Dodaj do ulubionych

samoleczenie metodą BSM

28.08.10, 01:01
Witam serdecznie!..
Maoja borelka istnieje od 12 lat(rumien),a szaleje od 6-ciu
lat(zdiagnozowana).Leczyłam sie standardowo ale sami wiecie na ile jest
skuteczne takie leczenie.
Na leczenie boreliozy mnie nie staćsad więc leczę to co barelioza
zniszczyła:stawy,chorobę niedokrwienna,zakrzepicę,operacyjnie zespalali mi
więzozrost w stawie skokowym(okazało sie ,ze nic to nie dało-borela zeżarła
wiązadła i chodze o kulach)wole guzkowe tarczycy,reflux,nadżerke,...nie będę
wymieniać wszystkich bo nie o to chodzi..
Chciałabym zapytać czy słyszeliście o takiej metodzie "samouzdrawiania"
samoleczeniebsm.pl/
..wiem..wiem..ale może chociaż wyrażcie swoje opinie..
Pozdrawiam.Ewa
Obserwuj wątek
    • plusewaplus Re: samoleczenie metodą BSM 28.08.10, 01:06
      mój stary wątek
      forum.gazeta.pl/forum/w,26140,80530076,80530076,Borelioza_a_rzs_.html.
      • kastom55 Re: samoleczenie metodą BSM 28.08.10, 14:39
        Tak, znam tą metodę, wyleczyłam się dzięki niej z nawracającego zapalenia zatok
        nosowych i czołowych. Mój syn też miał problemy z zatokami i za moją namową
        zastosował i wyleczył..więc działa!!!
        Było to kilka lat temu (leczenie) i do tej pory mamy spokój.
        Nie wiem jak wygląda to z boreliozą, nie wiem..mój Tomek nie chce spróbować...
        po kilku okładach dał spokój, nie ma cierpliwości i czasu...pozdrawiam Kasia
    • szila2008 Re: samoleczenie metodą BSM 28.08.10, 16:28
      Myślę,że w naszych przypadkach warto próbować wszystkiego a wiara to
      już połowa sukcesu.
      • plusewaplus Re: samoleczenie metodą BSM 29.08.10, 00:52
        podobno w "leczeniu" potrzebna jest determinacja i konsekwencja w "trzymaniu
        rąk".Muszę kupić ksiązkę i..pewnie zacznę sie leczyć sama..może coś z tego wyjdziesmile
        • kastom55 Re: samoleczenie metodą BSM 29.08.10, 12:19
          Przede wszystkim wytrwałość! Jeśli okłady robimy regularnie i przez czas jaki
          trzeba to będzie OK, jeśli chodzi o moje zatoki to po kilku dniach poczułam
          'odetkanie' i ulgę, a całe leczenie trwało 3 tygodnie...jestem ciekawa jak to
          będzie u Ciebie, zdawaj relację, będę czytała z zaciekawieniem, pozdrawiam, Kasia.
          • plusewaplus Re: samoleczenie metodą BSM 29.08.10, 15:09
            Kasiu, na razie jestem na etapie "przymierzania się"..musze kupić książkę i
            poszukać jakichś materiałow..jeżeli jednak Ty mówisz,ze warto to...
            na pewno będę pisać..smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka