Dodaj do ulubionych

...lat mineło. Svolo wnętrza.

01.03.07, 17:57
W ramach relaksu zapraszam na strone pracowni -www.svolo.pl/
Obserwuj wątek
    • terem Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 01.03.07, 20:57
      Ładna stronka, zwłaszcza ten bambelający się żyrandol, no i dzbanek-
      niewypijek.Niestety, jest błąd na stronie, wyrzuciło mnie z eksplorera przy
      próbie poogladania czegokolwiek poza strona główną.
      • popaye Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 01.03.07, 22:44
        mnie nie wyrzucilo a... szkoda smile

        Popsulem sobie humor i stracilem wszelkie iluzje iz gusty polskich klientow
        takich uslug "projektowania (he, he) i "wykonawstwa" w zakresie wnetrz
        uzytkowych (pal licho) ale i (chyba) do uzytku prywatnego "bambelaja" ( za
        Terem) na poziomie DNA!.

        Co to jest? - Gelsenkirchener Barock ? - styl projektoiwania i urzadzania
        wnetrz popularny w latach 50/60 ub. Wieku w Zach.Niemczech - przejaw
        najgorszego smaku i gustu?.
        Moze zdjecia z "wariatkowa" bo chyba zdrowy na umysle dostal by pomieszania
        zmyslow i oczoplasu widzac dzien, w dzien cos takiego:
        www.svolo.pl/galeria.php?grafika=4
        tapeta we wsciekly wzorek, "gustowna" balustrada typ "od radajca" i te "dziela
        sztuki" do podziwiania pod....sufitem! smile)

        "Projekt" - o Boze! widzisz i nie grzmisz! sad
        Szczegolnie ten portal wejsciowy przegrodzony.... plotem smile))) - wow!
        www.svolo.pl/realizacje.html

        "Realizacja" - zejscie (chyba do toalety w jakiejs knajpie?) ze schodami
        gustownie podswietlonymi luzno wiszacymi lampkami na "snurkach" - jeszcze sobie
        zaden klient zebow nie wybil?
        www.svolo.pl/osr.html
        O doborze ceramiki sciennej, co kawalek - co innego, do tego przetykane
        ni z gruszki, ni z pietruszki jakimis "wtraceniami" w innych kolorach
        - starych resztek trza sie bylo pozbyc?.

        Przerazajace jest dla mnie iz istnieje klientela ktorej cos takiego
        mozna "wepchnac" i... (chyba) placa za to smile)))
        Uffff....

        IKEA i jej programy urzadzenia wnetrz to absolutny LUKSUS i wspanialy GUST
        przy tym co w tym portofolio zobaczylem smile))

        Brrrr... nie daj Bog by w nocy mnie sie cos takiego przysnilo sad


        • svolo Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 01.03.07, 23:58
          Pewnie podobaja Ci się bardziej tzw wnętrza minimalistyczne. Rzeznia,bank i
          urząd pocztowy w domu.
          A co do klijentów pracowni hm ,cóż,Pewno Byś sie zdiwił.
          Nic nie jest doskonałe.To pewne.
          Nawet Ludziesmile ktorym wydaje sie ,ze widzą rozumieją i czują wszystko najlepiej.

          Pozdrawiam
        • mammaja Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 02.03.07, 00:02
          Ale sie usmialam, Popaye z tego portalu i tych pol - kolumn z wazonamismile Dzieki
          tobie obejrzalam te "produkcje" i moge na pocieszenie Ciebie zareczyc, ze "na
          zywo" nie widzialam takich cudow u nikogo z moich znajomych smile
          • svolo Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 02.03.07, 00:09
            smile
            pzdr
            s
            • alfredka1 Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 02.03.07, 10:45
              zaraz wchodzę na zwiedzanie, szkoda że wczoraj przemeblowałam swój pokój, może
              wybiorę coś dla Wodnika i zrobię mu niespodziankę smile))
              • omeri Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 02.03.07, 11:24
                Alfredko droga, a czym to Ci Wodnik podpadl,że tak srogo chcesz ukarać? wink
                • alfredka1 Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 02.03.07, 12:46
                  odszczekuję, nie urządzę smile) taka to babska wdzięczność - pokój przemeblował,
                  kablami mnie nie omotał, amulet znalazł, a ja mu chciałam wnętrze urządzić...
              • svolo Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 02.03.07, 14:59
                .
    • terem Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 02.03.07, 22:34
      Popaye! Dzięki za linki, tym razem mnie nie wyrzuciło, ale chyba było lepiej,
      gdy wyrzucało.
      Tutaj musze sobie westchnąć, cytując niezapomnianego ciecia Anioła z
      serialu "Alternatywy4": uwaga, cytuję i wzdycham , z trudem łapiąc powietrze: "
      omatkoboskoczęstochowsko omatkoboskoczęstochowsko...."
      (Zaznaczam, że niczyich uczuć religijnych nie zamierzałam obrażać, a te słowa
      najlepiej oddają to, co kołatało mi się w głowie po obejrzeniu wyczynów
      aranżacyjnych pana...Svolo, tak?).Szok: i śmiesznie i strasznie, chyba jednak
      bardziej strasznie.
      Bambelanie żyrandola to pikuś w porównaniu z resztą stronki, przyznaję,
      zapowiadało ono mocne wrażenia, ale żeby do tego stopnia...???
      P.S. Tapetka , miodzio; dwie doby w takim otoczeniu i nadawałabym się do
      leczenia zamknietego, rozpoznanie: nerwica sytuacyjna, a może wręcz nerwica
      natręctw( w końcu uwolnić się od takiego deseniu nie jest łatwo, nawet w snach).

      • svolo Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 02.03.07, 23:40
        A może by tak konkretniej.
        Bo o matkobosko,szok,smiesznie,strasznie,ale zeby do tego stopnia itd to tak
        naprawde nic nie znaczy.
        Po prostu nic.
        W związku z tym może pomysł z leczeniem zamknietym to podswiadoma projekcja
        sposobu rozwiazania własnych problemów.W miejscach gdzie te problemy leczą
        klinicznie są białe sciany. smile
        Pani p coś tam przynajmniej zanalizowała.Tak czy siak,ale próba podjetasmile
        Można sie z tym zgodzić albo nie.Ale coś tam jest.
        A tu kompletnie nic.
        Szkoda ,ze nie mogę już zlikwidować tego wątku.Kilka sflustrowanych osób
        uniknełoby głębszej flustracji.smilesmilesmile
        A przecież chciałem tylko zaprezentować stronke.Chciałem dobrzesmilesmilesmile
        A tu sie taka afera zrobiła.
        Tak czy siak ciesze się jednak ,ze stronka porusza smilesmilesmile

        Zycze dużo zdrowia smile
        s

        • mammaja Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 03.03.07, 04:40
          Wybacz Svolo jezeli dotknelismy cie swoimi uwagami. Bardzo dziekujemy za
          zademonstrowanie stronki. Jezeli zamysl tworczy ma nawiazywac do plastyki
          socrealizmu, to jest jest on niestety chybiony. Mimo pozornego zblizenia przez
          uzycie materialow (drobne formy glazury, elementy dizajnu przemyslowego),brak tu
          jakiegokolwiek profesjonalizmu. To nie jest tak, ze kazdy moze robic wszystko i
          to mozna zaakceptowac. A klienci? Np coz , tzwn. gargamele tez sobie buduja,
          ale czy brak gustu nalezy promowac ?
          • svolo Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 03.03.07, 17:09
            Nie ,nie dotkneliście smilesmilesmile
            Powiem tak.
            Patrząc na obraz niewiele osób zastanawia się nad detalami,nie zwraca uwagi
            na laserunki itd.

            Patrząc na kobiete również niewielu męzczyzn ( a niekiedy kobietsmile ) delektuje
            sie wyłącznie kształtem jej dłoni,formą ramion,czy dołeczkami w policzkach.

            Najważniejsze jest wrażenie ogólne.
            I to coś co urzeka, budzi w nas dobre emocje,zaskakuje.


            Tak samo ma sie sprawa m/in z odbiorem wnetrz mieszkalnych (np)
            Chyba nikomu nie udało sie wykreować wnetrza doskonałego ( coz to zresztą
            miałoby oznaczać ?).
            Rozkładanie na czynniki pierwsze obrazu (np) spowodowałoby zapewne wielkie
            rozczarowanie ( no może z wyjatkiem Boscha smile )
            Nie o to przecież chodzi. Akurat tego jestem pewien.
            Tzw krytycy smile zwłaszcza ci z minionego, chwalebnego okresu dominacji
            chłopo-robotniczej smile usiłowali oceniać sztukę patrząc na nią przez taki
            właśnie pryzmat.
            Niewiele dobrego z tego wynikało. Najczesciej smiech i drwina.
            No może jeszcze uporządkowany do bólu socrealizm,ktory swoim chłodnym
            monumentalizmem i wystudiowaniem detalu wiekszość ludzi przytłacza i odstręcza.
            Podobnie teraz-skracając ten wywód smile - architektura ( m/in ) wnetrz tworzona
            jest w porazajacej częsci sama dla siebie a nie dla ludzi.
            Człowiek jest tylko koniecznym do niej dodatkiem.

            Nie twierdze oczywiście ,ze scenograficzne wnetrza pracowni są bez zarzutu.
            Ale ludzie czuja sie w nich dobrze.
            Restauracje ktore projektuje pracownia sa znane i przeważnie zapełnione( mozna
            oczywiście odparować i powiedzieć ,ze ze wzgledu na menu smile) właściciele
            mieszkań polecają pracownie swoim znajomym itd,itd.
            W porazajacej wiekszosci klijenci pracowni to ludzie o ustalonej,czesto bardzo
            wysokiej pozycji społecznej.
            Można dyskutować o ich gustach.Tak jak o guscie w ogóle. Ale Ci, ktorzy
            najzajadlej krytykują, najczesciej po prostu im zazdroszczą . To bardzo typowe
            dla PRL, PL, i RP.smile
            Jest taka u nas dziwaczna dwoistość.Z jednej strony -bogaty to głupiec,bezguscie
            i czesto -złodziej. A z drugiej powalająca część ludzi,w pierwszym rzedzie
            własnie krytykanci smile zrobiliby wszystko azeby "osiągnąć" to co ci ktorych
            krytykują.
            A jak nieraz tak się zdarzy ( bardzo,bardzo rzadko,bo przecież istotą dla nich
            jest gadanie dla gadania) -zmieniają punkt widzenia .i upadabniają sie do
            dotychczas krytykowanych.

            ...........
            Z cała pewnoscią nie kazdy powinien robic wszystko.
            Chocby z tego względu,ze brak odbiorców ," pomysłów kazdego" może doprowadzić
            do flustracji i mowienia byle czego. smilesmilesmile

            O takie tam tralala smilesmilesmile
            Dość,chyba szkoda czasu.



            Na stronie znajdziecie kilka realizacji historycznych.
            A może słówko o nich?
            Tez są w złym guscie? smilesmilesmile

            PS
            Prosze czujnego forumowicza o ewentualną korekte ortografi.
            Z góry dziekuje smilesmilesmile

            Pozdrawiam serdecznie.

            s




        • terem Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 03.03.07, 14:55
          To była zupełnie świadoma projekcja leczenia (wyimaginowanych, choć
          sprowokowanych przez tę stronkę problemów).Pozwoliłam działać wyobrażni i
          okazało się, że nie może ona temu sprostać. I moja psychika również...
          Cóż, nie to ładne co ładne, ale co się komuś podoba.
          A! I jeszcze jedno powiedzonko, " co słodkie, to dobre, co czerwone, to
          ładne".Ale bez dosłowności, proszę...
          Po prostu zaspokajasz masowe zapotrzebowania na "estetykę" i dobrze!Skoro są
          wdzięczni odbiorcy, to ok! Ale żeby się tym zaraz chwalić...
          P.S.Skoro już znależliśmy się wśród wyrafinowanych odbiorców sztuki, to pisze
          się: klient, a nie "klijent", oraz frustracja, a nie "flustracja"... eeech...
          Życzę wielu sukcesów i jak najmniej malkontentów, takich jak ja.
          • svolo Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 03.03.07, 17:24
            Masowe zapotrzebowanie-To gruba przesada. Oj gruba.
            Co do "swiadomych projekcji" i wytrzymałości psychicznej hm,skonsultuje to ze
            znajomym psychiatra,.
            Oczywiście poinformuje o przebiegu rozmowy. smile
            Chwalić się???
            Jest pare innych rzeczy ktorymi mógłbym sie pochwalicsmile
            Ale po co? Szanuje dobre samopoczucie innych ludzi smilesmilesmile
            sorrysmile

            Co do ortografii -( prośba,jak troche wyzej smile
            A tak naprawde to sobie pobredziliśmy kapeńke smilesmilesmile
            Jestem jednak mimo wszystko bezczelnie pewny ( bezczelnie bo ,żyjemy w RP smile
            ),ze tak czy siak z przyjemnościa większość z Was dobrze czułaby sie we
            wnetrzach zrobionych przez pracownie.
            Ale o tym cicho sza,nawet jak tak się zdarzy smilesmilesmile



            PS
            nie sadziłem ,ze tyle czasu tu zabawie.
            To wielka zasługa miłych rozmówców.

            serdecznie pozdrawiam
            www.svolo.pl/

            • mammaja Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 03.03.07, 22:48
              Svolo, socrealizm to sie skonczyl po 56 roku. Nie wiem czy zauwazyles, ze potem
              w sztuce polskiej cos sie dzialo, niesmialo wspomne polska szkole plakatu,
              znakomita ilustracje ksiazkowa, kilkudziesieciu malarzy, grafike warsztatowa,
              wreszcie te wydzialy architektury wnetrz, gdzie uczyli profesjonalisci cala geba.
              Fajnie jest, ze juz nie ma "komisji artystycznych", ktore zatwierdzaly
              projekty, jak w PSP czy Arc -ie, ale czasami patrzac co sie dzieje w radosnej
              tworczosci "na zamowienie" troche mi tego brak. Niestety mi sie ta stronka nie
              otwiera, moglam wiec zobaczyc tylko to do czego podal linki Popaye. Zycze sukcesow!
              • popaye Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 04.03.07, 15:39
                dzieki Mammajko za zdanie profesjonalisty - plastyka.
                Naszego Goscia ktory (chyba?) w celach marketingowych zainicjowal ten watek na
                naszym forum, nie przekona NIC.
                Pan "projektant" (i he, he - "super-wykonawca") wie "swoje",
                klientela "nadziana" (ponoc) forsa, zabija sie o Jego designer'skie
                (he,he) "wspaniale" pomysly, a my,- w czym zreszta pewnie p.Svolo ma racje
                - jestesmy za biedna holota by z uslug tak WYBITNEGO designera i jego
                perfekcyjnych mozliwosci wykonawczych - skorzystac smile.

                Co sadze o "klasie" projektow Pana "designera-wnetrzarza" juz napisalem
                powolujac sie na przyklady z Jego reklamowej strony internetowej.
                Kilka slow dorzuce o "wykonawstwie" (na pierwszy moj-subiektywny rzut oka)

                Jak zwykle, w moim zyciu zdecydowal przypadek, ale (dawno b.bylo!) w okresie
                moich (golych lecz wesolych) studenckich czasow "bis", przez kilka lat
                pracowalem przy realizacji projektow uznanych (bylo, nie bylo) europejskiej
                klasy Designerow jak np.: Petera Maly'ego
                www.peter-maly.de/fr_maly.html
                rowniez przy urzadzaniu ekspozycji na Targach w Mediolanie czy Kolonii,
                czy np.przy wykonaniu niektorych projektow f-my Kitzig www.kitzig.com/

                Jasne, gdzie Im do klasy "tforczej" p.Svolo!
                Tylko... hmmmm juz samo "wejscie" (smoka?) swiadczy dla mnie o firmie i jej
                Wlascicielu,- obrazek z REKLAMOWEJ strony firmy
                www.svolo.pl/realizacje.html
                swiadczy CO TO za "firma" i jej "mozliwosci" smile
                Zeby zaparlo "dech" potencjalnym klientom MUSZA miec kasy jak "lodu"
                i wyjatkowo silne nerwy, bo ja, przyznaje "goly jak sw.turecki" na takie
                porzadki "wykonawcze" na swoim gruncie i pod wlasnymi oknami bym raczej nie
                pozwolil smile

                Pan Svolo, jak domniemywam z jego reklamowych realizacji specjalizuje sie
                szczegolnie w robotach z zakresu "ceramiki dekoracyjnej" przekonujac nas, ze te
                rozne resztki ktore klei na scianach (i podlogach) na zasadzie (raczej)
                absolutnego przypadku doboru estetyczno-kolorystycznego i "fantazji"
                p.Glazurnika, to jest "NON PLUS ULTRA" wspolczesnego wzornictwa w tym zakresie.

                Ja i pewnie Mammaja (plastyk-profesjonalista) nie mamy ZADNEGO pojecia i pewnie
                doswiadczenia, a po za tym, jak podejrzewam, jestesmy (dla p.Svolo):
                "lumpenproletarial-bidota" ktorych na uslugi tak EKSKLUZYWNEJ firmy jak ta
                p.Svolo na PEWNO nie stac! (w odroznieniu od "nowo-krezusow-klientow") smile)
                Ale...
                co by sie stalo, gdyby tak wybitny fachowiec (p.Svolo), w towarzystwie rownie
                genialnego wykonawcy p.Glazurnika, obejrzeli kilka stron reklamy produkcyjnej
                czolowych firm produkujacych ceramike dekoracyjna?.
                Nauki ponoc nigdy za wiele, przy p.Svolo to one - "neptki" w zakresie
                obowiazujacego designu, ale, jak to dziwnie sie sklada, w mniemaniu wiekszosci
                mniej-ZDOLNYCH od p.Svolo to Oni wyznaczaja swiatowe standardy: estetyki
                i przykladow praktycznych realizacji a nie On - niestety (he, he).

                Po POSPRZATANIU i likwidacji (porzadkowego) "burdelu" wokol panskich genialnych
                realizacji moze by tak poogladac Panie Svolo np:
                www.villeroy-boch.com/
                www.improntaitalgraniti.com/
                www.bisazza.it/
                www.voss-fliesen.de/
                www.ceramichegrazia.it/ita-index.html
                www.kerana.de/
                Zanim Pan zacznie nas-biedakow uczyc "estetyki" i emanowac swoja projektanckim
                "designerstwem" - troche pokory p.Svolo i moze obejrzec strony "kolegow-
                praktykow" (po fachu?) ktorzy moze klientele maja mniej "(nowo)bogacka" ale
                gustu i wiedzy FACHOWEJ o NIEBO wiecej, np:
                www.rickmulligan.de/01wohnwelten/wohnwelt_wohnen.php
                pozdrawiam,-
                pE
                • mammaja Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 04.03.07, 22:18
                  Dzieki Pop. za ciekawe linki. Przejrzalam, ale chetnie jeszcze do nich wroce.
                  Mam nadzieje, ze pan S. nie obrazi sie o twoje drobne zlosliwostki i tez
                  skorzysta smile W koncu chcial dobrze i my zapewne tez smile

                  • svolo Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 05.03.07, 00:33
                    W zadnym wypadku się nie obraże.smilesmilesmile

                    Zwłaszcza,ze trudno jest dyskutować ( a więc i zajać jakies stanowisko ) z kimś
                    kto nie słucha ( czyta) tego co pisze interlokutor.
                    Szkoda panie papaja,ze tak mocno i nieodwracalnie smile skupia się pan na swoim
                    wyobrażeniu tego co chcę przekazać a nie na tresci( zawartej również pomiędzy
                    wierszami ) mojego przekazu.
                    Wbił pan sobie w głowe jak sądze, jakiś obraz mojej osoby i trzyma sie pan tej
                    fantazji jak uparte bezrefleksyjne dziecko.
                    Koniec konców "dyskutuje " pan sam ze sobą.smile
                    Szkoda,ze zrezygnował pan tak pochopnie, ze wspomnianej przez pana współpracy z
                    najwiekszymi współczesnymi designerami .
                    Może teraz byłby pan spełniony.
                    Uniknoł tak dużej fl..o pardon ... frustracji .

                    A może pozostała panu jeszcze umiejetność np "kładzenia kafelków" ???
                    Często potrzebuje dobrych fachowców.
                    Z pana wiedzą i inteligencją mógłbym byc spokojny o realizacje projektów. O
                    przepraszam " projektów".
                    A dzięki pana wskazówką ich artystyczna ranga z pewnością by wzrosła.

                    PS
                    Nie ma co się frustrować przemijaniem panie papaja.
                    Nic nie trwa wiecznie.
                    Szkoda tylko marnować czas na walke z wymyślonymi problemami.

                    Trzeba działać. smilesmilesmile
                    Myśleć logicznie i działać skutecznie.
                    smile

                    Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do korzystania z oferty pracowni.
                    www.svolo.pl/
                    smile


                    • popaye Re: wnętrza p.Svolo 05.03.07, 23:23
                      Serdecznie dziekuje za propozycje ew. pracy w panskiej Firmie.
                      Zawsze COS! - jest Pan 2-gim przedsiebiorca z Warszawy ktory zlozyl mnie taka
                      propozycje przez okres ostatnich 30 lat smile.

                      Nie umiem, niestety "ukladac kafelkow" sad

                      Na serio,-
                      Nie jestem rowniez designerem ani nie posiadam bazy w postaci regularnych
                      studiow w tym zakresie.
                      "Spelnienie" (moje) polega na tym iz umiem, na moj prywatny uzytek, (ale
                      i Ci ktorzy pytali mnie o porade nie wyszli na tym "zle") wchodzac np.do sklepu
                      meblarskiego´, o razu wiem co bym chcial miec i ustawil bym w swoim mieszkaniu
                      a czego na pewno NIE!.
                      "Wiedze i wyczucie" w tym przedmiocie zawdzieczam wlasnie, przyznaje
                      przypadkowemu, choc kilkuletnieniemu, kontaktowi z osobami ze srodowiska
                      o ktorym juz pisalem.
                      Rozne sa "fascynacje" a mnie NIGDY nie emocjonowal fakt, ze rel. szybko
                      (jeszcze w 70-tych latach) przesiadlem sie z Fiata 125 do "bardziej
                      cywilizowanego" auta ale przyznaje, zafascynowala mnie rzecz, wtedy w Polsce
                      WOGOLE nie znana (i jescze dlugo potem!): nowoczesne, swiatowej klasy
                      meblarstwo, z niespotykanej (wtedy) w Kraju klasy materialow i wzorniczo oparte
                      na swietnej tradycji Bauhaus-u.
                      Stad moje "blizsze" kontakty z firmami jak COR www.cor.de/ czy
                      Interlübke www.interluebke.de/start/ gdzie z kolei P.Maly byl czolowym
                      designerem.

                      Nie umiem "ukladac kafelkow" ale... umiem, (na serio!) zrobic (prawie) kazdy
                      mebel, jasne, ze nie "na kolanie" i przy pomocy mlotka i ... siekiery, ale to
                      moj prywatny "zysk i satysfakcja" z zyciowej przygody ze swiatowym meblarstwem
                      a konkretnie: kilku lat pracy przy ekspozycjach targowych i wystawowych oraz w
                      wykonawstwie realizacji dobrych projektow.
                      Jeszcze bylem rel. mlody i "chcialo mnie sie" pracowac (rowniez rekoma)
                      i ze zgietym karkiem.
                      Dzisiaj - juz "nie musze" i mam zawod w ktorym (pewnie) dociagne do
                      (niedalekiej) emerytury smile
                      Gdyby - NIE, chetnie wroce do panskiej "propozycji".
                      Za (godziwa!) kase to i tapete w mazaje bede kleil, balustrade Pana klientowi
                      zrobie taka, ze nie bedzie jej musial "fredzlami" obszywac, a ze stary jestem
                      i po drabinach specjalnie nie lubie sie wspinac, to i "dziela sztuki" (klienta!)
                      - powiesze na wysokosci wzroku a nie "pod sufitem" by mozna bylo, bez cyrkowej
                      akrobacji sie im - przyjrzec!.

                      Pana przedsiewzieciom: gospodarczym i "designerskim" zycze wszelkiej
                      pomyslnosci i powodzenia.
                      Ja, za stary jestem, za glupi i za BIEDNY by WOGOLE jako ew. klient tego
                      rodzaju propozycji byc brany pod uwage.
                      Do panskiej strony reklamowej www.svolo.pl/ na pewno (niedlugo) wroce!.
                      Zaczynam wlasnie budowac (w Polsce) dom na starosc i nie omieszkam w rozmowie
                      z Architektem zaczerpnac z niej przyklady czego NA PEWNO w mym domu NIE CHCE
                      MIEC nawet "w prezencie czy za darmo!"!.

                      pozdrawiam,-
                      pE
    • kanoka Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 05.03.07, 07:57
      Przeczytałam cały wątek i obejrzałam stronę.
      Gwoli wyjaśnienia(Pan Svolo jest gościem na naszym forum)informuję , że nie
      jestem plastykiem, dyzajnerem, a jedynie zwyczajnym, zbiorowym, (a czasem
      indywidualnym) konsumentem - projektów i produktów szeroko rozumianego
      wzornictwa przemysłowego.
      Jedne realizacje mi się podobają, inne nie. Sądzę też, że na efekt finalny, duży
      wpływ ma również sam zamawiający, i chociażby z tego powodu, nie może to być
      wysublimowaną emanacją sztuki czystej, bo nie tego on (zamawiający) oczekuje.
      Odwieczny problem - artysta, filister=klient=płatnik, sztuka .....
      Kto i co jest ważniejsze? Czy sztuka ma wychowywać? Kształtować konsumpcję? nie
      schlebiać, często przaśnym gustom? A już dawno powiedziano, że de gustibus, non
      est disputandum wink))
      Nie rozwiążemy tutaj tego problemu, ale dziękuję za obejrzenie stronki Pana
      Svolo i ciekawą dyskusję.
      • svolo Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 05.03.07, 15:26
        Cała przyjemność po mojej stronie.smile

        Napisała Pani kilka zupełnie podstawowych prawd z ktorymi niestety walczą
        poprzez pseudoakademickie dyskusie najczęsciej niezrealizowani ( w dziśiejszych
        paskudnych czasach znaczy coraz częściej - zle radzacy sobie na
        rynku,niezadowoleni ze swego zycia)pseudointelektualisci.pseudo znawcy sztuki
        czy skostniałe jednostki wsciekłe na rzeczywistość za to ,ze nie uznaje ich
        jedynie słusznych racji.
        Usiłują zniszczyć w zarodku ( hehe) nawet najmniejszą czesto zupełnie
        przypadkową próbe podważenia wyimaginowanej przez nich samych własnej,wysokiej
        pozycji -nibyautorytetu.

        Chciałbym napisac jeszcze sporo wiecej,ale w zasadzie nie ma to wiekszego sensu.

        Jedno jest pewne-nikt, absolutnie nikt nie ma moralnego prawa zabraniać innym
        ludzią samodzielnego myslenia, prawa wyboru , czy prawa do kształtowania
        otaczajacej ich rzeczywistości na własną miare i w/g własnych potrzeb.
        Okres wszytkowiedzących mądrali i najczęsciej tempaków mamy juz w dużej mierze
        za sobą.
        Choć odbija sie nam mentalnie czkawką do dziś.

        Pozdrawiam serdecznie
        pozostając z nadzieja,ze moje wypowiedzi nikogo nie uraziły.

        s










    • terem Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 05.03.07, 20:47
      Svolo! nie gniewaj się i nie bierz do siebie nazbyt mocno moich opinii.Jak
      napisałam: masz dla kogo robić swoje projekty i dobrze!Fajnie, że masz zbyt na
      swoje wizje domów, mieszkań, tylko nie udowadniaj, że jest to ESTETYCZNE.Że
      jest estetyczne w sposób uniwersalny. Bo nie jest.
      Uwierz mi, dla mnie i dla moich znajomych, pobyt w domu zaprojektowanym przez
      Ciebie byłby doznaniem traumatycznym.
      Są ludzie, którym podoba się to, co robisz. I dobrze.
      A że dla mnie wściekle kwiecista tapetka nie jest przejawem wysublimowanego
      gustu... Cóż, inny gust mam, może bliższy minimalizmowi, może zupełnie czemuś
      innemu.
      • svolo Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 05.03.07, 22:42
        Ależ ja sie nie gniewamsmilesmilesmile
        Ani jednym słowem nie zanegowałem prawa każdego do własnego powiedzmy gustu.
        Wrecz przeciwnie.
        Zresztą wystarczy poczytać to co napisałem .
        Oprocz kwiatków do ktorych tak uparcie się tu powraca na stronie znajduje się
        duzo realizacji o charakterze powiedzmy historycznym .
        A tu w kólko kafelki i kwiatki,kwiatki i kafelki.Coś się zacieło???
        Selekcja negatywna??? smilesmilesmile
        Jak sie chce uderzyć psa kij się zawsze znajdzie. smilesmilesmile
        I nie o to tu chodzi.

        O co chodzi z grubsza wyłuszczyłem w poprzednich wpisach.

        Pozdrawiam
        smile
        s

        • maryna04 Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 09.03.07, 21:37
          Svolo, dopiero dzisiaj obejrzalam temat dyskusji. Tez mi sie nie podoba, ale
          pobyt w mieszkaniu znajomych, ktorzy mieliby tak urzadzone wnetrze nie bylby
          dla mnie przezyciem traumatycznym. Traumatycznych dla mnie bylo kilka
          spotkan z ludzmi o calkiem innych pogladach w zupelnie milych wnetrzach.
          Dopoki nie nauczylam sie odstepowac od dyskusji.
          • svolo Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 10.03.07, 10:42
            tak też się stało
            smile
            pzdr
            s

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka