Dodaj do ulubionych

Nagły zez u dziecka

27.04.12, 15:38
Witam,

mojego Maksa jak miał 2 lata (2,5 roku temu) niestety dopadł kleszcz, u którego później w CB DNA w Poznaniu stwierdzono boreliozę - pozostałego świństwa brak.
Mały w lutym dostał nagłego zeza - zalecono mu okularki, ale poprawy wielkiej nie ma. Wzrok na każde z oczu ma dobry. Niemniej jednak stwierdzono dalekowzroczność, co może być przyczyną zeza... ale to że stało się to NAGLE tj. w ciągu kilku godzin w przedszkolu bez żadnego urazu w głowę jest dla wszystkich zastanawiające od pediatrów po okulistów.

Mieszkamy w okolicach Poznania, gdzie zrobić najlepiej testy dziecku w kierunku boreliozy i co badać? Krew? Wiem, że jeśli borelka się zagnieździła gdzieś to w krwi może jej badanie nie wykryć (podobno?).
Czy można liczyć na jakieś skierowanie i skorzystać z NFZ??
Obserwuj wątek
    • margolcia_63 Re: Nagły zez u dziecka 27.04.12, 18:50
      Zgłoś się do P. doktór. Nagły zez to schorzenie neurologiczne. Myślę, że Pani Doktór pomoże Ci w diagnostyce synka, bo oprócz tego, że jest neurologiem, to zna się na chorobach odkleszczowych, tylko, że to Łódź.
      zubiel.mylekarze.pl/
    • yanomc Re: Nagły zez u dziecka 27.04.12, 19:23
      ale jaki masz problem jak chorobe masz potwierdzona to tylko musisz zdecydowac jak dziecko leczyc jaka metoda
    • yanomc Re: Nagły zez u dziecka 27.04.12, 19:30
      jak chcesz to jeszcze potwierdziuc to lekarz rodzinny powinien ci dac skierowanie na test elisa jezeli wyjdzie dodatnni to powinien to potwierdzic westr-blotem i to wwszystko na co mozesz liczyc w NFZ
      • margolcia_63 Re: Nagły zez u dziecka 27.04.12, 19:47
        yanomc napisał:

        > jak chcesz to jeszcze potwierdziuc to lekarz rodzinny powinien ci dac skierowan
        > ie na test elisa jezeli wyjdzie dodatnni to powinien to potwierdzic westr-blote
        > m i to wwszystko na co mozesz liczyc w NFZ

        Poniekąd masz rację, tylko.. to wersja mocno optymistyczna, że kleszcz sprzedał
        dziecku wyłącznie breliozę. Wg. mnie to raczej mało prawdopodobne.

        Zawsze w takich przypadkach warto zrobić cały panel i szukać m. in toxoplazmozy, która nie łapie się w panele odkleszczowe, tak jak by już nie mogła być chorobą odzwierzęcą.
        W takim przypadku byłabym też za tym by zrobić jakiś MRI głowy.

        • vipunia Re: Nagły zez u dziecka 28.04.12, 22:03
          MRI robiliśmy - podobno czysto.
    • analogkid Re: Nagły zez u dziecka 27.04.12, 19:42
      vipunia napisała:

      > Witam,
      >
      > mojego Maksa jak miał 2 lata (2,5 roku temu) niestety dopadł kleszcz, u którego
      > później w CB DNA w Poznaniu stwierdzono boreliozę - pozostałego świństwa brak.

      tzn w Poznaniu stwierdzono boreliozę u dziecka czy przebadano kleszcza na nosicielstwo b.b.?
      • vipunia Re: Nagły zez u dziecka 28.04.12, 22:07
        > tzn w Poznaniu stwierdzono boreliozę u dziecka czy przebadano kleszcza na nosic
        > ielstwo b.b.?

        kleszcza wtedy przebadałam wink
        Młodego obserwowałam i na nic nie chorował poza może jedną grypą (!), a ten nagły zez po prostu dał mi do myślenia...
        Neurologicznie wszystko OK, rezonans nic nie wykazał...
        W tej sytuacji poproszę pediatrę o skierowanie na badanie - czyli powinnam dostać skierowanie w pierwszej kolejności na test elisa. Dam znać jakie efekty.
        • analogkid Re: Nagły zez u dziecka 29.04.12, 07:47
          czasami np kilka tyg po ukaszeniu moze sie pojawić stan grypopodobny. jesli kleszcz byl zarazony i to wyszlo z badan to mozna bylo zrobić jakąś profilaktyke (amotaks itp). z drugiej strony wiem ze zezowanie u dzieci wcale nie jest rzadkie i powodowane przyczynami prozaicznymi jak np zmęczenie wzroku itp. Zrób dziacku badania ELISA i Western Blot i zobaczysz czy tam czegoś nie ma a równolegle okulista
    • fionka21 Re: Nagły zez u dziecka 27.04.12, 23:26
      Niestety nagły zez może być objawem boreliozy. Zobacz tutaj:
      www.youtube.com/watch?v=TVfjkx4hqvE
      W Poznaniu w CB DNA jest poradnia boreliozowa w której przyjmuje neurolog znający się na rzeczy. Nie wiem tylko, czy leczy takie mała dzieci
      www.cbdna.pl/index.php/o-nas/poradnia-borelioza-i-choroby-odkleszczowe.html
      Działaj, dzieci szybko zdrowieją, jeśli są odpowiednio leczonesmile
    • pies_z_laki_2 Re: Nagły zez u dziecka 28.04.12, 22:47
      Kleszcz był zakażony, tak?
      Czy coś z tym zrobiliście, czy zaczęliście terapię, czy tylko obserwowaliście dziecko?
      • vipunia Re: Nagły zez u dziecka 29.04.12, 22:46
        pies_z_laki_2 napisała:

        > Kleszcz był zakażony, tak?
        > Czy coś z tym zrobiliście, czy zaczęliście terapię, czy tylko obserwowaliście d
        > ziecko?

        Kleszcz był zakażony i wbił się młodemu na 3 minuty, więc nic z tym nie robiłam...
        Było to 2,5 roku temu - od tamtego czasu nie chorował poza jednym przypadkiem grypy rok temu i zapalenia oskrzeli minionej jesieni.

        Dzięki wszystkim za informacje - przy najbliższym dyżurze po przerwie majowej pójdziemy do pediatry. Oczywiście okulista też smile
        • margolcia_63 Re: Nagły zez u dziecka 29.04.12, 23:28
          Vipunia, a skąd wiesz, że był wczepiony tylko trzy minuty? Przecież czasu chyba mu nie mierzyłaś?
          Ile czasu mój siedział, nie wiem. Nie mam pojęcia w jakim tempie przybierają! Może to minuty, godziny, albo dni. Myślę, że to może być warunkowane choćby gatunkiem, czy np. żarty, zdrowy, chory, miejscem wkłucia i buk wie czym jeszcze. Zresztą i tak chyba najgrożniejszy jest pierwszy moment kiedy kleszcz znieczula, bo potem to raczej już ssie. Chociaż ja nie dociekałam, czy np. nie dopuszcza śliny, by krew nie ulegała skrzepnięciu.
          Synek chodzi do przedszkola, więc szukaj też pasożytów jelitowych, to dziadostwo też może dawać rozmaite objawy neurologiczne. A na pierwszego lepszego pediatrę to bym za bardzo nie liczyła w temacie odkleszczówek.
        • analogkid Re: Nagły zez u dziecka 30.04.12, 08:31
          vipunia napisała:


          > Kleszcz był zakażony i wbił się młodemu na 3 minuty, więc nic z tym nie robiłam
          > ...
          > Było to 2,5 roku temu - od tamtego czasu nie chorował poza jednym przypadkiem g
          > rypy rok temu i zapalenia oskrzeli minionej jesieni.
          >

          watpie zeby zarazil ale nikt nie da 100% pewnosci, wiekszość doniesien mówi jednak ze kontakt musi być dłuższy aby zwiekszyc prawdopodobienstwo zakazenia, przynajmniej kilkugodzinny - oczywiscie są tez tacy co uwazaja ze to bez znaczenia i są to nawet lekarze zakaźnicy ( i komu tu wierzyć?). Mimo wszystko sądze ze w tak krótkim czasie nie potrafilby dojść nawet do naczyń włosowatych, szczeególnie jeżeli jego wyjęcie było np bardzo proste i nie wymagało zbyt duzo siły bo był plyciutko. Swoją drogą skad pewność ze to byy 3 min ?

          Na pewno źle postąpiłaś ze nie zrobilaś badan dziecku po okolo 5-6 tygodniach po tym incydencie szczeolnie jak mialaś wynik badania kleszcza

          W Twoim przypadku nie bylo innych objawow. Zez to nie jest typowy objaw bb. nawet w literaturze ilads go nie ma na całej tej długaśnej "checkliscie". To ze jeden pan w tym filmiku wyżej tak miał to nie znaczy ze to od razu typowy objaw bb i nalezy temu bezkrytycznie ufać. W zasadzie można by kazdy najmniejszy objaw przypisac bb. nawet jesli jej nie ma. Jestem głęboko przekonany ze niestety wielu ludzi "leczy" się nawet latami na boreliozę mimo ze jej wcale nie maja - najgorsze w tym wszystkim jest to ze nie ma tez badan które w 100% potwierdzaj czy wykluczają chorobę a nakręcić się na nią jest bardzo łatwo. Byla tutaj ostatnio dziewczyna która odkąd przeczytała o boreliozie (ciekawe gdzie?) nie wychodzi na łąke czy do lasu i dwukrotnie w ciagu roku profilaktycznie się bada ze strachu przez chorobą i raz wyszła jej ELISA graniczna, czy nawet plus po czym wpadla w panikę ze to juz moze byc choroba

          moja rada - nie czytać za duzo bo w tej chwili to na dobre nie wyjdzie zamiast tego zrobić dziecku szybko ELISE i Western Blot - jak wyjdą ujemnie to raczej nie to i trzeba iść do okulisty/pediatry
          • dx771 Re: Nagły zez u dziecka 30.04.12, 09:34
            analogkid napisał:


            > watpie zeby zarazil ale nikt nie da 100% pewnosci, wiekszość doniesien mówi jed
            > nak ze kontakt musi być dłuższy aby zwiekszyc prawdopodobienstwo zakazenia, prz
            > ynajmniej kilkugodzinny - oczywiscie są tez tacy co uwazaja ze to bez znaczenia
            > i są to nawet lekarze zakaźnicy ( i komu tu wierzyć?).

            Może zarazić po krótkim pobycie - to nie musi być kilka godzin lecz o wiele krócej.
            Tak było w moim przypadku.
          • vipunia Re: Nagły zez u dziecka 30.04.12, 14:17
            analogkid napisał:

            > Swoją drogą skad pewność ze to byy 3 min ?

            smile
            Siedziałam z dzieckiem przy stole - jadł jogurt, odebrałam telefon. Rozmawiałam przez telefon a po tych 3 minutach rozmowy (dokładnie wg licznika, bo to sobie zapamiętałam) młody miał kleszcza wbitego przy skroni. Wcześniej nie było.

            > Na pewno źle postąpiłaś ze nie zrobilaś badan dziecku po okolo 5-6 tygodniach p
            > o tym incydencie szczeolnie jak mialaś wynik badania kleszcza

            Cóż... kierowałam się (może mylnie) podstawowymi objawami i nie wszczynaniem paniki, tj.
            - krótki czas wbicia
            - brak obrzęku (chociaż wiem, ze nie zawsze musi być)
            - żadnych objawów grypopodobnych
            - żadnych innych objawów

            Zez nie jest typowym objawem, ale nie szukam objawów boreliozy, ale próbuję znaleźć przyczyny nagłego zeza, który dla lekarzy jest też zagadką. Byliśmy u pediatrów, okulistów. Mały ma zalecone okulary i kolejną wizytę u okulisty za miesiąc. Prawdopodobnie w grę wchodzi operacja.
            Po moich doświadczeniach z boreliozą w tej sytuacji szukam alternatywnych jeszcze możliwości i przyczyn. Nie zaszkodzi mi sprawdzić czy to nie jest borelioza. Nie ukrywam, że wolałabym ją "wyleczyć" i tym samym oszczędzić dziecku ryzykownej operacji lub w ogóle najlepiej z niej zrezygnować, ale to już temat na odrębne forum.
            • analogkid Re: Nagły zez u dziecka 30.04.12, 15:20
              vipunia napisała:

              > Siedziałam z dzieckiem przy stole - jadł jogurt, odebrałam telefon. Rozmawiałam
              > przez telefon a po tych 3 minutach rozmowy (dokładnie wg licznika, bo to sobie
              > zapamiętałam) młody miał kleszcza wbitego przy skroni. Wcześniej nie było.

              dlatego w pierwszym rzędzie badania (WB, ELISA) i wynik powinien rozwiac wszelkie watpliwości, moim zdaniem prawdopodobienstwo jest na tyle małe ze spokojnie mozna je tymi badaniami wykluczyć

              > Nie ukrywam, że wolałabym ją "wyleczyć" i tym samym oszczędzić dziecku ryzykow
              > nej operacji lub w ogóle najlepiej z niej zrezygnować, ale to już temat na odrę
              > bne forum.

              Na forum jest przynajmniej kilka przykladów leczenia innych chorób jak np stwardnienie rozsiane tropem boreliozy, jak dotąd żaden przypadek o którym czytalem nie potwierdził poprawy i nalezy to uczciwie powiedzieć. Wiec czasem wizja ze coś jest "lepsze" niż inna choroba sie nie sprawdza choćby nawet wizja boreliozy byla optymistyczna i dawala wiekszy "komfort" czy szanse pozornie "łątwego" wyleczenia. Mozna w ten sposob wpasc w bledne kolo bo Nawet jeżeli to borelioza w co watpię to nie wyklucza to problemu czysto okulistycznego ktory moze istnieć przecież równolegle.

              Nie znam się na tym ale wiem ze sporo dzieci ma podobne problemy z zezowaniem i odsetek operacji jest chyba mimo wszystko niewielki - sam znam jeden przypadek z sąsiedztwa - zwykle okularki z zakrytymi soczewkami czy coś podobnego i ok, ale jaknajbardziej masz racje i trzeba dmuchać na zimne.

              po majówce badania i jestem dobrej myśli, innaczej być nie moze smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka