Dodaj do ulubionych

Noworoczne postanowienia

31.12.05, 02:12
Z gory uprzedzam ja nic nie postanawiam ( i nigdy nie postanawialam),
oczywiscie oprocz tego, ze od poniedzialku podobnie jak Manterka z Nokatka
zaczne sie ograniczac, w jedzeniu, ale to niezaleznie ode mnie poniedzialek
jest juz w nowym roku.
Nie znosze tych amerykanskich postanowien, ktore glownie sprowadzaja sie do
odchudzania i odwiedzania sali gimnastycznej (znaczy sie fitniss club),
jeszcze nie slyszalam,zeby ktos powiedzial, ze bedzie staral sie panowac nad
swoimi zlosciami albo przeczyta jedna ksiazke na rok. A Wy co postanowiacie?
Obserwuj wątek
    • omeri Re: Noworoczne postanowienia 31.12.05, 10:29
      Zamierzam spróbować diety Montignaca, nie mowie,ze od pierwszego. na razie
      szkole sie teoretycznie. czy ktos z Was ma praktyczne doswiadczenia z ta dieta,
      czy tez sposobem odzywiania?
    • mantra1 Re: Noworoczne postanowienia 31.12.05, 10:35
      Nic, Maryno smile Tez nie znosze takich postanowien "z okazji", bo to znowu mi sie
      kojarzy z jakims kolektywizmem, czy innym instynktem stadnym. "Stadnie" to ja
      moge placic podatki w terminie, bo musze, ale bawic sie, czy podejmowac wszelkie
      akcje osobiste bede, kiedy chce smile A z tym ograniczeniem zarcia od nowego roku
      wyszlo calkiem przypadkiem. Po prostu okres swiateczny i wczesniejszy nie
      sprzyjal podejmowaniu az tak heroicznych wysilkowsmile Innych prob ksztaltowania
      woli i charakteru podejmowac nie zamierzam, nawet sobie nie obiecuje, ze
      przestane palic, czy ogranicze siedzenie przy kompie smile)
      • warum Re: Noworoczne postanowienia 31.12.05, 10:57
        A ja mam 1 powazne postnowienie i kilka pomniejszych ,kosmetycznych. Tegoroczne
        z grubsza zrealizowalam, choc zabraklo mi do szczescia/ tzn. zrealizowania
        "rocznego planu" w 100%/- pieniedzy, czasu i.. wlaczonego telefonu w
        najwazniejszym momenciesad Ale nic to. Ja z tych co wyznaja zasade "kazdego dnia
        mozna zaczac wszystko od poczatku" wiec nie zamierzam sie od 01.01. ani
        odchudzac, ani gimanstykowac, ani nauczyc czegos madrzejszego, ani ...zmienic.
        No moze posprzatam wreszcie, ale to raczej na wiosne , a i jeszcze .... jak
        wszystko dobrze pojdzie to bede miec psa/ razcej na jesieni/. Obiecuje,ze jak
        moje najwazniejsze noworoczne postanowienie sie zrealizuje to zamelduje na forum
        i opisze co to bylosmile)/bo to zyciowe decyzje, a nie kurs szydelowania - choc i
        do zrobienia stringow sie dzielnie przymierzamsmile)/ Pozdrawiam nowowrocznie
        wszystkich samotnych i zgrupowanych w ten wyjatkowy wieczor. U mnie co roku jest
        tak samo, a potem jest na szczescie nastepny dzien... i zyje sie jak kazdego
        dniasmilePS. A i mam nadzieje,ze dalej bedzie cieplo i do lekarza blisko.
      • mantra1 Re: Noworoczne postanowienia 31.12.05, 11:17
        Tak, Omeri, stosowalam te diete z moim exem kilka lat temu. Efekt? Przez 3
        tygodnie zrzucilam 4 kg, a on az 6, no ale on nigdy nie mial tendencji do tycia.
        Niestety, ze wzgledu na owczesny stan zdrowia (nie spowodowany dietasmile)
        musialam przerwac. Dieta jest calkiem przyjemna, glodna nie chodzisz, no moze
        troszke przez pierwsze dni. Jest troche pracochlonna, bo codziennie trzeba
        produkowac wielka miche jakiejs salatki czy surowki, zeby bylo co pojadac, gdy
        glodek-doskwierek przycisnie, a czasami jeszcze jedna, stanowiaca osobny
        posilek. Sniadania zawsze jadalam malutkie, wiec te zalecane przez diete nie
        stanowily dla mnie problemu, za pyrami gotowanymi nie przepadam, natomiast
        kocham jarzynki, wiec obiady skladaly sie zwykle z jakiegos miecha, kurczaka,
        czy ryby + duzo gotowanej fasolki, kalafiora itp. (gotowane buraczki i marchewka
        sa absolutnie w tej diecie zakazane). Kiedy juz bardzo brakowalo nam
        "skrobiakow" robilo sie makaron z pomidorami, albo ryz z pieczarkami
        (weglowodany z miesem sa tez zakazane). Dopuszczalna jest natomiast np.
        jajecznica na boczki (hehe), ale bez pieczywa, jednak nie wlaczylam jej do diety
        na wszelki wypadek. Mozna jesc chude wedliny (oczywiscie bez chleba), wedzone
        ryby (tez bez) i pogryzac sucha kielbaske, albo kabanosy. Wydaje mi sie jednak,
        ze okres zimowy nie jest najlepszym momentem na przeprowadzenie tej diety ze
        wzgledu na ograniczony wybor swiezych jarzyn i owocow. Najlepiej poszalec z nia
        od poznej wiosny do jesieni, wtedy jest calkiem przyjemna i mniej z nia roboty
        smile) Tym niemniej zycze sukcesow i jesli chcesz przesle Ci to, co mam na jej
        temat na maila smile
        • omeri Re: Noworoczne postanowienia do Mantry 31.12.05, 12:25
          Bardzo proszę na maila smile
          • mammaja Re: Noworoczne postanowienia do Mantry 31.12.05, 13:54
            Czy ja wiem? No, moze to jest okazja, zeby postanowic codziennie chodzic na 3
            km spacer, jak zalecaja lekarze, ale wiem ze albo bede chodzic albo nie! Zreszta
            w tym sniegu trudno by bylo! Ale do polnocy jeszcze moze cos sobie wymysle!
            • nokata Re: Noworoczne postanowienia do Mantry 31.12.05, 14:29
              A ja sobie postanowilam, chyba 4 lata temu.
              I wiecie, moze nie uwierzycie, ale do dzisiaj to postanowienie realizuje!
              Taka dzielna jestem. Taka silna wole mam!

              No a gdzie wyrazy zachwytu?
              Twardsza jestem niz Roman Bratny i Bohdan Poreba razem wzieci.
              O Albinie Siwaku i Romanie Giertychu nie wspomne.

              Cmokaski Bobaski...

              Aha.
              A postanowilam, ze nie bede sobie robila zadnych postanowien
              z okazji swiat, rocznic itp. tongue_out
            • jan.kran Re: Noworoczne postanowienia do Mantry 31.12.05, 14:32
              Ja postanowiłam przed Nowym Rokiem a zrealizuję ku wiośnie.
              Rezultat poznam w lipcu to się podzielę.
              Wreszcie jakoś się poukładam w środu , czuję to wyrażnie. Dlatego niecirpliwie
              czekam co mi ten Nowy przyniesiesmile

              Piekny Horacy Alfredko smile
              Kran
    • alfredka1 Re: Noworoczne postanowienia 31.12.05, 12:06
      "Nie pytaj nigdy, bo nikt się nie dowie,
      jaki nam koniec gotują bogowie.
      I czy z rozkazu Zeusa ta zima,
      która wichrami wełny morskie wzdyma,
      będzie ostatnia, czy też nam przysporzy
      lat jeszcze kilku tajny wyrok boży.
      Nie troszcz się o to i klaruj swe wina
      Mknie rok za rokiem jak jedna godzina.
      Więc łap dzień każdy i nie wierz ni trochę
      w złudnej przyszłości obietnice płoche"
      /Horacy/

      • josarna Re: Noworoczne postanowienia 18.01.06, 21:20
        alfredka1 napisała:

        > "Nie pytaj nigdy, bo nikt się nie dowie,
        > jaki nam koniec gotują bogowie."
        itd.
        Mądry wiersz. Zwłaszcza wtedy się go rozumie, gdy choć przez chwilę poczuło się
        obawę o swoje życie, a raczej o to, jak inni poradzą sobie bez nas...

        "Więc łap dzień każdy i nie wierz ni trochę
        > w złudnej przyszłości obietnice płoche"

        Tak, łapać każdy dzień, bo życie jest takie krótkie.
        Dla mnie jednak "Sylwester" jest, z racji urodzin, dniem przełomowym i ważnym.
        Cierpiąc czekałam na spełnienie obietnicy mojej lekarki: "Do urodzin zapomni
        pani o bólu i strachu." Nie zapomniałam, ale czuję się tak, jakby mi na nowo
        podarowano życie. Nie muszę postanawiać: odruchowo staram się prędko spać i
        wykorzystywać każdą chwilę na cokolwiek sensownego.
    • wedrowiec2 Re: Noworoczne postanowienia 31.12.05, 12:22
      Nie postanawiamsmile
      Przełom grudnia i stycznia nie ma dla mnie mocy magicznej. Po prostu kolejny
      dzień w kalendarzu. Jedyna różnica to taka, że kalendarz jest nowysmile
      Nowy Rok zaczynam zawsze jesienią - taki mam rytm pracy, i nie tylkowink
      Plany "nowo-akademicko-roczne" układam w czerwcu, przez wakacje pozwalam im
      dojrzeć. Potem są realizowane, albo archiwizowanewink
      • wodnik33 Re: Noworoczne postanowienia 31.12.05, 14:59
        Ach jak bardzo chciałbym postanowic i słowa sobie danego dotrzymać ale chyba
        nic z tego nie wyjdziesmile) moja żywioła domowa namawia mnie na postanowienie...
        ograniczania SLODKOSCI a zwlaszcza ciast i czekoladysad(( Narazie kupiłem dla
        Alfredki dużo chałwy z orzechami, bez której żyć nie może / może w noc
        sylwestrowa podzieli się ze mną./
        • nokata Re: Noworoczne postanowienia 31.12.05, 15:54
          Zgodzicie sie chyba ze stwierdzeniem,
          ze przyjaciele moich przyjaciol sa moimi przyjaciolmi

          Czyli jezeli Nokata kocha chalwe,
          Alfredka kocha chalwe
          to znaczy ze
          Nokata kocha Alfredke
          Proste, jak pol kilo chalwy na talerzyku Nokaty.

          Tylko dlaczemu Wodnik tak nerwowo ostrzy brzytwe????
          • alfredka1 Re: Noworoczne postanowienia 31.12.05, 16:43
            To znaczy, że Alfredka kocha Nokatę jako umiłowanego Brata w Chałwiesmile))
            Brzytwa już oddana po dobroci a właściwie po obietnicy, że Wedrowiec zaraz
            dostarczy kawałeczek makowca i kawałeczek sernika. Kochajmy się !!!!
            • wedrowiec2 Re: Noworoczne postanowienia 31.12.05, 16:45
              Wędrowiec, jako stworzenie cukro_nie_żerne idealnie nadaje się do roli
              transportującejsmile Wyruszam w drogę.
    • wedrowiec2 Re: Noworoczne postanowienia 31.12.05, 17:23
      Życzenia dla Forum.
      1. ma trwać
      2. ma działać
      3. zbyt zadziorne ma nie być
      4. zbyt łagodne też
      5. mamy się kochać
      6. szanować
      7. tolerować
      I w ogóle wszystkiego dobregosmile
      • popaye Re: Noworoczne postanowienia 31.12.05, 18:13
        Dla Ciebie Wedrowcze - wszystko wedle zyczen smile

        moge coprawda podjac sie zobowiazan co do jednego, hmmm..... 2-ch punktow
        (fakultatywnie) Twoich zyczen.

        Moze 3-ci pkt.? - tutaj czuje sie raczej pewnie smile
        Chetnie bym sie "zapisal" do zobowiazan wynikajacych z zyczen pkt. 5-tego
        ale tylko przy zadeklarowaniu Twojej, daleko posunietej wspolpracy smile)

        Reszte - pozostawie inym aktywnym czlonkom tego forum lub ekspertom (z zewnatrz)
        Za takiego uwazam np. Dyrektora pewnej Telewizyji z Torunia, majac na uwadze
        pkt. 1-szy Twoich zyczen.

        Reszcie moich forumowych Znajomych i milych wspoldyskutantow - wszystkiego
        dobrego smile

        pE
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka