Quo vadis Polsko!!!

30.08.07, 11:32
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4444845.html
To już szczyt, chociaż mysle ,ze nie ostatni!
Co mozna zrobić? Jak to skończyć? Wybory się oddalają...
    • luiza-w-ogrodzie Co mozna zrobić? Jak to skończyć? 30.08.07, 12:04
      Chyba pozostaje tylko zejsc do podziemia, wyjsc na ulice.
      reaktywowac Glos Mazowsza i inna prase, przeprowadzic rekrutacje
      kolporterow w liceach... juz to raz w Polsce z sukcesem
      przerabialismy, czyz nie, wiec chyba jeszcze zyja ludzie pamietajacy
      jak sie robi przewrot?

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • wodnik33 Re: Co mozna zrobić? Jak to skończyć? 30.08.07, 12:52
        W ostatnim Przegladzie zadano pytanie "Czy bracia Kaczynscy moga
        podjac probe swoistego zamachu stanu by nie oddac wladzy". Bardzo
        madra jest odpowiedz prof.K. Kika, politologa . Cytuje tylko
        fragment jego wypowiedzi:
        Dla braci Kaczynskich wladza to dominacja nad resortami silowymi i
        nad spoleczenstwem. W ich mentalnosci sila polityczna to moc
        oddzialywania. Sila ta moze byc uzyta w momencie, kiedy misternie
        gromadzona wladza zacznie im sie wymykac z rak
        Wymuszanie i zmuszanie jest dla nich sprawa wazniejsza niz walka na
        argumenty.
        Otaczaja sie ludzmi wiernymi i wykonawcami zdolnymi do wypelnienia
        kazdego zlecenia.

        Frasyniuk Celinski i Niesiolowski sadza, ze sie nie odwaza. Bardzo
        madre ale nie jednoznaczne sa wypowiedzi Rakowskiego i Bujaka.
        Sadza oni ze bracia nie znalezliby poparcia wsrod wojska i sluzb
        bezp.
        Koniecznie przeczytajcie.
        Tak wiec czekajmy. Martwi nas to wszystko.
        • jan.kran Re: Luizo schodzimy do podziemia ? ntxt 30.08.07, 13:12

        • jan.kran Re: Co mozna zrobić? Jak to skończyć? 30.08.07, 13:13
          ja sie przyznam ze sie pogubilam ale wcale nie ma ochoty sie
          znalezc. Nic nie rozumiem co sie dzieje.

          Ale COS sie dzieje , to moze dobrze ...
          • alfredka1 Re: Co mozna zrobić? Jak to skończyć? 30.08.07, 14:21
            Nie, nie jest dobrze, ze sie takie cos dzieje.
            Ktoś napisał:
            "W ciągu roku szef rządzącej partii Jarosław Kaczyński wymienił
            jednego
            premiera (zajmując jego miejsce), wywalił siedmiu ministrów
            (Andrzeja Leppera
            nawet dwukrotnie), zmienił marszałka Sejmu, kierując na to stanowisko
            wyrzuconego wcześniej ministra, rozwalił dwie partie koalicyjne,
            pokłócił się
            z naukowcami, prawnikami, ludźmi kultury, nauczycielami, lekarzami,
            pielęgniarkami, rozpętał falę podejrzeń i oskarżeń oraz wielokrotnie
            ośmieszył
            Polskę na arenie międzynarodowej. Teraz zaczyna zaś niszczyć własny
            obóz
            polityczny. „Solidarna Polska” spływa właśnie do ścieku.
            W ciągu ostatnich 17 lat historii Polski jeszcze się nie zdarzyło,
            żeby
            wyrzucany w atmosferze skandalu minister spraw wewnętrznych zarzucał
            ministrowi sprawiedliwości i premierowi inwigilowanie, dręczenie i
            próbę
            wrobienia w przestępstwo oraz by domagał się powołania w tej sprawie
            komisji
            śledczej. Wcześniej nowa służba specjalna zmontowała prowokację
            przeciwko
            wicepremierowi z koalicyjnej partii, w której jedną z głównych ról
            powierzono
            człowiekowi wywodzącemu się ze specsłużb. Inny wicepremier, także
            szef
            koalicyjnego ugrupowania, mówi, że to, co nami obecnie wstrząsa, to
            zaledwie
            czubek góry lodowej, bo tak naprawdę Polska jest rządzona przez
            służby specjalne"
            • omeri Re: Co mozna zrobić? Jak to skończyć? 30.08.07, 17:15
              Czy to ja zglupialam kompletnie?
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4446613.html
              • wedrowiec2 Re: Co mozna zrobić? Jak to skończyć? 30.08.07, 17:26
                Tak Omeri. Zgłupiałaś. Ja też. I znaczna większość też. Jest tylko
                trójka normalna - bliźniacy + Ziobro.
                • omeri Re: Co mozna zrobić? Jak to skończyć? 30.08.07, 18:42
                  Trzeba koniecznieobejrzec
                  wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4446378.html
                  • mammaja Re: Co mozna zrobić? Jak to skończyć? 30.08.07, 21:33
                    Jak i inni czuje sie fatalnie w tym scenariuszu. Po glowie
                    zaczynaja znowu chodzic piosenki JK Kelusa...I ta, ze ktos nam
                    spaskudzil slowa. I nie tylko slowa.
                    • jan.kran Re: Co mozna zrobić? Jak to skończyć? 31.08.07, 15:57
                      Ja mysle ze koledzy blizniacy ida tak po bandzie ze w pewnym
                      momencie skreca sobie kark.
                      Czego Wam i sobie serdecznie zycze.
                      Kran
                      • wedrowiec2 Re: Co mozna zrobić? Jak to skończyć? 31.08.07, 16:20
                        Naszymi prostymi, logicznymi i praworządnymi umysłami nie jesteśmy w
                        stanie ogarnąć ich perfidii. Jestem pewna, że idąc pod
                        hasłem "Trzeba przeciwstawiać się Polsce dla bogaczy"
                        znów wygrają wyborysad
                        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4449303.html
                        • omeri Re: Co mozna zrobić? Jak to skończyć? 31.08.07, 16:51
                          Niestety sad((
                          • omeri Re: Co mozna zrobić? Jak to skończyć? 01.09.07, 00:04
                            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4451262.html
                            male światełko
                            • maryna04 Re: Co mozna zrobić? Jak to skończyć? 01.09.07, 04:08
                              Przykro mi, ale ja nie tak do konca sie z Wami sie zgadzam. Nie po
                              konferencji prokuratorskiej dzisiaj, ale caly czas, czemu dawalam
                              wyraz. Zawsze podkreslalam, ze Polska jest od zarania obalenia
                              komunizmu nie tylko skorumpowanym krajem, ale wlasnie z dziwnymi
                              powiazaniami polityczno - mafijno - biznesowymi. To nie tylko
                              chodzi o moja obsesje na tle dzialania wymiaru sprawiedliwosci. To
                              nie sa drobne, czy grubsze koperty dla lekarzy, chociaz te tez budza
                              we mnie najwieksze oburzenie. Obserwuje podobne sprawy w USA, tu
                              tez nie brak, korupcji, lobbingu prowadzonego w sposob nielegalny,
                              przeciekow, dymisji - zawsze w koncu na wlasne zadanie, ale media
                              nie wiedza wczesniej wszystkiego najlepiej i nie napisza, ze
                              Lekarzawi G. udowodniono ..."tylko" 50 tys. lapowki i wielkie halo
                              sie robi, albo sprzed dwoch dni informacja, ze tylko jeden swistek
                              papieru swiadczy przeciwko dr. innemu, ktory pomagal mafiozom.
                              Amerykanski minister sprawiedliwosci, ktory poddal sie do dymisji
                              kilka dni temu nie zostal zmuszono do tego, bo cos mu udowodniono,
                              ale bo utrudnial prace przeslucbujacej go komisji, U nas sie grzmi,
                              ze wprawdzie kreca, ale przeciez jeszcze nic im nie udowodniono.
                              szlachectwo zobowiazuje, od przedstawicieli takich wysokich rango
                              urzednikow mozna wymagac cos wiecej niz od pijaka spod budki, ktory
                              nie moze sie czuc skompromitiowany, bo udowodniono mu kretactwo.
                              Absolutnie nie twierdze, ze wszelkie dzialania tych roznych
                              instytucji sa zgodne w 10o% z prawem, z tym, ze one jednak naogol sa
                              zgodne z prawem, tylko zbyt zmasowane. No to moze powiecie mi jak
                              mozna udowodnic komus lapowke, czy powiazania, czy dzialania
                              przeciwko rzadowi, w ktorym sie pracuje. Jeszcze mozna zastosowac
                              tortury. Zawsze w Polsce tak samo dzialaly sluzby jak teraz, wiem
                              cos o tym, ale dopiero teraz Safian i Zoll pochylaja glowy nad
                              nieprawidlowosciami w takich operacjach, dawniej jakos nie plakali
                              nad tym. Teraz nie w trosce o obywatela, ale w ramach walki
                              politycznej.
                              Rzucanie hasla, ze kaczory to idioty nie jest pogladem politycznym
                              i nie daje rozwiazania sytuacji. Nie zgadzam sie z blizniakami w
                              90% - w sposobie prowadzenia panstwa, zwlaszcza w polityce
                              zagranicznej, w populizmie, w uleglosci kosciolowi - azeby utrzymac
                              sie przy wladzy - (jednak nikt nie powie, ze chca sie utrzymac przy
                              wladzy dla korzysci osobistych), ale nie mam watpliwosci, ze Polska
                              jest oplatana siatka powiazan z pogranicza wladzy, biznesu,
                              polityki, medii.
                              Jesli ktos jest pracownikiem najemnym, albo prowadzi drobny
                              biznesik, bierze pensje (niezalenie czy duza czy mala), jest
                              przyzwoity, to nie ma pojecia o kulisach. Dlatego niekoniecznie
                              trzeba wierzyc wszystkiemu co pisze prasa, ktora lubimy, trzeba tez
                              miez wlasny poglad.
                              • levocza Re: Co mozna zrobić? Jak to skończyć? 01.09.07, 10:29

                                Na tym Forum chyba nikt nie odpowie ostro nikomu by nie urazić ..
                                Jest Pani tutaj chybajedyną, która myśli inaczej co nie znaczy że
                                nie ma Pani racji lub to że ma całkowitą.

                                Poczytałam wypowiedzi forumowiczów na różnych forach i wstawiam
                                parę - dla przemyślenia:

                                Warto czasami zastanawić się nad sensem słów wypowiadanych przez
                                rządzącego,
                                ponieważ bywają one szczere. „Wydarzenia, które tak bulwersują
                                opinię publiczną,
                                to jest zwykły bieg wymiaru sprawiedliwości”, mówił premier
                                Kaczyński po
                                czwartkowym „dniu zatrzymań”. A znaczy to po prostu, że tak już
                                będzie zawsze,
                                dopóki PiS będzie u władzy – łapanie ludzi bez jasnych zarzutów i
                                przygotowywanie wyborów przy pomocy służb specjalnych.
                                I pomyśleć, że 20 procentom ankietowanych obywateli bardzo się to
                                podoba i chcą
                                żyć w takim właśnie państwie.






                                57% narodu. Tyle, ponoć, uważa ich za porąbanych. Jak nawet nie 50,
                                to i tak poważna liczba. Muszą tylko zacząć od sędziów, choć na to
                                też znaleźli sposób. Największe jaja będą, jak następna ekipa
                                postąpi względem nich analogicznie. Furtkę otworzyli, ciekawe kto
                                następny przez nią przejdzie ...
                                A tu jeszcze niektórzy się cieszą z instrumentalnego wykorzystywania
                                prawa i instytucji.
                                W 60 latach też sporo ludzi uważało, że "jak ktoś jest niewinny, to
                                nie ma czego się obawiać". Szczególnie ci "napływowi" ...
                                Te afery mięsne, szpiegowskie i.t.p Jak wspaniale działała
                                prokuratura i sądy. Jak gość miał być winny, to był i koniec.
                                Piękne, proste czasy, co? ...




                                JEDYNĄ PRAPRZYCZYNĘ tej "afery" - była chęć Kaczora do
                                przejęcia elektoratu Leppera. Fałszywy usmiech na pokaz, klepanie
                                się po plecach, a poza plecami przygotowywanie fałszywych
                                dokumentów, zakładanie podsłuchów Lepperowi i na koniec
                                przygotowanie prowokacji. By wyebać współkoalicjanta.

                                Myli sie każdy kto twierdzi że w Polsce istniał tylko jeden
                                układ "mafijny", gdański.
                                Cały układ PIS, układ powiązań kolesi, podpinanie się pod znajomych,
                                włażenie w dupę tym z góry, gnojenie tych z dołu - to istniało,
                                istnieje nadal i bedzie istniało. Póki będzie polityka.

                                Takie same koalicje "kolesi" są i w SO i PO i w każdej innej partii.
                                Wczoraj trochę przespałam konferencję prokuratury, zakoczyło mnie
                                natomiast wykrętne odpowiedzi na końcowe pytania dziennikarzy.
                                Skoro akcja był sygnowana przez ABW, jakim prawem o dniu finału tej
                                akcji dowiedział się Kaczmarek. Od kogo, i czemu tym osobom NIE
                                STAWIA się zarzutu przecieku.
                                Prokuratura twierdzi że ten wątek "nie jest przedmiotem śledztwa" -
                                prymitywna wymówka.

                                Pytanie drugie dziennikarza. Czemu i po co Kaczmarek, jako urzędnik
                                państwowy pracujący do 15-tej, bezpośrednio przed wizytą w Mariocie,
                                ok 22-giej (późna noc) spędza ok. godzinę PRYWATNIE U KACZORA
                                (prezydenta).
                                Czy wizyta w nocy u głowy państwa nie jest układem mafijnym? O ile
                                wiem Prezydent Państwa przyjmuje jak każdy urzędnik w godz między 8
                                a 15-tą.
                                Oczywiście prokuratura uznaje, że ten wątek nie wolno ruszać.

                                Po ostatnie, tak myslę - czy Kaczmarek rzeczywiście jest taki GŁUPI,
                                że poszedł do Mariota na spotakanie z Krauzem, z hiobową myślę, ze
                                swoim borowcem, szedł wzdłuż szeregu kamer hotelowych i NIE WIDZIAŁ
                                ICH?
                                Ja tego sobie nie wyobrażam, bym szła z tak ważną wiadomością
                                dotyczącą wicepremiera, nie zachowując podstawowych zasad
                                bezpieczeństwa. Podchodząc wręcz pod oka kamer - by mnie
                                rejestrowały.

                                Nie wiem co ma za uszami Kaczmarek, ale jestem pewna ze był u
                                Krauzego w swojej prywatnej sprawie, zupełnie nie związanej z
                                przeciekiem. "


                              • warum Re: Co mozna zrobić? Jak to skończyć? 01.09.07, 12:38
                                ".. Polska jest od zarania obalenia
                                komunizmu nie tylko skorumpowanym krajem, ale wlasnie z dziwnymi
                                powiazaniami polityczno - mafijno - biznesowymi." Maryno, dokladnie tak samo
                                bylo wczesniej ,tylko na inna skale, a przede wszystkim mniej widocznie dla
                                ogolu pospolstwa/ teraz mamy rozne mediasmile/. Wczoraj ogladalam konferencje z
                                zapartym tchem, nie dlatego,ze udowodniano co zalozono, ale ze prokurator
                                -narrator mial talent i umiejetnie zawieszal glos,zeby spotegowac wrazeniesmile Bez
                                wtracania ile w tym przedwyborczych manewrow- moimi zarzutami w tej sprawie sa
                                wlasnie te kontynuowane premierowe gierki z przytupem. Na stanowiska
                                najwazniejsze w panstwie i najistotniejszych spolek SP zatrudnieni zostali
                                ludzie ktorzy mieli b .wiele za uszami, a mimo to z jakis powodow dostali te
                                stanowiska- trudno mi uwierzyc,ze JK nie mial watpliwoscismile a jesli mial- to
                                dlaczego sie zgodzil? A najsmieszniejsze jest szukanie wielkiego 4-go, zeby go
                                zatrzymacsmile)) gdy wszyscy wiedza,ze go nie ma, no i zaraz po informacja,ze ma
                                zamiar przebywac na urlopie najblizsze 2 tygodnie . Co niektore sluzby sie
                                osmieszyly, zamanifestowaly jakies gesty pod publiczke, a w gruncie rzeczy nikt
                                nie chcial zmieniac status quo. Wybory sa potrzebne, zeby bylo nowe rozdanie, a
                                nie po to,zeby cos sie zmienilo. No coz, chyba wiekszosc z nas jest
                                chorobliwie naiwna jak oczekuje,ze cos sie zmieni. Wladza ..... to afrodyzjaksmile
                                uderza do glowy kazdemu kto dostrzega jak bezkarnie moze poszalec za cudze
                                pienidze.
                        • alfredka1 Re: Co mozna zrobić? Jak to skończyć? 01.09.07, 11:08
                          przyczynek do twojej wypowiedzi /za Gazetą Krakowską/

                          zakopane.naszemiasto.pl/wydarzenia/764974.html
                          • alfredka1 Re: Co mozna zrobić? Jak to skończyć? 01.09.07, 11:13
                            Nie tu się wstawiło, to przyczynek do wpisu Wędrowca..
                            i jeszcze to
                            zakopane.naszemiasto.pl/wydarzenia/764975.html
                            • maryna04 Re: Co mozna zrobić? Jak to skończyć? 01.09.07, 13:33
                              Nie mam glowy, czasu rozgryzac poszczegolne afery, akcje organow
                              takich, czy innych i ich zgodnosc z prawem. powtarzany przez
                              kaczynskich "Uklad", ktory jest dowodem ich paranoi istnieje na
                              calym swiecie. To jest gad z ciagle odrastajacym ogonem, we
                              wszystkich wspolczesnych krajach. Zarowno tych jawiacych sie
                              demokratycznymi, i tych wysmiewanych jako republiki bananowe i tych
                              gdzie rzadza kacyki i tych, ktore teraz nazywamy tygrysami
                              dalekowschodnimi. Tylko, ze w demokratycznych krajach od czasu do
                              czasu usiluje sie urwac kawalek tego ogona z mniejszym lub wiekszym
                              skutkiem. U nas nikt tego nie probowal, albo zupelnie
                              bezskutecznie. Nie ma w Polsce wypracowanych metod, nie ma o nich
                              pojecia spoleczenstwo, chociaz kazdy wie zawsze od razu najlepiej.
                              Obecna ekipa dziala bez doswiadczenia, przy calkowitej dezaprobacie
                              spoleczenstwa i mediow, popelnia przeliczne bledy. Ale kiedy Ziobrze
                              nie udalo sie wywalczyc ekstradycji Mazurkiewicza, bez watpienia
                              zaplatanego w smierc Papaly to media zarzaly z radosci. Nie dziwne
                              nikomu, ze po 8 latach w sprawie Papaly nie wiadomo wlasciwie nic,
                              i to wlasnie swiadczy, ze cos jest nie tak - najwazniejsze, ze
                              Zioberkowi sie nie udalo. Podobnie naiwny, niedoswiadczony Ziobro
                              myslal, ze uda mu sie wydebic nazwiska wlascicieli kont w
                              Szwajcarii. Nie takich jak byli polscy polscy "komunisci" banki
                              szwajcarskie chronia. I co? i znow sie ciesza rodacy, ze ukradzione
                              im pieniadze leza sobie spokojnie w bankach Szwajcarii, czy innego
                              Lichtensteinu - a ja nie mam najmniejszej, ani 1% towej watpliwosci,
                              ze maja tam konta i elegancki pan Piechota i bardzo duzo innych,
                              zarobione na drodze jesli nie calkowicie przestepczej to z
                              wykorzystanmiem wladzy i powiazan.
                              Kiedy czytam ostatni sondaz, ze omal 60% ankietowanych uwaza, ze
                              Miller bedzie dobrym eurodeputowanym to coraz bardziej uwazam, ze
                              szansa dla kraju jest w moherowych beretach, ktore moze nie
                              dopuszcza do tego...
                              Pani, ktora pojawila sie tu po raz pierwszy napisala m. in., ze
                              akcja Kaczynskiego przeciwko Lepperowi miala na celu pozyskanie
                              elektoratu Leppera. Jakie to odkrycie i co w tym nie tak, jesli sie
                              chcialo lub musialo w koncu sie wyrzucic Leppera, ktorego
                              dzialalnosc w rzadzie byla szkodliwa, to oczywiste, ze trzeba
                              starac sie przejac jego elektorat. Czy wyrzucenie Leppera mialo na
                              celu osobiste korzysci Prezesa rzadu, czy tez mial juz dosc pogrozek
                              paralizujacych rzad? Nie wiem co sie zmieni za nowego premiera w
                              takiej sprawie np. jak placenie za ubezpieczenie KRUS. Nic sie nie
                              zmieni - rowniez po nadejsciu oczekiwanego mesjasza - PO.
                              Kazdy wyrzucony przez obecna ekipe jawi sie natychmiast bohaterem
                              narodowym. Juz slucha sie powaznie Giertycha, a Lepper stal sie
                              ofiara, bo go wyrzucono. Przedtem mowiono o hanbie ze wicepremier
                              ma 120 spraw w sadzie, no to teraz dlaczego sie nie cieszyc, ze nie
                              ma go juz w tym rzadzie?
                              • maryna04 Re: Co mozna zrobić? Jak to skończyć? 01.09.07, 14:22
                                Warumko, tak, za komuny tez byly uklady, ktore pomagaly jednym
                                lepiej zyc od drugich. Ale na skale w porownaniu ze wspolczesnoscia
                                1:1000, czy tez wiecej zer. Co wtedy mial wysoki dzialacz partyjny?
                                Ano przydzial na wczasy rzadowe, sklep za zoltymi firankami, stowke
                                i sklep nazwijmy go "delikatesowy" w budynku rady Ministrow, talon
                                na Poloneze a potem Fiata 125, nie watpie, ze co z wladzy mogli
                                latwiej wepchnac dzieci na atrakcyjne studia,a z czasem nawet
                                mozliwosc wypchania ich na studia za granice..., a nawet pojechac
                                wczasy do Jugoslawii. Szukam pamiecia, jakie w moim miescie i
                                poteznym zakladzie pracy przywileje i uklady bulwersowaly
                                spoleczenstwo? Pierwsze dzialki pod budowe domkow, ale z zakladowych
                                maszyn budowlanych korzystali juz wszyscy w ramach prob i badan, tak
                                samo wszyscy mogli kupic "zezlomowany" drut, czy blache, (wielu nie
                                fatygowalo sie papierkowa biurokracja i po prostu kradlo co
                                potrzebowalo do swojego gospodarstwa - byla to postawa powszechnie
                                akceptowana, anegdoty w tym temacie nie potepialy sprawcow) na
                                wczasy do Jugoslawii nawet my sie zalapalismy, o tv marki Sony nie
                                marzylam, ale tez byly na talony - chyba w magistracie sie je
                                skladalo. Chodzily plotki, chyba prawdziwe, ze ci z komitetu maja
                                jakies lepsze dostawy miesne. A stanowiska? w naszym poteznym
                                zakladzie pracy warunkiem zasadniczym byla jednak naogol fachowosc i
                                plec meska, w polaczeniu z przynaleznoscia do partii. Nierzadka
                                zdarzalo sie, ze delikwent zapisywal sie do partii, bo taki
                                postawiono mu warunek awansu. Moj maz wlasnie takim sposobem zostal
                                czlonkiem partii. Wiec sorry, ale nie porownyjmy nowoczesnego
                                wykorzystywania wladzy dla prywaty z tamtejszymczasem. Nie mowie
                                tu o slusznosci, czy nieslusznosci ideologii - oczywista.
Pełna wersja