Dodaj do ulubionych

Sklep monopolowy- proszę o porady!!!!

06.05.06, 00:09
Witam. Razem z kolegą mamy do zainwestowania pewien kapitał. Napewno
wystarczy aby otworzyć i wyposarzyć sklep monopolowy( tzn. tak myślę bo to
około 30-40tyś) o którym myślimy- mamy już upatrzone miejsce. Moje pytanie:
jaka jest kolejność załatwiania wszystkich zezwoleń,jakie to dokładnie
pozwolenia,formalności, ile to trwa, ile czasu się czeka na poszczególne
odpowiedzi z urzędów. Co do otworzenia działalności to mam zawieszoną spółke
cywilną właśnie z tym kolegą(kiedyś coś prowadziliśmy), ale otworzyłbym nową
działalność na korzystniejszych warunkach. Spółka została utworzona w 2002 a
zawieszona w połowie 2003. Bardzo proszę o podpowiedzi bo nie wiem od czego
zacząć a nie dysponuje jeszcze taką ilością czasu żeby się samemu o wszystko
dowiedzieć. Jeżeli ktoś może pomóc to naprawde będę bardzo wdzięczny.Aha. Czy
możemy póżniej wystąpić o refundacje części wydatków z dofinansowań unijnych
(słyszałem że w Warszawie zwracają 30 procent), jeżeli tak to w związku z
jakim programem- to bym sobie coś bliżej poczytał.Jeszcze raz dzięki za
wszystkie wskazówki
Obserwuj wątek
    • Gość: Ina Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.05.06, 02:20
      Najpierw zakładasz działalność lub reaktywujesz starą
      Wynajmujesz/kupujesz lokal
      Adres lokalu wpisujesz do działalności jako punkt handlowy
      Jedziesz do sanepidu i umawiasz się na badanie wody
      Przyjeżdża sanepid i pobiera próbki wody
      Po pozytywnym wyniku sanepid przyjeżdża po raz kolejny, aby obejrzeć lokal
      (powiem ci, ze jak zaproponujesz, ze przywieziesz ich i odwieziesz to będzie
      szybciej - przynajmniej w Warszawie)
      Gdy masz protokół, ze lokal nadaje się do sprzedaży alkoholu idziesz do urzedu
      gminy/dzielnicy właściwego dla miejsca lokalu
      składasz podanie o koncesję (dokumenty firmy, prawo do lokalu, sanepid)
      dostajesz decyzję, płacisz, odbierasz koncesję i otwierasz sklep.

      Na temat dotacji nic nie wiem niestey.
    • Gość: ina Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.05.06, 02:22
      Acha, na wynik badania wody czekasz ok. tygodnia.
      Na odbiór lokalu przez sanepid kolejny tydzien.
      Na koncesję bodajże miesiąc, ale to zależy od urzędu. Raczej szybciej niż 2
      tygodnie nie będzie (Warszawa)
      • Gość: tomasz Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 11:54
        witam
        jezeli dobrze zrozumialem to lokal wynajmuje juz na samym poczatku dzialalnosci
        a nastepnie staram sie o okncesje i inne papierki, trace miesiac i jak mam
        koncesje to ok a jak jej nie dostalem to jestem na lodzie bo za lokal placic
        musze (jezeli umowa jest na okreslony czas), zus place, a sklepu dalej nie mam.
        Jezeli jest tak jak to zrozumialem to jest to troche "chore"
        pozdrawiam
        • Gość: wojtek Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! IP: *.server.ntli.net 07.05.06, 12:13
          Nie zapomnij ze mieszkasz w Polsce, wiec sie nie dziw
          • dawidziak.war1 Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! 07.05.06, 14:41
            Dzięki serdeczne za podpowiedź- cholerka nie jest to takie proste- zchodzi się
            pewnie ze wszystkim ze 3m-ce jak znam życie a płacić trzeba. Trzeba się będzie
            dokładnie zastanowić ale niestety już troszkę ochłonąłem. Jeszcze raz dzięki
            • Gość: tomasz Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 15:09
              mieszkam w Polsce ale to jest fajny kraj tylko te przepisy sa chore i politycy,
              sam myslalem nad sklepem monopolowym i innymi pomyslami ale teraz to juz mi sie
              powoli nieche tracic pieniedzy otwierajac cos czego nawet moge nie moc
              prowadzic (lub np. po roku dzialania zabiora mi koncesjie i co? pakuj walizki).
              Wyjezdzac nie chce ale ....
        • Gość: Ina Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.05.06, 09:46
          Dokładnie TAK niestety. Najpierw musisz mieć prawo do lokalu, żeby w ogóle
          zacząć działać. Czyli płacisz czynsz, ZUS itp. Ja kiedyś miałam sklep i w tym
          czasie co czekałam na papierki, remontowałam go.
          Zawsze jest ryzyko, że nie dostaniesz koncesji, ale przzeczytaj dokładnie
          ustawę - jeżeli spelniasz wszytskie jej warunki, to nie mają podstaw, zeby ci
          jej nie dać. Jeszcze jedno: kazda dzielnica ma ileśtam punktów, którym może
          wydać koncesję (przynajmniej kiedyś tak było), więc trzeba się dokladnie
          dowiedzieć, czy mają jeszcze wolne.
          • Gość: marcin Panowie specjaliści od porad IP: *.chello.pl 12.05.06, 22:38
            nie ma czegoś takiego jak koncesja na sprzedaż alkoholu, jest conajwyżej
            zezwolenie. Jakby sprzedaż miała być koncesjonowana, to żadna mała firemka
            pozwolić sobie na to by nie mogła
            • Gość: abstynent Re: Panowie specjaliści od porad IP: *.acn.waw.pl 13.05.06, 21:42
              Jasne że tak,ale na ziemniaki też mówimy kartofle,a w Poznaniu pyzy to drożdżowe
              buły.
            • Gość: manio Re: Panowie specjaliści od porad IP: *.nat.student.pw.edu.pl 14.05.06, 03:18
              Dokładnie, podstawowa cecha zezwolenia to to, że dostaje ją od burmistrza każdy
              po spełnieniu odpowiednich warunków, o ile w mieście jest jeszcze miejsce na
              kolejny taki lokal o czym decydują radni.

              Koncesja to trochę grubsza sprawa - państwo wydaje ją w przypadku działalności
              mającej szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa publicznego i na dziś dzień
              ustawa wymienia dokładnie 6 takich działalności z czego żadna nie dotyczy
              alkoholu (poza obrotem paliwami :)
      • Gość: abstynent Troszkę informacji-prowadzę taki sklep IP: *.acn.waw.pl 13.05.06, 21:40
        Ludzie !!!!! Skąd macie takie informacje? Prowadzę sklep monopolowy 4 lata.To co
        napisali moi poprzednicy zgadza się mniej więcej tylko.W wielu dzielnicach
        istnieja limity sklepów z alkoholem powyżej 18%(tzw.koncesja w rzeczywistości to
        3 koncesje:do 4,5% i piwo,do 18% i powyżej 18%).Na piwo jest od ręki za 800 zł.
        W sumie za te 3 płaci się ok 3200( nie pamietam dokładnie bo w tym roku płaciłem
        razem z tzw.korkowym czyli że oprócz VAT i podatku płaci sie procent w
        zależności od obrotu poszczególnymi rodzajami alkoholu).Pierwsza koncesja
        przyznawana jest na 2 lata.Potem trzeba sie starac od nowa,jak o nowa
        koncesję,nie ma przedłużania,ale można ją dostac na 10 lat.
        Ja w zeszłym roku czekałem na Targówku 2 miesiące,teraz troszkę szybciej to sie
        odbywa,zwiększono limity.Mając dobre obroty możesz wyciągnąć rentowność ogólnie
        ok 25% to max.oczywiście brutto.
        Jeśli chodzi o SANEPID to jeśli masz w sklepie wszystko paczkowane mogą
        zrezygnowac z badania wody.
        Najwięcej zarobisz na tanich winkach,wódzie w setkach i dwusetkach i jakimś
        tanim piwku.Na tym piwku przebicie może być nawet 80%.
        Odradzam piwo w zwrotnych butelkach,będziesz mizł pod sklepem barek i w końcu
        straz miejska złapie nietrzeżwego menela z Twoim piwem i po koncesji,nie mówiąc
        juz że będziesz zbiornicą butelek,będą znosić z całej okolicy.
        Mozna by długo pisać,to tylko takie wyrywkowe informacje.
        • pifil1 Re: Troszkę informacji-prowadzę taki sklep 13.05.06, 21:54

          Hej!, chlopie, na prawde super odpowiedz.
          Reszty nie trzeba czytac! Fachowo i super!
          piotr
          • masochista Kolega nie napisał jeszcze kilku rzeczy. 14.05.06, 09:42
            Pierwsza, to opędzanie się od klientów chcących napić się na kredyt.
            Druga, to ochrona sklepu przed złodziejami. Tymi w nocy i tymi bezczelnymi.
            Trzecia, to propozycje podstawiania alkoholu z czarnej strefy i haracz. Jak nie
            wydasz na ochronę, to wydasz na monitoring, straż, policję.
        • Gość: Ina Re: Troszkę informacji-prowadzę taki sklep IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.05.06, 00:38
          >.W wielu dzielnicach
          >istnieja limity sklepów z alkoholem powyżej 18%

          napisałam przecież wyraźnie, ze dokładnie nie wiem, jak jest z limitami na
          przyznanie koncesji

          >(tzw.koncesja w rzeczywistości to
          >3 koncesje:do 4,5% i piwo,do 18% i powyżej 18%).

          nie zawsze rozdrabniasz się na szczegóły pisząc w jakimś temacie. OCZYWIŚCIE,
          ze są to trzy zezwolenia, ale ja przyjęłam zasadę, ze jak ktoś mysli o
          otworzeniu sklepu monopolowego, to taką podstawową wiedzę posiada

          >W sumie za te 3 płaci się ok 3200.

          tak. Przez I rok. A potem od obrotu.

          >Jeśli chodzi o SANEPID to jeśli masz w sklepie wszystko paczkowane mogą
          >zrezygnowac z badania wody.

          i tu nie mogę się zgodzić. Miałam tylko alkohol + opakowania jednostkowe (i tak
          miałam w zaświadczeniu z sanepidu) i badanie wody było konieczne.


          >Najwięcej zarobisz na tanich winkach,wódzie w setkach i dwusetkach i jakimś
          tanim piwku.

          może i tak, ale za to masz meneli w sklepie. I pod sklepem

          >Odradzam piwo w zwrotnych butelkach,będziesz mizł pod sklepem barek i w końcu
          >straz miejska złapie nietrzeżwego menela z Twoim piwem i po koncesji,

          To prawda, ale gdy otworzył mi się pod nosem inny sklep, który miał zwrotne
          buteli, musiałam też takie wprowadzić, bo straciłam mnóstwo klientów, którzy
          nie lubią puszek i butelek 0,3
    • rotstein Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! 07.05.06, 21:22
      prowadze z rodzina sklep monopolowy juz 10 rok

      powiem tak , teraz na tym nie ma juz takich kokosow jak powiedzmy 5 lat temu a
      naklady pracy sa takie same czyli harowa od rana do polnocy.
      jezeli szanujesz sobie wolny czas wyjazdy z rodzina, swieta itd. to nie dotykaj
      tego interesu, bo
      tutaj zarabiasz tylko wtedy kokosy (szczegolnie w dzisiejszych czasach) gdy
      cala Polska odpoczywa, przygotuj sie do 7 dniowego tygodnia pracy, non stop

      wiec dobrze sie zastanow
      • Gość: Ina Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.05.06, 09:50
        Dokładnie tak, jak napisał Rotstein.
        Ja zmaknęłam swój sklep jakieś 2 lata temu właśnie z tych powodów. Żeby to w
        ogóle miało sens, sklep musi być 24h (ceny będziesz miał wyższe niż w
        hipermarketach, jeżeli chcesz cokolwiek zarobić). Jest to więc praca non stop -
        bez względu ilu masz pracowników. Ciagle masz na głowie, ciągle myślisz, ciagle
        papiery, kontrole, zamówienia itp itd.
        Jeżeli nawet udało mi się gdzieś wyjechać na parę dni, to non stop wisiałam na
        telefonie.
        Na poczatku były z tego niezłe pieniądze, a potem coraz gorzej, a pracy i
        newrów coraz wiecej. Zrezygnowałam wiec, sprzedałam sklep i NIE ŻAŁUJĘ.
        W pewnym momencie monopolowych pootwierała się cała masa i obroty siłą rzeczy
        spadły.
        • Gość: tomasz Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 20:07
          kurcze to prawda ze monolpowych sie pootwieralo dużo ale ja sie zastanawiam nad
          dorzuceniem jeszcze sprzedaży przez internet moze nie bedzie z tego olbrzymich
          zysków ale pare setek powinno wpasc do kasy, nie oczekuje kokosow ale tez nie
          chce siedziec w tym sklepie po 7 dni w tygodniu od rana do nocy i nie miec
          czasu na rodzine
          gleboko bede musial nad tym pomysleć. INA dzieki za info
          • Gość: Ina Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.05.06, 22:00
            Tomasz, dokładnie tak: przemyśl to dokładnie.
            Obrót towarów jest duży, więc ciagle siedzisz w sklepie i sprawdzasz co
            domówić. Dużo faktur, dużo papierów, ergo dużo pracy. Chyba że masz duży
            kapitał na zamrożenie go w towarze.
            Pracownicy albo zaufani, albo pilnujesz non stop, bo duże pole do kradzieży.
            Remanenty co tydzień, albo kamery i nagrywanie.
            • Gość: Tomasz Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 00:03
              INA "duży kapitał do zamrożenia w towarze" - przepraszam za głupie pytanie ale
              ile to jest duży kapiatal, żeby mieć tyle towaru aby raz w tygodniu robic
              zamowienie?? Jezeli chodzi o kamery to nie jest to olbrzymi wydatek i myślę że
              w to bym zainwestował odrazu.
              Ale tak jak czytam opinie na forum to niestety nie ma biznesów w których się
              nic nie robi, w każdym trzeba się dużo napracować i dużo poświęcić aby uzyskać
              zadawalające cele - a chyba męczyć się u siebie niż być ganianym u kogoś za
              marne grosze. (jestem młody może się myle ;) )
              • Gość: Ina Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.05.06, 23:03
                >INA "duży kapitał do zamrożenia w towarze" - przepraszam za głupie pytanie ale
                >ile to jest duży kapiatal, żeby mieć tyle towaru aby raz w tygodniu robic
                >zamowienie??

                trudno to ująć, zależy od powierzchni, rodzaju asortymentu, obrotów.... Na tyle
                duży, ze robiąc zamówienie w piatek na weekend, w niedziele wieczorem nie
                zostajesz z pustymi półkami. Non stop w towarze w małym sklepie z 15tys trzeba
                mieć. Ale to baaaardzo ogólnikowo

                >Ale tak jak czytam opinie na forum to niestety nie ma biznesów w których się
                >nic nie robi, w każdym trzeba się dużo napracować i dużo poświęcić aby uzyskać
                >zadawalające cele - a chyba męczyć się u siebie niż być ganianym u kogoś za
                >marne grosze. (jestem młody może się myle ;) )

                ja też tak kiedyś myślałam, dlatego zainwestowałam we wlasny sklep. I bylam
                zachwycona. Przez pierwszy rok.
                Teraz wprawdzie nadal mam działalnosć, ale mam umowę agencyjną i świadczę
                usługi tylko dla jednego podmiotu, podobnie jak etat, choć mam wynagrodzenie za
                wyniki, a nie za godzinę, więc z czasu pracy jako takiego nikt mnie nie
                rozlicza.
                i piękne jest to, że gdy wychodze do domu (nawet jeżeli po 12h) to nie musze
                mysleć o pracy. O milionach detali: śmiecie, faktury, pracownicy, pensje, rolki
                do kasy, kończące się piwo, remanent itp.
                Jak to się mówi "zamykam biurko" i cześć.
                Za nic nie wróciłabym do prowadzenia sklepu, nawet jakby ktoś zagwarantował
                dobre obroty.

                PS za marne grosze harowac u kogoś - pewnie, ze to dno. Dlatego można u kogoś,
                jak najbradizje, ale za przyzwoitą pensję. Gwaranacja wpływu co miesiąc na
                konto jest miła :)
                • Gość: tomasz Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 11:15
                  INA dzięki za wyczerpujące informacje ;)
    • Gość: FreakyMisfit Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 12.05.06, 19:18
      Jak ty w ogóle możesz wątpić w ten biznes? Spójrz ilu naje..ych kierowców się łapie, coś w tym jest...
      • gkozik Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! 12.05.06, 22:36
        pewnie, że się opłaca. Sam pracuje w takim skepie, szef zatrudnia 3 studentów i
        sam też sprzedaje. Pewnie, że musi robić zamówienia dość często, ale widzę po
        nim, że przynosi to niemały dochód
    • Gość: mee Narkotyki widac popularne ? IP: *.rbc.ru 13.05.06, 01:26
      Tak - otwarcie sklepu sprzedajacy najlepiej usankcjonowany narkotyk jakim
      jest alkohol to na pewno bardzo dochodowy biznes ! (szczegolnie dla skarbu panstwa)

      Ale czy jest to moralne ?
      Dlaczego tak tepimy obrot narkotykami takimi jak np. marihuana a pozwalamy
      na obrot alkoholem ? Czyz to nie hipokryzja ?

      Albo legalizacja miekkich narkotykow (w tym alkoholu) albo
      calkowita delegalizacja tego G**NA jakim sa narkotyki - zdecydujmy sie w koncu
      jako spoleczesnstwo ktora opcje wybieramy - skonczmy z hipokryzja !


      ps. tak - dilerka zawsze jest dochodowa...

      Pozdrawiam.
    • artoo77 Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! 13.05.06, 13:02
      Otworzylem taki sklep ponad rok temu(monopolowy-specjalisty). Koszt samego
      otwarcia(remont + oplaty poczatkowe, koncesja)zaleznie od stanu lokalu,
      umeblowania, zakupu kasy fiskalnej(ewentualnie drukarki, ktora jest trzy razy
      drozsza), drobnych rzeczy takich jak metkownica, srodki czystosci, reklamowki,
      papier, biuro(minimalnie), itp., to od 10 do 20tys. zl. Do tego dochodzi
      pierwsze zatowarowanie, najmniej 40tys. Z samego tego rachunku wynika, ze
      musicie miec dodatkowo jakies 20tys. taki sklep zanim sie przyjmie, zaczyna
      zarabiac na siebie po 6-10 misiacach, wiec trzeba miec cos w zanadrzu, zeby w
      miedzyczasie dokladac. No coz, powodzenia!:))))

      • artoo77 Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! 13.05.06, 13:20
        Jeszcze jedno, nie zapominajcie o stalych oplatach(czynsz, ZUS, media,
        pracownicy, monitoring, reklama, ubezpieczenie,ksiegowosc, itd.), ktore w
        zaleznosci od miejsca, moga wynosic od 3,5 do 6tys. miesiecznie!!!!! Jesli
        sklep nie przynosi dochodu, trzeba na to miec kaske, inaczej tracisz kapital w
        towarze...
        • Gość: abstynent Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! IP: *.acn.waw.pl 13.05.06, 21:43
          Jeśli chodzi o reklamę to jest ona zabroniona,co najwyżej szyld.
      • Gość: tomasz Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 13:28
        artoo77 podales przydatne informacje a skoro juz funkcjonujesz ponad rok to jak
        oceniasz swoja sytuacje - żałujesz podjętej decyzji czy teraz znów byś
        zaryzykował ? Specjalistyczny to znaczy że na jakim rodzaju towaru się skupiłes?
      • Gość: Ina Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.05.06, 00:43
        Ja miałam dużo szczęścia na początku, bo od początku poszło mi śiwtenie. Po 2
        latach otworzyły się obok dwa inne sklepy i niestety przestało być świetnie :(
        • mniklas5 Re: monopolowy 14.05.06, 08:20
          a moze zostalbys malarzem pokojowym ,bardziej spolecznie uzytecza praca niz
          sprzedawanie wodki, gdy bedziesz dobry to moze i zarobilbys wiecej. Polacy chca
          latwo , przyjemnie i nie narobic sie , prawda?
          • Gość: akcjonariusz Tacy wspaniałomyślni obywatele jak ty doprowadzili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 13:13
            w latach 20. do prohibicji w USA, która skończyła się jeszcze większym niekontrolowanym alkoholizmem, mafią, brakami w skarbie państwa. Na majowe dziś do kościółka na 17 a nie na forum biznesowe...
            • Gość: mee Re: Tacy wspaniałomyślni obywatele jak ty doprowa IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 14.05.06, 17:08
              Przeczytaj raz jeszcze: ja mowilem o skonczeniu z HIPOKRYZJA - czyli calkowita delegalizacja narkotykow LUB calkowita legalizacja alkoholu i innych miekkich narkotykow.

              Czytanie ze zrozumieniem...
            • Gość: do akcjonariusza Re: Tacy wspaniałomyślni obywatele jak ty doprowa IP: *.org 14.05.06, 17:09
              To sie nazywa moralnosc chlopcze - sa rzeczy wazniejsze niz wysokie dochody skarbu panstwa
              • Gość: Tomasz Re: Tacy wspaniałomyślni obywatele jak ty doprowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 20:28
                witam
                a co byście powiedzieli na sklep z samym piwem mającym w swojej ofercie
                wszystkie marki polskie oraz oferte piwną innych krajów. Kiedyś wyczytalem na
                tym forum że teraz najlepiej schodzi piwo bo Polacy stają się jego smakoszami ;]
                Dałoby się wyżyć z marży narzucanej na piwo ??
                Pozdrawiam
                • Gość: Ina Re: Tacy wspaniałomyślni obywatele jak ty doprowa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.05.06, 00:12
                  piwo dobrze schodzi, ale najlepiej zarabiasz na wódce. Na piwie naprawdę
                  niewiele, a już jak konkurujesz z dużym sklepem pod nosem...
                  • remigiusz.stopa Re: Tacy wspaniałomyślni obywatele jak ty doprowa 16.05.06, 18:24
                    A nie wiecie jak to jest gdy chciałbym taki monopolowy otworzyc przez internet?
                    Potrzebne są jakieś zezwolenia? :-)
    • christina.milian Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! 16.05.06, 20:37
      ostatnio czytałem, że pomysłowi polacy zrobili podkop pod kioskiem, żeby ukraść
      paczkę fajek... podejrzewam, że do monopolowego wystarczy zwykły łom i delirium
      tremens - czyli typowy polski standard.
      Pozdrawiam!
    • Gość: Edek Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! IP: *.olsztyn.mm.pl 20.05.06, 00:54
      hmm... jakiej marzy mozna sie spodziewac na takim sklepie.. chodzi mi, ile na
      piwku mozna osiaganc, butelce wina, no i oczywiscie butelce wodki?
      Jakies takie orientacyjne dane, bylbym nizemirnie wdzieczny jakby ktos podal..

      Pozdrawiam!
    • Gość: tomasz Re: Sklep monopolowy- proszę o porady!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 20:55
      nie wiem ale szkoda bo bardzo podobały mi się poszczególne uwagi i
      spostrzeżenia forumowiczów, może wrócą im dobre humory do dzielenią się swoim
      doświadczeniem w tym "pijanym" biznesie ;]
      pozdrawiam
    • Gość: szprota Cośtam od księgowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 12:04
      Z dokumentami załozycielskimi sobie poradzisz. Zadbaj o odpowiednią kontrolę
      dostaw, bo hurtownicy - a właściwie ich kierowcy potrafią oszukiwać i wlepiać
      na przykład piwo, którego termin przydatności do spożycia właśnie sie kończy,
      oglądaj każdą przyjmowaną skrzynkę z alkoholem, bo możesz mieć w niej puste
      butelki zamiast pełnych itp. Poza tym radzę zaopatrz się w komputer z dobrym
      programem magazynowym współpracujący z drukarką fiskalną i wymagaj rozliczenia
      kasy między zmianami, kontroluj za ile sprzedano, ile wydano i za co, na co
      innego były wzięte pieniądze z kasy. Inaczej przy nawet bardzo uczciwym
      personelu możesz dołożyć do interesu. Kontroluj sprzedaż gratisów, których
      będziesz miał coraz więcej w miarę rozwoju firmy. Podpisz z pracownikami umowy
      o odpowiedzialności materialnej - sami siebie będą pilnować. Miej coś ekstra co
      przyciągnie nie tylko miłośników tanich win, daj ogłoszenie w gazecie lokalnej
      o tym że jesteś.
      • Gość: Tomasz Re: Cośtam od księgowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 17:59
        a ja z troche innej beczki: jak sadzicie - w takie upały sklepy z alkoholami
        najwiecej zapewne obracaja piwem - ile dziennie schodzi puszek i buteleczek ?
        to tak z ciekawosci jakby moze ktos wiedzial ;]
        • nimia Re: Cośtam od księgowej 19.06.06, 17:42
          nie wiem ,czy to cos pomoze przy podjeciu decyzji?
          nie bede przeliczac na butelki,podam Ci wartosci(sklep odwiedza ok.700 kientow
          dziennie)obrot tygodniowy:
          -piwo ok.10000,-,wina(bez "bełtów") i inne alkohole wysokoprocentowe ok.9000,-
          jesli dołozysz ciasta i słodycze,napoje bezalkoholowe ok.6000,-
          srednia marza 20%...odejmij koszty,nie zapominajac o opłacie za kazdy
          rok,sumujac całosc obrotu alkoholem:)
          powodzenia;)
          • Gość: Tomasz Re: Cośtam od księgowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 20:27
            witam
            może znów się tamat rozkręci
            Nimia - prowadzisz taki sklep? jeżli tak to jak długo i jak oceniasz to ze
            swojej strony warto czy zbyt duzo zachodu za niewieli zysk?
            pozdrawiam i dzięki za odpowiedź na poprzednie zapytanie
            • nimia Re: Cośtam od księgowej 19.06.06, 20:44
              prowadze ciut wiekszy z szersza oferta:)
              pamietaj ze lokalizacja jest b.wazna,nastepnie szeroki asortyment ktory w
              branzy alkoholowej jest dosc obfity,miła obsługa,ciekawy wystroj,troche reklamy
              i promocji...moze sie udac:)
              • nimia Re: Cośtam od księgowej 19.06.06, 20:52
                cd.siedze w branzy 11 lat i pomimo duzej konkurencji,jeszcze trwam...mam
                nadzieje ,ze jeszcze kilka lat sie pobawie tym co robie:)
                jednak nie jest łatwo,jak zwykle problem uczciwych pracownikow,ale sa sposoby
                na ich ciagła kontrole...troche to smutne,ale takie sa nasze realia:)
                • Gość: Tomasz Re: Cośtam od księgowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 23:02
                  a jak myslisz czy dobrym pomyslem jest otworzenie sklepu tylko z samym piwem
                  ale ofertą były by browary polskie i zagraniczne. Jako doświadczona osoba,
                  obeznana w temacie uważas, że tylko na tej używce można wyjść na swoje czy jest
                  to mało realne i tak jak napisałaś wymaga Szerokiego asortymentu
                  dzięki za odp.
                  • nimia Re: Cośtam od księgowej 19.06.06, 23:17
                    nie moge byc wyrocznia,ale ja bym nie ryzykowała,chyba ze byłby to pub:)
                    prawdopodobnie ogranicza Twoj wybor powierzchnia lokalu?
                    bum na piwo jest w okresie letnim,wez pod uwage ze piwo masz prawie w kazdym
                    sklepie a klienci sa wygodni:)
                    dobra oferta na alkohole(nazwijmy to np."alkohole swiata")ma szanse na
                    rozwoj,do tego papierosy,cygara,słodycze,terminal do płacenia za rachunki
                    etc...teoretyzuje,wszystko zalezy od lokalizacji i zamoznosci potencjalnych
                    klientów:)
                    zawsze byłam zwolenniczka szerokiej gamy towarow,kazdy znajdzie cos dla
                    siebie,im wiecej tym lepiej...:)
          • Gość: Edek Re: Cośtam od księgowej IP: *.olsztyn.mm.pl 20.06.06, 10:39
            nie zapominajac o opłacie za kazdy
            rok,sumujac całosc obrotu alkoholem:)

            <
            • nimia Re: Cośtam od księgowej 20.06.06, 11:27
              opłaty nie przekraczajace progow piwo i wino do 37000,-wodka do 77000,-
              -do4,5% zawartosci alkoholu 525,-
              -4,5-18%.....j.w
              -18% i powyzej 2100,-
              przekraczajac prog obrotowy:
              -piwo i wino do 18% zawartosci alkoholu 1,4% całosci obrotu
              -powyzej 2,7%
              • Gość: Edek Re: Cośtam od księgowej IP: *.olsztyn.mm.pl 20.06.06, 11:37
                hmm.... czyli jak to wychodzi to w zyciu na koniec roku jak przystepuje sie do
                takiej oplaty? Czy sa to dotkliwe oplaty? czy nie? Czy jest to cos w styly
                haraczu? bo tak mysle sprzedawac jakies piwko w dobrej cenie - zalozmy po 1.99zl
                w zwiazku z jakas promocja, to obrot sobie nabijamy, zyskow nie... a tu ta
                oplata moze byc i dotkliwa? czy sier myle? Jakie to sa sumy i jak na nie utargowac?
                • Gość: Tomasz Re: Cośtam od księgowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 19:13
                  witam
                  powierzchnia lokalu mnienie ogranicza bo narazie tylko sie wstepnie nad tym
                  zastanawiam i nie szukalem jeszcze konkretnego lokalu. a ogranicza mnie w tym
                  pomysle jedynie kaska ktorej nie mam za dużo a super zaopatrzony sklem
                  monopolowy zapewne torche kosztuje. Co do alkoholi świata to jest u mnie w
                  mieście kilka takich sklepów i nie wiem czy warto otwierać kolejny gdyż zawsze
                  kiedy jestem w ich pobliży widzę jedynie sprzedawców ;)
                  hmmmmm piwo - z tym ze produkt tylko letni się liczyłem o wygodzie klientów
                  pomyślałem i dlatego kręci mi sie w głowie np. zamawianie przez tel. lub
                  internet towaru który w rejonie miasta doworzony bylby na miejsce (oczywiście
                  nie jedna piwo bo dla zamawiającego sie nie opłaci) ale jeżeli ktoś robi sobie
                  grill i zabraknie mu zgrzewki piwa to .... ;P
                  dzięki za chłodne spojrzenie na problem,
                  Kurcze szkoda ze to nie USA tam widzialem takie sklepy i jak się zaczynał
                  weekend to wtedy one prosperowały ;] bardzo dobrze
                  • nimia Re: do Tomasza 20.06.06, 22:04
                    troche idealizujesz,potrzebe kupna alkoholu...sasiedzi sa zawsze pod reka,a nie
                    wszyscy maja internet;)
                    nie wiem jak duze jest miasto ktore zamieszkujesz,to nie jest bez znaczenia:)
                    poza alkoholem sprzedaja sie dodatki o ktorych pisałam...:)
                    wracam do lokalizacji,musi to byc miejsce gdzie przemieszcza sie spora ilosc
                    potencjalnych klentow....ciekawa nazwa,niebanalny wystroj moze ich przyciagnac:)
                    winiarnia,pub z mozliwoscia dostaw pod zamowienie,mozna to połaczyc,jednak
                    koszty(dowoz,pracownik):)
                    szkoda ze nie mam szklanej kuli,cos bym Ci podpowiedziała,warto czy nie?
                    pozdrawiam:)
                • Gość: Tomasz Re: Cośtam od księgowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 19:15
                  jeszcze jak mozna jedno pytanie: najwięcej się sprzedaje piwa a pożniej jest
                  wino czy jednak wódka? co Polocay lubią najbardziej według statystyk sprzedazy
                  twego sklepu ;]
                  • nimia Re: Cośtam od księgowej 20.06.06, 21:50
                    ale mnie przepytujesz;)
                    w handlu sa pewne fazy...okres letni piwo na pierwszym miejscu,w kolejnosci
                    wodka i wina:)
                    wiosna ,zima,jesien, to odwrotnosc,piwo na koncu:)
                    od kilku lat ,obserwuje zwiekszona sprzedaz win,od klasycznej Sofii po dosc
                    wyszukane wina francuskie,włoskie:)
                    ostatnio przyjeły sie wina krymskie i mołdawskie,cena srednia a jakosc niezła:)
                • nimia Re: Cośtam od księgowej 20.06.06, 21:57
                  haracze to przeszłosc,"chłopcy"wola agencje i prochy:)
                  w promocji pomocne sa browary i hurtownicy,na korzystnych warunkach mozesz
                  zakupic piwo,nie mozesz tylko rezygnowac ze Swojej marzy na rzecz atrakcyjnej
                  ceny,bo przestaniesz zarabiac:)
                  ja niestety przekraczam prog i dla mnie jest to dotkliwe...nazywam to haraczem
                  na AA:)
                  na marginesie uwazam te opłate za niesprawiedliwa płace podatki przez cały
                  rok....ale coz,nikt tego procederu nie zaskarzył:)
                  • Gość: Edek Re: Cośtam od księgowej IP: *.olsztyn.mm.pl 21.06.06, 09:28
                    Na jakiej marazy mniej wiecej pracujesz i w jak duzym miescie to jest? Jakies
                    duze sklpey, markety, super markety w okolicy wystepuja?
                    • nimia Re: Cośtam od księgowej 21.06.06, 15:08
                      srednia marza 18,7%,miasto Warszawa,sklepy wokoł(sieciowe tez)...jak
                      wypracujesz klimat sklepu,duzy wybor towarow w kilku segmentach cenowych,miła
                      atmosfera,pozyskasz klentow:)
                      hipermarkety sa i beda,w nich klient jest anonimowy,w lokalnym sklepie staje
                      sie kims waznym i tak nalezy go traktowac;)
                      • Gość: Tomasz Re: Cośtam od księgowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 01:22
                        dziękuje za cierpliwość do odpowiedzi a skoro masz dobre serce odpowiadać to
                        pytam ;]
                        widzę że jednak chyba głębiej się muszę nad tym zastanowić a najgorsze że ja
                        wogóle w tym nie mam doświadczenia temu o wszystko się dopytuje (ale jestem
                        młody, kończe studia) więc doświadczenie będe zdobywał z czasem (oby nie na
                        błedach) ;)
                        A co do sklepu to widzę po twoich postach że naprawdę dużo kasy trzeba
                        zainwestować aby coś z tego wyszło - ale może kiedyś.... - w sumie jak nie
                        zaryzykuje to się nie przekonam ale i nie sparzę (a to może boleć)
                        aha a jeżeli chodzi o internet i zamawianie na dowóz to fakt nie jest to
                        popularne ale patrząc na zachód może się stać, moje miasto ma 300 tyś.
                        mieszkańców, ani biedne ani bogate, fajne miejsca na sklepik by sie znalazło a
                        największy problem to alkohol za wschodniej granicy ;]
                        pozdrawiam
                        • nimia Re: Cośtam od księgowej 22.06.06, 14:57
                          kazda inwestycja wymaga nakładow,a poczatki zwykle bywaja trudne:)
                          czasem warto zaryzykowac:)
                          pomysl moze o czyms innym,mały klubik ,w ktorym mogłaby sie spotkac
                          młodziez...fast food,lekkie alkohole,kilka komputerow,bilard:)
                          a na razie ,zakoncz pomyslnie edukacje...powodzenia:)
                          • Gość: Tomasz Re: Cośtam od księgowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 20:22
                            o pubie też już myslełem i to na moim osiedlu domków jednorodzinnych gdzie nie
                            ma czegoś podobnego a mieszka ty około 10 tyś. osób
                            pomyślimy a w przyszłym tygodniu mam nadzieje obrona
                            dzięki za rady
                • Gość: Edek Re: Cośtam od księgowej IP: *.olsztyn.mm.pl 09.08.06, 13:08
                  hmm.. wlasnie na powyzszy post moze ktos zna odpowiedz? Ciekaw tego jestem..
                  Bo u mnie na osiedlu maly sklepik sie otworzyl z alkoholem, przed sklepem stoi
                  baner reklamowy i pisze promocja tyskie w puszcze 1.99zl... i s[-przedaja tego
                  ogrom, doslownie ogrom.... studneci nosza calymi zgrzewkami - dodam ze takie
                  ceny to w hipermarkecie takiego piwka zatsac mozna.. i stad to moje pytanie? czy
                  tu jakas marza jest czy idzie sie po kosztach aby przyciaganac klientow? ale co
                  to da? skoro nabijamy obrot i przekroczymy ten prog od ktorego % oplate trzeba
                  bedzie zaplacic?
                  • nimia Re: Cośtam od księgowej 09.08.06, 22:11
                    studenci,to maja chyba wakacje;)
                    cena piwa,jest zapewne wynegocjowana z browarem lub hurtownia...roznica,moze byc
                    w wyrownana w formie faktury marketingowej lub gratisow:)
                    nikt nie jest samobojca;)
                    • Gość: edziu Re: Cośtam od księgowej IP: *.olsztyn.mm.pl 10.08.06, 01:13
                      faktura marketingowa, gratisy?? <
                      • nimia Re: Cośtam od księgowej 10.08.06, 19:11
                        sprzedajac marke piwa,promujesz browar...wszelka reklma zewnetrzna,jest Twoja
                        dobra wola,ale to kosztuje...wystawiasz fakture marketingowa:)
                        zamawiajac wieksza partie produktu,otrzymujesz gratisy i dodatkowy upust,ktory
                        pozwoli na obnizenie ceny bez strat:)
          • Gość: Edziu Re: Cośtam od księgowej IP: *.olsztyn.mm.pl 10.08.06, 16:40
            Jeszcze takie pytanie co do lokalizacji mam, mianowicie jak to jest - lepiej
            wynajac lokal? Czy kupic lokal? Czy moze postawic taki blaszany pawiolon co
            wiele sie stawia na roznych osiedlach? Jak z tym sprawa wyglada.. i jakie na to
            koszty mniej wiecej przeznaczyc? Wiadomo ze ja se moge glowkowac, a Ty Nima masz
            praktycznie dosiwadczenie, wiec bym byl wdzieczny za wszelkiego rodzaju uwagi i
            rady...

            Pozdrawiam serdecznie!
            • nimia Re: Cośtam od księgowej 10.08.06, 19:06
              Oczywiscie najlepiej posiadac własny lokal,najlepiej w ruchliwym miejscu z
              parkingiem:)
              Budowa nowego,wymaga sporego kapitału,oczywiscie im wiekszy tym wieksze koszty:)
              Gdybym miała działke w dobrym miejscu,pokusiłabym sie o powierzchnie
              przynajmniej 600m kwadratowych:)
              Oceniam w przyblizeniu inwestycje,szacujac ja na ok.1300000pln:)
              W moim przypadku,dysponujac lokalem a nie wynajmujac go(co niestety
              czynie)...całosc inwestycji zwrociłaby sie w 3 lata:)
              Zaznaczam połowa sukcesu,to własciwa LOKALIZACJA!;)
              • Gość: edek Re: Cośtam od księgowej IP: *.olsztyn.mm.pl 10.08.06, 20:29
                hmm.. mi nie chodzilo o budowe lokalu na dzialce, tylko o dzieraze kawalka ziemi
                od spoledzilni na przyklad... i taki blaszany pawilon mozna posatwic co np.
                piekarnie stawiaja itp. lub male spozywcze sklepiki osiedlowe..

                co do tego co mowilas, to nie realne jak dla mnie... takie rzeczy...

                hmm. a jak wyglada sprawa z kupnem lokalu gdy wczesniej nie mialem dzialanosci
                gospodarczej? czy moge od niego z biegiem czasu sotponio vat odliczac? czy
                przepada mi ta mozliwosc odlieczenia vatu? Jak z tym ta cala sprawa wyglada...?
                • nimia Re: Cośtam od księgowej 10.08.06, 22:03
                  hmm.. mi nie chodzilo o budowe lokalu na dzialce, tylko o dzieraze kawalka ziemi
                  od spoledzilni na przyklad... i taki blaszany pawilon mozna posatwic co np.
                  piekarnie stawiaja itp. lub male spozywcze sklepiki osiedlowe..

                  dzierzawa tez kosztuje,chyba lepiej stawiac na swoim...co tez wymaga nakładow:)

                  hmm. a jak wyglada sprawa z kupnem lokalu gdy wczesniej nie mialem dzialanosci
                  > gospodarczej? czy moge od niego z biegiem czasu sotponio vat odliczac? czy
                  > przepada mi ta mozliwosc odlieczenia vatu? Jak z tym ta cala sprawa wyglada...?
                  mozesz kupic jako osoba fizyczna,załozyc firme i amortyzowac lokal:)
                  to wszytsko nie jest ,takie proste...trzeba miec troche
                  doswiadczenia,kapitału,cierpliwosci:)
                  fundusze mozesz pozyskac w banku,sprzet wziac w leasingu i jako młody
                  przedsiebiorca uzyskac dotacje unijna:)
                  • Gość: edziu Re: Cośtam od księgowej IP: *.olsztyn.mm.pl 10.08.06, 22:09
                    mozesz kupic jako osoba fizyczna,załozyc firme i amortyzowac lokal:)

                    czyli moglabys powiedziec jak to wyglada? Powiem hjak to dokladnie wyglada.. na
                    osiedlu u mnie buduja sie nowe bloki w nich na dole beda lokale... cene jaka mi
                    powiedzieli to 3660zl za metr kwadratowy.. myslalem o jakims malym lokalu w
                    granicach 35 metrow... - wystarczyklby taki ?

                    36600zl * 35 = 128100zl <
                    • nimia Re: Cośtam od księgowej 10.08.06, 22:20
                      obrazowo przygotuje Ci na jutro...w koncu od czego mam ksiegowego?;D
                      jesli chodzi o małe lokale,nie mam doswiadczenia,ale"małe jest piekne",choc nie
                      jestem pewna czy jako działalnosc handlowa:)
                      pamietaj o zapleczu,chcesz miec alkohol,problemem staja sie opakowania zwrotne i
                      ich przechowywanie:)
                      ponadto,wyposazenie,wykonczenie ...chociaz jakbys dogadał sie z hurtownia,moga
                      wyposazyc Cie w regały,browary w stojaki i lodowki...to spora oszczednosc:)
                      na poczatek załoz działanosc jako osoba fizyczna,albo społka z o.o....nie beda
                      Ci potrzebni wspolnicy:)
                      wszelkoe wydatki poniesione beda kosztem i nie bedzie problemu z vatem...mozesz
                      go odliczac dopiero jak zaczniesz działac i miec obroty:)
                      • Gość: edziu Re: Cośtam od księgowej IP: *.olsztyn.mm.pl 10.08.06, 22:21
                        naprawdew pomocna jestes... co ja bym bez Ciebie zrobil ;)
                        • nimia Re: Cośtam od księgowej 10.08.06, 22:25
                          mam nadzieje,ze zaprosisz mnie na otwarcie..mam "dobra reke";)
                          • nimia Re: Cośtam od księgowej 10.08.06, 22:33
                            cd...nowe osiedla,to zakładam ze mieszkancy z małymi dziecmi,pracujacy
                            intensywnie nie zawsze majacy czas na bieganie do odległych sklepow:)
                            ja zaryzykowaabam wieksz powierzchnia...alkohol,swieze
                            pieczywo,nabiał,warzywa,wedliny...tu mozesz podnajac,jako stoisko patronackie
                            dowolnych zakładow miesnych,beda Ci płacic a głowa spokojniejsza:)
                            nie wiem czego oczekujesz i jakie masz mozliwosci?
                            • Gość: edziu Re: Cośtam od księgowej IP: *.olsztyn.mm.pl 10.08.06, 22:50
                              czyli zamiast samych alkoholi polecasz zrobic typowa spozywke osiedlowa...?

                              a co do budzetu - jak myslisz ile na starce trzeba miec gotowki na ruszenie?
                              • nimia Re: Cośtam od księgowej 10.08.06, 23:01
                                mysle ze wystarczy ok 300m,o ile pamietam Olsztyn nafaszerowany jest sklepami
                                sieciowymi...:(
                                bez wykonczenia...boksy kasowe,regały ,chłodnie,kasy,dobry program
                                magazynowo-ksiegowy,koszyki,etc..strzelam ok.150000pln:)
                                przy zatowarowaniu,przy uzyciu uroku osobistego,wynegocjujesz sobie kredyt
                                kupiecki... bedzie to ok 200000pln:)
                                • Gość: edziu Re: Cośtam od księgowej IP: *.olsztyn.mm.pl 10.08.06, 23:12
                                  hmm. no to ja widze ze my pisac zaczelismy o dwoch roznych rzeczach... :] Ty o
                                  duzym spozywczaku osiedlowym 300 metrowym... a ja o malym sklepie typowo
                                  alkoholowym.. :]
                                  • nimia Re: Cośtam od księgowej 10.08.06, 23:27
                                    zmniejszamy w takim razie koszty:)
                                    wyposazenie 30000 + zatowarowanie jakies 50000...oczywiscie ,jesli ma to byc
                                    sklep z pełna oferta,typu"Alkohole świata";)
                                    • Gość: edziu Re: Cośtam od księgowej IP: *.olsztyn.mm.pl 12.08.06, 17:08
                                      no i jak tam? co tam ksiegowa powiedziala i wyliczyla?
                                      Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka