alfredka1 Re: Dzieńdoberki optymalne 28.06.06, 10:21 Wreszcie chłodniej. Demolka trwa, dzisiaj kończą hydraulicy i zaraz zaczynają kafelkarze i malarze i stolarze iiiiiiiii.. Wędrowiec już w pracy, Wodnik robi za nadzorcę i chłopaka na posyłki fachowców, a ja cierpię że niewiele mogę pomóc /oprócz donoszenia jedzenia i picia/. Pozdrawiamy wszystkich odpoczywających i pracujących. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki optymalne 28.06.06, 12:31 Alfredko Ty się nie nerwuj, za dużo nie donoś, wtedy szybciej skończą robotę i pójdą sobie U mnie wcale nie chłodniej Gorące powietrze stoi w miejscu, nie pomagają pootwierane okna, ale mnie to nie przeszkadza Przeszkadza mi tylko wrzucanie na siebie jakiegos ciucha jak chcę przejść z jednego pokoju do drugiego Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki optymalne 28.06.06, 12:42 Oj strasznie gorąco, ale nad Tobą Gaju widzę czarne chmury burzowe. Pada może? Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki optymalne 28.06.06, 12:50 Jeszcze nie ale raczej się nie zanosi Mamy szczęście, ze nasz zakątek omija Leje w Rembertówku, Starej MIlosnej a u nas najwyżej kropi W nocy kropiło od 2.00 do 5.00, później nie wiem bo usnęłam Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki optymalne 28.06.06, 12:57 MOże akurat to co wisi nad nami pójdzie do Ciebie Nawet pare kropli odświeża Chociaż, jak ma padać tak jak w Japonii, to lepiej żeby poszło w inną stronę Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki optymalne 28.06.06, 13:12 MOja chmurka do Ciebie nie pójdzie Zaczęlo kropić Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzieńdoberki optymalne 28.06.06, 13:53 To jest ta z której u mnie luneło. I oczywiście akurat nie było mnie i na tarasie przmokło sto rzeczy. I niech się Wam nie wydaje że to coś da. Polało i znowu stoi i praży Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki optymalne 28.06.06, 14:54 Omeri, u mnie się zanosiło, ale tylko zanosiło Pokropiło i tyle Nawet okien balkonowych nie musiałam zasuwać Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki optymalne 28.06.06, 15:18 Bo do mnie poszlo. Byla sciana deszczu przez pare minut, ale potem zaraz znowu zapalili lampe i wszystko wrocilo do "normy". Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki optymalne 28.06.06, 15:32 Manterko, to raczej od Ciebie przyczlapało już osłabione do mnie Grubuś godzinę przed pluskaniem dzwonił z nadzieja w głosie, że u mnie tak samo leje jak u niego w robocie Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzieńdoberki optymalne 28.06.06, 17:29 Na północy od miasta wciąż świeci słońce, trawa sucha, jak przysłowiowy "pieprz", żadne podlewanie nic nie daje. W poniedziałek szalała groźna burza i nieźle popadało, ale teraz, śladu już nie widać Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki optymalne 28.06.06, 19:45 Uprzejmie donosze, że nałożyłam spodnie i flanelowa koszulę, zimno się zrobiło i nawet sama nie mogę zdecydować się, czy mam się cieszyć czy jeszcze zażyczyć trochę ciepełka ) byleby tylko nie takiego jak przez ostatnie 12 dni. Wędrowcowi wcięło internet a fachowcy spóżnili się parę godzin. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzieńdoberki optymalne 29.06.06, 13:30 Ciagle przestraszona Nokatowego burczenia )) ... karnie sie stawiam i juz zupelnie nie-erotycznie i nie-pozadliwie mowie dzien dobry, i donosze, ze: - na Dolnym Slasku pogoda taka-owaka, - byl ubezpieczyciel domu i zagrody, i znowu zalamka i zeby w sciane, - kwitna lawenda, dziurawiec, roze, i inne, - mnostwo poziomek -- a wszystkiemu i tak jest winna Platforma Obywatelska ) Pozdrawiam Towarzystwo i milego dnia zycze Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki optymalne 29.06.06, 13:39 Dziendobry i do zobaczenia niebawem. Odmeldowuje sie na dluzsza chwile, bo zaraz wyruszamy do Naleczowa, odebrac Mame z sanatorium. Powrot wieczorem. Dobrz, ze troche chlodniej, aczkolwiek nadal duszno i porno ) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzieńdoberki optymalne 29.06.06, 13:42 Nie godoj mi o porno, bo wiesz. ;-D Jedzcie bezpiecznie. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki optymalne 30.06.06, 00:37 Ja sie tylko chcialam pozalic. Nauczylam sie kurna norweskiego. Ale co z tego jak norweski ma dialekty, bardzo trudne i sporo. Zaczelam je rozumiec choc z trudem. Ale co z tego jak kolezanki w pracy Dunki i Szwedki gadaja po swojemu i musze rozumiec. Glowa mnie boli od tych wszystkich jezykow i narzeczy . Uff! Kran _zaplatany_skandynawsko )) Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki optymalne 30.06.06, 03:06 Janie Kranie - jestem w nieustajacym podziwie dla Twoich zdolnosci jezykowych i jak wspominalas - tak samo maja Twoje dzieci. Tobie sie przydarzyly klopoty przy n-tym jezyku, a ja po tylu latach, kiedy slucham dialogow filmowych "prostych" ludzi z poludnia stanow, to uszy mi opadaja, a pana z firmy komputerowej Dell, on siedzial w Teksasie, omal nic nie zrozumialam. Takie wscibskie pytanie, dlaczego corka juz na stale wyjechala, chyba niedawno rozpoczela dopiero nauki wyzsze. Ale oczywiscie nie musisz odpowiadac. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki optymalne 30.06.06, 03:31 Corka urodzila sie i wychowala w Niemczech. Miala dwanascie lat jak znalazla sie w Norwegii gdzie spedzila lat osiem. Nigdy do konca sie tu nie czula dobrze choc bardzo interesuje sie jezykiem i literatura norweska a zwlaszcza staronorweskim. Ma tez sporo znajomych w Oslo i najblizsza przyjaciolke. Kocha Bawarie , jedyna czesc Niemiec jaka zna i identyfikuje sie z jezykiem bawarskim i bawarska mentalnoscia. Konczy teraz pierwszy rok studiow w Monachium , ma przed soba cztery, a moze piec lat bo planuje rok studiow w Oslo. Nie wiem czy wroci do Norwegii, Jej decyzja ale naprawde widze jak Niemcy sa Jej prawdziwym miejscem na ziemi. Czuje sie tez dobrze w Polsce ale nigdy tam nie mieszkala wiec nie wiem czy umialaby sie poczuc w PL u siebie. Ciekawa jestem co z Niej wyrosnie Zobaczymy co sie zdarzy. Jezeli skonczy te studia to ma naprawde swiat otwarty zwlaszcza z Jej jezykami i znajomoscia kilku kultur . Ale na razie musi skonczyc studia a to dluuuga droga Kran Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki optymalne 30.06.06, 09:30 Witam w ten ciut chłodniejszy piątek, który zapowiada się miło i ulgowo pod względem pracy Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzieńdoberki optymalne 30.06.06, 11:21 U nas leje. I dobrze. Podobno week-end ma byc znow upalny. Pozdrawiam ze wsi )) Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki optymalne 30.06.06, 12:04 Nie podoba mi się ten piątek, bo strasznie łeb mapiżala Jeszcze chwila a się wkurze i wyprostuje sąsiada Mało, że chodzą piły, młoty,wiertarki, to jeszcze kretyn na cały regilator włączył łubu dubu Idę zobaczyć czy córcia zostawiła coś operowego Zaraz im uszy powiędną, bo do takiej muzy nie przyzwyczajeni Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki optymalne 30.06.06, 12:24 Oj, coś wisi dziś w powietrzu, bo ja tez sie dziś pieklę!!! Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki optymalne 30.06.06, 12:37 Sąsiad z głowy uwertura z Wilhelma Tella Rossiniego załatwiła sprawę Nastała cisza Omeri mnie nosi od dawna Nie znoszę hałasu a to co się dzieje przekracza wszelkie normy Już w poniedziałek jak o 6.15 obudził mnie młot pneumatyczny, chciałam uciekać do kurnika i żałuję, że tego nie zrobiłam. Teraz już poczekam do następnego piątku do wyjazdu, nawet gdybym miała stać na rzęsach i "umilać" życie wszystkim wkoło Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki optymalne 30.06.06, 16:04 A u mnie dluuugi weekend, bo we wtorek 4 lipca jedno z dwoch nieruchomych swiat - Independence Day, swieto narodowe. Kto moze to wyjezdza, nie zawsze zdarza sie tutaj taka gratka - 4 dni wolnego. Ja mam czas poszatkowany praca i dwoma piknikami. Upaly tez mam. I mrozy, w wagonach metra przede wszystkim, ale niektore instytucje tez mroza w swoich pomieszczeniach. Ciagle nie jestem w stanie zrozumiec, dlaczego nie da sie nastawic klimatyzacji na troszeczke mniejszy mroz. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki optymalne 30.06.06, 17:40 Witam i pozdrawiam Wszystkich )) Dziś i jutro, miastujemy. Pies cała nieszcześliwa, a ja nie wiem, w co ręce włożyć, tyle spraw do załatwienia.Przed chwią odebrałam nowe okulary (progresywne) i właśnie się przyzwyczajam. Kiedyś już takie miałam, ale stłukłam, a że na nowe brakowało mi kasy, więc chodziłam w kilku parach "przypadkowych" i "historycznych", o różnej mocy - te do dali, te do bliży, te do komputera, te na słońce.....uffff!. Pełna torba okularów! Teraz, przezornie zakupiłam plastikowe (nie stłukę!), lekko przyciemniane i patrzę, co z tego wyniknie. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki optymalne 30.06.06, 18:27 Witaj Kanoko Dokonale rozumiem problem ilości okularów. Parę tygodni temu zmieniałam szkła, a teraz noszę w torebce cztery pary Nowe, nowe fotochromy, stare na wszelki wypadek (gdy od nowych oprawek uszy zabolą) i stare do czytania. Nowych do czytania jeszcze nie mam tylko dlatego, że okulistka miała kłopoty z dobraniem. Dobrze, ze nie jestem miłośniczką małych torebeczek Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki optymalne 30.06.06, 20:19 Upal potfforny i Niemcy wygrali. Takie mam wrazenia z dzisiejszego dnia)) Kran Odpowiedz Link
nokata Re: Dzieńdoberki optymalne 30.06.06, 20:23 Dlaczego kazda z nas nie mialaby miec przyznanego od urodzenia, jak obywatelstwo, prawa jazdy na TIRA (do wozenia naszej torebki)? Przeciez brak możliwości wozenia calej potrzebnej zawartosci, jaka moglaby do naszej ukochanej torebki wejsc, i co najwazniejsze powinna, a jedynie ze wzgledow czysto technicznych nie miesci sie w niej jest bodajze nieludzkie i tlamsi nasze delikatne osobowosci Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki optymalne 30.06.06, 20:39 Nokato, nie po raz pierwszy trafilas najbardziej w sedno, trafiane juz milion razy. Zawartosc damskiej torebki. Szkoda, ze nie znasz wystarczajaco dobrze meskiej natury, bo gdzie te mezczyzny nosza to wszystko, chociaz te kilka par okularow, portfel, peki kluczy (w Ameryce nosza na sznurach , paskach, obrozach itd) komore, rachunki, bilety, adresy, przepisy, grzebien ( o kosmetykach nie wspominajac), pastylki od bolu glowy, przylepiec, przybory do pisania, urzadzenia do odtwarzania muzyki i sto dwadziescia trzy inne rzeczy. No gdzie oni to trzymaja, powracajace od lat proby wprowadzenia meskich torebek, ciagle nie moga przebic sie przez gaszcz stereotypow. A ja nosze od zawsze jeden rodzaj okularow, do patrzenia w dal, poniewaz nie uzywam ich do czytania, sprzatania, gotowania, (dopisalabym tez szycia, ale kiedy to ja ostatni raz przyszywalam guzik?) - to po prostu je bezmyslnie odkladam, gdzies. Na szczescie wzrok mi sie od stu lat nie zmienia to zawwsze mam na wierzchu pary z poprzednich lat. Oprawki zmieniam, zeby nie byc tak strasznie de mode, przeciez to jest to samo co ubranie. Jesli spie u kogos, lub w hotelu, moment gdzie polozylam okulary jest zawsze dramatyczny, bo moze nie uda mi sie odnalezc i jak bede np. prowadzic auto i to byla ta ulubiona para. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki optymalne 30.06.06, 21:03 Chyba nie jestem prawdziwa kobieta... torebeczke mam malutka: papierosy, zapalniczka, ksiazka , pormonetka z dwoma kluczami i karta kredytowa i krem do rak. Kalendarz malutki i nieduzy notes z telefonami i tabletki od bolu glowy. I Troskanka. Natomiast TIRA potrzebuje na pozywienie... Zaczelam sie odchudzac i oprocz torebeczki mam KOSZ Z PROWIANTEM. Truskawki, salatki, ogoreczki , pomidorki, przypierdaski , muesli , chrupki chleb... Chyba od przygotowywania dietetycznego jedzenia i noszenia go po okolicy juz schudlamPP Kran Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki optymalne 30.06.06, 21:05 P. w torebeczce mam komoreczke ale ona taka malutka ze latwo o niej zapomniec... Kran Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki optymalne 30.06.06, 22:19 maryna04 napisała: > No gdzie oni to trzymaja, powracajace od lat proby wprowadzenia meskich > torebek, ciagle nie moga przebic sie przez gaszcz stereotypow. *** Jak to gdzie? Po pierwsze w kieszeniach. Prawdziwy mezczyzna nie kupi sobie nigdy kurtki, czy spodni (no, moze poza graniturowymi), ktore nie beda mialy conajmniej 7 <~ kieszeni. Stad taka popularnosc wszelkich rybackich kamizelek, czy spodni-bojowek z setka kieszonek, dzyndzelkow do przyponania roznych rzeczy, suwaczkow itp., ktore sluza facetom glownie jako "torebki". Dopoki takie ubranko nie zostanie wypchane tak, ze osobnik meski ziweksza swe gabaryty do wymiarow potworka reklamujacego slynne opony Michelina (bo zima na przyklad w taka kieszonke to i szaliczek i czapeczke mozna upchnac, jak sie w glowke zrobi cieplej), dopoty nie spelnia swojej funkcji. Do tego nielubiana "pedalowka", ktora sluzy wylacznie na dokumenty samochodowe (chociaz moznaby spokojnie wlozyc do niej i klucze i portfel i okulary i pisaki), a na większe gabaryty typu zakupy, ksiazki, badz papiery albo wielka torba podrozna, w ktora moglaby sie spakowac na weekend trzyosobowa rodzina, albo torba od laptopa, albo (czego _nienawidze_ !) znana nam z poprzedniego ustroju siatka - anużka (a nuż coś rzucą do sklepu). Taka nylonowa, w panterkowy wzorek. Koszmarek, ale i tak dobrze, ze nie w kwiatuszki Odpowiedz Link
nokata Re: Dzieńdoberki optymalne 30.06.06, 23:40 maryna04 napisała: > nie moga przebic sie przez gaszcz stereotypow. To wygoda, a nie stereotypy. Jezeli wszystkie klunkry, pinkle, klamoty i szpeje sa po kieszeniach to wolne rece mozna zajac czyms innym, np. trzymaniem towarzyszacej kobiety za [***] albo i co gorzej, reke. A co ma zrobic kobieta? Okulary - uzywana para na nosie, i na sznurku a nieuzywana w plaskim pokrowcu w wewnetrznej kieszeni wdzianka Portfel, odchudzony znacznie po usunieciu calkowicie zbednych zdjec przyjaciolek z podstawowki, wnukow bylego kochanka, cy wlasnego meza miesci sie w wewnetrznej kieszonce wdzianka. Razem z kartami kredytowymi i karta na komunikacje miejska. Zreszta takie sa wymiary portfela. Klucze (po usunieciu kluczy znalezionych na spacerze zareczynowym przed 25 laty, od dawno wyrzuconych klodek, czy zapomnianych zamkow) razem z komorka na pasek. Miejsce rachunkow, w tym i tych sprzed wojny japonsko-rosyjskiej jest w domu albo w piwnicy. Place rachunki w banku. A jak ide placic do punktu, to mam w kieszeni. JE. Znaczy rachunki. Po powrocie do domy wykitruje je tam gdzie ich miejsce, a nie uzywam do rozwoju miesni przedramion. Jezeli do kalendarzyka wpisze z kilograma swistkow jakie zwykle mam w torebce aktualne (ich jest mniej) i zapomniane (tych to dopiero mam) telefony np do fryzjerki (z jakiego ona byla miasta?) do ubezpieczyciela (okazuje sie to byl telefon do baby-sitters, ktora byly maz mial bzykac, ale zbyt szpetna byla i nie w guscie mojego exia) itp BardzoWazneNumery to wywale ok 1/3 kilograma papieru Jedna czy dwie karteczki z pzepisami wchodza do portfela, tym bardziej, ze po przyjsciu do domu przepisuje albo wklejam do zeszytu a nie nosze ich jak treningowy wielblad w papierni. Pioro i olowek w kieszonce. Nie musze miec kompletu 12 kolorow pisakow, kompletu olowkow od 5H do 5B, ktore gdy trzeba uzyc okazuja sie spisane, temperowki brak, nozyka tez, czyli nie do uzycia, ale je mam, trzech pior z zaschnietymi atramentami, zestawu "Dlugopis puzzle 300 czesci" dwoch starych gumek kreslarskich ktore zarysowuja diament. Jezeli nie wystarczy mi sztyfcik do poprawy mych ust przepieknych korali po sponsorowanym obiedzie, to nic mi juz nie pomoze, a napewno nie targane ze soba wyposazenie trzech zakladow kosmetycznych i dwoch stoisk z testerkami perfum. Przylepiec jest mi na plaster potrzebny, tak jak i facetom. Kupuje wygodne buty, a nie robie z siebie idiotki w slicznych butach z pooklejanymi tasma izolacyjna giczolami. Zreszta, kioskow jest tak duzo i plastry we wszelkich wymiarach kolorach i cenach sa tak dostepne, ze nie woze drzewa do lasu, bo i po co mam targac ciezary. Urzadzenia grajace trzymalabym na szyi, albo w specjalnej kieszonce. O ile wogole bym chciala nosic. W samochodzie mam radio, w tramwaju slysze co inni sluchaja (gluche jakie to pokolenie, czy co) w pracy mam radio, a na spotkaniach spie, albo slucham co inni gledza. A jak jade na rowerek, czy przebiezki, to mam go na pasku. A pokazcie mi ciezka idiotke-elegantke, ktora idzie na biegi do parku z torebka... hehehehe Pastylki "Zemsta Gozdzikowej" (''na bol glowy'' bo przeciwko bolowi to raczej to-to nie jest) kupuje doraznie w aptece czy kiosku. A jak ciagle mnie boli glowa to ide do konowala. Migrena, jezzeli juz ja mam, nie jest wprawdzie uleczalna, ale mozna ja oslabic. Czesto ma podloze nerwicowe. Trzy razy dziennie lykac tabletki mozna i w domu. to nie toc-tac, ze zre co 15 minut Nie trzeba targac za soba apteki. A i tic-tac mi deczko zadek rozsadza. Powoduje bowiem uaktywnienie odruchu ssania i zucia no i wzmaga wiezi rodzinne z krasnoludkiem w lodowce. To co mam nosic? Portfel, klucze, komorke, sztyfcik, okulary, grzebien. czyli tyle co facet. No i po co mam z siebie robic nie wiadomo co? Dama ma rece wolne, zeby ja mogli aroratorzy po nich calowac, a nie przekladac jak ostatnia wiesniara jakis worek z lapy do lapy. A jak cos z tego wora sw Mikolaja potrzebuje to i tak leci do najblizszego kiosku/sklepiku, bo to co ma, to jest stare, niemodne, przeterminowane, nie w tym kolorze, polamane, zszurane, slowem nadaje sie na smietnik, "ale nie wyrzuce, bo moze mi sie kiedys przydac". Chyba koniowi na przywieszke do chomata. Jednak faceci sa lepiej zorganizowani. No tak, ale jak zapomne jezyka w gebie, to jakos musze to zamaskowac. A szperanie w torebce daje mi troche czasu zeby wymyslec jak najbardziej niepzrozumiala odpowiedz... Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki optymalne 01.07.06, 00:35 nokata napisała: Dama ma rece wolne, zeby ja mogli aroratorzy po nich calowac, a nie przekladac jak ostatnia wiesniara jakis worek z lapy do lapy. *** A pewnie, ze ma wolne, bo torebke nosi na ramieniu. Wolne do noszenia siat z zakupami - plastikowych, szeleszczacych reklamowek. Jak to dama Odpowiedz Link
nokata Re: Dzieńdoberki optymalne 01.07.06, 01:23 mantra1 napisała: > A pewnie, ze ma wolne, bo torebke nosi na ramieniu. Jasne, czyms trzeba dac obsliniajacemu w pape. Lepiej torebka, a nie plaszczakiem Lepsza niewygoda niz wygoda. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki optymalne 01.07.06, 01:36 NO widzisz, po niteczce i wiadomo do czego tak naprawdę służy torebka Jak przydzwonisz delikwentowi obśliniającemu, to przez tydzień będzie szukał kościoła, w którym bez przerwy dzwony biją Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki optymalne 01.07.06, 01:56 Dziekuje Nokatko, zrobilam wg instruktazu porzadek. Ubylo, wyszlam na miasto i wracajac przed domem juz omal musialam wysypac starym zwyczajem wszystko na jezdnie w poszukiwaniu kluczy. Jednak w koncu wymacalam. Chyba jednak najlepiej u szyi, tzn. nie klucze - tylko kamien. W mojej dzielnicy przybywa flag wloskich, co to, wczesniej sie wstydzilo, ze dziadek przyjechal z Sycylii? Pod licznymi wloskimi barami po raz pierwszy w zyciu widze przysiadujace na momencik kobitki. Jak to pilka nozna psuje dobre obyczaje. Odpowiedz Link
kanoka Re: Dzieńdoberki optymalne 01.07.06, 07:56 Sobotnie dzieńdobrybardzo W załączeniu - pocztówka, a na niej - łąka w kolejnej odsłonie. img434.imageshack.us/my.php?image=dzia322ka0244ok.jpg Kwitnie teraz jasieniec piaskowy (to ten niebieski) i wiesiołek, ulubieniec genetyków i farmakognostów,którego piękne, żółte kwiaty otworzą się dopiero o zmierzchu. No i jak zawsze - szczawie. Uroda łąki jest zmienna i trwa krótko. Jedne kwiaty zakwitają, inne - przekwitają, a z boku czeka chłop z kosą, a właściwie, traktor z kosiarką..... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki optymalne 01.07.06, 13:12 Baw sie milo tam gdzie znikasz ... ale powrocisz tu , prawda ? Ja powiem tyle ze upaly prechodza ludzkie pojecie a ja musze na popoludnie do fabryki... Uff!!! Kran Odpowiedz Link
nokata Re: Dzieńdoberki optymalne 01.07.06, 13:40 Papatki, Kanoko Ja kupilam dzisiaj chyba jedne z ostatnich truskawek. Ja uslyszalam od sprzedawcy jak mowil, ze chyba w tym tygodniu juz sie skoncza. Ja bardzo lubie z Manterka podzerac na rozne sposoby je. Ja jade jutro z Manterka nad wiadoma wode, zeby sie podsmazyc (o bo kto to jedzie na urlop nieopalony???) Ja dzisiaj jeszcze nastawiam sie na mecz. Ja w dalszym ciagu czekam na Kanokowa recenzje z filmu co to Kanoka obglundla a gadac nie chce Ja zabieram sie za truskawki. Ja-k mnie nie pogoni to bede pisala. Ja-k mnie pogoni to tez. Ja mam w Swiatyni rozliczen siec bezprzewodowa to i moge ) Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki optymalne 01.07.06, 14:03 Witam sobotnio i wybywam na grillowanie popoludniowe... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzieńdoberki optymalne 01.07.06, 15:11 Ja opalalam paszcze na tarasie, przyleglosci paszczy tez. Ja czytalam dzisiejsza wyborcza, podczas gdy pan naprawial mi pralke. 75 zeta. Ja pisalam w glowie haiku. Ja patrzylam na bociany. Ja zaraz zafunduje sobie sjeste. Ja wiecej nic nie wiem. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki optymalne 02.07.06, 09:28 Zapowiada się nazbyt upalny dzień, żaluzje opuszczone, zasłony zaciągnięte by zatrzymać trochę nocnego chłodu.Teraz szybciutko ugotuję chłodnik i muszę wydumać na dzień cały lekkie jedzenie dla bliskich i znajomych bo ..... KOBIETA MUSI, a MEZCZYZNA musiał powiedzieć : kochanie, cokolwiek zrobisz będzie wspaniałe i znikł ))) /świadomie nie piszę na tamtym wątku bo to temat dzieńdoberkowy i TYLKO dzieńdoberkowy/. Trzymajcie się chłodno i nie podnoście temperatury, która i tak jest za wysoka, heej Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki optymalne 03.07.06, 09:16 Zapowiada sie miły i spokojny dzień, chyba nawet nie tak upalny. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki optymalne 03.07.06, 10:47 U nas paskudnie. Upał już nie do zniesienia. Wędrowiec chory. Wodnik walczy z fachowcami a ja miotam sie psychicznie i fizycznie a niewiele moge pomóc. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki optymalne 03.07.06, 11:26 Wędrowcowi zdrowia zycze, a wszystkim ochłody ) Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Dzieńdoberki optymalne 04.07.06, 08:57 Witam bardziej gorąco niż wczoraj) zapowiada się piekiełko temperaturowe /bo inne już są i egzystują na naszym krajowym g...runcie nieżle/. Wczoraj wieczorem byliśmy bez prądu, chyba przez to gorąco całodzienne. Akurat byłem w trakcie odpisywania Popay,owi o jeziorze, slizgach i naszej przygodzie na Niegocinie. Wieczorem poprobuję jeszcze raz. Wszystkich serdecznie pozdrawiam, nie zapominajcie o kapeluszkach na łebki i kremach z odpowiednimi filtrami na odkryte części ciał Waszych. Wodnik - zahartowany w tropikach Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki optymalne 04.07.06, 21:21 Dzien dobry popoludniowo. Mamy najwieksze swieto amerykanskie - rocznica "urodzin" Stanow Zjednoczonych, jak wdziecznie napomykaja w mediach. Upaly oczywiscie ogromne, kto zyw na plazy i wyjechany, ale tez w mallach, bo to dzisiaj dobre przeceny, a wieczorem grile i ogladanie sztucznych ogni. Nie watpie, ze te ktore sa z barki naprzeciwko Greenpointu na rzece Wschodniej sa naj..., ale gdziekolwiek indziej tez mowia, ze maja naj...Autostrada FDR wzdluz rzeki jak co roku zamknieta, ludzie biwakuja, czy piknikuja od poludnia oczekujac na te pol godziny, oczywiscie sa tez wystepy. Wlasciciele mieszkan z widokiem na pokaz prawie obowiazkowo musza przyjac gosci. Ja tez ide , teraz jeszcze pojde kupic choragiewke amerykanska do wbicia w pizze ( a co?)i jako swoj udzial buteleczki frapuccino. Tylko jeszcze nie wiadomo, czy stamtad aby na pewno dobrze widac, ale czy to wazne. Zawsze mozna zobaczyc w tv. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki optymalne 04.07.06, 22:20 Kryzys remontowy chyba zazegnany Dziś zgłosiły się trzy brygady, a jutro przychodzi następna. Będzie w czym wybierać! Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki optymalne 05.07.06, 15:11 Wedrowcze, jedno masz pewne - nie dotrzymaja terminu. Od razu na starcie pomnoz przez dwa i pol. Niedawno to omawialismy w zwiazku roznych znanych remontow. Przeciez brygady nie moga pracowac wg schematu konczymy jedna, zaczynamy druga. Musza w trakcie jednych zaczac kolejne, bo inaczej klient im ucieknie, bo inna brygada wejdzie juz jutro "na budowe". Wazne jest tez, zeby stosunkowo malo "swinili", najtansi tez niekoniecznie sa najlepszym rozwiazaniem. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki optymalne 05.07.06, 18:30 Pocieszyłaś mnie Mam nadzieję, ze tak tragicznie nie będzie. Jeden z pracowników jest moim starszym kolegą ze studiów. Nie znaliśmy się wcześniej, bo on kończył, a ja zaczynałam, ale mamy wspólnych znajomych. On uczy teraz matematyki, a w czasie wakacji dorabia remontami mieszkań Dzis wieczorem wybiorę najlepszą ofertę, a potem będę zdawać relacje z frontu prac. Wszystkie ekipy planują poczatek prac w połowie przyszłego tygodnia, i podają taki sam czas wykonania prac. Mieszkanie mam zabezpieczone od tygodnia - meble w gustownych owijaczach z folii, pełne umeblowanie z kuchni w duzym pokoju; łazienka puściuteńka (prócz urządzeń sanitarnych). Nie sądziłam, że mogę obywać się bez tylu rzeczy, do których nie mam teraz dostępu. Na szczęście żeruję u wodników Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki optymalne 05.07.06, 23:27 Najlepsi sa tacy z polecenia. Czasem lepiej wiecej zaplacić i nie mieć nerwów Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki optymalne 06.07.06, 21:24 Witamy wieczorowo poro... za oknem 29 celsjuszków. Od zachodu ponoć idzie trochę dżdżu i burz. Dzisiaj padało w Offenbachu a teraz grzmi wiec jest nadzieja na lepsze jutro. pozdrawiamy ) Odpowiedz Link
mantra1 Re: Dzieńdoberki optymalne 06.07.06, 21:30 A witojcie Kumo ) U nasz bydzie okolo tez circa about. Niech sie wydżdży do srody, a potem ma byc jak drut, bo jedziemy sie urlopic ) Odpowiedz Link
josarna Re: Dzieńdoberki optymalne 07.07.06, 22:30 Alfredko, wybacz nieszczęsnej, która codziennie postanawia pisać i pada twarzą na klawiaturę po puszczeniu przelewów i odpisaniu gościom! Znowu zasypiam, a jeszcze trzeba oskrobać się z brudu i wstać o piątej! Dzień dobry, dobranoc i wszystko razem! Do po-niedzieli! Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki optymalne 08.07.06, 05:44 Ja tez mowie dzien dobry, a gdzie to zginal Jan Kran? Nie mow, ze tyle dni odsypiasz szyfty (szychty?) w fabryce. Pozdrawiam. M. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki optymalne 08.07.06, 07:59 Pisała,ze będzie miala przez jakiś czas ograniczony dostęp do netu! Odpowiedz Link
nokata Re: Dzieńdoberki optymalne 08.07.06, 11:17 Witam madamy, rzentelmeny, opozycje, propozycje i supozycje, luminarzy, obu marynarzy; lapowkarzy, wazeliniarzy, pieczeniarzy, kanalie, didaskalie; smarownikow, pslow (zawodowych oslow); roznych kupe pokrakow w tym braci blizniakow mlodziez przedpoborowa, wojsko i Ciebie, biedna Polsko. (wszelkie przejezyczenia zamierzone, ale zdecydowanie od nich odcinam sie) Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki optymalne 08.07.06, 15:24 Nokata, ja juz nie podazam za Twoim talentem, tos Ty Styka wsrod poetow, albo jaki Nikifor. Zaczerp nowych natchnien na wakacjach, a potem juz tak sie poprawi, ze wena na tematy polityczne Ci odejdzie, tylko o milosci.... do milosciwie nam ( a Wam, Wam ) panujacych bedziesz pisal. A ja jade na zjazd czarownic, basenik w pieknym otocvzeniu, winko, zamowione zarelko, blogie lenistwo i ploty, ploty i hihy hihy. Odpowiedz Link
nokata Re: Dzieńdoberki optymalne 08.07.06, 22:30 sunday morning at five o'clock... www.cinemaposter.com/STACwilczybilet.jpeg Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzieńdoberki optymalne 08.07.06, 21:50 Jestem , podzytuje ale pisac mi sie nie chce. Nie na forum otwartym gdzie kazdy moze wejsc i mnie opluc. I nie mysle tylko o tym forum. A bronic sie przed zarzutami wyssanymi z palca i bezpodstawnymi nie mam ochoty. Wroce , bardzo Was lubie ale na razie uciekam w swiat realny gdzie jestem oceniana taka jaka jestem a nie taka jak mnei niektorzy widza. Albo z blizej mi nieznanych powodow chca widziec i podaja dalej... Przepraszam za gorycz ale mi dojadlo... Kran Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki optymalne 08.07.06, 22:17 Podczytuj, podczytuj.... a komentarze same Ci "wlazą" na klawiaturę. Sa tematy niekonfliktowe wewnątrze forum ) Pozdrawiamy Odpowiedz Link
maryna04 Re: Dzieńdoberki optymalne - JanieKranie 10.07.06, 06:01 Rozumiem Twoje odczucia. Na forum poprzednim mialam takie nicki, ze wiedzialam , ze jak pisze taka osoba po mnie to po to, zeby mi przywalic. Tutaj tez tak mialam , a nie kazdy umie miec calkowicie w nosie, co inni pisza....Mozna tez miec metode nie czytania postowtakich nickow, ktore z wielkim prawdopodobienstwem moga byc denerwujace dla ciebie. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki optymalne 10.07.06, 10:12 Pięknie, upalnie Przez tydzień... bez ekip budowlanych... ale gorzej niż u Wędrowca Pakowanie starych gratów do wywiezienia, w piątek wywózka a do dzisiaj sprzątanie i układanie na nowo wszelkiego badziewia Dzisiaj wstałam wsciekła, bo na działce miał być robiony tarasik a jestem zmęczona jak sto pięcdziesiąt Całe szczęście, że za dużo roboty i potrzebują więcej jak tydzień, żeby to zrobić Dzięki temu upiększanie działki odłożone na sierpień a rano o 4.00 wsiadamy w naszego rzęcha i jedziemy do kurnika, gdzie czeka roboty huk z przemoeblowaniem i zakładaniem siatki, bo płot legł ze starości Ale dzisiejszy dzień wytapiam tłuszczyk Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki optymalne 11.07.06, 11:32 Witam z kurnika tutaj grzeje bardziej niż w domu, ale mam rzut beretem do Wisły, więc wsiadamy w puszeczkę, wkładamy picie w teczkę i jedziemy nad rzeczkę Pozdrawiam urlopowo Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki optymalne 12.07.06, 18:59 Jeszcze trochę dnia zostało, niestety ciągle upalnego. Witam wszystkich, którzy tutaj może dzisiaj zajrzą, a jeżeli nie ... to też witam i miłego wieczoru życzę) uwaga: nie ma obowiązku "odkłaniania sie", wypoczywajcie.. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki optymalne 12.07.06, 20:56 Wedrowiec byłem budowlanym zszarzały wita wszystkich i znika w tumanach kurzu Oby do końca remontu! Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki optymalne 12.07.06, 21:06 taki los Alfredko i Wedrowcze - mamy urlopowy wypoczynek (lub jego czesc) juz za soba, gdy pozostali A40+ dopiero zaczynaja. Ktos musi pracowac by Inni mogli ... wypoczywac ) pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki optymalne 12.07.06, 21:42 No to jest już nas czworo, z tym że Wodnik pracuje jako nadzorca , ja jako zaopatrzeniowiec żywnościowy, a Wędrowiec "pracuje w pracy" a potem w domu wśród zwalonych mebli kuchennych i łazienkowych i przedpokojowych /przedpokojnych??/. Planujemy jeszcze wyjazd we wrześniu, Wędrowiec w góry a my nad morze. Mam nadzieję, że upałów nie będzie chociaż róznie to z wrześniami bywało.Wodnik pozdrawia serdecznie Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki optymalne 12.07.06, 22:11 dzieki za pozdrowienia - nawzajem. We wrzesniu planuje(alem) i ja "na wode" ale, hmmm... pracowac to (ponoc) mozna w kazdym stanie polamania, lecz do wypczynku to trzeba miec "konskie zdrowie" ) milego wieczoru,- pE Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki optymalne 12.07.06, 23:09 alfredka1 napisała: > No to jest już nas czworo, Pięcioro)) Tylko, że ja z doskoku, w drodze między kuchnią, korytarzem a pokojem Od tego wędrowania nogi mi powchodziły w moją sznowną panią d... a kolano zaczyna się upominać o wymianę)) Masz rację Popaye, żeby urlopować trzeba mieć końskie zdrowie, szczególnie jak się odwiedza swój kurnik przez 2 miesiące w ciągu roku)) Nie wiadomo gdzie ręce włożyć a i pobiesiadować wypada. żeby urlop zaliczyć chociaż do udanych Cale szczęście, że wieczorem pochlapało, bo deszczem tego nazwać nie można, ale już można pooddychać pełną piersią, przy ognisku ze smażonym karpikiem dopiero wyciągniętym z wody) Pozdrawiam urlopowo i tych ciężko pracujących i tych leniących się Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzieńdoberki optymalne 13.07.06, 14:56 Witam wszystkich pracujacych, niepracujacych, urlopujacych. Upal zalewa oczy potem, mozg sie lasuje, deszczu ani sladu. Ufff. Wracam na taras. Niedlugo bedzie zacieniony. Pozdrawiam, J. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Dzieńdoberki optymalne 13.07.06, 17:34 Głód pogonił znad Wisły Przjemny wietrzyk i chłodek, cudownie Możecie pozazdrościć Teraz do roboty!!! Rano zjeżdżają się goście, oj będzie się działo Pozdrawiam dmuchjąc wiślanym wiaterkiem Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki optymalne 13.07.06, 23:09 Po burzy nadal parno. Trudno mi sie zmobilizowac do jakiejkolwiek aktywności. wspolczuję muszącym pracować. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki optymalne 15.07.06, 11:57 Pogoda taka sobie, daje wytchnienie i powinna mobilizowac do jakiejs pozytecznej roboty/ upaly sa dobra wymowka/, ale mnie dzis len ogarnal i tylko zakupy poczynilam. W aptece pani przede mna zazyczyla sobie gazy - na pytanie jakiej? odpowiedziala,ze najwiekszej! na sernik. To ja kupilam na te okolicznosc masc witaminowa,zeby w sezonie klapkowym piety nie byly wyschniete/ i oczywiscie tez powstal dylemat- jaka, bo i witamin multum/ ale najlepsze te z krzaczka rwane cudza reka. Wiec na targu dokupilam porzeczki i agrest. Choc najwiecej bylo jagod. Wczesniej truskawki sprowadzane z Chin byly tansze niz nasze, ale jagody to moze sa krajowe, bo piorunsko drogie Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki optymalne 15.07.06, 12:26 "Nazbierałam" na targu jagód dzban i już ulepiłam pierogi, sztuk 42 ) wreszcie trochę chłodniej, tylko dokucza wszechobecny kurz, z którym już chyba przestanę walczyć /w mieszkaniu/. Odpowiedz Link
alinka333 Re: Dzieńdoberki optymalne 15.07.06, 13:37 A u nas robi sie powoli chłodniej. I dobrze, bo mieszkanie zarosło kurzem, ktorego nie chciało sie w czasie upałów ścierać, odkurzać, zmiatać i zmywać. Zbulwersowana banałami wygłoszonymi przez pana P. w gazecie wyborczej na drugiej stronie o edukacji, systemie i maturze w komentarzu napisałam do niego długi list. Oj te inteligenty... tylko człowieka potrafią swym blublaniem ze spokoju wyprowadzić. Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki optymalne 15.07.06, 13:43 ale Wam zazdroszcze Dziewczyny,- macie PRAWDZIWE jagody i pierogi z nich - mniam, mniam! Kurz,- to i ja mam! - tez mi cos pozdrawiam poludniowo,- pE ps. z ta "drozyzna" to sprawa mocno relatywna. Widzialem (w polskiej TV), ze w Warszawie na targu jagody byly po 10 zl/kwaterka. Smiechu warte jak paczka papierosow (17 Szt!) kosztuje 3,80 € (ca.15,20 zl.) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki optymalne 15.07.06, 14:15 Czy kwaterka to 250 ml ? Ja za litr pięknych jagód zapłaciłam 12 zł. ale w Szczecinie zawsze taniej, bo Puszcze blisko i Goleniowska i Bukowa. Cena papierosów rzeczywiście wysoka, jak to dobrze że już nie palę /ale brakuje mi, oj jak brakuje/ Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki optymalne 15.07.06, 14:45 Nie wiem Alfredko czy "kwaterka" to 250 ml. Tak napisalem, bo "widac" bylo na stoisku, ze te jagody byly w plastikowych "kubeczkach" (kwaterkach) bez podania ich pojemnosci . Dyskusja (z TV-Dziennikarka) byla w rodzaju: - a czemu tak drogo? - a bo... susza jak ...cholera to i jagod mniej (jak w zeszlym roku!). Jezeli te "kubeczki" to byl litr (1000 ml) no to ja juz wpisu Warum na ten temat "drozyzny" nie rozumiem wogole ) pozdrawiam i smacznego ) pE Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki optymalne 15.07.06, 14:56 Wiem jak ciezko zbierac jagody/ szczegolnie jak trzeba je "tylko" zbierac, a nie jesc od razu/ ale cena 16 zl/ za umowny litr/ w sloiczku wg mnie poj.0,9 ew,0,8 typu twisst/ to drogo- bo 1 kg agrestu-2 zl, a czerwonych porzeczek, ktore faktycznie najszybciej i najmniej bolesnie sie zrywa- 2,50 zl.Popaye, mozesz mi zadroscic)chociaz tego. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki optymalne 15.07.06, 14:59 PS. a jak cudnie pachnie kompot! Lubie lato i juz. Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki optymalne 16.07.06, 10:25 Witam w sloneczną ale zdecydowanie chlodniejszą niedzielę. Mam ochotę nawet na przegląd szuflad itp. Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki optymalne 16.07.06, 11:26 A u mnie pada. Omeri porzadki zgodnie z polecana tu na forum teoria robi sie "rzutem oka" tzn wystarczy omiesc wzrokiem... i lepiej niczego nie ruszac, bo bedzie jak z przewrocona kostka domina, wyrzucisz jeden papierek, a potem pomyslisz,ze i ten obok tez trzeba przejrzec.... no i czy warto zaczynac?) Odpowiedz Link
alinka333 Re: Dzieńdoberki optymalne 16.07.06, 11:49 warum... ale jak przyjemnie wyrzucać niepotrzebne papierki... rozkosz dla umysłowego podniebienia Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki optymalne 16.07.06, 12:24 Jeszcze kilka dni remontu, a zacznę wyrzucać z domu wszystko, co pod ręka Coraz bardziej doceniam pustkę i przestrzeń! Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki optymalne 16.07.06, 12:47 Podziwiam ludzi, ktorzy potrafia "wyrzucac"/ cokolwiek to oznacza doslownie/ Bo mnie sie trudno dobrowolnie rozstac...z moja przeszloscia. I chocby wszyscy wokol twierdzili,ze "trzeba zrobic miejsce" na nowe, i dobrze mi radzili " wyrzuc to", to ja wole zamknac /tylko/ drzwi i moc zawsze sobie tam zajrzec gdy najdzie mnie ochota. To chyba tylko potwierdza ,ze ludzie sa rozni i... raczej sie juz nie zmienia, szczegolnie po osiagnieciu 40+ Widac to w trakcie przymusowych porzadkow /np. remontowo-przeprowadzkowych czy rocznicowych/. Ci od feng shui zawsze beda wiedziec co ogranicza, a co uwalnia magiczne energie , ale....sama wiara w cuda tylko niektorym pomaga Odpowiedz Link
warum Re: Dzieńdoberki optymalne- pss:) 16.07.06, 12:52 I od razu wraca problem klapy od sedesu Odpowiedz Link
popaye Re: Dzieńdoberki optymalne 16.07.06, 14:17 dzien dobry,- Podarowalem lub wyrzucilem wszystko zwiazanej z moimi pasjami "zbierackimi". Rzeczy o wartosci (najczesciej) emocjonalnej ale rowniez materialnej. Zalowalem krotko, a dzis jestem zadowolony iz potrafilem sie rozstac z np: duza plytoteka (LP, ale i single!) od Karajana po pelne zbiory albumow The Beatles, Simon & Garfunkel czy autorskie Erica Claptona. Ustapily miejsca CD (duzo mniej!) - ktorych tez nie mam czasu a czesto ochoty sluchac, nawet jadac autem. Przed czym mam "opory" to wyrzucanie ksiazek. Zgubne to sklonnosci, bo nie tylko o dziela literackie czy publikacje tu chodzi ale np.: w zeszlym roku sie wreszcie(!) przelamalem i wyrzucilem na makulature "wszystko" co nazbieralo sie przez tylko ca: 15 lat a dotyczylo obslugi programow komputerowych czy systemow. "Biblie" dot. wczesnych wersji DOS-a czy AutoCada (pod DOS czy wczesne wersje windows) albo Photoshopa (do 5-tki wlacznie) itd, itp. Bezsens gdy na nowe publikacje nie ma miejsca a "zbiornice kurzu" zajmuja kilka polek bezcennego miejsca w domowej bibliotece Nauczylem sie natychmiast i bez czytania wyrzucac wszystko co trafia do mojej skrzynki pocztowej a nie jest korespondencja od rodziny i Przyjaciol i listami z Urzedow i Banku. Mimo znaczka "zadnej reklamy" na mojej skrzynce, p.Listonosz "musi" wrzucac rzeczy aresowane na mnie imiennie, a ... raz kupiony samochod jakies konkretnej marki w "salonie" czy zamowiona czesc do lodki (z katalogu czy na Targach) i... juz "cie maja"! - trafiasz do bazy danych i katalog za katalogiem + beznadziejna reklama - kilogramy tygodniowo Najlepsza ocena wszelkiego "zbieractwa i hobby" uslyszalem w anegdocie o Robert-cie Mitchum'ie (amerykanski aktor) ktory powiedzial: " Lubie zycie na wsi wiec kupilem farme, gdzie hodowalem bezcenne konie ktorych niektore egzemplarze, kupowane na aukcjach, kosztowaly po kilkaset tysiecy $. Jak potrzebowalem kiedys wiekszej gotowki postanowilem kilka "bezcennych" egzemplarzy sprzedac. Jedynym, ktory na serio byl transakcja zainteresowany, byl miejscowy rzeznik ktory zaproponowal mnie cene 0.85 $ za kilogram" No comments. pozdrawiam (zbieraczy-tez),- pE Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki optymalne 16.07.06, 16:27 Straszne to co napisałeś /o tych okazach końskich/.... przeciez ta historia to symbol naszego życia, przemijania,tego powinni w szkołach uczyć, każdy śednio młody człowiek powinien tę historię wydrukować dużymi literami i nad biurkiem, a może nawet nad łóżkiem czy w łazience powiesić.Ileż stresów uniknęlibyśmy, gdybyśmy /jako ten Pluszkin u Gogola/ potrafili zrezygnować ze zbieractwa sentymentalnego. Teraz to nawet boję się wziąć za szuflady, listy, albumy nie mówiac już o teczkach nie wiadomo czym przepełnionych. A to wycinki z Zycia Warszawy o wystawie amerykańskiej, a to programy teatralne z teatrow opolskich i warszawskich z lat 50. Sa rachunki z przeróżnych restauracji, bilety tramwajowe i "metrowe" z całego świata, karty telefoniczne prześliczne gdy jeszcze u nas takowych nie było, wizytówki osób, których prawie nie pamiętam, zdjęcia rentgenowskie wodnikowej łepetyny, która była "wklęsła" po uderzeniu w czasie sztormu na Bałtyku /tonął wtedy Heweliusz/. Luuudzie, mogłabym tak długo wymieniać. A jeszcze nie wspomniałam o pakach wydawnictw podziemnych./to też kawałek życia naszej rodziny/. Jeszcze taka historyjka, opowiedziana mi przez siostrę mieszkającą w Niemczech: w sąsiedztwie mieszkał bardzo stary pan, który zmarł, nie zostawiając po sobie nikogo. Przyszła miejska komisja, przyjechała wywrotka i rozpoczęło się likwidowanie mieszkania, a polegało to na wynoszeniu w koszach wszystkiego co w domu i WYSYPYWANIU do pojemnika. Do dzisiaj siostra nie może zapomnieć odgłosów tłukącej się porcelany i szczęku naczyń i innego dobytku. Chyba w przyszłym tygodniu zabiorę się za wielkie sprzątanie, tylko jak namówić Wodnika by powyrzucał stosy zapisków morskich, tablic z gęstościami olei wszelkiego rodzaju, wyliczeń, rozliczeń, wykresów.... Eeeech, chyba wyciągnę wino i chałwę bo mi się jaoś smutno zrobiło. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Dzieńdoberki optymalne 16.07.06, 20:27 Już mię smutki odeszły, można pisać dalej ) Odpowiedz Link
omeri Re: Dzieńdoberki optymalne do Warum 16.07.06, 16:26 Raz do roku trzeba i ciesze się,że zaczęłam. Oczywiście najpierw przewrocę caly dom do gory nogami nim sie wezmę za papierki i papierzyska zawodowe. Dzis napierwszy ogień poszła kuchnia i łazienka. Ile to sie jednak przeterminowanych rzeczy nazbiera - tutaj jestem bezlitosna. Zaraz lecę z trzema duzymi torbami smieci ) Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki optymalne do Warum 17.07.06, 15:58 Prace remontowe postępują Skończył się czasochłonny etap przygotowawczy, jutro układają glazurę. Może zdążą przed końcem wakacji Odpowiedz Link