Witam..
PO krotce opiszę swoją historię.
Leczyłam się już 2 lata i 8 miesięcy abx ( jak można brac tyle
antybiotyki!!!!) w tym czasie przerobiłam 3 lekarzy forumowych i 60 innych 4
razy robiłam badania na koinfekcje gdzie wyszła mi tylko sama blo miałam
zestaw na blo chlam mycko 2 miesiące biotraksonu na początku poprawa
rozbrajająca człowiek cieszy się widzi nadzieje ale potem usiadłam w tym
bagnie do dziś lekkie poprawy na abx zestawach bez rewelacji. trzymałam ostrą
diete ostatnie kilka miesięcy nawet nie jadłam chleba zero nabiału itd
zmobilizowałam się najlepsze priobiotyki wszystko oczywiście z głową o ile tak
się ta w tej chorobie nalot i tak się pojawił w końcu nie wiedziałam od czego
jakie mam objawy i żaden lekarz z ILADS itd wam tego tez nie powie to jedna
wielka zgadywanka a może masz herx a może to grzyb a może to bb? a co jest
herx w ogóle jak każdy abx ma kilometrową liste skutków ubocznych i kilka z
nich każdy z was na pewno ma. nie piszcie mi ,że może mam inna chorobę
przerobiłam już co się da jestem też laborantką wykluczyłam co się da za tą
kasę miałabym już co najmniej Pałac jakiś z basenem jestem pewna ,że to
borelioza miałam kilka kleszczy wyszły mi badania i pewnie nabawiłam sie
grzyba nie możliwością jest nie złapać go przy takich dawkach abx mimo ,że je
się najlepszą niby Optimę i trzyma dietę jak abx zabijają i żrą wszystko dobre
i złe.
Dlaczego nie mogę wyzdrowieć>?????
BO tak naprawdę nie wierze ,że ktokolwiek na antybiotykach da radę może na rok
daje mu dwa albo 3 ale na 100% wróci do abx bo jak wiadomo nasza inteligentna
bakteria tworzy biofilmy uodparnia się strasznie na antybiotyki ma 3 formy
przetrwalnikowe żyje sobie w cystach i co my chcemy tak naprawdę pokonać to
jest oszukiwanie samego siebie dlatego choroba nie jest do końca uleczana..nie
mówiąc już o tym jaka chemie w siebie wkładamy równie dobrze herx to mogą być
toksyny którymi zatruwamy nasz organizm jedząc tonami tą całą chemie...
Nie wierzę ,że po kilku latach jedzenia abx wasze narządy będą jak nowe..znam
ogrom ludzi z bb i nikogo nie znam kto wyleczył się na antybiotykach mieli
tylko poprawy i głowy w chmurach ale po jakimś czasie znów tkwili w tym
gów.....e, większość się tu nie udziela bo już nie ma sił nawet. Przeczytałam
wiele prac art. medycznych byłam na wielu konferencjach o lekooporności nie
wierzę lekarzom jak inni jak ktoś nie wezmie sprawy w swoje ręce nigdy z tego
nie wyjdzie.
W tym momencie jestem na ziołach zanim to zrobiłam ostro przerobiłam ten temat
i w końcu czuje się jak człowiek wróciłam do pracy i żyje...a nie wegetuje i
zastanawiam się czy to herx grzyb działanie nie porządne czy co i nie pytam w
każdym wątku na forum co mi jest? bo nikt tego nie wie..
Przepraszam jak niektórzy stracili przeze mnie nadzieję ale fakty są faktami i
to jest prawda..mam nadzieję ,że mnie nie zjecie za ten wątek to wszystko co
chciałam napisać.
3 majcie się.