niebieski_kapturek
15.01.10, 11:45
Prosze bardzo o radę.
W mojej krótkiej praktyce logopedycznej zawsze udawało mi się
wywołać głoskę "sz" na pierwszych zajęciach. Zdarzył mi się jednak
przypadek "oporny". Chłopiec chodzi do I klasy. Poświęciłam pięć
zajęć na wywołanie "sz", ale to, co udało sie uzyskac to był
okropnie brzmiący szum. Spróbowałam więc zająć się głoską "cz".
Udało się ją wywołać, wprowadziłam ją już do wyrazów, ale chłopiec
przezywa męki przy jej wypowiadaniu się. Meczy się i strasznie się
skupia na tym, co ma zrobić z językiem, dlatego głoskę wykrzykuje,
odchylając głowę do tyłu. Zastanawiam się zatem, czy ja robię coś
źle, czy to wina rodziców, którzy - wg mnie - wcale z nim nie
ćwiczą, czy może problemy z migdałkami mogą mieć wpływ na naukę
głosek szumiących?
Dziękuję z góry za odpowiedź.