Dodaj do ulubionych

Po niepełnym leczeniu wg. ILADS

09.12.10, 01:33
Witam. Jestem po "przeleczniu" wg. ILADS z którego musiałem zrezygnować z powodów finansowych. Najpierw u dr. Werbowy - potęzne dawki abx, później u dr. Wielkoszyńskiego Aktualnie pół roku nie jem żadnych abx, zacząłem też powoli jeść wszystko.
Powiem tak, samopoczucie jest różne, ale ogólnie nie czuję się zbyt dobrze, po prostu żyję, choć ciagle mam wrażenie, że jestem słaby, że coś jest nie tak.

Zauważyłem jeszcze w trakcie leczenia, że jak tylko coś zjem, to lewa strona brzucha pod żebrami, jest jakby spuchnięta, co z czasem przechodzi i brzuch wygląda normalnie - tylko po zjedzeniu. Pod koniec terapii abx miałem przypadki, że sikałem na mętno - często na pocztąku oddawania moczu, mocz był przejrzysty a pod koniec wylatywał jakby osad.
Badania moczu nic nie wykazały, bo zdarzało się to sporadycznie i losowo.
Po odstawieniu abx miałem coraz częstsze "napady" takiego mętnego moczu - zawsze pod koniec.
Pamietam, że był przypadek, że czułem ostre pieczenie i ból. Tak działo się dosłownie kilka razy, na chwilę obecną nie mam problemów z oddawaniem moczu.
Pamietam, że po przerwie miałem takie dziwne objawy jak pieczenie tyłka, momentami widziałem na papierze drobne ślady krwi.
Objaw ten ustapił i jak na razie nie wraca - uff...

I tak jakoś się kulałem z życiem swoim, nadal się kulam i co?

Kilka dni temu, zauwazyłem, że na prawej nodzie - nad kostką zrobiła mi się jakaś plamka, ta plamka jak na razie chyba jest taka sama i nie powieksza się, ale skóra w tym miejscu jest mocno złuszczona. Dodam, że nie wygląda to na "głębokie", bo jak przejade po tym palcem to zaczerwienienie znika i po chwili wraca, więc jest to coś na skórze - domyślam się co, ale trudno jednoznacznie stwierdzić... czy to grzybica?

Od 3-4 dni zaczęła swędzieć mnie lewa kostka u nogi, do tego stopnia, że jak drapałem to do krwi. Przestraszyłem się tego i staram się nie ruszać, posmarowałem to mascią Clotrimazolum i nie wiem co dalej, bo na razie nie widzę jakichś znaczacych efektów.
Zresztą nie wiadomo czy to grzybica, czy może zrobiłem sobie krzywdę abxami i teraz wychodzi to wszystko...
W przyszłym tyg. ide zrobić badania -te podstawowe biochemiczne. Możecie polecić co jeszcze dodatkowo? Obawiam się mocno o nerki, wątrobę i trzustkę... że po tym leczeniu będe miał problemy, które z czasem, ale szybko mnie zabiją...
Eh, człowiek walczy dzielnie w wierze, że uda mu się wyjść, a w momencie niewydolności układu pieniężnego przerywa leczenie i co? Nic, tylko strach, czy to uszkodzone narządy, czy grzybica... a jesli to grzyb, to czy kiedykolwiek uda się z niego wyjśc na tyle przy być może niewyleczonej bb, bo być może wybiłem krętki, tyle, że teraz grzyb się rozpanoszył.
Owszem, mam trochę biały język.
Wczoraj czułem się nawet dobrze, zacząłem pić soki z grejpfruta - swiezo wyciśnięte 2 szklani dziennie.
Dzisiaj w drodze na tzw. fuchę - bo aktualnie jestem bezrobotny, musiałem zjeśc co było pod reką. Zjadłem pierogi z miesem i wypiłem kawę z mlekiem... od tamtej pory nagle jakby mi cos siadło na głowe i ogólnie całe ciało. Zrobiłem się ospaly i zmulony, głowa lekko pobolewa - zwłaszcza z tyłu, cięzki kark...
Zastanawiam się nad Cnadida Clear - sa na allegro, ale czy to pomaga? Stosował to ktoś?
Obserwuj wątek
    • andrzej1911 Re: Po niepełnym leczeniu wg. ILADS 09.12.10, 05:48
      Od 3-4 dni zaczęła swędzieć mnie lewa kostka u nogi, do tego stopnia, że jak dr
      > apałem to do krwi. Przestraszyłem się tego i staram się nie ruszać, posmarowałe
      > m to mascią Clotrimazolum i nie wiem co dalej, bo na razie nie widzę jakichś zn
      > aczacych efektów.

      Plamki na skórze kończyn ma mój znajomy. Jest to zanikowe zapalenie skóry przy neoboreliozie. pl.wikipedia.org/wiki/Zanikowe_zapalenie_sk%C3%B3ry
      W jego wypadku leczenie było standrdowe, z tym że kilkakrotnie przez kilka lat był na oddziale zakaźnym.


      Zastanawiam się nad Cnadida Clear - sa na allegro, ale czy to pomaga? Stosował
      > to ktoś?
      Stosowałem to gdy brałem abx, ale łącznie z flukonazolem i herbatką z piołunu. Cnadida Clear kupowałem w sklepie zielarskim, ale jest drogi. Taniej będzie uzyskać receptę (jeśli jest taka potrzeba) na środek przeciwgrzybowy u lekarza rodzinnego, lub skórnego (tam można dostać się bez skierowania) po odpowiedniej sugestii. Zawsze można pić piołun pulsacyjnie ( niszczy mikroby i grzyby) jednym ciągiem do miesiąca czasu - tanie herbatki dostępne w aptekach. Pamiętać należy o probiotykach do 2 m-cy po zakończeniu brania abx.

      Pamietam, że po przerwie miałem takie dziwne objawy jak pieczenie tyłka, moment
      > ami widziałem na papierze drobne ślady krwi.
      Mogą to być objawy szczeliny odbytu
      pl.wikipedia.org/wiki/Szczelina_odbytu
      Przyczyna stres - niedokrwienie fragmentów odbytu i zanik śluzówki, lub działanie szkodliwych bakterii.
      • andrzej1911 Re: Po niepełnym leczeniu wg. ILADS 09.12.10, 07:35
        U mnie Clotrimazolum na plamkę , gdzie nigdyś znalazłem nimfę kleszcza nie działało, skuteczna była maść z antybiotykiem ( nazwy nie pamiętam) zapisana przez lek. skórnego, ale po miesiącu plamka wracała. Po wielomiesięcznym łykaniu abx plamka nie wróciła. W innym miejscu na stopie jest niewielki obszar z cieńszą skórą.

        Przy zakupach leków należy pamiętać, że te najdroższe nie muszą być skuteczne. Bywa że pogardzane leki, czy zioła ze względu na niską cenę mogą okazać się najlepsze.
    • bagnowska Re: Po niepełnym leczeniu wg. ILADS 09.12.10, 08:26
      Witaj, prowirus smile
      My również odpadliśmy z leczenia ze względów finansowych... Tyle, że u nas stan Grześka zmusił mnie do przerwania pracy zawodowej i pozostania w domu z uwagi na potrzebę całodobowej opieki nad moim mężem. Trzy lata kuracji ILADS doprowadziło do sprzedania mieszkania i do dzisiaj my i moi synowie tułamy się po wynajmowanych lokalach...
      Leczenie w przypadku Grzegorza nie przyniosło oczekiwanych długotrwałych efektów, natomiast objawy, o których piszesz , są nam mocno znajome...
      Właśnie od dwóch tygodni leczę Grześka antygrzybiczo, bo, mimo już ponad rocznej przerwy od abx, grzyb się co jakiś czas rozwija (obłożony język, zmiany skórne na głowie, w uszach, za uszami, brzydkie paznokcie, ogólne przymulenie itd, itp ) Podczas leczenia cały czas Grzegorz przyjmował Candida Clear i okresowo Flukonazol, Ketokonazol, Trioxal i trzymał się bardzo dobrze. Teraz z grzybem bywa gorzej... No i staram się mu podsuwać ( jak kasa pozwala, a nieczęsto to bywa...) nadal candidę, essentiale forte i podobne specyfiki na poprawę działania steranej wątroby. Dieta jest taka, jak być musi przy naszych mozliwościach, tzn. jeść coś przecież trzeba...
      Stan Grzegorza obecnie jest ustabilizowany, nie pogarsza się, no, ale poprawdzie nie bardzo już co ma się pogarszać... Kolejny etap ewntualnego pogorszenia , to już ciągłe leżenie...
      Pozdrawiam Cię serdecznie, kulajmy się dalej i nie dajmy się , Basia
    • whale123 Re: Po niepełnym leczeniu wg. ILADS 09.12.10, 10:36
      Grzybica jest idealnym towarzyszem boreliozy. Mam z nią problemy od lat. Nie jestem w stanie jeść "normalnie" - kończy się to zawsze zmuleniem i pogorszeniem samopoczucia. Zastosowanie diety przeciwgrzybiczej poprawia moje samopoczucie z dnia na dzień. Ostatnio odkryłam, że kasza jaglana jedzona praktycznie codziennie pozwala mi w miarę dobrze funkcjonować. Mimo tego, że jest twarda (zawiera krzemionkę) jest na tyle lekkostrawna, że można ją łączyć nawet z mięsem. Nie mam już objawów hipoglikemii i napadów wilczego głodu, a objawy te męczyły mnie od lat. W takiej sytuacji jaką opisujesz lepiej chyba leczyć się ziołami np. vilcacorą, żeby nie dopuścić do powrotu boreliozy. Candidę Clear stosowałam i jest skuteczna, ma dobry skład.
      • prowirus Re: Po niepełnym leczeniu wg. ILADS 09.12.10, 11:10
        Dzięki wam za odp. to dla mnie ważne, bo aktualnie z choroba zostałem sam jak palec. Na bliskie osoby nie mogę liczyć, bo oni nic nie rozumieją - dla nich wyglądam normalnie i przecież wszystko jest w porządku - ja pierd... - "odwieczny" problem "boreliozowiczów"? wink

        W sumie wiem co jest jest Candida Clear, bo na forum już trochę czasu jestem, ale źle sprecyzowałem pytanie. Chodziło mi oczywiście to tą Candida Clear z allegro firmy NOW, czy ktoś to próbował, czy to dobre, sprawdzone, czy może ściema dla naiwniaków.

        Dodam jeszcze, że od 4 tyg. męczyła mnie rwa kulszowa, kiedyś już się pojawiła kilka razy na chwilę, ale tym razem trzyma mnie już ponad 4 tyg. choć od dwóch dni czuję, że ból się zmniejsza i powoli chyba przechodzi. Ale za to znowu wrócił ból pod prawą łopatką, który Kur...!@#$%^&* doprowadza mnie do szaleństwa, bo jest to taki tępy i ciągły ból. Nigdy nie brałem tabletek przeciwbólowych na to, ale chyba czas zacząć, bo co raz trudniej funkcjonować mi, myślę, że jak to nie przejdzie, a zacznie się nasilać to przyjdzie czas, że człowiek skończy ze sobą, szkoda życia w bólu, ciągłego zmęczenia i płaczu nad pieprzonym losem... Szkoda, że narządy zakażone, bo może by się coś przydało komuś.

        "Jedna śmierć to tragedia, milion – to statystyka"
        • fufuszka Re: Po niepełnym leczeniu wg. ILADS 09.12.10, 11:19
          Ile w sumie trwało Twoje leczenie?
        • bagnowska Re: Po niepełnym leczeniu wg. ILADS 09.12.10, 11:25
          Prowirus, jak wiesz, leczylismy Grzegorza, bo on jest w ciężkim stanie. Ja nigdy za siebie się nie wzięłam, bo.... brak kasy.... A te wszystkie bóle, pod łopatką, całe rwące ręce i nogi,biodra, łupiący kręgosłup, to moja już wieloletnia codzienność, a nie jestem jeszcze takie wykopalisko...wink Moja mama widzi mnie nieczęsto, ale , jak zaobserwowała, jak rano wstaję, jak podnoszę kilkanaście razy na dzień blisko 80 kg ślubnego szczęścia i ukradkiem łykam prochy p-bólowe, przestała narzekać, że ją strzyka w kościach...
          Nie wiem, co do końca sądzić o współzakażeniach w związkach , ale jestem w stanie w to uwierzyć.... TYle, że jak się jeszcze telepię, a jak klapnę, to oboje wylądujemy w zakładzie dla nieuleczalnie chorych...
          A życie, k...a, mimo wszystko potrafi zachwycić, to są tylko chwile ale dla nich jednak warto żyć..., póki co...
          Trzymajmy się.... Basia
        • whale123 Re: Po niepełnym leczeniu wg. ILADS 09.12.10, 12:04
          Prowirus, weź się za grzybicę, ona w największym stopniu generuje takie stany beznadziejności i frustracji. Ja choruję praktycznie od dzieciństwa i to jest złe, bo prawie nie wiem co to znaczy czuć się zdrowo, ale z drugiej strony może i dobrze bo nie żałuję utraconego zdrowia. Też od czasu kiedy choroba mi się pogłębiła jestem bez pracy, mam doświadczenie w wynajdowaniu tanich metod leczenia. Przeciwbólowo stosuję Coffepirynę, jest słabsza niż nowoczesne środki przeciwbólowe, ale nie obciąża tak bardzo wątroby. Z czasów kiedy pracowałam mam kolekcję zapperów, które teraz stosuję - na mnie ta metoda działa. Kupuję tanie polskie zioła, ostatnio szczeć pospolitą. Bardzo cenię w leczeniu vilcacorę - ta jest dosyć droga. Jak nie biorę ziół stosuję metodę BSM i masuję receptory na stopach - to działa. Na bezsenność stosuję chlorek magnezu (można kupić na Allegro). Ważne jest to, żeby wyjść z depresji, ograniczyć grzyba i pogodzić się niestety z codziennymi dolegliwościami jednocześnie nie rezygnując z ich leczenia (niekoniecznie antybiotykami).
          • welwiczia1 Do Whale 123 09.12.10, 12:59
            Hej, Wlasnie przeczytalam ze kupujesz w Polsce szczeć pospolitą? Czy kupujesz ja z wiarygodnego zrodla? Ja jestem bardzo zainteresowana tym ziolem, jednak znalazlam tylko jeden sklep w necie, ktory ja ma, ale bardzo mi ten sklep smierdzi...
            Wiecej info na temat szczeci i moje uwagi na temat tego sklepu w tym watku
            forum.gazeta.pl/forum/w,26140,117975472,117975472,kardentinktur.html
            Moze moglabys napisac czy widzisz jakies efekty leczenia szczecią?
            Dzieki!
            • whale123 Re: Do Whale 123 09.12.10, 13:34
              Nigdzie indziej tego nie znalazłam, tylko w Magicznym Ogrodzie, o którym pisałaś. Ten sklep rzeczywiście nie wzbudza wielkiego zaufania, ale zaryzykowałam. Ziele jest świeże, pachnie tak, że jak otworzę pojemnik moja kotka wsadza tam całą głowę, tak jej się zapach podoba. Na pewno jest to coś szczeciowatego bo kłuje. Nie otrułam się, herksy mam podobne jak po vilcacorze (deprecha przez kilka pierwszych dni brania). Efekty widzę, ma ona też działanie przeciwgrzybicze. Szczyptę zielska zaparzam w termosie i wypijam w ciągu dnia.
              Jak się nie ma dużej kasy na zioła wg Buhnera, to trzeba się zdać na własną intuicję, czy coś jest godne zaufania czy nie.
          • malgog do whale123 - pytanie o chlorek magnezu 09.12.10, 13:11

            na drugie mam "bezsenność" sad

            możesz coś bliższego napisać o tym chlorku, jak się to dawkuje, może da się kupić w sklepach ze zdrową żywnością ? czy tylko allegro wchodzi w grę ...
            • inka-108 Re: do whale123 - pytanie o chlorek magnezu 09.12.10, 13:21
              WItaj jeśli chcesz zobaczyc jak wygląda zanikowe zapalenie skóry zobacz moje zdjęcia w albumir: borelioza. Nie mam pojęcia, czy to co Cię dręczy , to jest właśńie zanikowe zapalenie skóry ale moje objawy na początku 14 mięcy temu były podobne.
            • whale123 Re: do whale123 - pytanie o chlorek magnezu 09.12.10, 13:50
              O chlorku magnezu można poczytać tu: www.igya.pl/srodki-lecznicze/suplementacja/536-zdrowotne-wlasnosci-chlorku-magnezu-delbet.html
              Ja biorę tuż przed snem pół łyżeczki chlorku na pół szklanki wody (smaczne to to nie jest). Wcześniej z dobrym skutkiem brałam Slow-mag (też zawiera chlorek magnezu). Chlorek jest podobno najlepszym związkiem magnezu.
              W sklepach ze zdrową żywnością tego nie widziałam, tylko na Allegro. Jak się boisz eksperymentów to spróbuj Slow-magu, ale w dużych dawkach np. 8 dziennie. Ja tak brałam i nie miałam żadnych objawów przedawkowania.
              • welwiczia1 Re: do whale123 - szczec 09.12.10, 14:00
                A co ze szczecia, napiszesz troche - moj post trzy posty wyzej smile
                • whale123 Re: do whale123 - szczec 09.12.10, 14:05
                  odpisałam wcześniej o szczeci, wątek jest wyżej.
                  • adrian_fenig Re: Po niepełnym leczeniu wg. ILADS 09.12.10, 15:21
                    prowirus napisał:
                    Od 3-4 dni zaczęła swędzieć mnie lewa kostka u nogi, do tego stopnia, że jak drapałem to do krwi. Przestraszyłem się tego i staram się nie ruszać, posmarowałem to mascią Clotrimazolum i nie wiem co dalej, bo na razie nie widzę jakichś znaczacych efektów.

                    Witam,
                    Mnie akurat raz na dwa-trzy miesiące zaczyna swędzieć prawa kostka. Skóra zaczyna się łuszczyć. Występuje znaczne zaczerwienienie. Świąd jest tak silny, że trudno się powstrzymać od drapania. Oczywiście zawsze kończyło się się to rozdrapaniem do krwi. Byłem z tym u dermatologa, byłem u alergologa. Stosowałem różne maści. Nic nie pomagało. Ciągnęło się tygodniami. Ale przy ostatnich dwóch epizodach odkryłem, że jak sobie tę kostkę zabandażowałem to zmiana ta znikała w dość szybkim tempie - w jakieś 4 - 5 dni.
                    Zważywszy na powyższe uważam, że może to być uczulenie na jakiś sztuczny barwnik materiału skarpetki. Szczególnie, że tarcie kostka-materiał jest dużo większe niż przy innych częściach stopy. Raczej nie wiążę tego z boreliozą, bo występuje to u mnie dużo dłużej niż bb.
                    Alternatywą dla tej teorii może być też grzybica. Ale tę jednak bym brał pod uwagę w drugiej kolejności.

                    P.S.
                    Jeżeli chodzi o Candida Clear, to nie mam pozytywnej opinii o tym preparacie. Uważam, że dużo silniejsze działanie p. grzybicze ma koktail jawo (jedna główka czosnku, dwa ogórki kiszone, 15 dkg kapusty kiszonej, pół cytryny - zmiksowane starcza na 3 dni, koszt 6 zł).
                    • glowa_do_gory Re: Po niepełnym leczeniu wg. ILADS 09.12.10, 15:36
                      szczeć to buhnerowskie teasel root. Buhner zaleca robić z tego nalewki. Może dać niezłego kopa... Pomaga przede wszystkim na stawy.
                    • adrian_fenig Re: Po niepełnym leczeniu wg. ILADS 09.12.10, 15:57
                      prowirus napisał:

                      > Dodam jeszcze, że od 4 tyg. męczyła mnie rwa kulszowa, kiedyś już się pojawiła
                      > kilka razy na chwilę, ale tym razem trzyma mnie już ponad 4 tyg.

                      Aha,
                      Jeszcze o bólach kręgosłupa. Tak się dziwnie składa, że też mnie męczą. Od kiedy zacząłem leczenie ILADS, bóle znacznie osłabły. To znaczy jak już zacznie boleć, to przechodzi po kilku dniach. Przed antybiotykoterapią przechodziło dopiero po kilku miesiącach od pojawienia się bólu - wtedy to był koszmar - byłem jak niepełnosprawny.
                      Uważam, że moje bóle wynikają z przewężenia kanału między kręgami L4 i L5. W noramlnym trybie, to znaczy u zdrowego, wysportowanego człowieka ta wada nie ma większego znaczenia i niczym się nie objawia. Ale podczas infekcji, krętki w jakiś sposób uwypuklają tę wadę (podnoszą ją do kwadratu). Być może doprowadzają do przepukliny jądra miażdżystego w tym przewężonym krążku miedzykręgowym? Tego nie wiem. Ale wiem, że jakieś powiązanie bólu części lędźwiowej kręgosłupa z boreliozą na pewno występuje.

                      Jeżeli już taki ból mnie zaatkuje (bardzo często po przemarźnięciu) to stosuje maść ziołową Kura San - intensywnie, przez kilka minut wcieram w krzyż. Bardzo dobrze rozgrzewa i uśnieża ból.
                      Dla rozbicia przykurczonych mięśni, które naciskają na nerw kulszowy w ciągu dnia noszę Kosmo Dysk.
                      Do tego zamontowałem sobie drążek w futrynie i codziennie się rozciągam. Myślę, że dobrze rozciągnięte mięśnie tracą tendencję do przykurczania się, a tym samym do generowania bólu.

                      Pozdro,
                      Norbi.
    • mab62 Re: Po niepełnym leczeniu wg. ILADS 09.12.10, 16:45
      Witam.
      prowirus napisał:
      Zjadłem pierogi z miesem i wypiłem kawę z mlekiem... od tamt
      > ej pory nagle jakby mi cos siadło na głowe i ogólnie całe ciało. Zrobiłem się o
      > spaly i zmulony, głowa lekko pobolewa - zwłaszcza z tyłu, cięzki kark...
      > Zastanawiam się nad Cnadida Clear - sa na allegro, ale czy to pomaga? Stosował
      > to ktoś?

      U mnie chyba pomagała.Teraz musiałam zmniejszyć ilość ziół,dlatego ograniczyłam i candida clear do 2 caps.i wrócił okresowo pęcherz na wewnętrznej stronie wargi.Wiąże go z grzybicą.
      Ostatnio kupowałam candida clear na iherbie po 8,82 $ za 90 caps.Chyba taniej niż na allegro.
      Ale najlepiej u mnie na grzyba działa czosnek z cytryną i napar z piołunu.
      Może ten twój atak grzyba spowodowało mleko,spróbuj odstawić.
      Tak w ogóle,to nie poddawaj się,może polskie zioła.Spróbuj są tanie.
      Walcz,wiem że nie jest łatwo,ale może jutro będzie lepiej.
      I tego ci z całego serca życzę.
      • prowirus Re: Po niepełnym leczeniu wg. ILADS 17.12.10, 11:49
        Witam. Postanowiłem, że spróbuję ziół i zaostrzę dietę. Niestety dopadła mnie rwa kulszowa.
        Już wcześniej dawała znaki, ale jakoś "przebolałem" chodząc 4 tyg. i gdy w końcu postanowiłem iść do lekarza, po weekendzie, ból jakby zmalał - czułem, że odpuszcza i lekko pobolewało.
        Ale od dwóch dni to samo... ból przy np. wsiadaniu do auta jest tak silny, że momentami chce mi się normalnie płakać...
        W poniedziałek chcę iść do lekarza, bo dzisiaj nie zdązyłem już, ale weekend jakoś trzeba przeżyć, może ktoś ma doświadczenia w tym temacie i może coś porodzić?
        Wyczytałem, że jedyne co, to niesteroidowe leki przeciwzapalne bez recepty, ale kto wie czy to pomoże. Może jakaś maść?
        Zaczęło się od bólu w pośladku z prawej strony a dzisiaj czuję, że już boli cała noga, aż po łydkę. Do tego miewam takie noce, że ból pleców budzi mnie nad ranem i jest nie do zniesienia... dopiero jak wstanę i troszkę się rozruszam to przechodzi. Będę wdzięczny za jakieś sensowne porady i dzięki za wsparcie!
        • szila2008 Re: Po niepełnym leczeniu wg. ILADS 17.12.10, 13:24
          Rwa kulszowa jest często właśnie objawem bb i jak to z bakterią moga pomóc niestety abx.
          Mi na taki silny ból szybko pomogła minocyklina.Żadne maści nie pomagały a na sterydy nie chciałam się zgodzić.
          • rich69 Re: chlorek magnezu z iherb 17.12.10, 14:01
            Ja kupowalem chlorek magnezu z iheb wychodzi taniej, Candia Clear na mnie nie dzialala. www.iherb.com/Allergy-Research-Group-Nutricology-Magnesium-Chloride-Liquid-8-fl-oz-236-ml/3446?at=0
      • miskaaa11 Re: Po niepełnym leczeniu wg. ILADS 17.12.10, 14:06
        Witaj,

        Jak robisz ten czosnek z cytryna i napar z piołunu?

        Ja od września jestem na ziołach i ciągle mam biały język nie wiem a niby zioła sa grzybobójcze;/
        • rich69 Re: Po niepełnym leczeniu wg. ILADS 17.12.10, 14:23
          Chcialbym dodac ze najbardziej pomagaly mi lewatywy z kawy oraz z wody z dodatkiem octu jablkowego i czosnku, plyny do lewatywy powinny byc o temperaturze ciala.Lewatywy usuwaja toksyny ktore wydzielaja grzyby a z kawy usuwaja kamienie kalowe oraz stymuluja watrobe, regeneruja ja.Odczujecie natychmiastowa ulge!
          • inka-108 rwa kulszowa 18.12.10, 12:24
            WItaj,
            ja miałam zapalenie neróww w odcinku piersiowym (nie mogłam się ruszac, ani podnosic rąk, stany ostre darzały się często). Kiedy jeszcze nie wiedziałam że to borelioza dostawałam zastrzyki, takie jak przy zapaleniu korzonków (witaminy i środki przeciwbólowe) no i oczywiście lerzenie w łóżku i grzanie się. Po tygodniu , czasami dwóch odpuszczało na tyle, że mogłam się roszac, ale bolało zawsze. W nocy, kiedy nie był to stan ostry po prostu wstawałam i wykonywałam cwiczenia rozluźniające a potem znów kładłam się spac. Prawdę jest jednak, że zntybiotyki przyniosy najlepszy efekt.
            Szczerze CI współczuję, bo to okropny ból.
            Trzymam kciuki.
        • geodeta_31 Miskaaa11 18.12.10, 03:13
          miskaaa11 napisała:

          > Ja od września jestem na ziołach i ciągle mam biały język nie wiem a niby zioła
          > sa grzybobójcze;/

          Ponieważ biały język to nie grzyby...
          • prowirus Re: Miskaaa11 19.01.11, 02:34
            Witam. Trochę minęło od ostatniego wpisu, ale piszę, bo trochę się niedobrze dzieje...

            w związku z tym, że nie stać mnie na leczenie postanowiłem, że spróbuję ziół, których tak naprawdę jednak nie spróbowałem, bo niestety praca w szarej strefie pochłania mój cały czas.

            Sprawy trochę się skomplikowały, bo aktualnie od jakichś 7 tyg. (jak nie lepiej) odczuwam jakiś lekki ból w okolicach wątroby. Ogólnie pojawił się problem z zaparciami, silne bóle pleców, które zaczęły mnie budzić w środku nocy i w pozycji leżącej nie dały poleżeć nawet chwili...
            Dopiero po wstaniu z łóżka i pochodzeniu w kółko po domu ból zmniejszał się, ale przecież nie można wstawać o 3h w nocy i iść o 8h rano do roboty.
            Dodam, że wszystko zaczęło się od pojawienia rwy kulszowej i kregosłupa.

            Na szczęście bóle te minęły, ale pojawiły się inne objawy, które bardzo utrudniają mi zycie.

            Są to: ból głowy z częsci potylicznej - na samym środku potylicy mam ból, który utrzymuje się ładne 3 tyg. z chwilkami na wytchnienie. Co dziwne, jak dotykam głowy w tym miejscu, to czuję jakby ten ból był na zewnątrz i przenikał do środka czaszki...
            Czuję się niewyspany, zmęczony, rozdrażniony, chamski, nerwowy, miewam zmienne stany nastrojów aż po depresyjne i przemyslania o śmierci.
            Cięgle czuję wątrobę, choć odkąd zacząłem stosować essentale, wylimarol, herbatkę z karczocha i wdrozyłem ponownie dietę lekkostrawną i bezcukrową to jest lepiej - czują coarz rzadziej ten dziwny ucisk - często mam wrażenie, że to końcówki żeber mnie bolą z prawej strony - z lewej to nie występuje.
            Zaparcia jakby powoli ustępowały i widzę chyba poprawę, zobaczymy co będzie na dniach.
            Aktualnie - od wczoraj mam silne bóle bioder i nasiloną rwę kulszową, do tego mam wedrujące bóle pleców, raz to z lewej raz to z prawej strony. Zauwazyłem też, że wczoraj bolała mnie jedna strona bioder - jakieś stawy - nie znam ich nazwy, ale ból ten rano znikł i zaczęło boleć coś innego trochę wyżej...

            tydzien temu robiłem badania, transaminazy już w normie, bo jakieś 3 tyg. temu robiłem badania i wyszły lekko podwyżone, wręcz nieznacznie, ale jednak.
            Mocz, morfologia, ggtp, bilirubina, mocznik w normie. Niestety CRP (norma med-lab - 0.6. do 6.0) wyszło mi 8.5 a dzisiaj po tyg. mam już CRP 12.5

            Mój lekarz rodzinny podejrzewa wirusowe zapalenie wątroby typu B lub C, zrobiłem badanie i czekam na wyniki, jestem totalnie umęczony myśleniem jaki będzie wynik, bo jeśli jestem zakażony, to pewie mój czas jest policzony... Infekcja bb, infekcja HCV - to musi zabijać...

            Chętnie bym wziął jakieś leki przeciwzapalne, ale boją się o tą wątrobę - jesli mam jeszcze o co się bać...

            Ogólnie zyciowy beton, wszyscy pytają czy po kuracji, jak się czuje itd. a ja co? Zwłoki...

            Zauważyłem też, że pani pielegniarka w mojej przychodni przykłada się do pracy i próbuje oszczędzać na rekawiczkach jednorazowych co skutkuje tym, że potrafi obsłuzyć 10 osób nie zmieniając ani raz rekawiczek... Zgłoszę to lekarzowi a ja nie pomoże to gdzieś wyżej!
            Zresztą uciekam z tej przychodni, bo pani doktor do której chodzę zaczyna mi wmawiać, że sobie wmawiam, że za dużo czytam w internecie itd.
            Spoko, może i czytam, ale przecież nic nie robię na własną rękę, nie staje się swoim lekarzem, dlatego ide do tej pani i co? Ona jedyne co mi zaproponowała to leki przeciwzapalne i żadnych badań, nic, kompletnie.
            Wszystkie badania robiłem prywatnie, bo morfologia raz na m-c to za dużo.

            Wmawiam sobie, może zaczyna mi siadac na głowę i bóle których doświadczam to sa moje wymysły...

            Już nie wiem co robić.. na razie czekam na USG, ale zastanawiam się czy nie pójść też prywatnie, bo jak widzę w przychodni aparat do USG to mi się kojarzą późne lata 70, może wczesne 80...

            Wszędzie pod górę gdy zycie staje się męką i zmaganiem z samym sobą.

            Może podpowiecie jakie badania jeszcze zrobić?
            • adrian_fenig Re: Miskaaa11 19.01.11, 15:32
              Zaparcia, bóle brzucha, zmiany skórne na nogach...
              Może do tego wszystkiego masz nietolerancję glutenu? Może zrób testy w kierunku celiakii??
            • ines108 Re: Miskaaa11 19.01.11, 15:36
              HCV to nie jest miła choroba - ale wyleczalna - wiem bo mój małżonek z nią walczy. Pamiętaj że borelka może równierz dać popalić wątrobie. CRP może być podwyższone w borelce bo przecierz ona powoduje liczne stany zapalne. Z wikipedii :
              "
              Podwyższone stężenie CRP we krwi występuje w stanach zapalnych, wykazując dużą dynamikę zmian stężenia. Może zwiększać się także w przebiegu urazów, zawału serca, chorób nowotworowych. Na CRP mają także wpływ choroby przewlekłe, masa ciała, wiek, rasa, palenie tytoniu i stosowane leki"
              • babaelka-0 Re: Miskaaa11 19.01.11, 20:07
                Witam!

                W mojej watrobie bakcyle byly na 100%. Pewnie jeszcze sa.

                Prowirus ,sie tak nie podlamuj.Poczekaj spokojnie na te wyniki.

                Pozdrawiam
                Elka
            • maria1505 Re: Miskaaa11 19.01.11, 21:15
              Może to jakiś grzybol Cię dodatkowo męczy? Część objawów zgadza się z grzybicą . Pozdrawiam
            • taboko Re: Miskaaa11 20.01.11, 18:49
              sprawdź w jakiej kondycji jest Twój kręgosłup idź do dobrego neurochirurga zapewniam że tacy istnieją po skierowanie na rezonans ja przy tych samych objawach nie funkconowałam nieraz kilka miesięcy okazało się że moje stawy nie wystarczyły borelka zaatakowała kręgosłup jestem po pierwszym i nie ostatnim zabiegu laserowym i bynajmniej ból w biodrze minął trzyma jeszcze w ręce no ale nfz finansuje niestety tylko po 1 poziomie naprawę laserową kręgosłupa więc muzę czekac na kolejny termin aby ruszyc z odcinkiem szyjnym powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka