To nie primaaprilis

22.03.12, 20:15
Pani Prezydent wspiera ideę zorganizowania referendum, choć nie mówi tego wprost. Miesiąc temu, w uznaniu zasług mojego kolegi Adama Podgórskiego, osobiście przypięła do jego piersi odznakę rudzkiego "Kamrata". A zasługi te na 100% zna, z publikacjami na pewno się więc zgadza.
Teraz namnożyło się na forum różnych prześmiewaczy, bardzo szkodzących całej sprawie idei demokratycznych działań. Tymczasem mój kolega ma 100% racji, i to z prezydenckim błogosławieństwem... Od lat działa w Rudzie Śląskiej, więc doświadczenie ma niepodważalne.

A oto malutkie fragmenty tekstów, zaczerpnięte ze strony www.rspop.org.pl/publikacje/ :

Wreszcie jeszcze jedna rzecz wołająca o pomstę do nieba. Ludzie zdają sobie sprawę, że krytyka, niekiedy nawet uzasadniona, urzędów państwowych i samorządowych może okazać się przykra w skutkach dla obywateli żądających poprawy jakości urzędowania. Przeciwko odważnym wszczynane są postępowania karne. Cynicznie wykorzystywany jest aparat państwowy do ścigania niepokornych. Bez względu na koszty! Urzędnicy czują się pewni i bezkarni w swej roli jedynie słusznej wyroczni, stając ponad powszechnym prawem i bezlitośnie wykorzystując siłę państwa wobec słabej jednostki. Siłę mają, ale gdzież tu autorytet i zaufanie społeczne dla państwa.

Po trzecie, przyczyną zasadniczą jest brak społeczeństwa obywatelskiego!
Idea społeczeństwa obywatelskiego, tak wydawałoby się chwytliwa, jakoś dziwnie rozmyła się w polskiej praktyce życia społecznego i politycznego. Poza szczytnymi hasłami głoszonymi przez polityków, wtedy kiedy im to potrzebne w kampaniach propagandowych, jakoś dziwnie mało konkretów.

I nic nie zmienia tu nawoływania, apele do szlachetnych serc, kiedy pospolitość będzie tak skrzeczała, jak skrzeczy, kiedy hasła polityczne będą się rozmijały z codziennością, kiedy splendory i nagrody za „ dobre serce” będą spadały na bogatych i sławnych, o czym świadczą rozmaite rankingi, plebiscyty i konkursy na „działaczy roku”.

Ważny jest dla nich doraźny i gigantyczny efekt, najlepiej jeszcze doprawiony jakim sensacyjnym doniesieniem.


Nic dodać, nic ująć.
    • w36 Re: To nie primaaprilis 23.03.12, 04:23
      jankolodziej napisał:

      > A oto malutkie fragmenty tekstów, zaczerpnięte ze strony

      Jakoś ani trochę nie rozumiem Twojej ekscytacji.
      Teksty raczej miałkie, takie sobie ogólniki. Co w tym miała by niby Dziedzicowa widzieć niekorzystnego dla siebie? Równie dobrze może opisywać jej przeciwników.

      Ale medal Podgórskiemu to fajnie że dała. On akurat strasznie to lubi.
      • jozefosmenda Re: To nie primaaprilis 23.03.12, 07:34
        Tak mi się coś wydaje, że delikatnie zwracacie obaj uwagę mniej więcej w kierunku ... własnym.
        Czyli kiedy wreszcie ta blacha dla nas?
        Ale szczerze powiedziawszy to Wam tego życzę tylko, że jak " akcja " wyjdzie to wasze oczekiwania mogą się przedłużyć a nawet spalić na panewce!
        Niemniej jednak bez względu na rozwój sytuacji u mnie panowie macie wsparcie.
        • jankolodziej Re: To nie primaaprilis 23.03.12, 10:51
          Józek, jak możesz? Mnie na żadnych blaszkach nie zależy. Robię co potrafię i jak potrafię. Najbardziej sobie cenię święty spokój.
          Staram się wspierać i promować działania tych, co na pochwały zasługują - np. Genius Loci.
          A cytaty zamieściłem dlatego, że AP nie owija w bawełnę - jego zdanie podzielają rzesze takich, którym
          się rzuca kłody pod nogi. O tym też wiem z doświadczenia.
          Oczywiście naturalnym będzie, że ludzie z władzą związani postrzegają takie problemy poprzez zupełnie inną optykę.
          Obaj to wiemy.
        • w36 Re: To nie primaaprilis 24.03.12, 17:01
          jozefosmenda napisał:

          > Tak mi się coś wydaje, że delikatnie zwracacie obaj uwagę mniej więcej w kierun
          > ku ... własnym.
          > Czyli kiedy wreszcie ta blacha dla nas?


          Ha, Ha. I kto to mówi:

          d.wiadomosci24.pl/g2/d4/05/ba/127723_1267192079_e97a_p.jpeg


          Jak chodzi o mnie, zarzut ubiegania się o blachę wyjątkowo nietrafiony. No ale to jest tak jak do innych przykłada się swoją miarę ;)
Pełna wersja