Dodaj do ulubionych

Prośba o pomoc!!!

23.10.09, 12:03
Witam,
Piszę, bo chyba tylko tutaj uzyskam pomoc.
Otóż mam wszystkie objawy chwiejności emocjonalnej borderline.
Sądzę, że ta choroba jest spowodowana moimi złymi relacjami
w rodzinie. Obecnie z nimi nie mieszkam. Wyprowadziłem się bo miałem dość.
Nie stać mnie na prywatną psychoterapię.
Szukam pomocy, gdyż poznałem bardzo ważną osobę na której mi zależy, a moje
wybuchy złości, brak normalnej oceny sytuacji, jak i niestabilny obraz samego
siebie doprowadza do niszczenia. Moja dziewczyna mowi, ze o wszystko sie jej
czepiam i ranie ja. A ja robie to nieswiadomie. Znamy sie miesic, a mi na niej
zaczelo zalezec, w zwiazku z tym prosze o jakies rady. Powiedzialem jej, ze
mam problem z kontrolowaniem emocji, a ona, ze sie ogromnie do mnie
zdystansowala po tym co jej mowie. Co mam robic, prosze o pomoc!!!
Obserwuj wątek
    • othersidegirl Re: Prośba o pomoc!!! 23.10.09, 12:06
      ....Nie stać mnie na prywatną psychoterapię....
      Psychoterapia jest także finansowana z funfuszu zdrowia,dłużej się
      czeka,ale jest...
      Najpierw chyba trzeba pójść do psychiatry,zazwyczaj w poradniach
      przyszpitalnych psychiatra zawze powie Ci o psychologu na miejscu,
      do którego mozesz sie udać.Pozdrawiam
      • ktostam666 Re: Prośba o pomoc!!! 23.10.09, 12:13
        other, a dalabys mi rady jakies aby postepowac z dziewczyna? nie chce jej ranic,
        ale to jest silniejsze odemnie...
        • dolna1 Re: Prośba o pomoc!!! 23.10.09, 13:08
          Osoby pograniczne nie potrafią panować nad emocjami, stąd jedyną
          radę jaką mogę Ci dać jest: rozpocznij psychoterapię. Gdy nauczysz
          sie kontrolować emocje przestaniesz ranić bliskie Ci osoby. To długi
          proces, ale niestety innej rady nie ma.
        • annarchia Re: Prośba o pomoc!!! 23.10.09, 13:28
          ktostam666 napisał:

          > ale to jest silniejsze odemnie...

          Nie ma w Tobie NIC silniejszego od CIEBIE.

          To "coś silniejszego" to prawdopodobnie Twoja nieświadomość. Nie wiem, czy nie
          za wcześnie na taką interpretację (bo możesz się oburzyć), ale... nieświadomie
          bardzo "chcesz" ranić swoją dziewczynę - to ma swój powód i cel i służy Ci
          zachowaniu swojej tożsamości. Możesz dowiedzieć się na terapii - dlaczego i po
          co to robisz. Jeśli nie uświadomisz sobie po co, to nadal będziesz ranić i
          będzie to "silniejsze od Ciebie".
    • annarchia Re: Prośba o pomoc!!! 23.10.09, 13:24
      ktostam666 napisał:

      > Nie stać mnie na prywatną psychoterapię.

      Jest także refundowana psychoterapia. Trudniej będzie znaleźć kogoś b.
      kompetentnego, ale można - z tego, co niektórzy pisali. Z jakiego miasta jesteś?

      ktostam666 napisał:

      > zaczelo zalezec, w zwiazku z tym prosze o jakies rady.

      Warto, aby ktoś kompetentny postawił diagnozę. ty sam możesz tylko podejrzewać.
      Z tym, że diagnozę stawia się często po kilkunastu wizytach (jeśli osoba jest
      specjalistą) a najlepiej w szpitalu na oddziale. Wtedy będzie wiadomo, jak można
      Ci pomóc.

      ktostam666 napisał:

      ktostam666 napisał:

      > zdystansowala po tym co jej mowie. Co mam robic, prosze o pomoc!!!

      Wizyta u psychoterapeuty - to jest rada. A jak masz silne myśli "s" ot i u
      psychiatry. Żadna inna rada Cię nie wyleczy jeśli to chwiejność emocjonalna.
      Szansę daje wieloletnia terapia głębi (przed którą ja się wzbraniałam ok. 3 lat,
      bo myślałam "sama to zwalczę" - no i się doigrałam...). Próby samodzielnego
      poradzenia sobie nie pomogą jeśli masz BPD - pamiętaj.
      • othersidegirl Re: Prośba o pomoc!!! 23.10.09, 13:40
        wiesz...dwanie rad chyba nie leżyw mojej
        kompetencji,tymbardziej ,że nie znam Ciebie ani Twojej dziewczyny,to
        byloby trunde....zgadzam sie ,ze dzięki psychoterapii mógłbyś
        nauczyc się kontrolować pewne emocje i wiedzieć czasem jak zapanować
        nad sobą.Wymaga do dużej pracy itd.Mieszkam w Warszawie
        • ktostam666 Re: Prośba o pomoc!!! 23.10.09, 13:49
          Mieszkam we Wroclawiu. Potrzebuje namiary na dobrego terapeute, bo zeswiruje.
          Znam swoja dziewczyne miesiac, mamy rozne plany a ja jeszcze po prostu niszcze.
          Jestem strasznie zdenerwowany, kiedy sie do mnie nie odzywa. Mysle o niej, a
          boje sie odezwac bo nie chce byc po prostu nachalny.
          • annarchia Re: Prośba o pomoc!!! 23.10.09, 14:43
            ktostam666 napisał:

            > Mieszkam we Wroclawiu. Potrzebuje namiary na dobrego terapeute, bo zeswiruje.

            To nie moje tereny, ale był tu taki wątek "wrocławski":
            forum.gazeta.pl/forum/w,35861,101261994,101350210,Re_Atak_ile_jeszcze_.html?wv.x=2
            Tutaj też coś pewnie znajdziesz:
            forum.gazeta.pl/forum/w,99,36038178,98445573,Re_Biala_lista_psychiatrow_psychologow_terapeuto.html
          • jgpk2 Re: Prośba o pomoc!!! 23.10.09, 20:34
            cześc ktostam666- popieram posty moich poprzedników- tak naprawde to
            tylko dobry psychiatra lub terapeuta jest w stanie stwierdzić czy
            jesteś borderem, ponieważ sa też inne choroby, zaburzenia,
            charakteryzujące się podobnymi do bpd objawami. I niestety jeżeli
            faktycznie zdiagnozuja u Ciebe bpd to czeka Cię wieloletnia terapia.
            Może na poczatek warto abys zawalczył o siebie a potem o Twoja
            dziewczynę. Zyczę Ci powodzenia i pamietaj że terapia też jest na
            NFZ. pozdrawiam :)
    • cyntia33 Re: Prośba o pomoc!!! 29.10.09, 15:21
      A coś takiego jak empatia? Pomaga w każdym związku, bez względu, czy masz BPD
      czy coś innego. Spróbuj się postawić w jej roli. Czy widzisz, jak ona się czuje,
      gdy zachowujesz się tak, a nie inaczej? Czy poznajesz to tylko po tym, że ona ci
      to później mówi?
      Czy potrafisz jej uważnie słuchać i obserwować jej zachowanie? I nie narzucać
      jej swojego sposobu myślenia/czucia? Czy jesteś skupiony tylko na sobie i na
      swoich emocjach?
      Piszę to nie po to, by cię obrazić, tylko dlatego, że dla mnie to było
      fundamentalne odkrycie, że mój mąż może widzieć pewne rzeczy inaczej niż ja. I
      obserwacja, co on czuje, jak reaguje, jak odpowiada na pewne moje zachowania,
      dała mi do myślenia. I pomogła niektóre z tych zachowań zmienić. Na lepsze :)
      • adamek890 Re: Prośba o pomoc!!! 04.11.09, 16:26
        psychoterapia..psychoterapia.. czy jest tu ktos kto "wyzdrowial"?

        Wiem ze to ciezka praca, wiele czynnkow sie na nia sklada.

        Moja kobieta intensywnie pracuje nas sobą.. ja ją wspieram uważam
        bardzo mocno, chodzi na terapie 3 razy w tygodniu!

        Zastanawiam sie czy jest ktos kto po psychoterapii zyje
        juz "normlanie?"
        • othersidegirl Re: Prośba o pomoc!!! 07.11.09, 22:18
          Ja jestem w trakcie...i na razie jest gorzej....Normalnie,nie wiem jak
          ma być normalnie.Terapia to ciezki kawałek chleba,świetnie ,że
          dziewczyna ma wsparcie ,bo wiem jak potrafimy dokopać...Jak
          "wyzdrowieje" na pewno dam znać :)
          • strangerthan Re: Prośba o pomoc!!! 08.11.09, 13:44
            Hmmm.... prawda taka, że jedni lepiej zareaguję na terapię, inni gorzej... To
            zależy... Wsparcie jest bardzo ważne, wręcz czasem kluczowe... Niestety rola
            wspierającego nie jest łatwa, bo osoba poddana terapii przechodzi różne "fazy"...
            Najpierw, po kilku spotkaniach jest euforia, że będzie lepiej, że wszystko idzie
            w dobrym kierunku... Potem nagle zaczyna się smutek i drażliwość spowodowane
            rozpoczęciem tej prawdziwej, właściwej terapii, czyli grzebania w przeszłości i
            nazywanie uczuć... A dopiero potem, po dłuższym czasie, stopniowo można iść w
            górę... Trzeba cierpliwości... czasem anielskiej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka