Dodaj do ulubionych

samo zycie...

24.04.14, 19:52
Nie! Nie!! Nie !!! Jeszcze raz NIE!!!!! Nie godzę się, coby mnie te sesje o tak wczesno-porannej godzinie nadawano. Po pierwsze stara nie zdążyła kupić piwa, po drugie jej mamusia zaparła się i nie chciała zejść do samochodu twierdząc, że skoro święta wypadły tak późno, a majówka jest tak wcześnie to powinniśmy być dłużej razem. Jak sobie to wyobraziłem to wstąpiła we mnie taka moc, że mamusię od razu na rękach ze schodów zniosłem. No ale sprawozdanie tej Pani co to moim prezydentem jest przepadło. Potem to było jeszcze gorzej. Mamusia na dworcu powiedziała, że jak jej nie pomacham to nie poczuje że odjeżdża, więc jak głupi stałem i machałem, aż się wokoło mnie ludzie zaczeli gromadzić i z łzami w oczach peany na moją cześć wznosić , że niby taka więź rodzinna to w dzisiejszych czasach rzadkość i świętość. W tym czasie szlag mi trafiał II połowę sesji. W sklepie była kolejka i przy kasie ktoś zagaił o jakimś dziennikowym rankingu na prezydenta.Tych zasad głosowania jak mi tłumaczyli nie załapałem, no ale ja prosty człowiek jestem, ja nie wszystko rozumieć muszę. Podobno - jak mi powiedzieli - na tych kandydatów głosuje już więcej mieszkańców niż liczy nasze miasto. No to głupio mi się zrobiło, że nic o tym nie wiedziałem i do tego ręki nie przyłożyłem. Bo przecież gdybym wiedział to bym dzień i noc i noc i dzień na tą Panią co to moim prezydentem jest głosował, a tak pozamiatane - nikt mnie nawet nie zauważy w tym tłumie fanów. No i wreszcie jak z tym piwem i wywieszonym językiem dojechałem do chałupy to mi stara z satysfakcją oznajmiła, że właśnie się skończyło, że w sumie nic nie straciłem, bo wyjątkowo merytorycznie było. I mnie oczywiście w tym momencie wnerwiła, bo przecież przy tej ilości uchwał to do 24.00 siedzieć powinni, a teraz co ja zrobię z taką ilością wolnego czasu i ze skrzynką piwa ?
Obserwuj wątek
    • greenrs2 Re: samo zycie... 25.04.14, 00:14
      Po co obarczasz nas swoimi problemami rodzinnymi i to w taki grafomański sposób?

      A ta skrzynka piwa, jaki problem? Weź kumpli na ryby - oni Ci pomogą. Nerki przepłuczesz i nerwy ukoisz. Samo zdrowie ;)
      • aloes69 Re: samo życie... 25.04.14, 06:16
        Dobra. Już nie będę.
      • marko.44 Re: samo zycie... 25.04.14, 16:54
        A mnie się właśnie podobają te wpisy aloesa utrzymane w takim klimacie ironii.
        Aloes nie zniechęcaj się, już kiedyś pisałem że to powinieneś wpisywać jako pewien cykl.
        Jestem za.
        • aloes69 Re: samo życie... 27.04.14, 14:20
          Nie martw się, tak łatwo się nie zniechęcam, choć trochę racji ma. Podobny tekst to mi już greeners2 nadał do bajeczki w 2012r. Słowem powtórka z rozrywki, a tak wogóle to chyba wkurzyło go jedno zdanie z konkretnym wyrazem ....
          Teoretycznie mam z nim wiele zbieżnych poglądów, tylko każde z nas jest tu w innym celu i z innego powodu. Dodatkowo on ma przewagę - jest na tym forum o rok i kilka miesięcy dłużej. Ale słowo się dało więc " już nie będę" wiecej w swoich wpisach nawiązywać do piwa, bo po pierwsze wolę dobre wino lub domowej roboty nalewkę, a po drugie to trudno nie zauważyć , że zaczynają na mnie zarabiać browary;)
          • greenrs2 Re: samo życie... 27.04.14, 15:56
            No, no aloesie, pochlebiasz mi. Naprawdę!
            Zadałeś sobie tylu trudu, by odszukać jakieś moje stare teksty sprzed dwóch lat... Nie pamiętam co Ci wtedy napisałem a szukać mi się nie chce. No ale jeśli twierdzisz, że się powtarzam to wierzę Ci na słowo, przepraszam i tym razem ja obiecuję, że już nie będę ;)

            Nic szczególnego nie wkurzyło mnie w Twoim tekście, żadne konkretne zdanie ani słowo. Po prostu nie spodobał mi się jako całość i nie ma co doszukiwać się tu żadnej ideologii, a co za tym idzie, zapewniam Cię, że nie mam na tym forum do spełnienia żadnej misji - o co mnie podejrzewasz (nie jesteś pierwszy).
            Co do stażu... Sam nie wiedziałem, że ze mnie taki weteran. Ale ja bym tego nie przeceniał. Rzadko tu zaglądam, jeszcze rzadziej piszę, nie interesuję się lokalną polityką, nie oglądam sesji RM... Lubiłem się przekomarzać z waplem (niech Mu ziemia lekką będzie), wbić szpilę g48 (dawno Go nie było, zaczynam się martwić) czy dogryźć mietlorzowi (ten to potrafi oddać!). Ot i cała moja misja... ;)
            No a piwo lubię, czerwone wytrawne wino również... tu się zgadzamy!
            Nie przejmuj się więc moimi złośliwościami i pisz do woli swoje teksty, tym bardziej, że jak widać są tacy, którzy je z przyjemnością czytają. Ja już nie będę Ci dokuczał, obiecuję. Może czasem napiszę coś miłego ;)
            • marko.44 Re: samo życie... 27.04.14, 17:24
              No to nam się w tym wątku miło zrobiło..... Może to i dobrze bo czasem czytając różne wpisy to wiarę w człowieka można stracić. Swoją drogą jeśli już ma być krytyka to niech będzie konstruktywna lub też tak pisana jak aloes to czasem (bo ni zawsze) robi.
              A jak już tak o tym kulturalnym Polaków piciu to muszę powiedzieć, że i piwo i wino w dobrym towarzystwie ......czemu nie ( wino raczej wytrawne najlepiej Chile).
              • aloes69 Re: samo życie... 27.04.14, 21:11
                Przywróciliście mi nadzieję ,że może to moje gryzmolenie na forum ma sens. :)
                • manfred77 Re: samo życie... 04.05.14, 14:47
                  Odrabiam zaległości,ale tylko na chwilę,potem odpuszczę,Aloes gdyby takich jak Ty...Marzenie.Chciałbym Cię spotkać,co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka