy to, że przy niewielkim poparciu społecznym, wybrano tych a nie innych
          polityków, oznacza, że mamy sie obrazić? na Polskę? na naród? na społeczeństwo?
          A kto powiedział, że miłość do Kraju(och, jak to pretensjonalnie brzmi - jestem
          tego świadoma!) - jest sprawą łatwą, lekka i przyjemną? i chyba nigdy taka nie
          była.....Gdyby było inaczej, nie śpiewano by w ten sposób:
          "Jaki jeszcze numer mi wytniesz
          W którą ślepą skierujesz ulicę
          Ile razy palce sobie przytnę
          Nim się wreszcie klamki uchwycę
          By otworzyć drzwi do twego serca
          Które przeszło już tyle zawałów
          Czy nikogo więcej nie obudzą
          W twym imieniu oddane wystrzały

          Nie pragnę wcale byś była wielka
          Zbrojna po zęby od morza do morza
          I nie chcę także by cię uważano
          Za perłę świata i wybrankę Boga
          Chcę tylko domu w twoich granicach
          Bez lokatorów stukających w ściany
          Gdy ktoś chce trochę głośniej zaśpiewać
          O sprawach które wszyscy znamy

          Jakim ludziom jeszcze pozwolisz
          By twym mózgiem byli i sumieniem
          Kto z przyjaciół pokaże mi blachy
          Kładąc rękę na moim ramieniu
          Czy twój język nadal pozostanie
          Arcyszyfrem nie do rozwiązania
          Czy naprawdę zaczęłaś odpowiadać
          Na najprostsze zadane pytania

          Nie pragnę wcale byś była wielka
          Zbrojna po zęby od morza do morza
          I nie chcę także by cię uważano
          Za perłę świata i wybrankę Boga
          Chcę tylko domu w twoich granicach
          Bez lokatorów stukających w ściany
          Gdy ktoś chce trochę głośniej zaśpiewać
          O sprawach które wszyscy znamy

          Ile razy swoją twarz ukryjesz
          Za zasłoną flag i transparentów
          Ile lat będziesz mi przypominać
          Rozpędzony burzą wrak okrętu
          Tą litanią się do ciebie modlę
          Bardzo bliska jesteś i daleka
          Ale jest coś takiego w tobie
          Że pomimo wszystko wierzę czekam

          Nie pragnę wcale byś była wielka
          Zbrojna po zęby od morza do morza
          I nie chcę także by cię uważano
          Za perłę świata i wybrankę Boga
          Chcę tylko domu w twoich granicach
          Bez lokatorów stukających w ściany
          Gdy ktoś chce trochę głośniej zaśpiewać
          O sprawach które wszyscy znamy

          Jaki jeszcze numer mi wytniesz
          W którą ślepą skierujesz ulicę
          Ile razy palce sobie przytnę
          Nim się wreszcie klamki uchwycę
          Jaki jeszcze numer mi wytniesz..."
          MOJA LITANIA
          Słowa: Leszek Wójtowicz
          A skojarzeń patriotyczno/rodzinno/seksualnych - też nie mam (ta Żona, dziewka
          sprzedajna i ona) - może to kwestia.... hmmmmm...."płeci"? Swoją drogą, może to
          temat na kolejny wątek? Znowu o tych z Marsa i Wenus i skojarzeniach?
          > Nawet Twoj optymizm niczego nie zmieni.
          > Tego ze w srodku cywilizacji srodziemnomorskiej powstaje
          > narodowy faszyzm o zabarwieniu teokratycznym.
          Wśród znajomych i rodziny, uważana jestem za pesymistkę.Piszesz o "środku
          cywilizacji śródziemnomorskiej"? wow! I kto tu jest dumny?
          A w powstanie u nas narodowego faszyzmu o zabarwieniu teokratycznym - nie
          wierzę. Więc chyba, jednak jestem optymistką? A może.....naiwniaczką?
          > " a jakoś nawet kruki i wrony nas nie rozdziobały smile)"
          > No to nic nie robmy, poczekajmy...
          > moze rozdziobia.
          A, co to to nie! Bo gdybyś jednak to Ty miał rację z tym faszyzmem, to coś
          trzeba będzie z tym zrobićsad(
          • warum Re: Przepraszam, ze zyje w tym "kraju" 07.11.05, 20:45
            Daleka jestem od "bycia dumna Polka"sad ale KNK, my mamy cos wspolnego.../oprocz
            plci i znaku/ obiesmy popaprane z tym patriotyzmem. Ani nam placa za te
            milosc/smile))/ ani nas zmuszaja /do okazywania jej.../ a my jak glupie wierzymy
            ,ze takich jak my jest wiecej...smileTylko czemu do wladzy wciaz rwa sie nie Ci ,
            na ktorych liczymy? I czemu z szacunku/ chyba?/ dla demokracji godzimy sie na to
            co uwazamy,ze jest zle... Ci ktorzy tak rwa sie do wladzy, napewno maja nas w
            nosiesad
            • maryna04 Re: Przepraszam, ze zyje w tym "kraju" 07.11.05, 22:12
              Piszac, ze cofamy sie w rozwoju spolecznym mialam na mysli czasy mojej
              mlodosci i aktywnego wieku w Polsce, a nie z przedwojna. W moich czasach
              (nazywanych w skrocie komuna) wysylano kobiety na symboliczne traktory,( bo nie
              bylo promow kosmicznych), a dzis wysyla sie je do strzezenia ogniska domowego.
              Wtedy z przyczyn ekonomicznych wiekszosc kobiet musiala pracowac, nawet i te,
              ktore zostalyby z checia przy tym ognisku, ale przynajmniej nie zylysmy w
              ciaglej frustracji, ze nie spelniamy nalezycie najwazniejszego powolania
              kobiety. Wtedy ustawa aborcyjna dawala kobiecie prawo do decydowania o sobie.
              Przypominam, ze dawala prawo a nie zmuszala do takiego a nie innego wyboru.
              Wtedy istniala w imie chociazby wprowadzenia komunizmu na calym swiecie jakas
              poprawnosc polityczna np. wzgledem tzw. trzeciego swiata i edukowalismy na
              zyczenie wielkiego brata kraje Afryki. Sytuacja ludzi jawnie, lub
              demonstracyjnie deklarujacych swoje poglady prokatolickie byla taka sama jak
              tych, ktorzy obecnie deklaruja swoja niewiare, lub watpliwosci co do roli
              kosciola. Nalezalo sie wtedy i teraz liczyc z brakiem mozliwosci awansu,
              teraz jest gorzej - nalezy sie liczyc z ostracyzmem spoleczenstwa. Wtedy nie
              bylo religii w szkole, teraz jest a nauczycieli oplacaja wszyscy podatnicy...
              Natomiast zasady na jakich pracuje wiele firm przypomina wczesny XIXwieczny
              kapitalizm.
    • luiza-w-ogrodzie Przepraszam, ze nie zyje w tym kraju 08.11.05, 02:36
      Przepraszam, ze nie zyje w tym kraju a glos zabieram, ale niech mnie
      usprawiedliwi fakt, ze moja rodzina mieszka w Polsce i to co sie tam dzieje
      wplywa na ich zycie. Otoz mam wrazenie podobne jak Maryna: w Polsce widac coraz
      ladniejsze domy, sklepy, samochody i restauracje, materialnie jest lepiej,
      natomiast moralnie i prawnie (polityke pomine litosciwym milczeniem) wydaje mi
      sie ze zmiana idzie we wstecznym kierunku. Dziki kapitalizm, dyskryminacja,
      nadmiar wladzy KK, to zle wyglada z mojego dalekiego od Polski podworka.

      A jak juz Rydzyk bedzie rzadzil telewizja publiczna, glowna specjalnoscia
      ginekologow bedzie rekonstrukcja dziewictwa, bez ktorego nie bedzie mozna wziac
      slubu a ostatni gej zostanie odstawiony do granicy z Holandia, wtedy bedzie
      czas ewakuowac rodzine...

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • alfredka1 Re: Przepraszam, ze nie zyje w tym kraju 08.11.05, 12:04
        Witaj Luizo nie tylko w ogrodzie. 0statni akapit wpisu tak celny, że aż
        strach.Chwilami łapię się na tym, że żal mi odrzuconych propozycji wyjazdu z
        KRAJU/kraju. Już za póżno i trzeba z tym żyć bo zmienić chyba nie potrafimy -
        nienawiść, żądza włądzy / zwłaszcza nad rządem dusz/ nie znają umiarusad(
        pozdrawiamy wraz z wodnikiem
        • no_no Re: Gdy myślę: Oj czy zna:)? 08.11.05, 18:04
          Kochać Ojczyznę szczęśliwą i potężną
          nie jest rzeczą wielką.
          Kocham ją taką, jaką jest...

          "Wolę polskie gówno w polu,
          niż fiołki w Neapolu."

          Mamo!smile Kocham Cię...

          no_no - i tak mi dopomóż Ojcze Tadeuszuwink
        • luiza-w-ogrodzie Re: Przepraszam, ze nie zyje w tym kraju 08.11.05, 22:42
          alfredka1 napisała:

          > Witaj Luizo nie tylko w ogrodzie. 0statni akapit wpisu tak celny, że aż
          > strach.Chwilami łapię się na tym, że żal mi odrzuconych propozycji wyjazdu z
          > KRAJU/kraju. Już za póżno i trzeba z tym żyć bo zmienić chyba nie potrafimy -
          > nienawiść, żądza włądzy / zwłaszcza nad rządem dusz/ nie znają umiarusad(
          > pozdrawiamy wraz z wodnikiem

          Wyjazd nie zawsze jest wyjsciem - nie kazdy sie nadaje do emigracji. Trzeba
          sobie zatem znalezc w Polsce nisze, w ktorej mozna spokojnie zyc. W koncu w
          komunie ludzie tez zyli, czyz nie? Miejmy nadzieje ze moje proroctwa sie nie
          spelnia.

          Serdecznie pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie (a naprawde za biurkiem)

          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        • popaye Re: Panie Alfredka, Luiza i Maryna 08.11.05, 23:31
          Mile Panie,-
          moze sie myle, ale odnioslem wrazenie iz z Waszych wpisow przebija podtekst:
          "przerabane maja Ci w Kraju a... nam sie UDALO".
          Sorry, ale co nam sie udalo? - ze nie mamy "takich" problemow i nie skazani
          jestesmy na "takie" warunki spoleczno polityczne jak nasi krewni/znajomi w
          Polsce?
          Ale mamy INNE ktore tym w Kraju zostaly zaoszczedzone albo.. "jeszcze ich nie
          maja" i... dzieki Opatrznosci smile)

          Troche to naiwne generowac wlasne, subiektywne odczucia i doswiadczenia, -
          jezeli przewazajaco pozytywne - bedace b.czesto wynikiem ciagu (w pewnym
          sensie) pozytywnych zbiegow okolicznosci i zbyt dalece je uogolniac.
          Ze w Australii, gdy w Polsce zima idzie (zla, oj! - zla) jest wiosna i mozna
          sie codziennie kapac w Oceanie - hmmm... osobistej zaslugi naszej (raczej)
          niewiele!.

          B.doskonalego niz polski modelu demokracji i spolecznych warunkow zycia w
          jakich przyszlo nam zyc - tez nie my zbudowalismy tylko korzystamy z "gotowca"
          ktory zastalismy a... jest taki bo wlasnie nie jest to Polska i nasi
          wspolobywatele to w przewazajacej wiekszosci wlasnie nie-Polacy!.
          Nie zapominajmy o tym - prosze.

          W naiwnosci swojej, juz przed laty, chcialem "uszczesliwic" moja mocno leciwa
          Mame zmeczona tym co dla ludzi w Jej wieku stanowi qlou ich zajecia
          - walka ze zdrowotnymi uciazliwosciami i upierdliwoscia codziennosci.
          Szybko ta "proba" skonczyla sie fiaskiem bo... Jej wlasnie "tego" brakowalo
          - przez cale zycie sie do tego przyzwyczaila i bez tego zyc nie moze smile.

          Dzieci (corka & ziec) spedzily duzo czasu Zagranica i nie mialy by zapewne
          typowych dla emigrantow poczatkowych problemow z zyciem gdzies gdzie "lepiej".
          Wybraly Warszawe ich rodzinne miasto i.. to przed laty i bez ciagat do zmiany.
          PiS, Rydzyk, oszolomizm, moherowe berety i Mlodziez Wszechpolska - doskwieraja
          Im (zapewne) tak samo jak wiekszosci - a mimo wszystko nie znaczy to, ze
          powinni zmienic na Austrie Heider'a, Francje - Le Pen-a, Niemcy - Stoiber'a
          czy Wlochy Belusconi-ego.
          W USA i Australii - tez by "cos znalazl" co uwiera smile

          Jaka Polska jest - kazdy widzi (he, he), ale ma rowniez COS czego nie maja na
          codzien mieszkancy Sydney, Paryza czy NY.
          Te kilka "bajorek" miedzy Sniardwami i Mamrami to nie amerykanskie Wielkie
          Jeziora, zimny Baltyk to nie Ocean Spokojny a Palac Kultury - nie Centre
          Pompidou ale... hmmm - "cos" w tym jest! czego nie ma gdzies w Swiecie smile

          Demokracja polska i spoleczenstwo - dojrzewa, - z meandrami ktore nie byly
          zaoszczedzone kazdej gdzie indziej i... dobrze.
          Jak dlugo nie ma w Polsce (politycznej) mozliwosci do majstrowania przez
          wiekszosci parlamentarne przy Konstytucji (moze i nie doskonalej) to spac moga
          wszyscy spokojnie.
          Populizm i oszolomizm przyglupiastych krzykaczy w konfrontacji z realiami
          mozliwosci prawno-budzetowymi, jak dowodzi praktyka wszystkich Rzadow od
          1989 roku - to gorace powietrze a "kariery" tych krzykaczy z trudem czesto
          wytrzymuja cala przepisowa 4-ro letnia kadencje smile).

          Tym razem nie bedzie "inaczej" - spoko! - uzywajac okreslen pokolenia naszych
          dziecismile.
          Nikt, poza moze zawodowymi politykami i czescia dziennikarzy, nie zajmuje sie
          24 godz./dobe polityka.
          Naiwnoscia byloby sadzic, ze nasi Rodacy nie maja juz codziennych trosk natury
          rodzinnej, zawodowej czy prywatnych nie-politycznych spraw.
          My,- zyjacy poza Krajem - rowniez, a wiekszosc naszych obecnych
          wspolobywateli tez ma lepsze zajecia.

          Wpis Alfredki - potraktowalem jako ... zart (sorry).
          Chyba, ze ... hmmm (niedobrzy) Wodnik i Wedrowiec uniemozliwiaja Alfredce
          rozwoj osobowosci a sen z powiek spedza Jej obowiazujacy w Polsce
          zakaz... aborcji i polityczne tendencje do jego zaostrzenia smile.

          Kochani - obysmy zdrowi byli bo (zdradze moze wielka "tajemnice") poza Polska,
          w tym cudownym Swiecie "demokratycznych swobod i nieograniczonych niczym
          dostepem do swiatowych osiagniec medycyny" - ludzie tez choruja i (ponoc)
          niektorzy z nich - schodza rowniez z tego Swiata.
          Poza tym: kochaja sie, nienawidza, kloca albo lubia spedzac ze soba czas, maja
          codzienne troski i radosci - dokladnie tak SAMO jak nasi Rodacy w Polsce.

          pozdrawiam,-
          pE
          • luiza-w-ogrodzie Popaye 08.11.05, 23:59
            Popaye,
            prosze nie przypisuj mi podtekstu: "przerabane maja Ci w Kraju a... nam sie
            UDALO". Nie o to chodzi. Jestem zaniepokojona przemianami w Polsce ze wzgledu
            na moja rodzine. Niepokoi mnie to tym bardziej ze wyprowadzajac sie z Polski
            kilkanascie lat temu mialam nadzieje ze Polska zmieni sie wyraznie na lepsze -
            na lepsze dla przecietnego obywatela. Tak sie nie stalo.

            Jest chyba oczywiste "Ze w Australii, gdy w Polsce zima idzie (zla, oj! - zla)
            jest wiosna i mozna sie codziennie kapac w Oceanie - hmmm... osobistej zaslugi
            naszej (raczej) niewiele!". Co to ma do tematu tego watku? I dlaczego piszesz
            ze zima jest zla? Milo wspominam sniezne zimy mojego dziecinstwa, ktorych tu
            brakuje i musze ich szukac jezdzac w gory albo na Nowa Zelandie (sprostowanie:
            gdy w Polsce jest zima, tu jest lato, ktore zaczyna sie 1 grudnia).

            Mam nadzieje ze sprawy potocza sie lagodnie dla Polakow, jak to sugerujesz w
            Twoim poscie. Ale jest to tylko nadzieja i pobozne zyczenie. Oby sie spelnilo,
            czego nam wszystkim zycze.

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie

            ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
            • maryna04 Re: Popaye 09.11.05, 03:44
              Tak, pod tym wzgledem, ze uniknelam zycia w Polsce ksenofobicznej i katolicko -
              narodowej to wbrew watpliwosciom Pp udalo mi sie. W swoich postach na tym watku
              nikogo nie zachecam lub nie zniechecam do niczego. Po prostu pisze o tych
              zmianach w Polsce, ktore mnie strasznie bola. Twoje Mama juz nie nadala sie
              przesadzenia, Twoje dzieci maja zapewne dobre warunki zyciowe w Polsce i nie
              musza myslec o emigracji, niezaleznie od tego, ze lubia Polske i dobrze sie tam
              czuja. Mnie to by sie naprawde udalo, jesli by moje dzieci mialy uregulowane
              swoje sprawy, a jak pisalam wielokrotnie wielkich wymagan dla siebie poza
              spokojem (b. wazny jest tez spokoj w zyciu publicznym)niewiele chce wiecej.
              Napisalam tez niedawno, ze ciesze sie, ze moja corka i synowa nie mieszkaja w
              kraju, gdzie wlasnie zlikwidowano urzad d/s rownego statusu kobiet. Akurat to
              mnie bardziej uwiera niz brak niewatpliwie pieknych Mazur.
              • luiza-w-ogrodzie Polska Polakow wyglada inaczej niz Polska Polek 09.11.05, 03:52
                maryna04 napisała:

                > Napisalam tez niedawno, ze ciesze sie, ze moja corka i synowa nie mieszkaja w
                > kraju, gdzie wlasnie zlikwidowano urzad d/s rownego statusu kobiet. Akurat to
                > mnie bardziej uwiera niz brak niewatpliwie pieknych Mazur.

                Chociazby z tego wzgledu Polska Polakow wyglada inaczej niz Polska Polek.
                Prawo pracy, ktore pozwala na wypytywanie kobiety o stan cywilny i robienie
                testow ciazowych w czasie rozmowy kwalifikacyjnej, ustawa antyaborcyjna, stan
                sluzby zdrowia - to dotyczy sytuacji mojej Mamy i siostry. Pod rzadami obecnego
                triumwiratu Kaczorowo-koscielnego nie widze mozliwosci poprawy sytuacji w
                Polsce przez najblizszych kilka lat.

                Pozdrawiam
                Luiza-w-Ogrodzie

                ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          • warum Re: Panie .... ja tez:) 09.11.05, 07:29
            Popaye napisał:.."w tym cudownym Swiecie "demokratycznych swobod i
            nieograniczonych niczym dostepem do swiatowych osiagniec medycyny" - ludzie tez
            choruja i (ponoc)niektorzy z nich - schodza rowniez z tego Swiata.
            Poza tym: kochaja sie, nienawidza, kloca albo lubia spedzac ze soba czas, maja
            codzienne troski i radosci - dokladnie tak SAMO jak nasi Rodacy w Polsce."
            Problem / pewiensmile/ to dla mnie - niespelnione nadzije. Bo jako osoba w miare
            ucywilizowana, z podstawowym wyksztalceniem i na tyle zainteresowana "swiatem"
            zewnetrznym,ze potrafie miec wlasne poglady- nie potrafie pogodzic sie, z tym-
            ze za moje- tzn podatnika pieniadze sponsoruje populistycznego prymitywa lub
            sprytnego cwaniaka- ktory ani zlotowki nie placi ze swojej kieszenina rozbuchane
            i bezmyslne wydatki/ nawet mamy muzeum milicji/policju sobie zafundowac- zamiast
            komputerow i samochodowsmile))!- bo histora wazniejsza od teraz i zaraz/ Malo tego
            - za moje taki plski EUROdeputowany/ podatnika placacego ZUS nie KRUS /
            pieniadze lata "tanimi" liniami, a pobiera ryczalt za odpowiednia klase/ roznice
            "oszczedzajac"juz do wlasnej kieszeni/- a mnie pozostawiajac- wstyd, bo mnie
            jako naprawde "oszczednej"Polce wyrabia taki eurodeputowany - kiepska marke/, a
            na dodatek publicznie szerzy wartosci, od ktorych przez lata wypracowywania
            pewnej roznowagi w europie- pozostale kraje odeszly. Ta "egzotyka" Polski - to
            moj osobisty wstyd. Ze reprezentuja mnie/ dzieki sprytnym przepisom ordynacji
            wyborczej i prawa/ ludzie- z ktorymi nie chcialabym nigdy w jednym pomieszczeniu
            przebywac. A co do najswietszych wartosci i aborcji i becikowego i nie/rownosci
            kobiet i mezczyzn- niestety, zyje w kraju monokulturowym i dopiero "wymieszanie"
            z innymi/ nacjamismile)dzieki mlodym wybywajacym za granice za kasa/ spoowduje
            naturalny wzrost tolerancji.Pozdrawiam z biednego ale myslacego/ smile)))/nawet z
            rana! wschodu.
            • omeri Re: Panie .... ja tez:) 09.11.05, 15:15
              Nic dodać nic ująć, jak zwykle świetnie podsumowalaś i pozwalam sobie sie
              takze pod tym podpisać.
          • alfredka1 Re: Panie Alfredka, Luiza i Maryna 09.11.05, 11:20
            Popaye napisał: Wpis Alfredki - potraktowalem jako ... zart (sorry).
            Chyba, ze ... hmmm (niedobrzy) Wodnik i Wedrowiec uniemozliwiaja Alfredce
            rozwoj osobowosci a sen z powiek spedza Jej obowiazujacy w Polsce
            zakaz... aborcji i polityczne tendencje do jego zaostrzenia
            Kurczę!!! własnie że nie żartowałam! Ja chcę umrzeć spokojnie, a nie słyszeć,
            oglądać ataków wszystkich na wszystkich, nie chcę by ci którzy głoszą miłość i
            wybaczanie popychali do agresji wobec innych. Już nie napiszę o zakazie aborcji
            bo to bardzo bolesny temat i można tego załatwić stwierdzeniem "nie bo nie". I
            sen mi z powiek spędza to co dalej będzie gdy rydzykowcy giertychowcy i
            lepperowcy opanują wszystko co się da do rządzenia i kierowania ludem
            umiłowanym, a wszystko pod przywodztwem miłościwie wybranym przez ten lud
            prezydentem.
            Napiszecie, że w innych krajach może być tak samo, a może ,może być, niech was
            jednak 0patrzność przed tym broni.
            Popaye, ufff, nawarczałam i wcale mi nie jest lżej. Więc umawiamy się że tego
            mojego wpisu nie ma, nie było i nie powinno być.
            A że przez tych pare lat polubiłam Cię serdecznie więc wiedż, że nie ze złości
            napisałam, to tak jakbym wodnikowi czy wędrowcowi wykrzyczała swoje racje.
            Pozwalam sobie zakończyć zapożyczonem od Ady Cmok, cmok smile)
            Przepraszam, a można wiedziec kiedy obchodzisz Imieniny?? a może wolisz
            urodziny..
            • wodnik33 Re: Panie Alfredka, Luiza i Maryna 09.11.05, 11:33
              uprzejmie informuję, że kabel główny od kompa alfredki wyniesiono do piwnicy na
              godzin 6 /sześć/ ,a samą alfredkę wstawiłem pod prysznic dla ochłody i swego
              dobra, bo jak sie "rozogni" to hohoho i kto jej będzie kropelki co godzine
              podawał? Pozdrawiam.
              • maryna04 Re: Panie Alfredka, Luiza i Maryna 09.11.05, 12:39
                Roznice naszych zdan wyjasniaja, Popaye, wakacje. Ty niezmiennie co roku
                jezdzisz na ukochane Mazury , a mnie nosi jak glupia - nie zawze tam, gdzie jest
                pieknie. O Luizie nie wspominajac, ktora na swoim koncu swiata esploruje co sie
                da, widocznie Alfredka jest tez taka. Co nie znaczy, ze czyjas wersja jest
                lepsza - jest inna.
                • mantra1 Re: 09.11.05, 13:43
                  UWOLNIĆ ALFREDKĘ!!!

                  smile)
                  • wodnik33 Re: 09.11.05, 15:46
                    Po 17. /siedemnastej/ , nie można rzucać słów na wiatr. Jak to dobrze, że ktoś
                    niedawno spotkał w piwnicy MYSZ, bo inaczej alfredka już kabel przywlokłaby.
                    • popaye Re: eeeeh.... 09.11.05, 19:36
                      Mile Panie & Wodnik (poprzez Alfredke w sprawe mego wpisu zaangazowany),-

                      caly dowcip w tym iz (kto jak kto) ale ja - calkowicie sie z Waszymi wpisami
                      zgadzam ale hmmh.... chcialem, popay-owym zwyczajem poszturgac kijem w
                      mrowisku! - obydwa (kij i mrowisko!) .- virtualne smile)

                      Rozpisalem sie moze niepotrzebnie (jak zawsze - he, he).

                      Najwazniejsze (dla mnie) i naturalnie niewiele z niego chyba dotarlo, bylo
                      zdanie:

                      "...B.doskonalego niz polski modelu demokracji i spolecznych warunkow zycia w
                      jakich przyszlo nam zyc - tez nie my zbudowalismy tylko korzystamy z "gotowca"
                      ktory zastalismy a... jest taki bo wlasnie nie jest to Polska i nasi
                      wspolobywatele to w przewazajacej wiekszosci wlasnie nie-Polacy!.
                      Nie zapominajmy o tym - prosze."

                      "Przyklad" mojej rodziny ( wrrr.... nie lubie tego - nie ma sie czym chwalic,
                      wstydzic - tez nie, wiec nie ma o czym mowic sad ) - dalem tylko dlatego, ze
                      raczej typowy dla naszego pokolenia (40+ +) - dzieci jeszcze czesto zyjacych
                      rodzicow i jednoczesnie juz rodzicow doroslych i niezaleznych od nas dzieci.
                      Matka moja nie zachorowala na konkretna chorobe tylko jest (sorry) "stara" -
                      w znaczeniu wszystkich typowych i negatywnych objawow geriatrycznych: "boli
                      i wysiada" Ja wszystko: kolana, kregoslup, oczy, stawy itp. itd.
                      Nie ma na to lekarstwa "radykalnego" i zadnych medycznych cudow - tak w Polsce
                      jak i gdzie indziej na Swiecie.
                      Wyrwanie Jej do tego ze znajomego, codziennego otoczenia (miasto, dzielnica,
                      znajome sasiadki + naturalnosc komunikacji: dostepnosc prasy, TV, Radio w
                      znajomym bez ograniczen jezyku i typowej mentalnosci) - pogorszylo Jej komfort
                      codziennosci. Jak na skrzydlach wrocila do "siebie" i... narzeka (znowu) - co
                      ja juz teraz przyjmuje jako "dobrodziejstwo inwentarza" smile)

                      Motywem osiedlenia sie dzieciakow w Polsce tez nie byla latwa dostepnosc
                      i szeroki wahlarz swiadczen socjalnych w Kraju smile
                      One (dzieci) sa "glupie" ale hmmm... "az tak to(chyba) -NIE! " smile))
                      Przed kilku laty (i dzisiaj jeszcze!) - w Polsce istnialy(ja) warunki dla
                      mlodego pokolenia, rel. dobrze wyksztalconego i obytego w Swiecie do zawodowego
                      startu nieporownywalnego z tym gdzie indziej.
                      Warunek - solidnie (i ciezko) pracowac w wyuczonym zawodzie a nie starac sie
                      zostac milionerem ( $ lub €wink w... pol roku zajmujac sie bazarowym (czy innym)
                      handlem o ktorym ma sie pojecie "mgliste".

                      Wszyscy z Ich znajomych i Przyjaciol - rowiesnikow, ktorych znam, w porownaniu
                      z naszym pokoleniem (ich rodzicow) - staneli szybko "na nogi" (zawodowo
                      i egzystencjonalnie) i przeciez sie od nas nie roznia: prawnicy, dziennikarze,
                      inzynierowie, graficy reklamowi czy nauczyciele, gastronom a nawet.... fryzjer
                      (damski) smile)
                      Jak to dzieci wiekszosci z nas.

                      Zagranica? - a i owszem, zawodowo (od czasu do czasu) albo na narty w Dolomity
                      lub Alpy czy latem na Morze Srodziemne - wypoczac na urlopie.
                      Kasa - taka sama jak gdzie indziej (jak nie wieksza!) i w sklepach - to SAMO!
                      - czesto tansze! (samochody, domy, mieszkania itp) smile))


                      Alfredko Najmilsza - jak znajdziesz kabel w piwnicy (z myszami!) smile)

                      Przepraszam Ciebie za ten (glupawy) przyklad z zakazem aborcji.
                      Tylko.. zrobilem to swiadomie.
                      My, m/w rowiesnicy na tym Forum, wiekszosc zgodna w swiatopogladzie
                      i przekonaniach (sympatiach) politycznych, w miare "rozumni" i zyjacy w
                      srodowisku wielkomiejskim.
                      Nie wyobrazam sobie iz ktokolwiek z nas znajduje sie w sytuacji "nieswiadomego"
                      (czy niechcianego) macierzynstwa a.... nawet "jesli" - to wybacz, ale ja nie
                      znam ani jednego przypadku (znajomej) kobiety z takiego srodowiska ktora nie
                      umiala by sobie "poradzic" w takiej sytuacji - nawet bedac mieszkanka Iranu w
                      czasach ... Chomeiniego,- o Rydzyko/Kaczej Polsce nie wspominajac.
                      Watpie czy Ty znasz - z Twojego towarzyskiego kregu.

                      Relatywnie niewiele mam wspolczucia dla towarzystwa "swietojebliwych".
                      Jak ponad 30-procentowe poparcie elektoratu dla PiSU (Kaczory & Rydzyk)
                      ponoc ciagle rosnie i ktos TO wybiera,- to niech mnie ten KTOS nie gledzi,
                      ze on to w Boga wierzy, Kaczorow polityke popiera i "precz" z masonami i innym
                      anty-katolickim barachlem ... tylko w ciazy jest (niechcianej) smile
                      Biedna! - choc (za kazdym razem!) - litanie do Maryji (zawsze dziewicy!) -
                      odmawiala i to.. po 10-siec razy! sad(

                      Alfredko - " w wariata" - to my ale nie z NAS! smile

                      Pozdrawiam Cie najserdeczniej i uklony dla Szan. Wodnika ( co miedzy myszy
                      kabel wyniosl! - brzydal) smile)))

                      Baran - jestem, 6-tego kwietnia - rodzony,-

                      usmiechy,-
                      pE
                      • alfredka1 Re: eeeeh.... 09.11.05, 19:42
                        Pisze Baran do Barana smile))) 9 dzień kwietnia 19........
                        Wodnik kabel przyniósł,sam zainstalował i dzisiaj na trochę dłuższe pisanie,
                        jako że przez okno ZARYSY DRZEW UJRZALAM, pozwolił.
                        • warum Re: eeeeh....Popaye:) 09.11.05, 21:42
                          My lubimy byc czasem "blondynkami", ale ... i bez podkreslania wiedzialysmy o co
                          Tobie chodzismile A ze temat sie intensywnie rozwinal i podniosl aktywnosc i
                          temperature na A40+ to tylko swiadczy,ze zadna "mono-umyslowosc" nam nie grozi.
                          Rozgrzaly nam sie jeno komorkismile i nawet Alfredce wzrok sie przezsmile Ciebie
                          wyostrzyl, i tak trzymaj A!.
                        • nokata Re: eeeeh.... 09.11.05, 23:06
                          cos mi tu za bardzo oscypkami zalatuje...
                          czy jest tu jakis baca???
                          tongue_out

                          Baran tu i baran tam.
                          100 zl za stryczek dam.
                          • mantra1 Re: eeeeh.... 09.11.05, 23:13
                            Moze gdyby w tym kraju bylo wiecej Baranow, a mniej drobiu i Pajeczakow lepiej
                            by sie tu zylo tongue_out
                            Pozdrawiam wspolplemiencow smile)
                            Mantra - owieczka z 5 kwietnia
                            beeeeeeee
                            • luiza-w-ogrodzie Moze gdyby w tym kraju bylo wiecej Baranow 09.11.05, 23:25
                              mantra1 napisała:

                              > Moze gdyby w tym kraju bylo wiecej Baranow, a mniej drobiu i Pajeczakow lepiej
                              > by sie tu zylo tongue_out
                              > Pozdrawiam wspolplemiencow smile)
                              > Mantra - owieczka z 5 kwietnia
                              > beeeeeeee

                              Mantro, czyzbys nawolywala do powrotu eugeniki? Np przez ograniczenie ustawy
                              antyaborcyjnej do dzieci poczetych w okreslonych miesiacach?
                              ;o)))))))

                              Pozdrawiam z niepokojem
                              Luiza-w-Ogrodzie

                              ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                              • nokata Re: Moze gdyby w tym kraju bylo wiecej Baranow 09.11.05, 23:33
                                Tak, tak Luizo... cos tu pachne rasizmem...
                                A moze tak FJN??
                                Znaczy Front Jednosci NieBarankow??
                                • luiza-w-ogrodzie Re: Moze gdyby w tym kraju bylo wiecej Baranow 09.11.05, 23:37
                                  nokata napisała:

                                  > Tak, tak Luizo... cos tu pachne rasizmem...

                                  Chyba baranina? Nie lubie...

                                  > A moze tak FJN??
                                  > Znaczy Front Jednosci NieBarankow??

                                  Oj, czy Ty aby nie jestes Panna? Zawsze chetna do organizowania i pedantyczna?

                                  Pozdrawiam, wznoszac antybaranie okrzyki
                                  Luiza-w-Ogrodzie

                                  ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                                  • mantra1 Re: Moze gdyby w tym kraju bylo wiecej Baranow 10.11.05, 00:03
                                    luiza-w-ogrodzie napisała:
                                    >
                                    > Oj, czy Ty aby nie jestes Panna? Zawsze chetna do organizowania i pedantyczna?
                                    >
                                    > Pozdrawiam, wznoszac antybaranie okrzyki
                                    ****
                                    Haha Nokata - Panna. Chyba tylko na forum smile) Pedantyczna??? a to dobre smile))
                                    A wszelkie "anty" lepiej pozostawmy Antyprotonowi smile)
                                    beeeeee
                                  • nokata Re: Moze gdyby w tym kraju bylo wiecej Baranow 10.11.05, 00:03
                                    hehe nooo panienka to jestem, wprawdzie z odzysku...

                                    A znak zodiaku... a nie, mam taki sliczny skorpioni ogonek smile
                              • mantra1 Re: Moze gdyby w tym kraju bylo wiecej Baranow 09.11.05, 23:34
                                Nie Luizo, ja tylko tryknelam Skorpiona w kolec w imie baraniej solidarnosci smile)
                                Eugenice i euglenom zielonym mowie stanowcze NIE!












                                Juz za pozno smile))
                                • nokata Re: Moze gdyby w tym kraju bylo wiecej Baranow 09.11.05, 23:38
                                  Nie Skorpiona a sie,
                                  i nie w kolec a o kolec

                                  A po trzecie wstydz sie Manterko...

                                  Szanuj swoja Skorpionice,
                                  moglas miec euglenice tongue_out
                                • luiza-w-ogrodzie Re: Moze gdyby w tym kraju bylo wiecej Baranow 09.11.05, 23:54
                                  Nalezy uwazac z rogatymi i kolczastymi znakami Zodiaku - wliczajac Strzelca!

                                  Pozdrawiam
                                  Luiza-w-Ogrodzie

                                  ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                                  • jan.kran Re: Moze gdyby w tym kraju bylo wiecej Baranow 09.11.05, 23:55
                                    Coś mówiłaś Luizo ?
                                    Koziorożecsmile
                                    • luiza-w-ogrodzie Re: Moze gdyby w tym kraju bylo wiecej Baranow 10.11.05, 00:11
                                      Moj eks i dzieci to tez Koziorozce. Rozumiem i wybaczam ;oD

                                      Pozdrawiam
                                      Luiza-w-Ogrodzie

                                      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                                      • jan.kran Re: Moze gdyby w tym kraju bylo wiecej Baranow 10.11.05, 00:20
                                        Ja mam synka Skorpionka , jest miły , słodki i inteligentny. Żadnych żądeł ani
                                        jadów nie stwierdziłam.
                                        Córcia na pograniczu Byka i Bliżniąt , ma bycze rogi fakt.
                                        A to że mój ex jest Baran to jeszcze nie świadczy ze wszystkie barany...
                                        chyba Manterka Baran to nie skończęsmile))))
                                        A i tak w żadnej horoskopy i wrózby nie wierzę , o !
                                        K.
                                      • mantra1 Re: Moze gdyby w tym kraju bylo wiecej Baranow 10.11.05, 00:22
                                        Eksy juz widac tak maja, ze sa koziorozcami. Moj tez. smile)
                                        • nokata Re: Moze gdyby w tym kraju bylo wiecej Baranow 10.11.05, 07:43
                                          epidemia jaka, czy co...
                                          bo i u mnie ex- tez...
                                          Cos trefny znak.
                                          • gaja_1 Re: czekam na instrukcje 10.11.05, 11:01
                                            Jak sobie poradzić, kiedy mój obecny zostanie exem,
                                            bo jak widze ten znak tak ma w genach smile))
                                            A przy obecnych naszych politykierach "rodzina"
                                            słowo swięte i może byc cieżko się wyzwolićwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka