Dodaj do ulubionych

Antybiotyki bez sznas..

20.08.10, 15:09
Witam..

PO krotce opiszę swoją historię.
Leczyłam się już 2 lata i 8 miesięcy abx ( jak można brac tyle
antybiotyki!!!!) w tym czasie przerobiłam 3 lekarzy forumowych i 60 innych 4
razy robiłam badania na koinfekcje gdzie wyszła mi tylko sama blo miałam
zestaw na blo chlam mycko 2 miesiące biotraksonu na początku poprawa
rozbrajająca człowiek cieszy się widzi nadzieje ale potem usiadłam w tym
bagnie do dziś lekkie poprawy na abx zestawach bez rewelacji. trzymałam ostrą
diete ostatnie kilka miesięcy nawet nie jadłam chleba zero nabiału itd
zmobilizowałam się najlepsze priobiotyki wszystko oczywiście z głową o ile tak
się ta w tej chorobie nalot i tak się pojawił w końcu nie wiedziałam od czego
jakie mam objawy i żaden lekarz z ILADS itd wam tego tez nie powie to jedna
wielka zgadywanka a może masz herx a może to grzyb a może to bb? a co jest
herx w ogóle jak każdy abx ma kilometrową liste skutków ubocznych i kilka z
nich każdy z was na pewno ma. nie piszcie mi ,że może mam inna chorobę
przerobiłam już co się da jestem też laborantką wykluczyłam co się da za tą
kasę miałabym już co najmniej Pałac jakiś z basenem jestem pewna ,że to
borelioza miałam kilka kleszczy wyszły mi badania i pewnie nabawiłam sie
grzyba nie możliwością jest nie złapać go przy takich dawkach abx mimo ,że je
się najlepszą niby Optimę i trzyma dietę jak abx zabijają i żrą wszystko dobre
i złe.
Dlaczego nie mogę wyzdrowieć>?????
BO tak naprawdę nie wierze ,że ktokolwiek na antybiotykach da radę może na rok
daje mu dwa albo 3 ale na 100% wróci do abx bo jak wiadomo nasza inteligentna
bakteria tworzy biofilmy uodparnia się strasznie na antybiotyki ma 3 formy
przetrwalnikowe żyje sobie w cystach i co my chcemy tak naprawdę pokonać to
jest oszukiwanie samego siebie dlatego choroba nie jest do końca uleczana..nie
mówiąc już o tym jaka chemie w siebie wkładamy równie dobrze herx to mogą być
toksyny którymi zatruwamy nasz organizm jedząc tonami tą całą chemie...
Nie wierzę ,że po kilku latach jedzenia abx wasze narządy będą jak nowe..znam
ogrom ludzi z bb i nikogo nie znam kto wyleczył się na antybiotykach mieli
tylko poprawy i głowy w chmurach ale po jakimś czasie znów tkwili w tym
gów.....e, większość się tu nie udziela bo już nie ma sił nawet. Przeczytałam
wiele prac art. medycznych byłam na wielu konferencjach o lekooporności nie
wierzę lekarzom jak inni jak ktoś nie wezmie sprawy w swoje ręce nigdy z tego
nie wyjdzie.
W tym momencie jestem na ziołach zanim to zrobiłam ostro przerobiłam ten temat
i w końcu czuje się jak człowiek wróciłam do pracy i żyje...a nie wegetuje i
zastanawiam się czy to herx grzyb działanie nie porządne czy co i nie pytam w
każdym wątku na forum co mi jest? bo nikt tego nie wie..

Przepraszam jak niektórzy stracili przeze mnie nadzieję ale fakty są faktami i
to jest prawda..mam nadzieję ,że mnie nie zjecie za ten wątek to wszystko co
chciałam napisać.

3 majcie się.smile
Obserwuj wątek
    • sheinthesky Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 15:14
      przepraszam za błąd w wątku.
    • beatrisbwp Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 15:24
      witamsmilea jak mozna wiedziec jakie i ile i jak dlugo juz bierzesz
      ziolka??masz nieraz gorsze samopoczucie?z tego co troche poczytalam
      abx nieraz sa konieczne u osob ktore sa w b.ciezkim stanie(ja tez
      bralam abx i mialam poprawe a bylo tragicznie,choc dosc krotko je
      bralam)jak to okreslil jeden z Doktorów,,wyciagaja z dołka,,takze
      nieraz sa konieczne,z kolei nad ziolami trzeba posiedziec,poczytac i
      miec odwage je wziasc,bo nie kazdy sie na to zdecyduje,ja sie
      zdecydowalam i nie wiem jak bedzie.pozdrawiam Beata
      • sheinthesky Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 15:32
        Hey
        zaczełam od redest cats claw stephania androhraphis Artemisinin..
        Bo kochana to jest tak ludzie od lat są nauczeni ,że maja wszystko podane na
        tacy teraz nie wychodzisz z domu i zamawiasz zakupy pod sam nos tak samo jest z
        borelią idziesz do lekarza płacisz mu dostajesz receptę wykupujesz i interes się
        kręci mało komu się chce przysiac poczytać uzupełnić wiedzie i podjąć takiego
        leczenia niestety taka jest prawda a to nie jest trudne .
        Dobrze napisałaś abx wyciągają z dołka bo są silne i silne tokscznie również ale
        zabiją ci tyle te bakterie , które nie są w biofilmach , które nie sa w formach
        przetrwalnikowych itd owszem tini rozbija cysty ale nie jest sobie w stanie z
        każdą poradzić a o szkodliwości tni nie będę pisać bo wiadomo jaka to CHEMIA
        dlatego się go bierze góra 10-15 dni;/
        Co do osób znam osoby co miały miec przeszczepy prawię w takim były stanie ale
        nie zdecydowały się na abx mimo to teraz się z tego tylko smiejąsmilesmile
        Ja sama wybrałam drogę abx bo tak było wygodniej jedziesz dostajesz receptę
        kupujesz i bierzesz proste a lekarz ma to gdzieś jaką chemię dostajesz i jakie
        dawki znam tylko jednego lekarza z tego forum , na którego nie dam złego słowa
        powiedzieć ale nie będę tu nikomu reklamy robić bo nie o to chodzi. wierzę w
        poprawę po abx tak szybką jak i szybkie pogorszenie ale nie wyleczenie..

        Pozdrawiam,
    • marzena1963 Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 16:18
      Leczyłam się już 2 lata i 8 miesięcy abx ( jak można brac tyle
      antybiotyki!!!!) w tym czasie przerobiłam 3 lekarzy forumowych i 60 innych


      To ja miałam więcej szczęścia - może dlatego, że cały czas prowadzi ten sam lekarz, którego darzę absolutnym zaufaniem i nie mam potrzeby innymi zaprzątać sobie głowy. Leczenie od początku przynosi radykalne efekty, z których jestem bardzo zadowolona. I jak na razie nie widzę skutków ubocznych, a wszystko przebiega zgodnie z tym co pisze Burrascano w oparciu o doświadczenie zgromadzone na dzięsiątkach już tysięcy pacjentów wyciąganych z ciężkiego stanu.
      Takich osób jak ja jest sporo, są i osoby skutecznie już wyleczone - znam je osobiście i na pewno nic mnie nie przekona iż jest to złudne. Prawie dwa lata już wydarłam chorobie. I to niewątpliwy sukces - mój i mojego lekarza.

      Czy wcześniej miałaś na tym forum wątek? Z chęcią przeanalizowałabym go. Też długo się leczę, ale mam inne zupełnie spostrzeżenia.

      • szczotkowy Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 16:23
        Ja też wierzę w poprawę ale nie na długo mieszka koło mnie babka leczyła się 2
        lata abx i teraz będzie wracać znów bo objawy po roku wracają co z tego ,że rok
        było fajnie i zastanawia się co wybrać zioła czy antybiotyki bo trzustkę ma w
        kiepskim stanie już.
        Skąd wiecie co się dzieje z tymi ludzie co się rzekomo wyleczyli w filmie? na
        forum udziela się tylko ze 20 osób cały czas a gdzie reszta?
        Ja też nie jestem przekonany do antybiotyków ale nie potępiam jak inni ziół czy abx.
      • bagnowska Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 17:25
        marzenko, zmiana lekarza nierzadko nie od nas zależy.... w przypadku
        Grzegorza miałam wręcz pewność, że w pewnym momencie lekarz
        prowadzący nie miał już pomysłu na dalsze leczenie, a kręcenie się w
        miejscu, jak, nie przymierzając g...o w przeręblu (przepraszam, ale
        to powiedzenie oddaje nasz niejednokrotny stan)nie satysfakcjonowało
        ani leczącego ani leczonego... Stąd te rozpaczliwe często
        poszukiwania. Nasz ostatni lekarz (trzeci)również dał nam do
        zrozumienia, że pomóc nam już nie jest w stanie... Pozostał...
        Burascano i ILADS. Tak, jestem w trakcie przygotowywania
        dokumentacji Grzegorza w celu przetłumaczenia na j. angielski i
        wysłania do USA. To już ostatnie, co mogę zrobić...
        I coraz bardziej nabieram przekonania, że tak długotrwała borelioza
        NIE JEST DO WYLECZENIA. Czytam to zresztą między wierszami w
        wypowiedziach "naszych" i nienaszych lekarzy.
        Paradoks jest taki, że tego przekonania nabieram w momencie, w
        którym lekarka, która zdiagnozowała u Grzegorza sm, właśnie uznała
        neuroboreliozę i wdrożyła diagnostykę w tym kierunku... Tylko po
        co...
        Być może Grzegorz jeszcze trafi na leczenie abx, ale tylko wówczas,
        gdy będzie to miało zdecydowane poparcie u znakomitego Lekarza,
        który raz jeszcze odważy się poprowadzić nas tą drogą.
        W przeciwnym przypadku będziemy ratować się ziołami, minerałami,
        naturalnymi witaminami, dietą, rehabilitacją...
        Przed Grzegorzem dwie operacje ortopedyczne (bark i łokieć),
        poszukiwanie podejrzewanej przetoki tętniczo-żylnej i być może , w
        przypadku jej zlokalizowania, kolejna operacja, ty, razem
        neurochirurgiczna... Z pewnością w tym okresie będą abx.
        Jednak nie mam już również do nich takiego przekonania w przypadku
        Grzesia, jakie miałam na początku... Bywają przypadki nieuleczalne i
        trzeba to przyjąć do wiadomości.
        Pozdrawiam - Basia
        • great.blondino Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 17:51
          a ja powiem tak...sheinthesky pierdu pierdu...to ze Tobie nie
          pomogly nie oznacza ze innym nie pomoze...stasznie nie lubie jak
          ktor generalizuje i rzuca takimi haslami... jak potrzebujesz
          wsparcia to jest na forum watek do tego na forum...
        • marzena1963 Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 19:02
          Moja borelioza ciągnie się za mną przez całe życie. Jestem tego pewna. Zdaję sobie jak wiele miałam w całej tej swojej historii szczęścia.
          Wiem, że wg statystyk 20% chorych przez Burrascano jest nazywanych chronicznymi. I uważam, że i ja mogę się do nich zaliczyć choć jak dotąd leczenie idzie super do przodu.
          Jestem bardzo zadowolona z abx, ale nie wykluczam, że objawy mogą kiedyś wrócić. Jednak każdy kolejny dzień jest już wydarty tej paskudnej chorobie i nie będę go sobie paskudzić tym, że moze za rok, dwa, trzy objawy wrócą. Pozwalam sobie cieszyć się wygraną już dzisiaj. Choroba nie postępuje, a ja mogę czerpać z życie choćby maleńkie radości. Np. takie jak ta, że zdolna jestem brać z Wami udział w tej dyskusji.

          Basiu droga, nie twierdzę, że zmiana lekarza zależy wyłącznie od nas. Wasz przypadek - piszę Wasz, bo nie sposób rodzielić Ciebie i Twojego męża - jest szczególnie trudny i bolesny dla nas wszystkich. Jestem przekonana, że i ja mogłabym być dziś w takim stanie jak Twój mąż. Dlatego tym więcej energii poświęcam na to, aby dać innym nadzieję, którą kiedyś otrzymałam na tym forum. Pokazaliście mi ścieżkę - także i Wy oboje - którą zdecydowałam się pójść. I dzięki niej mogę normalnie żyć. Bez nadziei, która była od Was pięknym darem na moim starcie, nie miałabym na to szansy.
          Nie wiedzę powodu aby ktoś, kto świeżo zarejestrował się na forum tę nadzieję odbierał innym.
          Wszyscy Ci, którzy siedzą dłużej w temacie wiedzą, że nie ma jedynej słusznej drogi. Natomiast nadzieja potrzeban jest wszystkim. Nikt nie powinien jej nikou odbierać, bo wtedy umiera dusza.

          Natomiast ponad 60-ciu(!!!) lekarzy w ciągu nie całych trzech lat - jest albo mało wiarygodne, albo tłumaczy wszystko.

        • pepefresh Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 19:09
          po oczyszczeniu organizmu z trucizny która poniekąd są abx
          proponuje,żeby Pan Grzegorz wszedł na pełne dawki ziół Buhnera ,plus
          inne zioła polskie i zagraniczne ,jest tego naprawde dużo,także nie
          wszystko stracone,Waszą historie znam zreszta jak każdy i co dzień
          trzymam za Was kciuki,żeby cos ruszyło do przodu,,serdecznie
          pozdrawiam.

          ps.nie rozumiem tylko dla czego zostawiacie zioła na sam koniec.
          • bagnowska Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 20:18
            pepefresh napisał:

            > po oczyszczeniu organizmu z trucizny która poniekąd są abx
            > proponuje,żeby Pan Grzegorz wszedł na pełne dawki ziół
            Buhnera ,plus
            > inne zioła polskie i zagraniczne ,jest tego naprawde dużo,także
            nie
            > wszystko stracone,Waszą historie znam zreszta jak każdy i co dzień
            > trzymam za Was kciuki,żeby cos ruszyło do przodu,,serdecznie
            > pozdrawiam.
            >
            > ps.nie rozumiem tylko dla czego zostawiacie zioła na sam koniec.

            Dzięki za wsparcie i dobre słowa smile
            Ależ Grzegorz jest cały czas na ziołach ! Ja o tym pisałam już
            kilkarotnie. Protokół Buhnera musieliśmy przerwać, bo po
            wprowadzeniu sarsapirilli jako trzeciego zioła, Grzesiek miał
            totalny zjazd! Przestraszyłam się i postanowiłam go kilka letnich
            miesiecy odtruć, wzmocnić system odpornościowy (thym
            uvocal),przetrwać powalające Grześka upały i ponownie zacząć te
            zioła, którymi na razie dysponuje czyli resveratrol, cats claw,
            sarsaparilla root.
            Obecny zestaw Grzegorza:
            tran norweski (dużo)
            witamina B compl.
            witamina B15
            magnez
            żeń-szeń
            gingko
            kozieradka
            myalgan
            minerały Schindeles
            acerola
            Przerwaliśmy Thym Uvocal wg zaleceń, ale wrócimy jesienią wraz z
            ziołami.
            Serdeczności - Basia
            • pepefresh Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 20:36
              zdecydowanie polecam picie rdestu plus resveratrol
            • pepefresh Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 20:38
              a citrosept? ten z iherba jest naprawde super
    • dartom.www Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 17:44
      A jak zioła penetrują do mózgu? Przechodzą przez barierę krew-mózg?
      • pepefresh Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 18:56
        a no np.andrographis
        • babaelka-0 Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 19:36
          Witam!

          Sheinthesky,jakos nie do konca pojelam Twoje intencje.Po co Twoj post?

          Ale prosze bardzo:
          Jestem na abax 20 miesiecy.
          Naczelnym argumentem ,ktory przekonal mnie do takiego leczenia ,jest fakt ,ze lekarze ILADS i Nasi ,z cala swoja medyczna wiedza ,podejmuja to ryzyko.

          I wiesz co ? Od jakiegos pol roku znowu moge cieszyc sie zyciem.
          Zawdzieczam to swojemu lekarzowi,temu forum i jak napisalam wyzej.

          Sheinthesky,z mojego punktu widzenia,to przykre ze swoje frustracje wylewasz tak publicznie.
          Zyczenia zdrowia.

          Pozdrawiam
          Elka








          • szczotkowy Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 19:51
            Dlaczego na tym forum tak jest ,że jak ktoś napisze coś co komuś się nie podoba
            a nie jest obraźliwe to odrazu wszyscy jadą na niego na innych forach nie ma
            takiej chorej polityki.
            To nie jest żadne odbieranie nadziei itd tylko ktoś kto wie czym są abx i brał
            je dłużej niż ja i inni pisze swoje spostrzeżenia czy musi być w tym cel?.TO
            JEST TYLKO FORUM.
            Lepiej by było jakby ktoś napisał leczę się 10 lat na bb biorę abx ale mam
            nadzieje wierze lekarzowi i jest super wtedy wszyscy by go pocieszali hehe
            Jesteśmy dorośli czy chcemy ,żeby to było dziecinne forum?
            Poza tym nikt tu nie zabiega o czyjeś zaufanie kto ile tu jest kto ile pisze i
            kto ile się udziela,jakie to ma znaczenie w ogóle?
            Niech się odezwą ludzie co od 10 lat są zdrowi bez abx czy tam ziół z bb wtedy
            będziemy mogli pogadać.
            Poza tym abx były sa i beda zioła tez ale antybole sa na receptę a ziola nie do
            abx jest potrzebny lekarz a do zioł samozaparcie i wiedza.
            Szkoda mi kolesia co go zjechaliście za to ,że chciał wam pomóc tym olejkiem
            rzeczywiście by na was zarobił lepiej pisać i się użalać albo stawiać nowe watki
            pt. wszystkiego najlepszego, noga mnie boli czy kogoś tez itd..
            Pozdrawiam życzę zdrowia i zdrowego rozsądku nie zdziwię się jak mnie też
            zjedziecie hehe

            • babaelka-0 Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 20:41
              Szczotkowy,przesadzasz ,ale troche racji Ci przyznaje.Mozna wogole przyznac
              racji troche?

              Znam Dziewczyne,/ wspolny lekarz/ ktora leczyla sie wdlg ILADS rok.8 m-cy jest
              bez abax.Zdrowa.Jej borel byla swiezutka.

              Nie wierze w calkowite wyleczenie starych infekcji.Bez wzgledu na to czy
              wystepuja solo, czy w towarzystwie.

              Dla mnie wazne jest zeby trzymac bakcyle w ryzach.A czy role cugli beda pelnily
              abax czy ziola to juz sprawa drugorzedna.

              Dla chorego lepiej i zdaje sie ekonomiczniej jak cuglami sa ziola.

              ozdrawiam
              Elka
          • ewa475 Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 20:18
            Elkusmile nic dodać,nic ująć!
            Przez 4 lata,od chwili rozpoczęcia leczenia czytałam o różnych cudownych
            środkach,które mogą mi pomóc.
            Część z nich przetestowałam na sobie "dla dobra ludzkoścismile".
            Tak naprawdę pomogły abx.
            Wiem,że niektórym pomogły zioła Buhnera.I dobrze.Za chwilę wyjdzie jego
            książka.Na 100% ją przeczytam,przestudiuję,bo lubię wiedzieć.Jestem
            przekonana,że wielu z nas spróbuje się w ten sposób leczyć,choć to wcale nie
            będzie proste!
            Może za rok pogadamy o efektach.
            Bardzo bym chciała,aby wszystkim zioła pomogły.Wiem,że już się tym leczeniem
            interesuje kilkoro lekarzy ILADS.Ich pomoc będzie dla leczących się ziołami
            również niezbędna,nie wszyscy są tacy mądrzy jak laborantka medycznasmile
            To nie jest sprawa niechęci chorych do zgłębiania wiedzy o boreliozie.Wręcz
            odwrotnie,tak wyedukowanych pacjentów jak chorzy na boreliozę nie ma w
            poczekalni żaden lekarzsmile!
            Hm,60 lekarzy musiało wiele napsuć u laborantki,nie dziwię się jej frustracjismile
          • pepefresh Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 20:27
            to nie są frustracje tylko fakty,,co wy jakaś sekta? nie mogą
            ludziska nic napisać prawdy,tylko babrać się w kałamarzu
            fałszu,zebyście zaakceptowali go na forum,każdy pisze co chce,nie
            pasi szczerość to od razu atak,masakra
            • babaelka-0 Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 20:45
              Pepe,dla mnie uzalanie sie nad soba na forum jest nie halo.
              Takie mam zdanie.
              Jak sadzisz ,wolno mi miec swoje zdanie?

              Pozdrawiam
              Elka
    • blue2008 Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 19:50
      To znaczy chcialas powiedziec,ze ziola Ci bardziej pomogaja/pomogly?
      Mysle, ze nie nalezy tu generalizowac.
      Poniewaz ja osobiscie podejrzewam ,ze "borelioza" to tak naprawde zespol koinfekcji, ktory niekoniecznie sa wszystkie od kleszcza, wymienie tylko mykoplazmy i chlamydie. Takze jednemu moze pomagac to a innemu tamto.
      Problem jest bardzo zlozony. Niebagatelne znaczenie maja infekcje wirusowe, co ciekawe protokol Bruhnera, a przynajmnie czesc skladnikow jest silnie przeciw- wirusowa

      Pozdrowienia
      • babaelka-0 Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 20:25
        Szczotkowy ,przesadzasz zdziebko.

        Blue! Mykoplasma i w mysl najnowszych doniesien,rowniez chlamydia moze
        poczestowac kleszcz.

        Natomiast zgadzam sie ,ze wirusy moga blokowac leczenie.Tutaj widze miejsce dla
        ziol.Wogole zamierzam przejsci docelowo na ziola.
        Sa na pewno mniejszym zlem.
        Jezeli ziola Buhnera pozwola mi utrzymac obecny stan,to moge je pic do konca zycia.
        Pytanie czy u mnie zadzialaja. Sie przekonamy!

        Osoby ktora potrafia utrzymac w ryzach bb i inne dzieki ziolom to naprawde sa
        szczesliwcy.
        Ziolozercy wybieram sie w Wasze slady.

        Pozdrawiam
        Elka



        • szczotkowy Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 20:34
          peperfresh racja hehe
          nie sadze żebym przesadzał napisałem prawdę a to ,że oczywiście ktoś to
          skomentuje jak widać norma tutaj kwestia przyzwyczajeniasmile;];p
          to się robi jakiś cyrksmile
          • great.blondino Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 21:00
            tu nie chodzi o objezdzanie kogokolwiek...chodzi o to zeby nie
            generalizowac bo to ze przychodzi jeden z drugim i mowi:

            Antybiotyki to syf i trucizna i tylko ziola was uratuja...Romkowi i
            Mietkowi sie na nich poprawilo...

            Moje gratulacje ale np Ryskowi juz nie pomoga a Zdzisiu swietnie
            sobie radzi na Abaxach i nie widzi sensu na zmiany na ziola bo Romek
            i Mietek tak uwazaja...

            Troszeczke pokory Panie i Panowie dla Abaxow bo poki co wiecej osob
            na nich zdrowieje abdz wyzdrowialo co widze na przykladzie forum i
            swojej rodziny gdzie leczy sie nas aktualnie 4 osoby i jakos nikt
            sie nie zatrul a moj 60 letni ojciec pomyka 15km na rowerze dzien w
            dzien a jeszcze pol roku temu nie mogl kucnac bo tak mu kolana
            puchly....
            • babaelka-0 Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 21:09
              Blondino,tez chwalw sobie leczenie.

              No ale jak powiedzmy po 2 ,niech bedzie 3 latach odstawie abax.
              I dajmy na to po m-cu objawy wroca w pelnej krasie /to wersja pesymistyczna jest/ ,to co wtedy? Znowu abax?

              Uwazam ,ze ziola sa wspanialym rozwiazaniem dla konczacych leczenie abax.

              Szczegolnie jesli zadzialaja.Oby zadzialaly w trudnych przypadkach.

              Pozdrawiam
              Elka


              • babaelka-0 Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 21:15
                Jeszcze jedno.Szczerze zycze Ci Blondino pelnego powrotu do zdrowia.

                Wiesz ,ze nie lubie dolowac.
                Jednak przy takim zwierzyncu bedzie to jak szostka w totka.No moze piatka.
                Ziokla moga nam sie bardzo przydac. I uklony Mtemce i innym za tlumaczenie Buhnera,

                Pozdrawiam
                Elka
                • great.blondino Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 21:23
                  Elka ja nie bede sie martwil na zapas, jak sie nie uda to wejde na
                  pulsy i bede co kilka miechow sie podleczal jak Life...ziol raczej
                  nie planuje dopoki ktos mi nie przedstawi sensownyhc badan
                  klinicznych nad ich skutecznoscia i efektami ubocznymi.

                  Efektywnosc abaxow znam, efekty uboczne tez i zaakceptowalem je,
                  jestem pod opieka dobrego lekarza i moge liczyc na jego rady i
                  wsparcie.

                  Poki co leczenie idzie u mnie i reszty familii do przodu, z 4
                  znanych patogenow jednego wytluklem raczej na pewno, zostaly 2 moze
                  3 wiec szansa jest...moze nie tak szybko jak planowalem ale baxy
                  dzialaja.
                  • babaelka-0 Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 21:41
                    Serdecznie zycze Ci zwyciestwa.

                    Rowniez rozwazam w przyszlosci abax w pulsach.Dla mnie jednak ziola to kuszaca alternatywa.
                    Jakos nie martwi mnie brak badan klinicznych nad ziolami.Jezeli cos mnie martwi to jak pisalam wyzej ,czy zadzialaja.

                    Pozdrawiam
                    Elka
                    • uruz2 Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 22:02
                      Zioła i pulsy...Taki mam plan...Pozdrówka!!! smile
                    • great.blondino Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 22:03
                      troche mnie rozwala wszechogarniajaca pewnosc ze skoro cos sie
                      nazywa ziola to nie ma efektow ubocznych...a jesli cos sie nazywa
                      antybiotyki to je ma...

                      Roznica jest taka ze w przypadku Abaxow ktos spisal te efekty
                      uboczne, zrobil kilka etapow badan klinicznych i doszedl do wniosku
                      ze efekty przewazaja nad ryzkiem.

                      • pepefresh Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 22:13
                        a ile książek na temat ziół przeczytałeś,chociaz Henryka Różańskiego
                        poczytaj ,tam jest opisane to czego nie wiesz,
                  • tajtaja Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 22:05
                    jaki jest cel kazdego z nas? wyzdrowieć...wrócic do formy, do zycia....a jak to zrobimy? to juz jest bardzo indywidulane...cel uświęca środki.....
                    dopóki jest poprawa, nie ma znaczenia co przyjmujemy, czy abx czy ziółka, czy 'styl dowolny'

                    dr Horowitz mówi, że w momencie kiedy jest stagnacja i nic nie idzie jest czas na zmiany, warto wprowadzać zmiany, bo świnstwa, które nas tłuką są cholernie sprytne i uodporniają się, Horowitz twierdzi rownież, że spokojnie można wprowadzać płodozmian abx-ziołowy, to co komu pomaga...

                    dyskusja co jest lepsze: pies czy kot? chyba nie do konca ma sens...podjęlismy walkę z bardzo sprytnym przeciwnikiem i najwazniejsze to znaleźć skuteczne metody jakie by one nie były...smile
                    • babaelka-0 Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 22:20
                      O to to Tajtaja!,ale sprytnie kombinujesz
                      ,a dr Horowitz to Wielki Madrala.

                      Pozdrawiam
                      Elka

                      • arrakis74 Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 22:57
                        Wracając do sedna. Nie zastanawia WAS że takie wątki inspirują z reguły osoby o
                        nie znanych wcześniej nickach? Dlaczego ta osoba nie brała wcześniej udział w
                        innych dyskusjach pod tym nickiem? Wg mnie to prowokacja i próba manipulacji. Z
                        tego też powodu to co napisała autorka wątku dla mnie jest mało wiarygodne.
                        Polecam pod rozwagę.
    • sheinthesky Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 23:34
      weszłam teraz po pracy na to forum czytam i nie wierzę ale mogłam się tego
      spodziewać.
      Ludzie nie mam żadnego celu, kto tu chce kogoś w ogóle poróżniać to jest forum a
      nie fun club chorych leczących się antybiotykami na boreliozę..
      To ,że się nie udzielałam na forum wcześniej nie ma żadnego znaczenia 80% osób
      tak robi właśnie dlatego ,że nie można tu wyrazić swojej opinii odczuć Historii
      czy wniosków wynikających z własnych doświadczeń ..
      Proszę wiec zajmijcie się lepiej powrotem do zdrowia, a nie zastanawianiem się
      czy jestem wiarygodna czy nie jaki mam w tym cel, a jaki nie.
      "Wg mnie to prowokacja i próba manipulacji." bravo arrakis zdrowego rozsądku tu
      jednak co niektórym naprawdę brak..
      Wiem co to jest abx i wiem to jest zioło ale połowa co się tu wypowiada nie
      zrozumiała w ogóle to co napisałam w swoim wątku. Antybiotyki leczą, pomagają
      ale nie nie wyleczą po "prostu" książka podana w kontra wątku jest do
      przeczytania dla co niektórych, a nie zastanawiania się co mi jest po tylu
      latach i pisania bezsensownych postów, co do wirusów też się zgadzam w pełni
      kleszcz przenosi tyle patogenów ,a badania niestety są nie miarodajne.
      Są tu jeszcze naprawdę mądre osoby na tym forum i przykro mi ,że połowa z nich
      przestała się już udzielać.

      Mimo wszystko życzę powrotu do zdrowia i jak tacy będziecie to coraz więcej osób
      będzie odchodziło z tego forum.

    • arrakis74 Re: Antybiotyki bez sznas.. 20.08.10, 23:55
      "Przepraszam jak niektórzy stracili przeze mnie nadzieję ale fakty są faktami i
      > to jest prawda"

      Myślę że albo miałaś zły dzień i poniosły Cię emocje albo jesteś Wyrocznią.
      • mariano_84 Re: Antybiotyki bez sznas.. 21.08.10, 01:00
        Nieważne czym się leczymy, czy to ziołami czy abx. Najważniejsze, żeby robić to skutecznie i z głową.
      • ewa475 Re: Antybiotyki bez sznas.. 21.08.10, 09:14
        Oczywiście wyrocznia,arrakissmile
        Przewija się od czasu do czasu na Forum Borelioza wydatnie dokładając postówsmile
        Ale cóż,ciągnie wilka do lasusmile
        • ekoma.wroc Re: Antybiotyki bez sznas.. 21.08.10, 10:51
          Wiadomo że objawy bb są całkowicie inne u każdego. Myślę, że tak samo jest też z
          reakcją na leczenie i szansami na wyleczenie. Nie da się wrzucić wszytko do
          jednego worka, że np. nie wyleczycie się. Wszystko to jest całkowicie
          indywidualne. Myślę też , że osoby, które zakończyły pozytywnie leczenie nie
          chcą już czytać tego ponurego forum i raczej tu już nie zaglądają. Mam nadzieję,
          że ja się wśród nich też znajdę i życzę tego wszystkim forumowiczom.
          • juzspokojna Re: Antybiotyki bez sznas.. 21.08.10, 14:51
            ludzie
            ja was nie rozumiem. zgadzam się z wypowiedzią, że to już zaczyna robić się
            jakaś sekta. Może w FAQ należy dopisać jakie tematy i jakie pytania można tu
            poruszać i zadawać.
            Każde forum ma to do siebie, że można się swobodnie wypowiadać-oczywiście w
            ramach rozsądku, ale chodzi tu o styl wypowiedzi ale nie o jego treść.
            Ja sama leczę się dopiero 2 miesiące i nadal mam mnóstwo wątpliwości i obaw co
            będzie jak mi organizm odmówi posłuszeństwa za pół roku.
            Moim zdaniem antybiotyki są wygodnym rozwiązaniem- dostaję recepte, sposób
            przyjmowania i je biorę. Zioła to wg mnie są dla tych, którzy mają dużo czasu i
            dyscypliny. Ja bardzo dużo pracuję, zabieram ze sobą w drogę tablety, wodę,
            łykam i zasuwam dalej. Zioła są raczej dla siedzących w domu.
            Jednakże zdaję sobie sprwę, że jeżeli już mam grzyba- a niestety chyba tak ,
            mimo ścisłej diety(schudłam przez 2 miechy 10 kilogramów), to wcześniej czy
            później będę musiała go leczyć i całe leczenie pójdzie w d.....
            Borelioza nie zwalnia Drodzy Państwo od człowieczeństwa, tolerancji i kultury....
            • pepefresh Re: Antybiotyki bez sznas.. 21.08.10, 15:07
              zioła mozesz pakowac w kapsułki i łykasz jak tablety przy braku czasu
              pozdrawiam
            • cez77 Re: Antybiotyki bez sznas.. 21.08.10, 15:09
              Swoboda wypowiedzi dotyczy wszystkich na forum i działa w dwie
              strony, tak więc w odpowiedzi na takiego posta ludzie mogą również
              pisać, co im się podoba, oczywiście jak zaznaczyłaś chodzi tutaj o
              treść a nie o styl. Skoro jedna osoba pisze, że abx są do d... to
              inna może napisać, że zioła są do d... i w efekcie mamy bezsensowne
              dyskusje, które trwają już drugi dzień i nie widzę szczerze mówiąc w
              nich nic konstruktywnego. Mam wrażenie, że na forum jest jednak
              więcej osób leczących się abx i sporo osób widzi jednak jakieś tam
              efekty tego leczenia, tak więc nie dziwota, że więcej jest też
              wpisów będących w opozycji do autorki posta, nie ma to chyba nic
              wspólnego z sektą. Gdyby ten post pojawił się na forum zielarskim
              (nie wiem czy takie w ogóle istnieje...) to pewnie proporcja byłaby
              odwrotna.
              • adrian_fenig Re: Antybiotyki bez sznas.. 21.08.10, 21:24
                Ostatnio mój psycholog powiedział mi o starym lekarskim porzekadle, które mówi, że
                "leczenie musi trwać tyle ile trwała choroba".

                Wiele osób o tym nie wie i rezygnuje w połowie drogi...
                • ines108 Re: Antybiotyki bez sznas.. 22.08.10, 10:15
                  Nie strasz - mam nadzieję że uda mi się wyleczyć krócej niż 10 lat smile
                  • cez77 Re: Antybiotyki bez sznas.. 22.08.10, 12:49
                    Też się przeraziłam...wink
                    • fantastica.nusia Re: Antybiotyki bez sznas.. 22.08.10, 13:56
                      dobrze,ze ten psycholog nie powiedział,że "klin klinem" wink
                      jestem za wszystkim co pomaga czy to abx czy zioła i wszystkim zyczę
                      zdrowia o sobie nie zapominającsmile
                      • adrian_fenig Re: Antybiotyki bez sznas.. 23.08.10, 14:10
                        fantastica.nusia napisała:

                        > jestem za wszystkim co pomaga czy to abx czy zioła i wszystkim zyczę
                        > zdrowia o sobie nie zapominającsmile


                        Ja bym do kompletu dodał jeszcze biorezonans.
    • inka-108 do sheinthesky 23.11.10, 00:14
      WItaj,
      każdy ma prawo do rozczarowań.
      Może ja miałam więcej szczęścia i mój lekarz ILADS uczciwie powiedział, na poczatku kuracji, że mam nikłe szanse na wyleczenie za pomocą antybiotyków, może miałam też to szczęście, że dzięki temu forum i kontaktom z ludźmi chorymi ( w tym lekarzom)mogłam prześledzic ichchistorie, nie popełnic ich błędów i stosowac od razu rozwiązania do jakich doszli. ROzumiem dostkonale Twoje rozczarownanie. Teraz, kiedy zmniejszyłam dawkę leków i wracają objawy, kiedy było już tak dobrze!!! sama czuję się rozczarowana, choc doskonale wiedziałam, że tak będzie.
      Życzę Ci z całego serca znalezienia najlepszego rozwiązania dla Ciebie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka