Dodaj do ulubionych

Podejście Drugie.........

09.07.07, 16:31
No właśnie. Cóż z tego wyjdzie? zobaczymy. Zamówiłam dietę na dwa tygodnie,
gdyż nie chcę schudnąć za dużo- 4 kilo byłoby okej.

A jak się wagowo trzymają osoby, które robiły dietę zaczynając 1 lutego??
Pamiętam, ze było nas wtedy trochę;)

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • voluptas Naranykota ;)))) 09.07.07, 18:16
      jak miło Cię widzieć!!!
      Co do reszty, cholera, ostatnio nie jest za dobrze, chyba mi trochę moblizacja
      siada to raz, a dwa: zauważyłam, że niektóre produkty DC bardzo podrażniają mi
      żołądek: ostatnio "przejechałam się" na batonach żurawinowych tak, że musiałam
      się pożegnać z zaczętą ścisła na rzecz kleiku ryżowego (bleh, nie wiem, co
      gorsze, saszetki czy ryż na wodzie). Na razie odpoczywam, a co będzie dalej -
      zobaczymy.
      • naranykota Re: Naranykota ;)))) 09.07.07, 19:16
        :) No właśnie, zastanawiałam się co u Ciebie słychać;) A jak się objawiła
        nietolerancja batonów żurawinowych?

        a tak nie na temat, już mam mieszkanie w w-wie, na Ursynowie ( nie wiem czy
        pamiętasz jak pytałam o mieszkanie w stolicy...). No więc, jeśli wiesz
        cokolwiek na temat ursy, to napisz. Jak zwykle każda informacja w cenie:)

        pozdrawiam
    • balbina_alexandra Re: Podejście Drugie......... 10.07.07, 22:02
      Naranykota, miło CIę widzieć :) ja z tych co dietowały na początku stycznia
      zaraz :) schudłam jeszcze więcej i trzymam wagę, po DC przeszłam na South Beach
      :) no ale w pewnym momencie trzeba koniecznie włączyć ćwiczenia i ruch bo
      metabolizm jednak troszkę cierpi.

      Kasiu, biedaku, czyli Twój układ pokarmowy znów się buntuje? Jejku to już brzmi
      trochę groźnie :( mam nadzieję że już czujesz się trochę lepiej i nie boli Cię
      chociaż - przytulam wirtualnie. (współczuję tym bardziej że nienawidzę kleiku
      ryżowego) Może nie powinnaś w najbliższym czasie pakować się w DC z powrotem,
      organizm najwyraźniej sobie tego nie życzy :( Ściskam!
      • voluptas Re: Podejście Drugie......... 11.07.07, 04:39
        Naranykota - no właśnie, dla mnie batony żurawinowe skończyły się trzydniową,
        wodną biegunką, która po odstawieniu tychże batonów nie przechodziła, dlatego
        musiałam przejść na dobrze mi znaną dietę żołądkową. Po dwóch dniach było ok, co
        nie zmienia faktu, że zaczynam się trochę DC bać.

        Ola, wygląda na to, że w najbliższym czasie dam sobie spokój z DC, co zamiast -
        nie wiem.
        Jak na razie jestem zmęczona potwornie, właśnie skończyłam tłumaczenie, nie mam
        nawet siły wstać ze stołka i powlec się do łóżka, brrr.
    • voluptas Naranykota, gdzieś Ty się podziała? n/t ;) 14.07.07, 00:15

      • naranykota Re: Naranykota, gdzieś Ty się podziała? n/t ;) 14.07.07, 13:35
        Jestem,jestem:) Dzięki za troskę:) EE, jakoś drętwo tutaj..gdzie te czasy kiedy
        dietowałyśmy razem z jeszcze innymi dziewczynami i wymieniałyśmy się nastrojami,
        itp..
        czyli Ty już zawiesiłaś dietę,tak? A jesteś zadowolona ze swojej obecnej wagi?

        No i takie pyt. nie związane z DC, znasz Ursynów? Będę od sierpnia tam
        mieszkać...i wszystko mnie interesuje;) Pozdrawiam serdecznie.
        P.S. A dzis chyba zapodam sobie żurawinowego batona- po raz pierwszy:D
        • voluptas Re: Naranykota, gdzieś Ty się podziała? n/t ;) 14.07.07, 15:46
          Kota, o Ursynowie wiem głównie to, że jest daleko i na szczęście można tam
          dojechać metrem ;) Sama poruszam się w zupełnie innych rejonach, bo mieszkam na
          Ochocie. Czyli jednak decyzja o przeprowadzce podjęta? Cieszę się, że udało Ci
          się przełamać ;)

          Drętwawo mówisz? Cholera, wpędzasz mnie w kompleksy. Przyznaję, trochę w tym
          mojej winy, bo nie poświęcam ostatnio forum za dużo czasu - niestety masa spraw
          mniej lub bardziej przyziemnych mnie odciąga. Mam nadzieję, że to sie zmieni.
          Sama aktualnie nie jestem na żadnej diecie - po ostatnich cyrkach z batonami
          żurawinowymi (nie przeczę, że są pyszne, ale mój żołądek ich nie toleruje i
          koniec) postanowiłam wrzucić na luz - na żadnej diecie nie jestem, jem w miare
          normalnie, chyba definitywnie wyrzucę z diety mięso, nawet drób, może też i
          ryby, które dotychczas jadłam. Z wagi (oczywiście ;) ) nie jestem zadowolona,
          ale nie czuję w tej chwili "melodii" do odchudzania. Zresztą nie chcę też
          popadać w kolejną paranoję - zaczynam ścisłą, nie wychodzi, potem parę dni
          "normalnie" i zaraz kolejna ścisła. To bez sensu. Nie wyszło tym razem, trudno -
          odczekam trochę, potem spróbuję znowu. Ścisłą pewnie powtórzę, ale za jakiś
          miesiąc, może dopiero we wrześniu. No, to tyle u mnie :)

          A Tobie jak idzie? Ważyłaś się już? ;)
          • naranykota Pyszne żurawinowe:) 15.07.07, 22:29
            Witam:) Idzie mi ok, tylko zdecydowanie inaczej przechodzę ten "drugi raz". Nie
            chudnę tak szybko. Dokładnie nie wiem ile mi zeszło do tej pory bo ważyłam się
            niesystematycznie ( to kolejna różnica między tym a poprzednim razem;)
            Dziś, częściowo z racji tego podłego upału, nastrój mam taki sobie. A ściślej-
            brakuje mi energii. A tu przeprowadzkę mam na głowie.. No i, jak wcześniej,
            tylko sikam....i denerwuje mnie to. Jutro zapodam jakąś przeczyszczającą
            herbatę, może pomoże.
            A wracając do tych batonów ż., dlaczego się zle po nich czułaś? jadłaś ich za
            dużo czy jak?? ja na jutro też planuję albo żurawinowy, albo morelowy, albo
            czekoladowy ( moje ulubione trzy:)) Zgodzę się z Tobą (chyba to było Twoje
            zdanie), że szkoda, że dieta nie może opierać się tylko z batonów, hihihi.
            Pozdrawiam, jeszcze nie z Ursy. ( a może , jak się już osiedlę tam ,jak
            znajdziesz czas to spotkamy się jakoś?)
            Ważę- 63 kilo. (tyle przed momentem wskazała waga, czyli rano będzie trochę
            mniej pewnie;)

            dobrej nocy!
    • naranykota voluptas, gdzieś się podziała?;););) 18.07.07, 11:43
      Ja mam już 9 dzień. Z rana ważę 61,1. Piknie-jednym słowem. Co u Ciebie?
      • voluptas tak sobie krążę ;) 18.07.07, 12:21
        Właściwie nic nowego. Upały mnie wykończyły, nie nadaję się do temperatur rzędu
        35 st.
        Teraz zauważyłam, że zapomniałam Ci odpisać o batonach - nie, nie jadłam więcej,
        niż 1 sztukę dziennie, po prostu na mam cholernie wrażliwy żołądek i jelita,
        więc nawet nie wiem, jaki składnik mógł mi tak zaszkodzić. Pewnie coś, czego nie
        ma w innych batonach, bo tylko na ten tak zareagowałam. Żal, bo i smaczny i w
        stosunku do innych dość przystępny kalorycznie, ale co zrobić :(

        61,1, oj, Naranykota, piknie :) Chyba Ci nawet trochę zazdroszczę, ale jak na
        razie wybieram drożdżówkę na śniadanie, która dietetyczna specjalnie nie jest,
        ale za to jaka pyszna :) Trochę sobie dogadzam, ale bez żadnych wyrzutów sumienia.
        Jak tam przygotowania do przeprowadzki? ;)

        pozdrawiam!
        • naranykota Re: tak sobie krążę ;) 18.07.07, 14:09
          No więc przewozimy się ok piątku-soboty. Obecnie w domu panuje niezły chaos- z
          40 kartonów w domu. Szok normalnie. Nie znasz może kogoś, kto za flaszkę lub
          nie za duże pieniądze pomógłby nam pownosić rzeczy?

          pozdrawiam i smacznej drożdżówki życzę:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka