mohrhardt
25.10.07, 19:31
W Stanach Zjednoczonych, w Californi, płoną ogromnę powierzchnie -
lasy, domy, zarośla. Według policji powodem gigantycznych pożarów
jest seria podpaleń. Dziś zastrzelono mężczyznę, który próbował
podpalić zarośla. Decyzja słuszna bo i kraj normalny. Ciekawi mnie
jedynie reakcja w naszym kraju na takie wydarzenie. Po pierwsze,
oczami wyobraźni, widzę już te mądre głowy psychologów i socjologów,
które zrozpaczone nad losem kryminalisty opowiadają o zgubnych
skutkach pochopnych działań policji. Widzę także nasze społeczeństwo
jak oburzone przed kamerami wypowiada się w sposób wilce
nieprzychylny działaniom policji. Bo przecież człowiek, bo życie, bo
można było go po prostu poprosić żby przestał! Wreszcie widzę
policyjny patrol, który dokonał tego "nagannego" społecznie czynnu
na ławie oskarżonych i sędziego, który z tęgą miną skazuje stróżów
prawa uzasadniając wyrok: trzeba było zawołać, stój bo strzelam,
strzelić osiemnaście razy w powietrze, po czym raz jeszcze poprosi i
wtedy ewentualnie strzelać w budy, żeby nie uciekł. Oczywiście za
wszystkie naboje płaci rodzina policjantów. Piękny kraj, taki
ludzki, Polska!