Dodaj do ulubionych

YESTECZKU - pytanko??

03.09.05, 08:44
mam pytanko,
gdzies wyczytałam, że pomidorową można zmieszać z koncentratem pomidorowym??
Prosiłam moją konsultantkę, czy by mi nie zamieniła tej jednej torebki - dwie
wsunełam, ale to był koszmar!!!
Niestety, powiedziała, ze nie ma takiej możliwości.
To mogę zmieszać ją z koncentratem, bo inaczej się... Aha, i jeszcze jedno.
Podobno w trakcie tej diety nie można zażywać zadnych leków - w tym
przeciwbólowych, no i nie brać żadnych witamin. Mam prawdopodobnie niedobór
magnezu - taka moja przypadłosć kobieca :-) , która przejawja się skurczami
nóg przeważnie. A wczoraj to mnie złapał skurcz w przełyku , no i nie mogłam
przełknąc śliny i ruszać jezykiem. KOSZMAR. I w akcie desperacji, zupełnie
odruchowo łyknęłam sobie musującą tabletkę magnezu!!! Dopiero jak już
przełknęłam, to uswiadomiłam sobie, co zrobiłam :-(( Czy to znaczy, ze efekt
diety będzie zniwelowany???
Odpowiedz mi, proszę??


A tak poza tym, dietka mi się coraz bardziej podoba, po ciuszkach widać
znaczną poprawę, niedługo nie bedę miała w czym chodzic ( odwieczny problem
kobiet, ale tym razem zupełnie uzasadniony, nie?? - ale tym niech się martwi
mój mąż, bo w końcu pieniążki bedą mi potrzebne :)

Powiedz mi jeszcze, jak długo można ciagnąć tę mieszaną dietkę ??

To na tyle.
Z góry dziekuję
Obserwuj wątek
    • jestek Re: YESTECZKU - pytanko?? 03.09.05, 09:04
      Yorki, boję się, że tutaj brak mi kompetencji (prawdę mówiąć liczę na to, że
      Igirl ze swoją wiedzą pomoże). Nie słyszałam nic o koncentracie, ale wierzę, że
      to by mogło poprawić smak - ta zupka jest moim zdaniem ohydna :-( A co do
      leków? ja generalnie leków nie biorę, ale z tego co pamiętam w czasie diety
      chyba dwa razy wzięłam coś przeciwbólowego i moja dieta trwała. I znowu - nie
      mam tutaj wiedzy, ale wydaje mi się, że w tej sytuacji zrobiłaś po prostu
      rozsądną rzecz - dla mnie zawsze zdrowie przede wszystkim, a dieta może iść
      potem, jeśli nam nie szkodzi. A dietka mieszana powinna trwać 2 tygodnie, ale
      to chyba minimum, ja ciągnęłam prawie trzy, czasem chyba łatwiej dłużej ciągnąć
      mieszaną, niż wracać do ścisłej. Igirl, Kochanie, czy mogę Cię prosić, żebyś
      dodała tutaj coś od siebie? Yorki, gratulacje z powodu luźniejszych ciuszków, o
      to chodzi :-)
      • yorki7 Re: YESTECZKU - pytanko?? 03.09.05, 09:45
        Yesteczku, kofany :)
        Bardzo ci jestem w dzieczna za opowiedź, ale i za to, że stworzylaś to forum.
        Uwierz mi, gdyby nie te posty, które tu czytam ( a przejrzałam je od poczatku )
        to by mi było znacznie gorzej to przetrzymać, a nawet kto wei, czy bym się nie
        poddała. Ale jak człowek czyta o tych wszystkich efektach to az chce sie
        pzrekonać, czy na nim to też zadziała :)
        Liczę jeszcze, że nasza mądra ( wcale nie przemądrzała ) Igirl się wypowie :)

        Dziś jadę do pani Diety - pewnie mnie zważy, zobaczymy, to będzie moja chwila
        prawdy!!!!
        :-)
        • jestek Re: YESTECZKU - pytanko?? 03.09.05, 10:18
          Pamiętaj, napisz nam potem, co pokazała waga, dobrze? Trzymam kciuki, żebyś
          była zadowolona :-)
          • lgirl Re: YESTECZKU - pytanko?? 03.09.05, 10:49
            hehehe dzieki dziewczynki
            normalnie sie usmialam
            z tą mądrością to przesadzacie :)
            ja po prostu mam "praktyke" roczną hehe

            dobra
            idziemy po kolei :
            a/ magnez - nie ma sprawy mozesz brac magnez
            np w Magne B6 - czy innej cholerze razem laczonej
            - bo b^ powoduje spalanie tluszczow, a magnez jak to magnez -
            nawet jesli przedobrzysz z jego iloscią - to sobie splynie
            z Ciebie podczas pobytu w wc :)

            b/ pomidorowa.
            ja mialam takie same odruchy na poczatku diety...
            nienwidziłam jej pasjami, chcialam ją latać uczyć po osiedlu - jak najdalej ode
            mnie,,,
            ale - moje błedy były takie:
            a/mieszanie łyzeczką a nie mikserem
            b/wlasnie nie- dodawanie do pomidorowki pietruchy zielonej
            c/wlasnie nie-dodawanie koncentratu pomidorowego (mozna bez
            wyrzutów sumienia dodac na całą torebkę 2 łyzki)

            a teraz - moje drogie - kocham pomidorówke
            naprawde!!! po roku czasu - 2 tyg temu po raz pierwszy ją
            zrobiłam tak jak mnie moja Pani z Włocławka poinstruowała
            i jestem zachwycona!!!
            a mało tego - w 2-gim i 3-cim tygodniu do pomidorówki
            mozna jeszcze dodac - co? - makaron dC (1/2 opakowania makaronu
            na 1 kubek zupki) !!!! YES!!! cos co troche przypomina
            normalne zarcie.
            I SMAKUJE!!!!!!


            c/ środki przeciwbólowe
            - generalnie - z tego co mi wiadomo
            nie ma przeciwskazan - jedynie to - do antybiotyków
            a przeciwskazania są kiedy człowiek sie przeziebi
            i potrzebuje np. przeciwgoraczkowych czy innych z Vit C -
            wtedy nalezy diete odstawic.
            przeciwmigrenowe, apap-y, ibupromy i inne takie -
            chyba poza polopirynka C (Vit C) mozna brac - oczywiscie
            tylko przy potrzebie...

            i
            d/
            Gratuluję spadku i takich róznic ubraniowych :)
            wiem jakie to fajne - pozbywać sie wszystkiego z za dużych
            rozmiarków.
            Ja wszystkie (poza 1 spodniami i 1 bluzką - ku przestrodze)
            sprzedałam na allegro - rozmiarki hehe - 54...
            tera tam zakupuje... uwaga... 42/44 - spodnie a bluzeczki
            do 46/// a kurteczke ostatnio swietną kupiłam
            za... 21 zł - w rozm 40/42 i jest DOBRA!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Ratunku, wzruszam się :)))


            no i jeszcze jedno-
            na "przejsciówki"
            nie warto wydawać kasy w sklepach.
            Naprawde na tych kilka miesiecy
            mozna kupić sporo fajnych szmatek na allegro
            w cenach 5-20 zł :)
            a pozniej ruszyc z zapasem kasy i nową linią
            na zakupy po sklepach i wybrzydzac tym paniusiom
            ktore wczesniej patrzyly z litością i pożałowaniem
            ze NA PANIĄ TO NIE MAMY ROZMIARU....

            ot taki optymistyczny sobotni maly wtyk.
            Pozdroowki
            joa,
            • yorki7 Re: YESTECZKU - pytanko?? 03.09.05, 13:04
              jesuuu, dzięki Igirl, wiedział, ze jedyna moja nadzieja to w Was, kofane
              Yesteczku i Igirl!!!! W takim razie sobie dodam tego koncentraciku, bo bez tego
              ani rusz!
              Właśnie lecę do Pani Diety :-), trzymajcie kciuki!!!
              Będę później

              Aha i jeszcze pytanko:
              Jak się opuści jednen posiłek to źle??
              Bo ja dzis zjadłam batona - na 2 razy
              do 16 nie mam kiedy i gdzie zjeść, a w domku o 17 zmeczę co najwyżej jedną
              zupkę - to też na dwa razy ( normalnie mi nie smakują te nasze jedzonka i nie
              mogę sie nijak do nich przekonać, ale dobra, wytrzymam) chodzi mi tylko o to,
              czy jak opuszczę ten jednen posiłek to ubytek wagi bedzie mniejszy?? I dietę to
              zakłóci?

              Sorry, ze tak cały czas i o bzdety w zasadzie pytam, ale po raz pierwszy
              stosuję takie cudo i nie chciałabym popełnić jakiś błędów :)

              To narka i miłego dzionka!
              • jestek Re: YESTECZKU - pytanko?? 03.09.05, 13:18
                Yorki, możesz sobie dzielić posiłki na mniejsze, ale pamiętaj, żeby jeść trzy
                posiłki DC - tzn. 3 saszetki, albo 2 saszetki i jednego batonika, inaczej to to
                będzie stanowczo za mało, a za mało to już niebezpiecznie. Batonik
                najpraktyczniej zostawiać sobie na tą porę, kiedy nie możesz przygotować
                saszetki. Ja brałam do pracy batonik, bo nie mam tam możliwości przygotowania
                zupki czy koktajlu, na obiad jadłam sobie zupkę i na kolację zupkę albo koktajl
                kakaowy. Więc można to tak urządzić, żeby jeść trzy posiłki :-)
              • lgirl Re: YESTECZKU - pytanko?? 03.09.05, 13:42
                jak sie opusci posilek
                to bardzo zle.

                poza batonami są jeszcze w sprzedazy
                napoje w kartonikach
                obecnie tylko kakaowe- ale
                zawsze jakies wyjscie
                -kartonik kosztuje tyle co batonik
                i pozwala na zabranie go z sobą.

                W pracy tez mozna sobie poradzic
                mając chocby express z kawą!

                Bierzesz kawkę - pijesz pół
                a w drugim pół rozrabiasz koktajl
                waniliowy albo capuccino
                i gra muzyka.

                ALE ALE ALE ALE ALE ALE ALE ALE ALE ALE
                mieszajcie - PLIZZZZZ mikserkami.
                Polecam takie malenstwa:

                www.allegro.pl/show_item.php?item=62814675
                www.allegro.pl/show_item.php?item=62344945
                www.allegro.pl/show_item.php?item=62417856

                ja mam takie 2 - jeden w pracy drugi w domku
                i juz nawet w robocie sie nie dziwią ze cos miksuje w kubeczku!
                w koncu kazdy kto pracuje pow. 6 godzin
                ma ustawowe 15 min na przerwe jedzeniową wliczaną
                do czasu pracy, więc należy się jak psu zupa!
                AHA - tylko bakterie zalóżcie tam takie akumulatorkowe
                bo te zwykle bazarowo-kioskowe dzialaja gora 2 dni....

                no i to tyle moich komentarzy natenczas...
                POWODZENIA.
                wracam do arbeitu
                (odkurzanie i 4 pozwy do napisania, a sobota się już kurczy...
                a jeszcze rowerek czeka jak wyrzut sumienia...)
                • yorki7 Re: YESTECZKU - pytanko?? 03.09.05, 15:37
                  Babeczki kochane!!!!!
                  własnie wróciłam od Pani Diety i wiecie co wam powiem???? Po 6 dniach ( w sumie
                  nie pełnych, bo 6 się jeszcze nie skończył) jstem lżejsza o 3,5 kg!!!!! Dla
                  mnie bomba. Prawdopodobnie w drugim tygodniu już nie będzie tak spekularnie,
                  ale każdy kilogramik w dół to dla mnie bajka!!!!
                  Opłaciło się wytrzymać te pierwsze 3 koszmarne dni, teraz wiem, że dotrwam do
                  końca :)) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                  Dziękuję za bardzo wspaniae porady. Bez Was nie dałąbym rady \...i wcale się
                  nie podlizuję :)
                  Aha, ta Pani Dieta mi powiedziała. żeby nie mieszać koncentratu pomidorowego z
                  zupką, gdyż on zawiera olej ??? I co wy moje autorytety na to???????
                  Zdam się na Was :)

                  Pytanie do Igirl- piszesz, że masz do napisania pozwy, czyżbyś pracowała w
                  polism wymiarze sprawiedlwości?? Jeżeli tak. to mamy podobne "zainteresowania"

                  Pozdrawiam serdecznie i zyczę takich samych, jak nie większych sukcesów!!!
                  Idę zjesć "pyszny posiłek - zupke grzybową :)) w końcu to pora karmienia :)
                  • lgirl Re: YESTECZKU - pytanko?? 03.09.05, 17:37
                    sorki
                    ale nie wiem co i dlaczego Twoja Pani Dieta miala na mysli
                    mowiac ze w koncentracie/przecierku pomidorowym
                    jest OLEJ?
                    ja kupuje
                    www.jamar.pl/grafika/baza_mini/gal_5_koncentrat_pomidorowy_30_200g.jpg
                    i tam nie ma oleju... jest tylko skład - same pomidory.
                    Moze myslala o keczupie?
                    Przepraszam, ze sie buntuję, ale takie stanowisko - iz do pomidorowej
                    mozna dodac przecier pom. przezentuje kierownik szkolen
                    polskiego dC p. mgr Trojanowska z HOL-TRADE w Warszawie.
                    WIęc w razie wątpliwości - tam zawsze można zadzwonić
                    022 859 03 04...

                    a co do prawa - tak, niestety jestem prawnikiem
                    ale bez zawodu prawniczego, ot taki super "przypadek"
                    pracownicy sekretariatu, która zrobila prawo a po wielkich
                    akcjach dostala angaż na asystenta adwokata-prawnika.
                    Generalnie to samo, ale ladniej brzmi.
                    POzdrawiam. papa
                    • yorki7 Re: YESTECZKU - pytanko?? 03.09.05, 18:30
                      Igirl, nasze losy są dość podobne. Mamy podobny problem z nadwagą i pracą :-)
                      Ja skończyłam prawo, ale z różnych względów nie mogłam startować na aplikację.
                      Zaczęłam pracę w firmie prywatnej, a potem dostałam pracę w sądzie - jako
                      pracownik sekretariatu ( hihihihi). W niedługim czasie czeka mnie egzamin,
                      który mam nadzieje zdać pozytywnie i jak najlepiej ( marzenia się w końcu
                      spełniają - patrz dieta cambrigde - chahca) i to da mi wymarzony etat asystenta
                      sędziego :))
                      Więc trzymam kciuki , życze powodzonka i samych wygranych spraw :)
                      • lgirl Re: YESTECZKU - pytanko?? 03.09.05, 19:09
                        Yorki, a ja niestety startowalam 2 x na adw. i 1x na sądówke
                        i ... sama wiesz jak jest.
                        A na asystenta sedziego są egzaminy?
                        gdzie to jest uregulowane?
                        ja myslalam caly czas ze po prostu trza
                        miec plery i dobre uderzenie, zeby tam wejsc...
                        na razie (ja) czekam jeszcze do sierpnia 2007 - wtedy minie
                        mi 5 lat wykonywania pracy prawnika
                        (wg angazu) i przyjdzie ew. mozliwosc na egzamin
                        adw albo radcowski...
                        ale kij wie jak dlugo jeszcze moja kanca bedzie "zyła"
                        bo jest niewesolo, i kto wie czy niebawem
                        nie bedzie zielonej trawki...
                        qurde ale parszywy dzien...
                        brrr
                        pozdroowki
                        • yorki7 Re: YESTECZKU - pytanko?? 04.09.05, 08:50
                          Igirl uszy do góry!! Nie ma sytuacji bez wyjścia, a mino wszystko z takim
                          wykształceniem wcześniej czy później robotę znajdziesz. Grunt to myśleć
                          pozytywnie!! Doświadzcenie masz, więc świat leży ci u stóp!!!!! Ty chyba jesteś
                          z Opola - to może nieco komplikować sprawę, bo tu w Wawie są te wszystkie
                          urzędy państwowe i wiesz jak to jest :) zawsze większa szansa, żeby się tam w
                          razie czego zahaczyć. Ale z drugiej strony pieniądze nie zaciekawe :( . W
                          kancelariach pod tym kątem jest znaczenie lepiej. No ale też roboty znacznie
                          wiecej i pewnie normowany - nienormowany czas pracy. Ale zobaczysz, na razie
                          nie ma co myśleć tak pesymistycznie!!! Jak mówiła Scarlet O'hara _"pomyślę o
                          tym jutro" i ty też tak zrób!!! A swoją drogą nic nie stoi na przeszkodzie,
                          żeby się troszke porozglądać na rynku pracy , tak, żeby wiedzieć, co jest
                          grane :)
                          A co do mnie i mojego egzaminu - no tak niestety jest - od zeszłego roku
                          obowiazują przepisy, że jak nie masz rocznego stażu pracy w sądownictwie to
                          zdajesz taki wewnętrzny egzamin, bez tego nie ma szans na awans, chodziłam na
                          takie szkolenia no i niedługo "moja chwila prady". Okropnie sie boję, bo od
                          tego wszystko w zasadzie zależy,a nie chce mi sie uczyć jak cholera!! szkółkę
                          skończyłam 4 lata temu i co by tu nie mówic - wypadłam z tego takiego drylu
                          naukowego. Trudno mi sie teraz zebrać, ale w końcu bedę musiała przysiąść, bo
                          to nie wystarczy zdać, trzeba zdać celująco albo przynajmniej bardzo dobrze, bo
                          protendentów do awansu jest kilkoro :(
                          To na tyle idę na poranną kawę.
                          Miłego dzionka :)
                          i trzymaj się !!!!!!!
                          • lgirl Re: YESTECZKU - pytanko?? 04.09.05, 11:25
                            hehe
                            u nas na wsi, to wszystko jest odwrotnie,,
                            a u Was w Warszawce jak mowi moj szanowny
                            wujcio (prof zwyczajny SGGW) - to PRAWO
                            też jest inne,
                            a u nas na wsi inne.
                            Hmmm
                            a egzaminek - przynajmniej wiesz z czego?
                            czy ogolnorozwojówka jak na apl.?
                            to uwazaj na pytania typu - kto namalował obraz "szał"
                            albo w którym roku Papież JP II był na Górze Świetej Anny
                            albo jeszcze - kto wyreżyserował pierwszy Dziady w 1964 r
                            HAHAHA
                            jeszcze kilka takich słoneczek się pojawiało.
                            Albo kto jest redaktorem naczelnym Słowa Powszechnego
                            - to to co pamietam z adwokackiej...
                            mam gdzies nawet zapisane te cudactwa
                            generalnie zapultane pytanka jak tralala.
                            Jakkolwiek na to nie patrzec
                            zawód prawniczy przez 14 lat pracy w Kancy przejadł mi się
                            zwłaszcza jak widzę tę mafię starych parszywców,
                            BRRRRRRRRRRRRRRR a juz gorzej, jak jeszcze ich słysze,,,
                            staruchy takie parszywe zamiast siedziec mna emeryturkach i żyć z odsetek
                            to zabierają rynek pracy i się bulgoczą, ze jak sie otworzy
                            rynek dla młodych prawników to spadnie jakość...

                            Najchetniej to zajęłabym się fachowo dietowaniem
                            ale niestety najbliższy podyplom jest własnie na SGGW
                            i to robią głąby zjazdy w piątki ( a kto będzie pracował?)
                            i kosztuje ponad 2000 na semestr.,.. a dojazdy a spanie...
                            a moja Linka?
                            niestety odpada ten temacik poki co
                            - zostaje mi własnogłowe dokształcanko
                            i kilka nowych szkolen na ktore sie zapisalam
                            1. Radzenie sobie ze stresem: m.in. Psychologia stresu. Pozytywny wymiar
                            stresu. Czynniki stresu oraz jego zwiastuny. Techniki relaksacyjne.
                            2. Zarządzanie sobą w czasie: m.in. Indywidualny sposób spostrzegania czasu.
                            Cele osobiste. Spójność celów osobistych z zawodowymi.
                            3. Autoprezentacja w wystąpieniach publicznych: m.in. Określanie celów i treści
                            prezentacji/wystąpienia publicznego. Przygotowanie się do prowadzenia
                            prezentacji. Pomoce audiowizualne w prezentacji.
                            4. Techniki kreatywnego myślenia: m.in. Podstawowe pojęcia i zasady twórczego
                            myślenia. Przeciw działanie rutynie - rozpoznawanie własnych ograniczeń.
                            Pokonywanie barier procesu twórczego.
                            5. Prawopółkulowe techniki nauczania: Duza liczba informacji przekazywanych
                            podczas życia sprawia, że tradycyjne metody przekazywania wiedzy staja się
                            niewystarczające. Obrazowe kodowanie informacji pozwala przyswoić znacznie
                            większa partie materiału w znacznie krótszym czasie.
                            6. Umiejętne radzenie sobie w sytuacjach konfliktowych: m.in. Skład się biorą
                            konflikty? Dynamika konfliktu. Techniki usprawniania komunikacji w sytuacjach
                            konfliktowych.
                            7. Asertywność w praktyce: m.in. Struktura i mechanizmy rządzące relacjami
                            międzyludzkimi. Jak myśleć asertywnie? Sztuka dbania o własne prawa i interesy.
                            8. Komunikacja interpersonalna - techniki skutecznego porozumiewania się: m.in.
                            Znaczenie i charakterystyka procesu komunikacji interpersonalnej. Modele
                            komunikacji. Nawiązywanie kontaktów interpersonalnych.
                            9. Komunikacja społeczna - edukacja konsumpcyjna: umiejętność radzenia sobie na
                            wolnym rynku.
                            10. Psychologia podejmowania decyzji m.in.: Identyfikacja problemów
                            decyzyjnych. Istota i rodzaje racjonalności decyzji.
                            Szkolenia zakończą się rozdaniem świadectw uczestnictwa.

                            nie wiem na ktore sie zakwalifikuje - ale na wszystkie sie zgłosiłam
                            heheheh
                            na starość mi odbija hehehe

                            Pozdrooowki
                            • yorki7 Re: YESTECZKU - pytanko?? 04.09.05, 11:43
                              Coś Ty, jestem pod wielkim wrażeniem!!!!!! Czy ty w ogóle sypiasz po nocach.
                              Kiedy masz czas na to wszystko, i praca, i takie zajęcia, i jeszce wspierasz to
                              całe towarzycho na forum!! Człowiek orkiestra!!! Ja mam problem pojechać do
                              pracy i wrócić..w domku już jestem do niczego, a tu jeszcze trzeba z moim
                              kofanym psiuniem na spacer. O mój boże, naprawdę jestem pełna podziwu. I wcale
                              nie uważam , że ci odbija. Nigdy nie wiadomo, co ci się w życiu przyda :)
                              Co do towarzystwa prawniczego mam bardzo podobne odczucia. Każdy najmądrzejszy
                              i najlepiej , żeby wszyscy i cały świat się wokół nich kręcił!!OHYDA!! Ja już
                              sobie obiecałam, że jak mi się uda kiedykolwiek przesiąknąć w to towarzystwo,
                              to będę inna. Widzę jakie podejście mają , może nie wszyscy, ale liczni
                              sedziowie do pracowników sekretariatu. Wielu z nich nie kojarzy nawet imion
                              ludzi, bez których mieliby problem "egzystować" na sali rozpraw!!! No ale cóż,
                              my szaraki jesteśmy w ich odczuciu nikim. Smutne,. nie??
                              Ale taką drogę wybrałyśmy, moja drogą, wybierając takie studnia. Jakoś trzeba z
                              tym żyć. :-) Poza tym, w każdej branży są patafiany, nie tylko w wymiarze spr.
                              A co do adwokatów - to rzeczywisćie zepsute bagno - oby nie było jakiś innych
                              przebojów w związku z "kontrowersyjną" ustawą, bo jak na razie jest dobrze.
                              Prezydent podpisał, ale te buce podobno szykują skargę konstytucyjną??

                              Boją się sk....byki, ale:

                              oby "sprawiedliwość zwyciężyła"!
                              • lgirl Re: YESTECZKU - pytanko?? 04.09.05, 11:58
                                e tam zara orkiestra hehehe.
                                po prostu chyba mam jakies odchyly
                                ze nie potrafie odhaczyć roku
                                bez jakichs dodatkowych szkolen..
                                Ten rok byl pod znakiem Menadzera zarzadzania zasobami ludzkimi,
                                poprzedni pod znakiem j.hiszpanskiego hehe
                                a moze ten nastepny bedzie z tymi szkoleniami
                                i jeszcze angielskim (trza se przypomniec...)

                                no a zeby bylo weselej
                                jeszcze zamierzam chodzic na gimnastyki do klubu tlusciocha
                                i na aquaaerobic, no i jezdzic na rowerku...
                                no i zajmować się moją astmatyczką Lineczką...
                                a spać chyba bede chodzić raz w roku HAHAHAHA
                                na sylwestra :)

                                ale tak na serio
                                -musze cos robic i wychodzic z domku
                                bo inaczej znów bym żarła na maxa...
                                ja psychicznie jestem skrzywiona
                                i wszystkie doły "obżeram"...
                                więc im rzadziej bede w domku i
                                im wiecej bede sie eksploatowac - to istnieje
                                szansa ze nie bede miala sily ani checi już na podżeranie i
                                obżeranie...

                                a co do swiatka parszywego...
                                dokladnie tak jak mowisz...
                                u mnie w kancy wszystko super jak
                                poszlam na studia etc, bo mogli sie chwalic
                                ze maja taką sekretarkę z jezykami i jeszcze
                                studiującą prawo. Ale jak skonczyłam prawo
                                -to sie zaczely schody.....
                                a juz najgorzej z parszywymi aplikantami.
                                Przemądrzała gównarzeria- lat 27- (np. tatus prokurator, mamusia adwokat)
                                co rusz jest łaskawa traktować mnie jak głupka po podstawówce
                                tylko dlatego, ze oni -APLIKANCI - OMC adwokaci
                                a ja wedlug nich tępol - sekretarka.
                                Gdzie te czasy normalnych aplikantów - z ktorymi mozna bylo
                                konie kraść - a teraz są swietnymi kolegami - mimo, ze adwokaci...
                                o prehistoryczna historio......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka