kapioh1
20.01.09, 08:18
Wódz jest tak totalnie zajęty, że często poprostu zapomina w jakich
gremiach zasiada i gdzie pobiera lukratywne apanaże. Potem stawia i
wiesza różne tablice, gdzie eksponuje złote myśli o tramwajach.
Dlatego ja, Kapioh, prosty i skromny obywatel przyponę Wodzowi
conieco:
htpp://www.kzkgop.pl/wladze/zarzad/
Tak, Wodzu! Pan jest Członkiem Zarządu. Pewnie Pana zaskoczyłem, ale
do rzeczy:
Mam przed sobą bilecik KZK GOP, na którym napisano, że jak się
jedzie np. tramwajem przez jedno miasto, to płacimy 2,40 zł, jak
przez dwa miasta to 3,00 zł, jak przez trzy miasta to aż 4,00 zł.
Skąd ten debilny cennik, pytam, w czasie gdy tworzy Pan Wodzu
Górnośląski Związek Metropolitalny, hę? Dajmy na to linia "9"-
jeżeli wsiadam na Goduli i wysiadam na Bykowinie to jadę przez jedno
miasto ho, ho, ho. Ale jak wsiądę na Bykowinie i wysiądę
na pierwszym przystanku w Chorzowie, to odcinek podobny ale ta cena-
4,00 zł!! Jeszcze mądrzej jest wsiąść w Szombierkach, na ostatnim
przystanku w Bytomiu i wysiąść na następnym w Rudzie. Tu cena 3,00
zł, zamiast 2,40 zł. W ten sposób ceny nijak się mają do długości
pokonanego odcinka trasy. Mnie najbardziej poraża jednak SPOSÓB
MYŚLENIA tzw. elyt górnośląskich. Czyli również Wodza. Od czego
zależy cena biletu? Od ilości pokonanych GRANIC miast. To tak
wygląda wspołpraca w ramach Metropolii? Nie godzę się na taki
bzdurny cennik, Panie Członku Zarządu Stania. Za dużo Pan jeździ
służbowym autkiem. A ludzie patrzą.....