maryna04
31.12.05, 02:12
Z gory uprzedzam ja nic nie postanawiam ( i nigdy nie postanawialam),
oczywiscie oprocz tego, ze od poniedzialku podobnie jak Manterka z Nokatka
zaczne sie ograniczac, w jedzeniu, ale to niezaleznie ode mnie poniedzialek
jest juz w nowym roku.
Nie znosze tych amerykanskich postanowien, ktore glownie sprowadzaja sie do
odchudzania i odwiedzania sali gimnastycznej (znaczy sie fitniss club),
jeszcze nie slyszalam,zeby ktos powiedzial, ze bedzie staral sie panowac nad
swoimi zlosciami albo przeczyta jedna ksiazke na rok. A Wy co postanowiacie?