wemasc
30.09.11, 17:31
Witam, wszystkich forumowiczy,
Moja sprawa jest nad wyraz dziwna. W czerwcu byłem w leśie na jagodach.po powrocie się sprawdziłem ale następnego dnia żona bez przypadek znalazła u mnie na prawej kleszcza, byl marwy i nie wbity w ciało tylko lekko wkrecony we włosy - dywan męski. Byłem u lekarza zaraz i powiedział ,żeby obserwować. Nastepnego weekendu byłem na wsi u urodziny na grillu, mnóstwo komarow,meszek i gzów też. Po dwóch tygodniach cos pojawilo na piersi, ale nie bylem pewny czy to od kleszcza czy jakiś unny owad mnie zarabał ale pamietam ,że coś w ty rejonie biłem. Na wszelki wypadek znowu udalem sie do internisty ale ten skierował mnie do dermatologa bo na rumień mu to nie wyglą, zaczerwienienie skory ale w lini z kilkowa dosłownie krostami w pobliżu - pewnie meszki mnie pogryzły. Dostalem masc sterydowa i obserwować, przez dwa tygodnie nie chcialo sie to wchłonąć ale i nie zabardzo się rozrosło wzdluż lini. W II połowie sierpnia ponownie sie udalem go dermatologa ale innego. Stwierdził,że moze to być jakis ziarniak bo czula wyraznie ktroktore ziarnistą, jaky cos bylo pod skorą. Kazała odstawic wszelkie maści a za tydzień mielismy zrobić badanie histopatologiczne, ale dla pewnosci zlecila mi badanie IgG na boleriozę. Chwilę wczesniej ogolilem sobię dolną cześć piersi ,żeby te plastry z maściami sie przymały. Po odstawieniu masi w miejscu gdzie golilem sie pojawiła sie zmiana skorna ale tylko 1/4 wycinka koła( na dole). I odebrałem IgG, 30 czyli dodatnie.Dostałem unidox na 20 dni i mialem zrobić pelny test Wester-blot ( microgen) - zazaraz zrobiłem i wykupilem lek. Wtedy poczytałem na forach i w necie - i się koszmar zaczał.Wpadłem w Panikę. W kilka dni pózniej - zawitałem u dr.kurkiewicza - przepisał azycyne + tynizadol ale skoro biorę już doxy to miale wybrac ja do konca. Po tygodniu odebrałem WB(microgen)- Ujemny w oby mianach IgM i IgG - zero punktów. Dodam ,ze nie miałem innych objawów. Nieco zdebialem - i wtedy udało mi sie dostac do prof. Knapa - jak dla niego nie ma podstaw do boleriozy i zaleca po wybraniu unidoxu - zrobic komplet badań ELISa i WB jeszcze raz. Ostatniego dnia brania doxy - cos zaczęło popiskiwac uszach. zrobilem badania i biore kolejny lek. w tym tyg strasznie mi piszczy w uszach i nie jest to szum - dodam ,ze caly ten czas biedajac po forach dopadała mnie depresja i nerwica. Dziś odebrałem ze szpitala zakaźnego na wolskiej wyniki. WB - ujemny w obu mnianach i lekarz powiedział ,ze nie ma mowy o neroboleriozie, wogole boleriozie. Jest tak znerwicowany ,ze te piski to raczej efekt nerwicy i antybiotyków. Stonowisko dr. kurkiewicza - barc leki delej a pisk tp prawdopodobnie herx. Dodam ,ze uszy i słuch w jak najlepszym porzadku. Proszę o komentarze do tej histrori bo idzie sie zal
łamać. Jak u was z tym piskiem - 4000 hz - tak dzis wyszlo mi z badania.