Wielki KANIA !

18.09.10, 18:42
Czy wiemy coś o złożeniu na p.Przewodniczacego Rady Miasta doniesienia do Prokuratury o popełnieniu przestępstwa ? Jeżeli tak to o co chodzi ? ( z plotek które krążą to chyba o niezgodne z prawem podwyższenie wody mieszkańcom miasta ).
    • pererec Re: Wielki KANIA ! 19.09.10, 10:33
      Wiemy, że KANIĘ łatwo pomylić z MUCHOMOREM SROMOTNIKOWYM :P
      • 1rudzianka Re: Wielki KANIA ! 19.09.10, 13:03
        A co p. Kania ma wspólnego z cenami wody w Rudzie Śląskiej?
        • marynik Re: Wielki KANIA ! 19.09.10, 13:37
          1rudzianka napisała:

          > A co p. Kania ma wspólnego z cenami wody w Rudzie Śląskiej?


          Ma do czynienia z woda lae wojewódzką - jak prezes dostarcza ja i nma do Rudy. A po drugie ma tyle wspólnego, ze jak przewodniczący Rady Miasta - nawet nie domagał się wniesienia pod obrady uchwały dotyczącej zminy ceny wody, a każde takie podwyżki nalezy poddać pod głosowania radnych. Siedział cicho - to czemu sie teraz po fakcie ciepie?
          • zoro333 Re: Wielki KANIA ! 19.09.10, 13:57
            Kania nie musi się domagać. To on przygotowuje porządek obrad i to on zablokował dokumenty dot. podwyżki. Nie wykonał swojego obowiązku więc jest prokuratura.
            • free-wolny Re: Wielki KANIA ! 19.09.10, 15:11
              czy należy to rozumiec tak, że my mieszkańcy Rudy Śląskiej płacimy od kwietnia większą opłate za wode i kanalizacje bo pan Wielki i nietykalny Kania nie dał pod głosowanie radnym
              zatwierdzenia lub zawetowania podwyżki ?
              A co na to nasi radni, którzy o tym wiedzą ?
              Czy my mieszkańcy nie powinniśmy otrzymać zwrotu kasy ?
              Gdzie są Ci Wielcy radni lewicy ( Osmęda , Potyrała, piórkowski itd.), którzy winni czuwac nad takimi sytuacjami ?. Uważam, że wszyscy oni winni juz dac sobie spokój z kandydowaniem i zająć się albo wnukami albo ogródkiem.
              • 1rudzianka Re: Wielki KANIA ! 19.09.10, 15:40
                To ile w koncu powinnam płacić za wodę?????
                • free-wolny Re: Wielki KANIA ! 19.09.10, 16:30
                  stawkę taką jak obowiązywała do marca 2010r
                  • waple Re: Wielki KANIA ! 19.09.10, 18:20
                    Pracuje w wodociągach,w TY widziałem jak wystawiał pierś z jakiejs okazji tego geszeftu.Ale żeby besprawnie,nic nie wiem.Wiem natomiast,że woda w naszym mieście jest bardzo droga.Bardzo wysokie miejsce w naszej aglomeracji.Tak dbają o nas,że ledwo dychamy.Jestem rencistą i cała waloryzacja poszła na podwyżkę remontowego o ponad 100% w SM "Nasz Dom".Woda,czynsze a prawie wszystko.I " oby żyło nam się lepiej-wszystkim", pamiętam te slogany.Ale to było przed wyborami a co nam pozostało to widać i czuć.
              • jozefosmenda Nic Wielkiego! 19.09.10, 22:24
                >>>free-wolny napisał:
                > Gdzie są Ci Wielcy radni lewicy ( Osmęda , Potyrała, piórkowski itd.), którzy w inni czuwac nad takimi sytuacjami ?. Uważam, że wszyscy oni winni juz dac sobie spokój z kandydowaniem i zająć się albo wnukami albo ogródkiem<<<

                Kilka uwag!
                Po pierwsze to ja nazywam się OSMENDA i ogródka nie mam!
                Po drugie jak lewica to jest jeszcze Howaniec!
                Po trzecie Potyrała nie ma wnuków!
                Po czwarte to w RM jest na dobrą sprawę 25 radnych a nie tylko my z lewicy! Czyli reszta to "cacy"?
                A po piąte to zmień sobie nick na "frechowny" . Lepiej by pasowało przy takim rozumowaniu.
                No i po szóste to faktycznie takie marzenia prawie nic nie kosztują !
                • g-48 Re: Nic Wielkiego! 19.09.10, 22:28
                  Po trzecie Potyrała nie ma wnuków!
                  No to przynajmniej nie bedzie obsadzal posad.
                  www.youtube.com/watch?v=tYfx8jPD524&feature=related
                • free-wolny Re: Bardzo małe !!! 20.09.10, 22:54
                  Panie Szacowny Józefie !
                  Przepraszam , że źle napisałem Pana nazwisko ale świadczy to tylko o tym, że nie jest Pan aż tak znany wsród zwykłych mieszkanców Rudy Śląskiej do których się zaliczam aby znali pisownię Pana nazwiska. Dla mnie a myślę i dla innych obywateli miasta ważne jest czy Pan OSMENDA lub Osmęda ( sory ) godnie i uczciwie i z należytym obowiązkiem wypełniają obowiązki radnego. Do tego mam duże zastrzeżenia ( myślę, że nie tylko ja ). Pełniąc przez szereg lat obowiązki radnego nic konkretnego Pan dla mieszkańców nie uzyskał.Nie chodzi o to że Pan występował i wygłaszał kazania ale co Pan zrobił np: w sprawie Giełdy Towarowej ( o której na pewno Pan wiedział ) oraz wielu innych spraw które należało załatwić inaczej a nie tylko prawić kazania na sesji, pokazując jak to Pan walczy o dobro mieszkanów naszego miasta - z efektami "O".
                  Co do Pana Howańca to do pięt mu Pan nie dorasta.
                  Jeżeli chodzi o kwestię radnych "lewicy". To do kogo mogę mieć pretensje jak nie do człowieka który reprezentuje poglądy lewicowe o to by dbał o ich interesy. Chyba nie do PO lub PIS. A może to Panu radnemu jest obojętne kogo reprezentuje ( byle by tylko brać kasę i udawać w "kazaniach" jak to ja Pan Józef OSMENDA dbam o interesy mieszkanców).
                  Uważam Panie Józefie( bez obrazy ), że Pan już swój czas w reprezentowaniu mieszkanców wykorzystał i czas dać komuś innemu( młodszemu ) szanse, bo jestem przekonany w 100 % że zrobi to lepiej.
                  Przepraszam, że to tak prosto z mostu Panu wywaliłem ale tak chyba trzeba dla dobra mieszkańców naszego miasta.
                  z wyrazami szacunku
                  free-wolny
                  • jozefosmenda Godne i uczciwe obowiązki..... 22.09.10, 22:07
                    Dziękuję ci free-wolny za szczerość ale nie skorzystam!
                    Choćby tylko z tego powodu, że nic konkretnego dla mieszkańców jeszcze nie uzyskałem.
                    Wyrażam zatem nadzieję, że może teraz uzyskam.
                    Oczywiście dla dobra miasta i jego mieszkańców!

                    No i jak to napisałeś, że (cytuję dosłownie) :>>>( byle by tylko brać kasę i udawać w "kazaniach" jak to ja Pan Józef OSMENDA dbam o interesy mieszkanców).<<<
                    ..a więc takich jak ja jest na dzisiaj 23 no i pan prezydent ze swoimi zastępcami!
                    Pozdrawiam zatem serdecznie i życzę dalszej błogości!
                • lswaczyna Re: Nic Wielkiego! 22.09.10, 19:09
                  jozefosmenda napisał:

                  > >>>free-wolny napisał:
                  > > Gdzie są Ci Wielcy radni lewicy ( Osmęda , Potyrała, piórkowski itd.), kt
                  > órzy w inni czuwac nad takimi sytuacjami ?. Uważam, że wszyscy oni winni juz da
                  > c sobie spokój z kandydowaniem i zająć się albo wnukami albo ogródkiem<<
                  > ;<
                  >
                  > Kilka uwag!
                  > Po pierwsze to ja nazywam się OSMENDA i ogródka nie mam!
                  > Po drugie jak lewica to jest jeszcze Howaniec!
                  > Po trzecie Potyrała nie ma wnuków!
                  > Po czwarte to w RM jest na dobrą sprawę 25 radnych a nie tylko my z lewicy! Czy
                  > li reszta to "cacy"?
                  > A po piąte to zmień sobie nick na "frechowny" . Lepiej by pasowało przy takim r
                  > ozumowaniu.
                  > No i po szóste to faktycznie takie marzenia prawie nic nie kosztują !

                  Zefel mosz rech jest wos 25 a jo podpisuja sie pod zdaniem z pewnego listu:
                  " Niemniej jednak może się Pan zachować honorowo. Powinien Pan podać się do dymisji wraz z Przewodniczącym Rady Miasta i tymi Radnymi, którzy opowiadali się za realizacją projektu budowy Aquaparku, gdzie z góry było wiadomo, że wygenerowane zostaną wielomilionowe straty. O tym mówili też otwarcie niektórzy Radni, popierający Pana w ostatniej kampanii wyborczej, nie wspominając o opozycji."
                  Zrobcie to a ino zyskocie.
                  • 10992417mngo Aquapark w Zielonej Górze 23.09.10, 04:46
                    warto poczytać Panie Swaczyna
                    rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,8413604.html
                    Inni potrafią. Jak wybudować atrakcyjny Aquapark
                    ...

                    Małgorzata Bujara 2010-09-22, ostatnia aktualizacja 2010-09-22 20:08:38.0

                    Rzeszów od dziesięciu lat wygląda inwestora, który zechciałby wybudować nam aquapark. Zielona Góra udowodniła, że miasto, jeśli tylko chce, może to zrobić samo. Efekt: przez parę miesięcy park wodny w tym mieście odwiedziło 160 tysięcy osób!
                    Było sobotnie południe, 26 czerwca tego roku. Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki wchodzi na szczyt zjeżdżalni i w garniturze zjeżdża w dół. Wpada do wody, ale po wyjściu na brzeg uśmiecha się szeroko. I mówi, że to wielki sukces miasta. Z czego tak się cieszy?

                    Tego dnia otwarty został aquapark w tym mieście. Jak chcą autorzy jego strony internetowej: pierwszy prawdziwy w Polsce.

                    I choć te we Wrocławiu (strona internetowa reklamuje - najlepszy park wodny w Polsce), czy Krakowie (nr 1 w Polsce) zżymają się na takie określenia, przyznają stolicy lubuskiego jedno: ma najdłuższą zjeżdżalnię rurową w kraju. Zaczyna się na 24-metrowej wieży i wije się przez 210 m.

                    Jeśli nie centrum handlowe, to gdzie spędzić czas?

                    Skąd w ogóle pomysł, by w tym nie największym i nie najbogatszym przecież ośrodku powstała taka inwestycja? W Zielonej Górze mieszka niecałe 120 tysięcy osób, a jej roczny budżet to 500 mln zł.

                    - O takiej inwestycji mówiło się u nas od dawna. Od 15, 16 lat. Były różne projekty, koncepcje, powstawały spółki, było z pięć lokalizacji - mówi Janusz Kubicki, prezydent Zielonej Góry.

                    - Sam mam dwójkę dzieci i wiem, jaki to ból, gdy nie ma gdzie w mieście miło spędzić czasu. Zwłaszcza gdy pada. Do dyspozycji pozostaje centrum handlowe. Dlatego cztery lata temu szedłem do wyborów z deklaracją, że wybudujemy aquapark. Udało się - dodaje.

                    Wcześniej w tym mieście była tylko jedna niewielka kryta pływalnia, a druga, czterotorowa w odległości 10 km od centrum miasta na terenie Wojewódzkiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Drzonkowie.

                    Aquapark jest oceniany jako największa inwestycja w historii stolicy lubuskiego. Pochłonęła ponad 150 mln zł. Miastu udało się znaleźć możliwości dofinansowania. Inwestycję wpisano na listę kluczową unijnego Regionalnego Programu Operacyjnego. Budowę hali wspomogło Ministerstwo Sportu - dołożyło 15 mln zł, z funduszy unijnych Zielona dostała ponad 30 milionów, resztę dołożyło miasto.

                    - Czy miasto przez te cztery lata inwestowało jeszcze w jakieś inne sprawy? - pytam.

                    Z całego budżetu Zielona Góra przeznacza 27-28 proc. na inwestycje. Prezydent opowiada o rozbudowie stadionu żużlowego o ponad 5 tysięcy miejsc - teraz ta arena ma 14 tysięcy miejsc, a miasto chce, by docelowo liczyła 20. - Poza tym inwestowaliśmy tak, jak każde inne miasto: w drogi, wybudowaliśmy kilka orlików, powstała hala przy szkole, ogród botaniczny - wylicza prezydent Kubicki.

                    - Postanowiliśmy inwestycję zrealizować poprzez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, jednostkę podległą samorządowi. Taka konstrukcja spowodowała, że inwestycja była tańsza o podatek VAT, czyli 22 procent. Zgodnie z prawem takie instytucje mogą sobie ten podatek odliczyć - mówi prezydent Kubicki.

                    Cały proces inwestycyjny trwał niecałe dwa lata. Relatywnie krótko, bo miasto postawiło na ścieżkę "zaprojektuj i wybuduj". A więc w jednym zamówieniu rozstrzygnięto obie sprawy. Budowę prowadziła renomowana Skanska. Inwestycja została oddana w terminie.

                    Motyl z lotu ptaka, a w środku wiele atrakcji

                    Dzięki temu dzisiaj Zielona ma nowoczesne, gigantyczne Centrum Rekreacyjno-Sportowe, w skład którego wchodzi park wodny, hala sportowa i basen. Hala i basen z lotu ptaka przypominają motyla.

                    Hala jest na 5 tysięcy widzów (nasza hala na Podpromiu ma 4,3 tys. miejsc), płyta areny głównej o wymiarach 52 na 32 m przystosowana jest do rozgrywek koszykówki, siatkówki, piłki ręcznej, nożnej, halowej. Jest też wykorzystywana do koncertów.

                    Miasto chwali się, że hala jest w pełni profesjonalna. Basen ma osiem torów i długość 25 metrów.

                    Cały kompleks ma imponującą powierzchnię 11,6 tys. m kw., z czego samo lustro wody zajmuje 2 tys., a cały aquapark 5,2 tys. metrów. Oprócz tego w centrum są kawiarnie, restauracje, sale do gry w squasha, siłownia/fitness, spa, sala zabaw oraz sklep sportowy.

                    To, co ważne, obok kompleksu są miejsca parkingowe - w sumie 600.

                    Poprosiliśmy Kalinę Sobiak, specjalistkę ds. marketingu zielonogórskiego MOSiR-u o opisanie atrakcji parku wodnego.

                    - W największej niecce basenu rekreacyjnego znajdują się takie atrakcje jak: balon wodny o średnicy 15 m, piłka wywołująca fale, tzw. "wave ball", dzika rzeka, leżanki wodne, ścianka wspinaczkowa, różnego rodzaju masaże wodne, mostek, zjeżdżalnia tzw. cebula, półotwarta zjeżdżalnia salamandra, podwójna zjeżdżalnia szerokotorowa, mały basen do nauki pływania.

                    Dodatkowo na terenie basenu rekreacyjnego znajduje się 90-metrowa zjeżdżalnia rurowa, cztery whirlpoole (w tym dwa z solanką) oraz brodzik dla małych dzieci ze zjeżdżalnią - zwierzątkiem. W pobliżu brodzika usytuowano pomieszczenie dla matki z dzieckiem - wylicza Sobiak.

                    I to chyba nie wszystkie atrakcje, bo przeglądając archiwalne teksty zielonogórskiej "Gazety", odnajduję pełen entuzjazmu opis ścianki wspinaczkowej nad wodą, do której aby się dostać, trzeba płynąć z nurtem sztucznej rzeki. I jeszcze wodne grzybki, fontanna w kształcie dinozaura i wznoszące się nad wodą ławki.

                    Do części basenowej przylega strefa spa. Na piętrze, gdzie dostać się można schodami bezpośrednio z hali basenowej, znajduje się strefa wypoczynku z leżakami oraz "mokra" część gastronomiczna, do której przylega restauracja dostępna ze wszystkich pozostałych stref Centrum.

                    Przyjeżdżają tłumy, nie chcemy odstraszać ceną

                    Aż trudno uwierzyć w statystyki odwiedzin tego obiektu, które podaje miasto. Od otwarcia było tu już 160 tysięcy osób. To tak, jakby pojechał tam cały Rzeszów!

                    W dni robocze przychodzi tu średnio 2 tysiące osób, w weekendy o pół tysiąca więcej.

                    Aquapark tętni życiem od siódmej rano do godz. 22. - Tylko pierwszego miesiąca odwiedziło nasz aquapark 90 tysięcy osób - przypomina prezydent Kubicki.

                    Prezydent, zanim w Zielonej Górze została wbita pierwsza łopata, odwiedził chyba wszystkie parki wodne w Polsce. Przyglądał się m.in. jak one się finansują. Był też w bliźniaczym mieście Soltau w Niemczech.

                    - Oni tam mają termy, przy których jest 50-metrowy basen odkryty. On przynosi straty, dlatego będą go zasypywać. My postawiliśmy na rekreację, to jest jednak bardziej opłacalne. Ceny biletów mamy bardzo niskie, nie chcieliśmy odstraszać ceną, zależało nam, żeby z tych atrakcji mogli korzystać wszyscy zainteresowani - deklaruje prezydent Kubicki.

                    Bilet na dwie godziny kosztuje tu 10 zł, a na cały dzień 40 zł.

                    Miesięczne utrzymanie obiektu to milion złotych. Na razie się kalkuluje, bo z samych biletów wstępu miesięcznie do kasy MOSiR wpływa średnio 800 tys. zł. A do tego trzeba jeszcze doliczyć wpływy z czynszów, bo wszystkie atrakcje typu restauracja czy spa są w prywatnych rękach. Miasto wyliczyło, że jeśli rocznie do aquaparku przyjdzie 400 tys. gości, to z samych biletów będzie 8 mln złotych.

                    - Przy takim układzie jest szansa, że to się może udać, czyli że miasto nie będzie musiało dokładać. Ale jeśli nawet będziemy musieli park wodny dofinansowywać, to wcale nie będę załamany. Bo priorytetem jest to, by w Zielonej Górze było miejsce do atrakcyjnego wypoczynku dla naszych mieszkańców, by ludzie chcieli tu mieszkać - podkreśla prezydent.



                    * RAZEM WYBIERZMY RZESZÓW

                    Rozpoczęła się kampania wyborcza do samorządów. Znamy już trzech kandydatów na prezydenta Rzeszowa. Z pewnością usłyszymy od nich wiele obietnic, zapowiedzi zmian. Dowiemy się, że pod ich rządami miasto rozkwitnie we wspaniałą aglomerację, a nam, mieszkańcom, będzie cudownie. Nie chcemy zdawać się wyłąc
Pełna wersja