svolo 01.03.07, 17:57 W ramach relaksu zapraszam na strone pracowni -www.svolo.pl/ Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
terem Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 01.03.07, 20:57 Ładna stronka, zwłaszcza ten bambelający się żyrandol, no i dzbanek- niewypijek.Niestety, jest błąd na stronie, wyrzuciło mnie z eksplorera przy próbie poogladania czegokolwiek poza strona główną. Odpowiedz Link
popaye Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 01.03.07, 22:44 mnie nie wyrzucilo a... szkoda Popsulem sobie humor i stracilem wszelkie iluzje iz gusty polskich klientow takich uslug "projektowania (he, he) i "wykonawstwa" w zakresie wnetrz uzytkowych (pal licho) ale i (chyba) do uzytku prywatnego "bambelaja" ( za Terem) na poziomie DNA!. Co to jest? - Gelsenkirchener Barock ? - styl projektoiwania i urzadzania wnetrz popularny w latach 50/60 ub. Wieku w Zach.Niemczech - przejaw najgorszego smaku i gustu?. Moze zdjecia z "wariatkowa" bo chyba zdrowy na umysle dostal by pomieszania zmyslow i oczoplasu widzac dzien, w dzien cos takiego: www.svolo.pl/galeria.php?grafika=4 tapeta we wsciekly wzorek, "gustowna" balustrada typ "od radajca" i te "dziela sztuki" do podziwiania pod....sufitem! ) "Projekt" - o Boze! widzisz i nie grzmisz! Szczegolnie ten portal wejsciowy przegrodzony.... plotem ))) - wow! www.svolo.pl/realizacje.html "Realizacja" - zejscie (chyba do toalety w jakiejs knajpie?) ze schodami gustownie podswietlonymi luzno wiszacymi lampkami na "snurkach" - jeszcze sobie zaden klient zebow nie wybil? www.svolo.pl/osr.html O doborze ceramiki sciennej, co kawalek - co innego, do tego przetykane ni z gruszki, ni z pietruszki jakimis "wtraceniami" w innych kolorach - starych resztek trza sie bylo pozbyc?. Przerazajace jest dla mnie iz istnieje klientela ktorej cos takiego mozna "wepchnac" i... (chyba) placa za to ))) Uffff.... IKEA i jej programy urzadzenia wnetrz to absolutny LUKSUS i wspanialy GUST przy tym co w tym portofolio zobaczylem )) Brrrr... nie daj Bog by w nocy mnie sie cos takiego przysnilo Odpowiedz Link
svolo Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 01.03.07, 23:58 Pewnie podobaja Ci się bardziej tzw wnętrza minimalistyczne. Rzeznia,bank i urząd pocztowy w domu. A co do klijentów pracowni hm ,cóż,Pewno Byś sie zdiwił. Nic nie jest doskonałe.To pewne. Nawet Ludzie ktorym wydaje sie ,ze widzą rozumieją i czują wszystko najlepiej. Pozdrawiam Odpowiedz Link
mammaja Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 02.03.07, 00:02 Ale sie usmialam, Popaye z tego portalu i tych pol - kolumn z wazonami Dzieki tobie obejrzalam te "produkcje" i moge na pocieszenie Ciebie zareczyc, ze "na zywo" nie widzialam takich cudow u nikogo z moich znajomych Odpowiedz Link
alfredka1 Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 02.03.07, 10:45 zaraz wchodzę na zwiedzanie, szkoda że wczoraj przemeblowałam swój pokój, może wybiorę coś dla Wodnika i zrobię mu niespodziankę )) Odpowiedz Link
omeri Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 02.03.07, 11:24 Alfredko droga, a czym to Ci Wodnik podpadl,że tak srogo chcesz ukarać? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 02.03.07, 12:46 odszczekuję, nie urządzę ) taka to babska wdzięczność - pokój przemeblował, kablami mnie nie omotał, amulet znalazł, a ja mu chciałam wnętrze urządzić... Odpowiedz Link
terem Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 02.03.07, 22:34 Popaye! Dzięki za linki, tym razem mnie nie wyrzuciło, ale chyba było lepiej, gdy wyrzucało. Tutaj musze sobie westchnąć, cytując niezapomnianego ciecia Anioła z serialu "Alternatywy4": uwaga, cytuję i wzdycham , z trudem łapiąc powietrze: " omatkoboskoczęstochowsko omatkoboskoczęstochowsko...." (Zaznaczam, że niczyich uczuć religijnych nie zamierzałam obrażać, a te słowa najlepiej oddają to, co kołatało mi się w głowie po obejrzeniu wyczynów aranżacyjnych pana...Svolo, tak?).Szok: i śmiesznie i strasznie, chyba jednak bardziej strasznie. Bambelanie żyrandola to pikuś w porównaniu z resztą stronki, przyznaję, zapowiadało ono mocne wrażenia, ale żeby do tego stopnia...??? P.S. Tapetka , miodzio; dwie doby w takim otoczeniu i nadawałabym się do leczenia zamknietego, rozpoznanie: nerwica sytuacyjna, a może wręcz nerwica natręctw( w końcu uwolnić się od takiego deseniu nie jest łatwo, nawet w snach). Odpowiedz Link
svolo Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 02.03.07, 23:40 A może by tak konkretniej. Bo o matkobosko,szok,smiesznie,strasznie,ale zeby do tego stopnia itd to tak naprawde nic nie znaczy. Po prostu nic. W związku z tym może pomysł z leczeniem zamknietym to podswiadoma projekcja sposobu rozwiazania własnych problemów.W miejscach gdzie te problemy leczą klinicznie są białe sciany. Pani p coś tam przynajmniej zanalizowała.Tak czy siak,ale próba podjeta Można sie z tym zgodzić albo nie.Ale coś tam jest. A tu kompletnie nic. Szkoda ,ze nie mogę już zlikwidować tego wątku.Kilka sflustrowanych osób uniknełoby głębszej flustracji. A przecież chciałem tylko zaprezentować stronke.Chciałem dobrze A tu sie taka afera zrobiła. Tak czy siak ciesze się jednak ,ze stronka porusza Zycze dużo zdrowia s Odpowiedz Link
mammaja Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 03.03.07, 04:40 Wybacz Svolo jezeli dotknelismy cie swoimi uwagami. Bardzo dziekujemy za zademonstrowanie stronki. Jezeli zamysl tworczy ma nawiazywac do plastyki socrealizmu, to jest jest on niestety chybiony. Mimo pozornego zblizenia przez uzycie materialow (drobne formy glazury, elementy dizajnu przemyslowego),brak tu jakiegokolwiek profesjonalizmu. To nie jest tak, ze kazdy moze robic wszystko i to mozna zaakceptowac. A klienci? Np coz , tzwn. gargamele tez sobie buduja, ale czy brak gustu nalezy promowac ? Odpowiedz Link
svolo Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 03.03.07, 17:09 Nie ,nie dotkneliście Powiem tak. Patrząc na obraz niewiele osób zastanawia się nad detalami,nie zwraca uwagi na laserunki itd. Patrząc na kobiete również niewielu męzczyzn ( a niekiedy kobiet ) delektuje sie wyłącznie kształtem jej dłoni,formą ramion,czy dołeczkami w policzkach. Najważniejsze jest wrażenie ogólne. I to coś co urzeka, budzi w nas dobre emocje,zaskakuje. Tak samo ma sie sprawa m/in z odbiorem wnetrz mieszkalnych (np) Chyba nikomu nie udało sie wykreować wnetrza doskonałego ( coz to zresztą miałoby oznaczać ?). Rozkładanie na czynniki pierwsze obrazu (np) spowodowałoby zapewne wielkie rozczarowanie ( no może z wyjatkiem Boscha ) Nie o to przecież chodzi. Akurat tego jestem pewien. Tzw krytycy zwłaszcza ci z minionego, chwalebnego okresu dominacji chłopo-robotniczej usiłowali oceniać sztukę patrząc na nią przez taki właśnie pryzmat. Niewiele dobrego z tego wynikało. Najczesciej smiech i drwina. No może jeszcze uporządkowany do bólu socrealizm,ktory swoim chłodnym monumentalizmem i wystudiowaniem detalu wiekszość ludzi przytłacza i odstręcza. Podobnie teraz-skracając ten wywód - architektura ( m/in ) wnetrz tworzona jest w porazajacej częsci sama dla siebie a nie dla ludzi. Człowiek jest tylko koniecznym do niej dodatkiem. Nie twierdze oczywiście ,ze scenograficzne wnetrza pracowni są bez zarzutu. Ale ludzie czuja sie w nich dobrze. Restauracje ktore projektuje pracownia sa znane i przeważnie zapełnione( mozna oczywiście odparować i powiedzieć ,ze ze wzgledu na menu ) właściciele mieszkań polecają pracownie swoim znajomym itd,itd. W porazajacej wiekszosci klijenci pracowni to ludzie o ustalonej,czesto bardzo wysokiej pozycji społecznej. Można dyskutować o ich gustach.Tak jak o guscie w ogóle. Ale Ci, ktorzy najzajadlej krytykują, najczesciej po prostu im zazdroszczą . To bardzo typowe dla PRL, PL, i RP. Jest taka u nas dziwaczna dwoistość.Z jednej strony -bogaty to głupiec,bezguscie i czesto -złodziej. A z drugiej powalająca część ludzi,w pierwszym rzedzie własnie krytykanci zrobiliby wszystko azeby "osiągnąć" to co ci ktorych krytykują. A jak nieraz tak się zdarzy ( bardzo,bardzo rzadko,bo przecież istotą dla nich jest gadanie dla gadania) -zmieniają punkt widzenia .i upadabniają sie do dotychczas krytykowanych. ........... Z cała pewnoscią nie kazdy powinien robic wszystko. Chocby z tego względu,ze brak odbiorców ," pomysłów kazdego" może doprowadzić do flustracji i mowienia byle czego. O takie tam tralala Dość,chyba szkoda czasu. Na stronie znajdziecie kilka realizacji historycznych. A może słówko o nich? Tez są w złym guscie? PS Prosze czujnego forumowicza o ewentualną korekte ortografi. Z góry dziekuje Pozdrawiam serdecznie. s Odpowiedz Link
terem Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 03.03.07, 14:55 To była zupełnie świadoma projekcja leczenia (wyimaginowanych, choć sprowokowanych przez tę stronkę problemów).Pozwoliłam działać wyobrażni i okazało się, że nie może ona temu sprostać. I moja psychika również... Cóż, nie to ładne co ładne, ale co się komuś podoba. A! I jeszcze jedno powiedzonko, " co słodkie, to dobre, co czerwone, to ładne".Ale bez dosłowności, proszę... Po prostu zaspokajasz masowe zapotrzebowania na "estetykę" i dobrze!Skoro są wdzięczni odbiorcy, to ok! Ale żeby się tym zaraz chwalić... P.S.Skoro już znależliśmy się wśród wyrafinowanych odbiorców sztuki, to pisze się: klient, a nie "klijent", oraz frustracja, a nie "flustracja"... eeech... Życzę wielu sukcesów i jak najmniej malkontentów, takich jak ja. Odpowiedz Link
svolo Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 03.03.07, 17:24 Masowe zapotrzebowanie-To gruba przesada. Oj gruba. Co do "swiadomych projekcji" i wytrzymałości psychicznej hm,skonsultuje to ze znajomym psychiatra,. Oczywiście poinformuje o przebiegu rozmowy. Chwalić się??? Jest pare innych rzeczy ktorymi mógłbym sie pochwalic Ale po co? Szanuje dobre samopoczucie innych ludzi sorry Co do ortografii -( prośba,jak troche wyzej A tak naprawde to sobie pobredziliśmy kapeńke Jestem jednak mimo wszystko bezczelnie pewny ( bezczelnie bo ,żyjemy w RP ),ze tak czy siak z przyjemnościa większość z Was dobrze czułaby sie we wnetrzach zrobionych przez pracownie. Ale o tym cicho sza,nawet jak tak się zdarzy PS nie sadziłem ,ze tyle czasu tu zabawie. To wielka zasługa miłych rozmówców. serdecznie pozdrawiam www.svolo.pl/ Odpowiedz Link
mammaja Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 03.03.07, 22:48 Svolo, socrealizm to sie skonczyl po 56 roku. Nie wiem czy zauwazyles, ze potem w sztuce polskiej cos sie dzialo, niesmialo wspomne polska szkole plakatu, znakomita ilustracje ksiazkowa, kilkudziesieciu malarzy, grafike warsztatowa, wreszcie te wydzialy architektury wnetrz, gdzie uczyli profesjonalisci cala geba. Fajnie jest, ze juz nie ma "komisji artystycznych", ktore zatwierdzaly projekty, jak w PSP czy Arc -ie, ale czasami patrzac co sie dzieje w radosnej tworczosci "na zamowienie" troche mi tego brak. Niestety mi sie ta stronka nie otwiera, moglam wiec zobaczyc tylko to do czego podal linki Popaye. Zycze sukcesow! Odpowiedz Link
popaye Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 04.03.07, 15:39 dzieki Mammajko za zdanie profesjonalisty - plastyka. Naszego Goscia ktory (chyba?) w celach marketingowych zainicjowal ten watek na naszym forum, nie przekona NIC. Pan "projektant" (i he, he - "super-wykonawca") wie "swoje", klientela "nadziana" (ponoc) forsa, zabija sie o Jego designer'skie (he,he) "wspaniale" pomysly, a my,- w czym zreszta pewnie p.Svolo ma racje - jestesmy za biedna holota by z uslug tak WYBITNEGO designera i jego perfekcyjnych mozliwosci wykonawczych - skorzystac . Co sadze o "klasie" projektow Pana "designera-wnetrzarza" juz napisalem powolujac sie na przyklady z Jego reklamowej strony internetowej. Kilka slow dorzuce o "wykonawstwie" (na pierwszy moj-subiektywny rzut oka) Jak zwykle, w moim zyciu zdecydowal przypadek, ale (dawno b.bylo!) w okresie moich (golych lecz wesolych) studenckich czasow "bis", przez kilka lat pracowalem przy realizacji projektow uznanych (bylo, nie bylo) europejskiej klasy Designerow jak np.: Petera Maly'ego www.peter-maly.de/fr_maly.html rowniez przy urzadzaniu ekspozycji na Targach w Mediolanie czy Kolonii, czy np.przy wykonaniu niektorych projektow f-my Kitzig www.kitzig.com/ Jasne, gdzie Im do klasy "tforczej" p.Svolo! Tylko... hmmmm juz samo "wejscie" (smoka?) swiadczy dla mnie o firmie i jej Wlascicielu,- obrazek z REKLAMOWEJ strony firmy www.svolo.pl/realizacje.html swiadczy CO TO za "firma" i jej "mozliwosci" Zeby zaparlo "dech" potencjalnym klientom MUSZA miec kasy jak "lodu" i wyjatkowo silne nerwy, bo ja, przyznaje "goly jak sw.turecki" na takie porzadki "wykonawcze" na swoim gruncie i pod wlasnymi oknami bym raczej nie pozwolil Pan Svolo, jak domniemywam z jego reklamowych realizacji specjalizuje sie szczegolnie w robotach z zakresu "ceramiki dekoracyjnej" przekonujac nas, ze te rozne resztki ktore klei na scianach (i podlogach) na zasadzie (raczej) absolutnego przypadku doboru estetyczno-kolorystycznego i "fantazji" p.Glazurnika, to jest "NON PLUS ULTRA" wspolczesnego wzornictwa w tym zakresie. Ja i pewnie Mammaja (plastyk-profesjonalista) nie mamy ZADNEGO pojecia i pewnie doswiadczenia, a po za tym, jak podejrzewam, jestesmy (dla p.Svolo): "lumpenproletarial-bidota" ktorych na uslugi tak EKSKLUZYWNEJ firmy jak ta p.Svolo na PEWNO nie stac! (w odroznieniu od "nowo-krezusow-klientow") ) Ale... co by sie stalo, gdyby tak wybitny fachowiec (p.Svolo), w towarzystwie rownie genialnego wykonawcy p.Glazurnika, obejrzeli kilka stron reklamy produkcyjnej czolowych firm produkujacych ceramike dekoracyjna?. Nauki ponoc nigdy za wiele, przy p.Svolo to one - "neptki" w zakresie obowiazujacego designu, ale, jak to dziwnie sie sklada, w mniemaniu wiekszosci mniej-ZDOLNYCH od p.Svolo to Oni wyznaczaja swiatowe standardy: estetyki i przykladow praktycznych realizacji a nie On - niestety (he, he). Po POSPRZATANIU i likwidacji (porzadkowego) "burdelu" wokol panskich genialnych realizacji moze by tak poogladac Panie Svolo np: www.villeroy-boch.com/ www.improntaitalgraniti.com/ www.bisazza.it/ www.voss-fliesen.de/ www.ceramichegrazia.it/ita-index.html www.kerana.de/ Zanim Pan zacznie nas-biedakow uczyc "estetyki" i emanowac swoja projektanckim "designerstwem" - troche pokory p.Svolo i moze obejrzec strony "kolegow- praktykow" (po fachu?) ktorzy moze klientele maja mniej "(nowo)bogacka" ale gustu i wiedzy FACHOWEJ o NIEBO wiecej, np: www.rickmulligan.de/01wohnwelten/wohnwelt_wohnen.php pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
mammaja Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 04.03.07, 22:18 Dzieki Pop. za ciekawe linki. Przejrzalam, ale chetnie jeszcze do nich wroce. Mam nadzieje, ze pan S. nie obrazi sie o twoje drobne zlosliwostki i tez skorzysta W koncu chcial dobrze i my zapewne tez Odpowiedz Link
svolo Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 05.03.07, 00:33 W zadnym wypadku się nie obraże. Zwłaszcza,ze trudno jest dyskutować ( a więc i zajać jakies stanowisko ) z kimś kto nie słucha ( czyta) tego co pisze interlokutor. Szkoda panie papaja,ze tak mocno i nieodwracalnie skupia się pan na swoim wyobrażeniu tego co chcę przekazać a nie na tresci( zawartej również pomiędzy wierszami ) mojego przekazu. Wbił pan sobie w głowe jak sądze, jakiś obraz mojej osoby i trzyma sie pan tej fantazji jak uparte bezrefleksyjne dziecko. Koniec konców "dyskutuje " pan sam ze sobą. Szkoda,ze zrezygnował pan tak pochopnie, ze wspomnianej przez pana współpracy z najwiekszymi współczesnymi designerami . Może teraz byłby pan spełniony. Uniknoł tak dużej fl..o pardon ... frustracji . A może pozostała panu jeszcze umiejetność np "kładzenia kafelków" ??? Często potrzebuje dobrych fachowców. Z pana wiedzą i inteligencją mógłbym byc spokojny o realizacje projektów. O przepraszam " projektów". A dzięki pana wskazówką ich artystyczna ranga z pewnością by wzrosła. PS Nie ma co się frustrować przemijaniem panie papaja. Nic nie trwa wiecznie. Szkoda tylko marnować czas na walke z wymyślonymi problemami. Trzeba działać. Myśleć logicznie i działać skutecznie. Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do korzystania z oferty pracowni. www.svolo.pl/ Odpowiedz Link
popaye Re: wnętrza p.Svolo 05.03.07, 23:23 Serdecznie dziekuje za propozycje ew. pracy w panskiej Firmie. Zawsze COS! - jest Pan 2-gim przedsiebiorca z Warszawy ktory zlozyl mnie taka propozycje przez okres ostatnich 30 lat . Nie umiem, niestety "ukladac kafelkow" Na serio,- Nie jestem rowniez designerem ani nie posiadam bazy w postaci regularnych studiow w tym zakresie. "Spelnienie" (moje) polega na tym iz umiem, na moj prywatny uzytek, (ale i Ci ktorzy pytali mnie o porade nie wyszli na tym "zle") wchodzac np.do sklepu meblarskiego´, o razu wiem co bym chcial miec i ustawil bym w swoim mieszkaniu a czego na pewno NIE!. "Wiedze i wyczucie" w tym przedmiocie zawdzieczam wlasnie, przyznaje przypadkowemu, choc kilkuletnieniemu, kontaktowi z osobami ze srodowiska o ktorym juz pisalem. Rozne sa "fascynacje" a mnie NIGDY nie emocjonowal fakt, ze rel. szybko (jeszcze w 70-tych latach) przesiadlem sie z Fiata 125 do "bardziej cywilizowanego" auta ale przyznaje, zafascynowala mnie rzecz, wtedy w Polsce WOGOLE nie znana (i jescze dlugo potem!): nowoczesne, swiatowej klasy meblarstwo, z niespotykanej (wtedy) w Kraju klasy materialow i wzorniczo oparte na swietnej tradycji Bauhaus-u. Stad moje "blizsze" kontakty z firmami jak COR www.cor.de/ czy Interlübke www.interluebke.de/start/ gdzie z kolei P.Maly byl czolowym designerem. Nie umiem "ukladac kafelkow" ale... umiem, (na serio!) zrobic (prawie) kazdy mebel, jasne, ze nie "na kolanie" i przy pomocy mlotka i ... siekiery, ale to moj prywatny "zysk i satysfakcja" z zyciowej przygody ze swiatowym meblarstwem a konkretnie: kilku lat pracy przy ekspozycjach targowych i wystawowych oraz w wykonawstwie realizacji dobrych projektow. Jeszcze bylem rel. mlody i "chcialo mnie sie" pracowac (rowniez rekoma) i ze zgietym karkiem. Dzisiaj - juz "nie musze" i mam zawod w ktorym (pewnie) dociagne do (niedalekiej) emerytury Gdyby - NIE, chetnie wroce do panskiej "propozycji". Za (godziwa!) kase to i tapete w mazaje bede kleil, balustrade Pana klientowi zrobie taka, ze nie bedzie jej musial "fredzlami" obszywac, a ze stary jestem i po drabinach specjalnie nie lubie sie wspinac, to i "dziela sztuki" (klienta!) - powiesze na wysokosci wzroku a nie "pod sufitem" by mozna bylo, bez cyrkowej akrobacji sie im - przyjrzec!. Pana przedsiewzieciom: gospodarczym i "designerskim" zycze wszelkiej pomyslnosci i powodzenia. Ja, za stary jestem, za glupi i za BIEDNY by WOGOLE jako ew. klient tego rodzaju propozycji byc brany pod uwage. Do panskiej strony reklamowej www.svolo.pl/ na pewno (niedlugo) wroce!. Zaczynam wlasnie budowac (w Polsce) dom na starosc i nie omieszkam w rozmowie z Architektem zaczerpnac z niej przyklady czego NA PEWNO w mym domu NIE CHCE MIEC nawet "w prezencie czy za darmo!"!. pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
kanoka Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 05.03.07, 07:57 Przeczytałam cały wątek i obejrzałam stronę. Gwoli wyjaśnienia(Pan Svolo jest gościem na naszym forum)informuję , że nie jestem plastykiem, dyzajnerem, a jedynie zwyczajnym, zbiorowym, (a czasem indywidualnym) konsumentem - projektów i produktów szeroko rozumianego wzornictwa przemysłowego. Jedne realizacje mi się podobają, inne nie. Sądzę też, że na efekt finalny, duży wpływ ma również sam zamawiający, i chociażby z tego powodu, nie może to być wysublimowaną emanacją sztuki czystej, bo nie tego on (zamawiający) oczekuje. Odwieczny problem - artysta, filister=klient=płatnik, sztuka ..... Kto i co jest ważniejsze? Czy sztuka ma wychowywać? Kształtować konsumpcję? nie schlebiać, często przaśnym gustom? A już dawno powiedziano, że de gustibus, non est disputandum )) Nie rozwiążemy tutaj tego problemu, ale dziękuję za obejrzenie stronki Pana Svolo i ciekawą dyskusję. Odpowiedz Link
svolo Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 05.03.07, 15:26 Cała przyjemność po mojej stronie. Napisała Pani kilka zupełnie podstawowych prawd z ktorymi niestety walczą poprzez pseudoakademickie dyskusie najczęsciej niezrealizowani ( w dziśiejszych paskudnych czasach znaczy coraz częściej - zle radzacy sobie na rynku,niezadowoleni ze swego zycia)pseudointelektualisci.pseudo znawcy sztuki czy skostniałe jednostki wsciekłe na rzeczywistość za to ,ze nie uznaje ich jedynie słusznych racji. Usiłują zniszczyć w zarodku ( hehe) nawet najmniejszą czesto zupełnie przypadkową próbe podważenia wyimaginowanej przez nich samych własnej,wysokiej pozycji -nibyautorytetu. Chciałbym napisac jeszcze sporo wiecej,ale w zasadzie nie ma to wiekszego sensu. Jedno jest pewne-nikt, absolutnie nikt nie ma moralnego prawa zabraniać innym ludzią samodzielnego myslenia, prawa wyboru , czy prawa do kształtowania otaczajacej ich rzeczywistości na własną miare i w/g własnych potrzeb. Okres wszytkowiedzących mądrali i najczęsciej tempaków mamy juz w dużej mierze za sobą. Choć odbija sie nam mentalnie czkawką do dziś. Pozdrawiam serdecznie pozostając z nadzieja,ze moje wypowiedzi nikogo nie uraziły. s Odpowiedz Link
terem Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 05.03.07, 20:47 Svolo! nie gniewaj się i nie bierz do siebie nazbyt mocno moich opinii.Jak napisałam: masz dla kogo robić swoje projekty i dobrze!Fajnie, że masz zbyt na swoje wizje domów, mieszkań, tylko nie udowadniaj, że jest to ESTETYCZNE.Że jest estetyczne w sposób uniwersalny. Bo nie jest. Uwierz mi, dla mnie i dla moich znajomych, pobyt w domu zaprojektowanym przez Ciebie byłby doznaniem traumatycznym. Są ludzie, którym podoba się to, co robisz. I dobrze. A że dla mnie wściekle kwiecista tapetka nie jest przejawem wysublimowanego gustu... Cóż, inny gust mam, może bliższy minimalizmowi, może zupełnie czemuś innemu. Odpowiedz Link
svolo Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 05.03.07, 22:42 Ależ ja sie nie gniewam Ani jednym słowem nie zanegowałem prawa każdego do własnego powiedzmy gustu. Wrecz przeciwnie. Zresztą wystarczy poczytać to co napisałem . Oprocz kwiatków do ktorych tak uparcie się tu powraca na stronie znajduje się duzo realizacji o charakterze powiedzmy historycznym . A tu w kólko kafelki i kwiatki,kwiatki i kafelki.Coś się zacieło??? Selekcja negatywna??? Jak sie chce uderzyć psa kij się zawsze znajdzie. I nie o to tu chodzi. O co chodzi z grubsza wyłuszczyłem w poprzednich wpisach. Pozdrawiam s Odpowiedz Link
maryna04 Re: ...lat mineło. Svolo wnętrza. 09.03.07, 21:37 Svolo, dopiero dzisiaj obejrzalam temat dyskusji. Tez mi sie nie podoba, ale pobyt w mieszkaniu znajomych, ktorzy mieliby tak urzadzone wnetrze nie bylby dla mnie przezyciem traumatycznym. Traumatycznych dla mnie bylo kilka spotkan z ludzmi o calkiem innych pogladach w zupelnie milych wnetrzach. Dopoki nie nauczylam sie odstepowac od dyskusji. Odpowiedz Link