zoro333
17.02.11, 07:47
Wczorajsze Wydarzenia poinformowały, że rząd polecił samorządom zamkniecie ponad 300 szkół. Przyczyną likwidacji szkół jest niż demograficzny m.in. w latach 2005-2010ilośc uczni zmniejszyła się prawie o jeden cały rocznik. W większości klas, ilość dzieci jest niska /a u nas chwalono się, że to dzięki prezydentowi/. W tym samym wydaniu Wydarzeń poinformowano o likwidacji szkół m.in. w Łodzi i kilku miejscowościach. Jak wiemy w pobliskim Bytomiu trwają protesty przeciwko likwidacji szkół. Rzecznik ministerstwa oświaty poinformował, że ministerstwo zaleciło samorządom maksymalne ŁĄCZENIE placówek.
Więc skąd te zarzuty, że jest to projekt nowej władzy miasta, skoro są to zalecenia ministerstwa?
Jak polecenie rządu o likwidacji szkół ma się do samorządu?
Jak pamiętam, oświaty jest utrzymywana przez państwo, które daje samorządom subwencję według określonych wyliczeń. Mam pytanie. Czy jak samorządy nie dostosują się do poleceń rządu /PO/ to subwencja się zmniejszy? Czy subwencja jest uzależniona od ilości uczniów, czy także uwzględnia np. liczbę nauczycieli?
I ostatnie pytanie. Ruda Śląska jak wiemy jest miastem gdzie z budżetu miasta dopłaca się do oświaty bardzo dużo, bodaj najwięcej na Śląsku. Czy nie dostosowanie się do zarządzeń ministerstwa spowoduje, że jeszcze więcej będziemy z budżetu miasta na oświatę wydawali?