aloes69
24.04.14, 19:52
Nie! Nie!! Nie !!! Jeszcze raz NIE!!!!! Nie godzę się, coby mnie te sesje o tak wczesno-porannej godzinie nadawano. Po pierwsze stara nie zdążyła kupić piwa, po drugie jej mamusia zaparła się i nie chciała zejść do samochodu twierdząc, że skoro święta wypadły tak późno, a majówka jest tak wcześnie to powinniśmy być dłużej razem. Jak sobie to wyobraziłem to wstąpiła we mnie taka moc, że mamusię od razu na rękach ze schodów zniosłem. No ale sprawozdanie tej Pani co to moim prezydentem jest przepadło. Potem to było jeszcze gorzej. Mamusia na dworcu powiedziała, że jak jej nie pomacham to nie poczuje że odjeżdża, więc jak głupi stałem i machałem, aż się wokoło mnie ludzie zaczeli gromadzić i z łzami w oczach peany na moją cześć wznosić , że niby taka więź rodzinna to w dzisiejszych czasach rzadkość i świętość. W tym czasie szlag mi trafiał II połowę sesji. W sklepie była kolejka i przy kasie ktoś zagaił o jakimś dziennikowym rankingu na prezydenta.Tych zasad głosowania jak mi tłumaczyli nie załapałem, no ale ja prosty człowiek jestem, ja nie wszystko rozumieć muszę. Podobno - jak mi powiedzieli - na tych kandydatów głosuje już więcej mieszkańców niż liczy nasze miasto. No to głupio mi się zrobiło, że nic o tym nie wiedziałem i do tego ręki nie przyłożyłem. Bo przecież gdybym wiedział to bym dzień i noc i noc i dzień na tą Panią co to moim prezydentem jest głosował, a tak pozamiatane - nikt mnie nawet nie zauważy w tym tłumie fanów. No i wreszcie jak z tym piwem i wywieszonym językiem dojechałem do chałupy to mi stara z satysfakcją oznajmiła, że właśnie się skończyło, że w sumie nic nie straciłem, bo wyjątkowo merytorycznie było. I mnie oczywiście w tym momencie wnerwiła, bo przecież przy tej ilości uchwał to do 24.00 siedzieć powinni, a teraz co ja zrobię z taką ilością wolnego czasu i ze skrzynką piwa ?