maryna04
19.04.07, 00:15
Wydarzenia na campusie w Virginii zupelnie mnie rozbily. My, smieszne
ludziki jestesmy czastkami chaosu wszechswiata i nawet nie slychac skads tam
szyderczego chichotu. Wszystkie takie wydarzenia powoduja pytanie, to jakie
sa te plany boze? Wszystko dzieje sie z jakiegos powodu? Bzdura. Z jakiego
powodu doszlo do takiej tragedii, a takze dlaczego ten chlopak zostal
naznaczony takim szalenstwem?
Temat posiadania broni w Ameryce to bicie piany. W ogromnej wiekszosci
stanow wszelki zakaz w tym zakresie to zamach na wolnosc jednostki. W
Wirginii bron mozna kupic na podstawie dowodu tozsamosci - a ten chlopak
wygladal tak porzadnie i w dodatku z student z campusu Virginia Tech. -
powiedzial wlasciciel sklepu z bronia. Nie wygladal na zdruzgotanego, ktory
ma zamiar juz skonczyc z tym biznesem. Prowadzacy sklep- nie watpie, ze jest
wzorowym konserwatysta- na pewno udziela sie w kosciele, do ktorego nalezy i
glosuje na Busha i przeciw meksykanskim i innym oliwkowym emigrantom i spiewa
ze wzruszeniem patriotyczne piesni i nie kradnie i nie pije. Przy takich
zaletach juz nie musi zastanawiac sie na co mlodemu chlopcu, ktory mieszka w
akademiku w bezpiecznym, slicznym campusie, gdzie studiuja dzieci z
uczciwych rodzin, dwa rodzaje broni i setki naboi. Z broni kupionej w tym
samym sklepie zginelo dotychczas 4 osoby, nie zakloca to mysli wlasciciela,
a mieszkancy Virginii w dalszym ciagu nie kojarza, ze od broni mozna zginac
czesciej niz od czegos innego. Nawet tamtejsi studenci wczoraj wypowiadali
sie, ze gdyby nie wprowadzono pare lat temu zakazu posiadania broni, to
byloby inaczej. Szalency beda zawsze i nikt nie przewidzi, kiedy i gdzie sie
ujawnia. Ale dlaczego ponad polowa amerykanskiego spoleczenstwa nie
dostrzega zaleznosci dostepna bron - wieksza ilosc zabojstw.
30% broni znalezionej przy nowojorskich przestepcach pochodzi ze stanu
Wirginia - poinformowal wczoraj komisarz policji miasta.