Dodaj do ulubionych

0dchuchana po mrozach FPR

16.02.06, 13:23
Nauczyciekla w szkole pyta dzieci, czy ktoś zna jakieś zdanie po niemiecku?
Wyrywa sie Jasiu:
-Ja znam!
-No to powiedz.
- Posztraffiam ffszystkichhh polakufff...
Obserwuj wątek
    • mantra1 Re: 0dchuchana po mrozach FPR 16.02.06, 13:55
      Znana nam deklinacja polskich rzeczownikow poszerzona została ostatnio o
      dodatkowe odmianysuspicious

      1. Mianownik - kto? co?

      2. Dopelniacz - kogo? czego?

      3. Celownik - komu? czemu?

      4. Biernik - kogo? co?

      5. Nadrzędnik - z kim? z czym?

      6. Miejscownik - o kim? o czym?

      7. Wołacz - o!

      8. Intymnik - kto z kim?

      9. Wygryznik - kto kogo i dlaczego?

      10. Łapownik - kto komu ile?

      11. Przypierdolnik - komu? w co?

      12. Przypierdolnik materialny - komu? w co? za ile?

      13. Powodnik - dlaczego ja?

      14. Dziwnik - he?

      15. Rządownik - kwa? kwa?

      16. Złodziejnik - komu? gdzie? ile?

      17. Politycznik - koalicja? z kim? dlaczego? po co?

      18. Powybornik - co ja q...wa zrobilem?
      • omeri Re: 0dchuchana po mrozach FPR 16.02.06, 15:26
        Wspaniałe smile), obydwa posty!!!
        • jan.kran Re: 0dchuchana po mrozach FPR 16.02.06, 17:11
          Co to jest FPR ?
          Kran...
          • mantra1 Re: 0dchuchana po mrozach FPR 16.02.06, 17:25
            Forumowa Porcja Rozrywki.
            Byl kiedy taki watek, ale gdzies sie zasial w archiwach smile)
            • mantra1 Re: 0dchuchana po mrozach FPR 18.02.06, 17:47
              Jesli jeszcze nie wymieniliscie dowodu osobistego nie spieszcie sie, bo niedlugo
              znowu trzeba bedzie wymieniac. Nowe, jedynie sluszne i wazne dowody osobiste w
              IV RP wygladac beda tak:
              img105.imageshack.us/img105/5711/ivdowosob9qj3co.jpg
              • nokata Re: 0dchuchana po mrozach FPR 18.02.06, 17:58
                a to mi sie przypomnialo w temacie
                wywalonej z pracy za biuro matrymonialne
                (swoja droga, nie znam dostatecznie obelzywego slowa, zeby okreslic tego...
                Hmmm nie nazwe go palantem, bo bym przyzwoitych palatow obrazil tym)
                urzedniczki:

                Kica sobie nawalony zajaczek po torach...
                "Oooo jakie te schody dluuuugie, a jakie niskie porecze..."
                Stanal i zamyslil sie nad tym cudem architektury.
                A tak mu sie spodobalo, ze jak Sztyrlic, zamyslol sie raz jeszcze.
                Mial pecha - zamyslil sie o jeden raz za duzo.
                Jechal inter z Limanowki do Siemianowki
                i obchlastal zajaczkowi kawalek dupinki.
                Biedny szaraczk, lzami zalanu szuka po torach swojego dyferencjalu.
                tak sie zaszukal, ze nie zauwazyl, ze jechal inter
                Tym razem z Siemianowki do Limanowki
                I zgilotynowal zajaczka.
                Patrzac na doczesne szczatki szaraczka pamietaj:
                Szukajac dupy nie trac glowy.

                Cmokaski bobaski
                • wedrowiec2 Re: 0dchuchana po mrozach FPR 18.02.06, 18:20
                  Do matki wychowujacej samotnie liczna dzieciarnie przychodzi reporter.
                  - Ile dokladnie ma pani dzieci?
                  - Szescioro.
                  - Czy to synowie, córki?
                  - Sami synowie!
                  - Jak maja na imie?
                  - Józef.
                  - Jak to, wszyscy???
                  - Wszyscy.
                  - Jak w takim razie ich pani wola, np. na obiad?
                  - Wolam: "Józef" i wszyscy sie zlatuja.
                  - A jesli chce pani cos tylko od jednego?
                  - Wtedy wolam po nazwisku!
                  • mantra1 Re: 0dchuchana po mrozach FPR 18.02.06, 18:37
                    Mąż i żona świętują swoja rocznice ślubu. W pewnym momencie mąż pyta żonę:
                    - powiedz mi kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś?
                    - proszę, nie pytaj mnie o takie rzeczy.
                    - ale nalegam, powiedz mi proszę.
                    - no dobrze, zdradziłam Cię trzy razy.
                    - trzy razy, jak to się stało?
                    - mężu, czy pamiętasz jak 1 5 lat temu chciałeś rozkręcić swój Własny biznes
                    i żaden bank nie chciał udzielić Ci kredytu?A pamiętasz jak sam prezes banku
                    przyszedł do nas do domu pod Twoja nieobecność i zatwierdził kredyt bez
                    żadnych dodatkowych pytań?
                    - och kochanie, zrobiłaś to dla mnie. Szanuje Cię jeszcze bardziej za to co
                    zrobiłaś. Ale kiedy był ten drugi raz?
                    - pamiętasz dziesięć lat temu sytuacje kiedy miałeś ten straszliwy atak
                    serca i żaden z lekarzy nie chciał się podjąć tej ryzykownej i
                    skomplikowanej operacji? I wtedy ten jeden doktor zgodził się Ciebie
                    operować i dzięki temu do dzisiaj jesteś w tak dobrej kondycji.
                    - moja najdroższa, nie mogę wprost w to uwierzyć, że zrobiłaś to dla mnie.
                    Jestem Ci wdzięczny. Ale powiedz mi jak to było tym trzecim razem.
                    - Czy pamiętasz te sytuacje kiedy kilka lat temu chciałeś zostać prezesem
                    klubu golfowego i brakowało Ci 23 głosów.......
                    • mantra1 Re: 0dchuchana po mrozach FPR 18.02.06, 19:03
                      autentyczna rozmowa z pewnego czata :
                      <uno> ho ho, 14 lat i juz po seksie
                      <kunio14> no... kurde no moglbym to robic caly czas ale niestety nie mozna ;/
                      <uno> fakt, to wkurza. a z kim robiles?
                      <kunio14> ?? co z kim??
                      <uno> no sex, z kim uprawiałeś?
                      <kunio14> to do tego potrzeba kilka osób ???
                      • nokata Re: 0dchuchana po mrozach FPR 18.02.06, 19:52
                        Wlazlam se na stronke "rozmowa z bogiem.
                        pracuje tam program-automat, glupszy niz majtki Hani Smoktunowicz
                        www.titane.ca/concordia/dfar251/igod/main.html
                        no i co z tego wyniklo:


                        Me:
                        no i czego?
                        God:
                        Are you serious? That is interesting: said czego.
                        Me:
                        janie serio to jak, snobku?
                        God:
                        How did you hear about God?
                        Me:
                        odpowiadaj na pytania bufonie
                        God:
                        What kind of food do you like?
                        Me:
                        gluchy jak pien jestes? czy w gumy walisz?
                        God:
                        Sounds delicious. Sorry I can't speak Hungarian!
                        Me:
                        buc
                        God:
                        I've lost the context, . Are we still on gluchy jak pien jestes?
                        Me:
                        a taki ucuny, a taka pierdola
                        God:
                        I did not know that.
                        Me:
                        a co wiesz pniaku?
                        God:
                        How old are you?
                        Me:
                        CO WIESZ PNIAKU?
                        God:
                        You are too old for me.
                        Me:
                        Dupek jestes, wiesz????
                        God:
                        Do you have any conditions I should know about?
                        Me:
                        ty kupo pszennes slomy, baran ciekawiej beczy
                        God:
                        What you said was either too complex or too simple for me.
                        Me:
                        jakby bylo proste, to ruszylbys ta jedna szara komorke i odpowiedzial na proste pytania
                        God:
                        So was that.
                        Me:
                        czyli jestes glabem i tumanem. Co nalezalo dowiesc
                        God:
                        Tell me about your likes and dislikes? I lost my train of thought.
                        Me:
                        Tobie sie nie train wylostowal tylko brain
                        God:
                        How did you hear about God?
                        Me:
                        wracamy do poczatku, brakujace ogniwo teorii Darwina?
                        God:
                        What color are your eyes?
                        Me:
                        Dupa Jasiu Karuzela
                        God:
                        That is a very unusual color.
                        Me:
                        widzisz, caly Twoj problem lezy w tym, ze jestes zwyklym parkinsoniarzem, i alzheimerowcem.
                        God:
                        What time is it there?
                        Me:
                        Czas na zajiecia z Pania Pielegniarka i na porcje piguleczek... takich slicznych kolorowych.
                        • nokata Re: 0dchuchana po mrozach FPR 18.02.06, 21:03
                          Zdecydowalam sie zamiescic ta informacje tutaj, gdzie indziej nie pasuje:
                          Wiadomosc z dziennika "oglupiacza", czyli TVP.
                          Telewizja TRWAM nie potwierdzila tego, a wiec moze to byc KACZKA dziennikarska

                          Otoz radni Czestochowy przyjeli uchwale, pozwalajaca karac
                          wlascicieli za uporczywe i uciazliwe szczekanie ich czworonoznych pupilkow.
                          NB nie sa to koty.

                          Rozpatrzmy taki przypadek:
                          Nokata mieszka w Czestochowie. Ma psa, ratlerka miniaturowego.
                          Pies szczeka sobie, bo ma taki szczekliwy charakter. Jego psie prawo.
                          Ale Nokata ma tez sasiadke, ktora kiedys objechala za sluchanie na caly regulator o godzinie 22.15 radia Maryja.
                          (Nokata nie lubi bigoterii w zadnej dziedzinie,
                          a talibanizmu w wykonania Rydzyka w szczegolnosci.)
                          A tego juz sasiadce robic nie wolno.
                          Nokata wezwala Straz Wiejska. Sasiadka zostala pouczona. Radio ryczy dalej.
                          Teraz sasiadka pieni sie, ze moj Pimpciutek szczeka.
                          Naslala na mnie Straz Wiejska.
                          Ta ostatnia mnie pouczyla.
                          Ma prawo, a ja powinnam respektowac w okreslonym zakresie oczywiscie
                          jej zalecenia. Szanuje panstwo prawa.
                          Przeprowadzilam rozmowe wychowawcza z moim Pimpciutkiem.
                          Na te okolicznosc sporzadzilam notatke sluzbowo-prywatna.
                          Pimpciutek dostal ultimatum: albo przestanie uciazliwie szczekac,
                          albo zostanie ukarany w postaci odebrania prawa
                          do gryzienia Nokacich kapci po obiedzie.

                          Pimpcoutek ma mnie pod ogonem i dalej szczeka.
                          Zabralam mu realizujac ultimatum kapcie.

                          I w tym momencie przyszla straz miejska i naklada na mnie mandat.

                          Zadaje im pytanie: w jaki sposob mam wyegzekwowac
                          od Pimpciutka aby jego szczekanie nie bylo razaco uciazliwe.
                          Straz Wiejska nie umie mi odpowiedziec.
                          A ja przedstawiam dowody na to, ze przedsiewzielam
                          wszelkie dostepne mi kroki dla ukrócenia tego procederu.
                          Nie wolno mi uspic psa tylko dlatego ze szczeka
                          (ustawa o prawach zwierzat (czy jakos tak))
                          Tak wiec:
                          Zostaje Nokata (Stara juz i Kostyczna) ukarana,
                          mimo ze nie ma zadnej normy wg ktorej mozna okreslic
                          uciazliwosc szczekania psa.
                          Staraz Wiejska nie jest w stanie mi udowodnic zaniedbanie.
                          Notatke mam. I to poswiadczona przez notariusza.
                          Zaproponowalam Straznikom przesluchanie Pimpciutka na te okolicznosc,
                          ale on, jako osobnik oskarzony ma prawo odmowy zeznan,
                          a nawet milczenia wogole.
                          A co do mnie Straz Wiejska zapytala, czy mam wazne badania w Tworkach.
                          Mialam. Przedstawilam i bylam czysta w tym punkcie.
                          Pis szczeka, Straz wystawila mi mandat, a ja nie mam zamiaru placic.
                          A jak to zrobic, zeby 50 zl zamiast psu w dupe przelac przez gardlo???

                          Hau, hau

                          Znaczy Cmokaski Bobaski
                          • nokata Re: 0dchuchana po mrozach FPR 19.02.06, 11:59
                            tego nie mozna opisac, to trzeba zobaczyc

                            www.youtube.com/watch?v=az2qAUfsbcQ&search=funny
                            Matrix rzondzi
                            • maryna04 Re: 0dchuchana po mrozach FPR 02.03.06, 05:34
                              Badania wykazaly:

                              Japonczycy jedza bardzo malo tluszczu i choruja mniej na serce niz Amerykanie

                              Meksykanie jedza bardzo duzo tluszczu i choruja mniej na serce niz Amerykanie

                              Chinczycy pija bardzo malo czerwonego wina i choruja mniej na serce niz
                              Amerykanie

                              Francuzi pija bardzo duzo czerwonego wina i choruja mnie na serce niz
                              Amerykanie

                              Niemcy pija duzo piwa, jedza tlusto i kielbasy i choruja mniej na serce niz
                              Amerykanie

                              Wniosek: Amerykaninie, jedz i pij co chcesz. To mowienie po angielsku zabija.
                              • mantra1 Cytaty roku 2005 02.03.06, 10:53
                                Janusz Korwin-Mikke:
                                "ZUS z pewnością jest organizacją przestępczą ale nie można nazwać jej
                                zorganizowaną"
                                "Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje życie, wyskrobano nie tych
                                co trzeba"

                                Roman Giertych:
                                "Panie Lepper, nie wie pan, że z dwóch "panów świnków" lub "pań
                                świnek" nie będzie małych świniątek?"

                                Marek Belka:
                                "Jennifer Lopez też znałem, w innym charakterze"

                                Kazimierz Marcinkiewicz:
                                "Polska w siatkówce nie tylko męskiej i żeńskiej, ale w każdej innej
                                może osiągnąć sukces"

                                Aleksander Kwaśniewski:
                                "Każda mutacja musi mieć czas rozwoju. Najpierw jest taki mutant, taki
                                mutant... A później taki duży mutant"

                                Andrzej Lepper:
                                "Uderz w stół, a nożyce się otworzą"

                                Leszek Miller:
                                "Bracia Kaczyńscy są nie tylko z tej samej partii, ale z tego samego
                                jaja"

                                Marek Jurek:
                                "Nie. W pewnym sensie tak, ale ściśle biorąc nie"

                                Renata Beger:
                                "Każda ma taką (figurę), jaką życzy sobie jej mężczyzna"

                                Marek Borowski:
                                "Pani redaktor, pozwoli pani, że zacytuję klasyka, Leszka Millera:
                                "polityka nie jest zajęciem dla sentymentalnych panienek"

                                Lech Wałęsa:
                                "To ostatnia godzina naszych pięciu minut w Europie"
                                • popaye Re: Cytaty roku 2005 02.03.06, 11:02
                                  Macho-typ w kiosku z papierosami zwracajac sprzedawczyni podana mu paczke
                                  Marlboro z czarnym nadrukiem: "Palenie tytoniu jest przyczyna niemocy
                                  seksualnej"
                                  - nie chce tej!,- niech mnie Pani poda lepiej ta z napisem: "Palenie tytoniu
                                  powoduje smiertelnego raka pluc"!.
    • kanoka Re: 0dchuchana po mrozach FPR 07.03.06, 20:56
      Długo myślałam, gdzie toto wlepić?
      Wieczorową pora - to może jako bajkę na dobranoc - ale co Was będę straszyć. W
      herbaciarni wyłożę książeczke - nastrój zepsuję. W alternatywny przegląd prasy
      wrzuce - a, jaka to alternatywa...
      Więc wklejam tutaj
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3198009.html
      "W kraju między Karpatami, a Bałtyku wód toniami/ Między Bugu nurtem modrym, a
      doliną sinej Odry,/ Gdzieś na północ od Radzynia - zaściankowa leży gmina" - to
      miejsce, w którym dzieje się cała opowiedziana na 37 stronach historia. Historia
      o skołowanej, umęczonej, wiecznie głodnej zwierzynie, głównie drobiu. Pełne
      brzuchy mają jedynie świnie. Ratunkiem są kaczory. A te "wkurzone" złą sytuacją,
      idą do wyborów. Jeden to profesor, który paragrafami ściga łotrów, drugiemu
      nawet "Lis nie podskoczy". Jednak do walki o przywództwo nad zwierzyną staje
      także Grzechotnik, który swój sztab wyborczy ma w McDonaldzie. "Mając w dziobach
      moc obłudy, gościom daje wszem... fast foody" - to jego krótka charakterystyka.
      W sukurs kaczorom przychodzą Indor z biało-czerwonymi koralami u szyi, Bocian od
      becikowego i Żuraw z Rydzykowa. Niechlubną przeszłość węża ujawnia wierny
      kaczorom Bulterier. W efekcie kaczor-profesor wygrywa wybory. Bajka kończy się
      telegramem od Lecha A. Kaczora Pierwszego: "Najważniejsza ta rzecz - kacza/ dla
      Ojczyzny mądra praca...".
      Hmmmmmm.....Ale tutaj to coś, jak z Gogola....
      • omeri Re: 0dchuchana po mrozach FPR 07.03.06, 21:04
        smile)
      • alfredka1 Re: 0dchuchana po mrozach FPR 07.03.06, 21:07
        To nie smieszno, to straszno sad(((( a najstraszniej, że na zmówienie.
        • kanoka Re: 0dchuchana po mrozach FPR 08.03.06, 08:18
          Masz rację, Alfredko. Weszłam na ich stronę i przeczytałam.
    • gaja_1 Re: 0dchuchana po mrozach FPR 15.03.06, 13:34
      Leniwa żonasmile
      Ojciec wraca z pracy i widzi, jak trójka jego dzieci siedzi przed domem,
      ciągle ubrana w piżamy i bawi się w błocie wśród pustych pudełek po
      chińszczyźnie, porozrzucanych po całym ogródku. Drzwi do auta żony były
      otwarte, podobnie jak drzwi wejściowe do domu i nie było najmniejszego
      śladu po psie. Mężczyzna wszedł do domu i zobaczył jeszcze większy
      bałagan. Lampa leżała przewrócona, a chodnik zawinięty pod samą ścianę.
      Na środku pokoju głośno grał telewizor na kanale z kreskówkami, a jadalnia
      była zarzucona zabawkami i różnymi częściami garderoby. W kuchni nie
      było lepiej: w zlewie stała góra naczyń, resztki śniadania były porozrzucane
      po stole, lodówka stała szeroko otwarta, psie jedzenie było wyrzucone na
      podłogę, stłuczona szklanka leżała pod stołem, a przy tylnich drzwiach
      była usypana kupka z piasku. Mężczyzna szybko wbiegł na schody, depcząc
      przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zważał na to,
      tylko szukał swojej żony. Zaniepokoił się, że może jest chora, albo że stało
      się coś poważnego. Zobaczył, że spod drzwi do łazienki wypływa woda. Zajrzał
      do środka i zobaczył mokre ręczniki na podłodze, rozlane mydło i kolejne
      porozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego leżały porozwijane
      między tym wszystkim, a lustro i ściany były wymalowane pastą do zębów.
      Przyspieszył kroku i wszedł do sypialni, gdzie znalazł swoją żonę,
      leżącą na łóżku w piżamie i czytającą książkę. Spojrzała na niego, uśmiechnęła
      się i zapytała jak mu minął dzień. Popatrzył na nią z niedowierzaniem i zapytał:
      - Co tu się dzisiaj działo?
      Uśmiechnęła się ponownie i odpowiedziała:
      - Pamiętasz, kochanie, że codziennie jak wracasz z pracy do domu, to pytasz
      mnie, co ja do cholery dziś robiłam?
      - Tak - odpowiedział z niechęcią.
      - Więc dziś tego nie zrobiłam
      • gaja_1 Re: Stare, ale poprawia humor:) 16.03.06, 12:26
        List do Pana Młodego

        Pan Mlody przed ślubem nalezal do Klubu Starych Kawalerów.
        Caly klub przebywa teraz we Wloszech i przesyla telegram z zyczeniami.
        Zeby udowodnic, ze naprawde przebywaja we Wloszech napisane jest w oryginale i z
        tlumaczeniem.

        Dzien dobry drogi Kamilu
        Bongiorno Kamillo frajeri
        bardzo nas cieszy
        Kontato schizofrenio
        ze sie ozeniles
        Liberta kaput
        w tym uroczystym dla Ciebie dniu
        Akademio kabaretto
        zyczymy Ci wiele radosci i szczescia
        La dyscyplina dyktatore
        pojales piekna zone
        Paloma maszkarone
        po weselu rozpoczniesz normalne zycie
        Katorga, galera, patoga
        wasz zwiazek bedzie pelen milosci
        Finito amore...
        potem moze przyjda dzieci
        Cinquecento bambini
        zostaniesz ojcem
        Padre Virgilius
        bedziesz sie cieszyc ta perspektywa
        Silencio mortale
        dbaj o tesciowa
        Arszenikos cyjankare
        i o tescia
        Piwencjo kuflozo
        a zostaniesz doceniony
        Vizitato prokuratore
        zyczymy Ci
        Gratulacjone
        milej wspólpracy
        Non kolaboracjone
        duzo pieniedzy
        Forsa finito
        ladnego mieszkania
        Apartamento sutereno
        dobrego samochodu
        Karocze sireno
        udanych wakacji co roku
        Prego ciao Italia Bongiorno
        Tego wszystkiego zycza Ci koledzy ze slonecznej Italii
        Cavalieros Sicilianos Italianos
        podpisano koledzy z Klubu Starych Kawalerów
        Kumplos smutatos
        P.S. Pozdrowienia dla gosci weselnych
        Bongiorno stonka inwazione
        • kanoka Re: Stare, ale poprawia humor:) 16.03.06, 15:05
          Arriva Gigi l`Amoroso
          Włącz głośniki.
          www.geocities.com/Vienna/Strasse/2203/gigi.html
          Tak mi się skojarzyło;D
          • gaja_1 Re: Stare, ale poprawia humor:) 17.03.06, 10:53
            KONSTYTUCJA IV RP

            nonsensopedia.wikicities.com/wiki/Konstytucja_IV_RP
            Preambuła

            W trosce o własne kieszenie, dopchawszy się do stołków po latach rządów
            bolszewików, my, wybrańcy Narodu Polskiego tj. wszystkich obywateli wierzących w
            Naszego Boga, Maryję zawsze dziewicę i jego świętojebliwość Ojca Dyrektora
            powołujemy niniejszym aktem IV Rzeczspowitą PiS-ką: .........
            • mantra1 Re: Stare, ale poprawia humor:) 17.03.06, 11:17
              W zatłoczonym autobusie stoi lekko zawiany jegomosc, który co pewien
              czas mówi glosno: "O kurwa!".
              Pasazerowie zwracaja mu uwage, ale on nie reaguje, tylko powtarza
              swoje.
              W koncu kierowca zatrzymuje autobus, podchodzi do faceta i grozi, ze
              jesli nie przestanie, to zawiezie go na policje.
              Na to facet nachyla sie, mówi kierowcy kilka slów na ucho.
              Kierowca pobladl gwaltownie i mówi:
              - O kurwa! Ja bardzo panstwa przepraszam, ale zona tego pana urodzila
              wczoraj wczoraj blizniaki i dala im na imie Lech i Jaroslaw
              - O kurwa! - chórem ryknęli pasazerowie
              • fedorczyk4 Re: Stare, ale poprawia humor:) 17.03.06, 11:26
                Ale ładnesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka