Witam serdecznie!..
Maoja borelka istnieje od 12 lat(rumien),a szaleje od 6-ciu
lat(zdiagnozowana).Leczyłam sie standardowo ale sami wiecie na ile jest
skuteczne takie leczenie.
Na leczenie boreliozy mnie nie stać

więc leczę to co barelioza
zniszczyła:stawy,chorobę niedokrwienna,zakrzepicę,operacyjnie zespalali mi
więzozrost w stawie skokowym(okazało sie ,ze nic to nie dało-borela zeżarła
wiązadła i chodze o kulach)wole guzkowe tarczycy,reflux,nadżerke,...nie będę
wymieniać wszystkich bo nie o to chodzi..
Chciałabym zapytać czy słyszeliście o takiej metodzie "samouzdrawiania"
samoleczeniebsm.pl/
..wiem..wiem..ale może chociaż wyrażcie swoje opinie..
Pozdrawiam.Ewa