prowirus
09.12.10, 01:33
Witam. Jestem po "przeleczniu" wg. ILADS z którego musiałem zrezygnować z powodów finansowych. Najpierw u dr. Werbowy - potęzne dawki abx, później u dr. Wielkoszyńskiego Aktualnie pół roku nie jem żadnych abx, zacząłem też powoli jeść wszystko.
Powiem tak, samopoczucie jest różne, ale ogólnie nie czuję się zbyt dobrze, po prostu żyję, choć ciagle mam wrażenie, że jestem słaby, że coś jest nie tak.
Zauważyłem jeszcze w trakcie leczenia, że jak tylko coś zjem, to lewa strona brzucha pod żebrami, jest jakby spuchnięta, co z czasem przechodzi i brzuch wygląda normalnie - tylko po zjedzeniu. Pod koniec terapii abx miałem przypadki, że sikałem na mętno - często na pocztąku oddawania moczu, mocz był przejrzysty a pod koniec wylatywał jakby osad.
Badania moczu nic nie wykazały, bo zdarzało się to sporadycznie i losowo.
Po odstawieniu abx miałem coraz częstsze "napady" takiego mętnego moczu - zawsze pod koniec.
Pamietam, że był przypadek, że czułem ostre pieczenie i ból. Tak działo się dosłownie kilka razy, na chwilę obecną nie mam problemów z oddawaniem moczu.
Pamietam, że po przerwie miałem takie dziwne objawy jak pieczenie tyłka, momentami widziałem na papierze drobne ślady krwi.
Objaw ten ustapił i jak na razie nie wraca - uff...
I tak jakoś się kulałem z życiem swoim, nadal się kulam i co?
Kilka dni temu, zauwazyłem, że na prawej nodzie - nad kostką zrobiła mi się jakaś plamka, ta plamka jak na razie chyba jest taka sama i nie powieksza się, ale skóra w tym miejscu jest mocno złuszczona. Dodam, że nie wygląda to na "głębokie", bo jak przejade po tym palcem to zaczerwienienie znika i po chwili wraca, więc jest to coś na skórze - domyślam się co, ale trudno jednoznacznie stwierdzić... czy to grzybica?
Od 3-4 dni zaczęła swędzieć mnie lewa kostka u nogi, do tego stopnia, że jak drapałem to do krwi. Przestraszyłem się tego i staram się nie ruszać, posmarowałem to mascią Clotrimazolum i nie wiem co dalej, bo na razie nie widzę jakichś znaczacych efektów.
Zresztą nie wiadomo czy to grzybica, czy może zrobiłem sobie krzywdę abxami i teraz wychodzi to wszystko...
W przyszłym tyg. ide zrobić badania -te podstawowe biochemiczne. Możecie polecić co jeszcze dodatkowo? Obawiam się mocno o nerki, wątrobę i trzustkę... że po tym leczeniu będe miał problemy, które z czasem, ale szybko mnie zabiją...
Eh, człowiek walczy dzielnie w wierze, że uda mu się wyjść, a w momencie niewydolności układu pieniężnego przerywa leczenie i co? Nic, tylko strach, czy to uszkodzone narządy, czy grzybica... a jesli to grzyb, to czy kiedykolwiek uda się z niego wyjśc na tyle przy być może niewyleczonej bb, bo być może wybiłem krętki, tyle, że teraz grzyb się rozpanoszył.
Owszem, mam trochę biały język.
Wczoraj czułem się nawet dobrze, zacząłem pić soki z grejpfruta - swiezo wyciśnięte 2 szklani dziennie.
Dzisiaj w drodze na tzw. fuchę - bo aktualnie jestem bezrobotny, musiałem zjeśc co było pod reką. Zjadłem pierogi z miesem i wypiłem kawę z mlekiem... od tamtej pory nagle jakby mi cos siadło na głowe i ogólnie całe ciało. Zrobiłem się ospaly i zmulony, głowa lekko pobolewa - zwłaszcza z tyłu, cięzki kark...
Zastanawiam się nad Cnadida Clear - sa na allegro, ale czy to pomaga? Stosował to ktoś?