Dodaj do ulubionych

Do byłych foumowiczów.

04.07.12, 11:45
Niniejsze forum czytam bardzo wnikliwie od ponad 2 lat. Wiele się tu nauczyłem, zapoznałem z różnymi często skrajnymi opiniami na temat leczenia. To dobrze że takie forum istnieje. Swoimi wątpliwościami, opiniami dzieli się z nami wiele osób. można się z nimi zgadzać, lub nie. Ale nie w tym rzecz. Na forum ciągle pojawiają się nowe osoby, ale też wiele przestaje się tu udzielać. Nagle znikają. Myslę że nie tylko ja jetem ciekawy co się z nimi dalej dzieje, czy się leczą, czy zmienili sposób leczenia czy też są już wyleczeni chociaż nie ma ich wypowiedzi w wątku wyleczonych. Stąd mój apel do Was "byłych" forumowiczów. Jeśli jeszcze tu zaglądacie choćby z ciekawości czy przez zwykły sentyment, odezwijcie się. Napiszcie co się u Was dzieje, .....czy było warto???
Obserwuj wątek
    • eter05 Re: Do byłych foumowiczów. 07.07.12, 16:52
      Zaczęłam zaglądać bo mój synek ma objawy nawrotu.jest teraz na rifampicynie i rolicyniie

      A ja mialam takie objawy po 2 dniach rifampicyny ,ze się poddałam. 2 lata leczenia ,różne zestawy ,spokój przez 3 lata ,teraz rumien wtórny ,różne objawy -stawowe, najgorsze psychiczne,ale póki daje radę to jeszcze nie podjełam decyzji -leczenie nie jest fajne ,i poki co bezczelnie drogie.Jak ktos podoła finansowo to polecam OZON-w kazdej postaci.!!!!!Mój wątek -neuroborelioza- archiwizowany.
    • bagnowska Re: Do byłych foumowiczów. 07.07.12, 17:39
      Towarzyszę forum już 5 rok, teraz już raczej biernie. Sądzę, że ci, którzy tu juz nie zaglądają, są już zdrowi (albo bezobjawowi) a druga grupa, wcale niemała, to ci, którzy, być może i zaglądają (tak jak my) , ale się nie odzywają, bo i nie mają czy się chwalić.... Są zwykle po wielu latach chorowania, po wielu próbach leczenia, ale w ich przypadkach choroba nie odpuszcza i powoli zabiera im resztki sprawności. W ich przypadkach ( a znam osobiście kilka ) zwykle lekarze nie mają już pomysłu na dalsze leczenie , ale też sytuacja finansowa po wielu latach opłacania leczenia, diagnostyki i rehabilitacji z własnej kieszeni nie pozwala nawet na systematyczne przyjmowanie witamin czy suplementów, nie mówiąc o odpowiedniej, wartościowej diecie czy stałej rehabilitacji...
      Nie piszę o tym często, kiedyś próbowałam coś napisać w imieniu tych chorych, ale zostałam delikatnie upomniana, żeby takich rzeczy nie pisać, bo to zniechęca nowych forumowiczów. A ja się z tym nie zgadzam, bo to uzupełnia w dużej mierze prawdziwy obraz tej strasznej choroby.
      Dzisiaj napisałam, bo zostałam wezwana do tablicy smile
      Pozdrawiam starych i nowych forumowiczów i wszystkim życzę, mimo wszystko, siły i duuuużo samozaparcia.
      Basia (w imieniu Grzegorza)>
    • anonimicus Re: Do byłych foumowiczów. 07.07.12, 21:33
      "czy było warto???"

      Człowieku! To była konieczność! Niektórzy z nas są zmuszeni do leczenia, bo inaczej egzystencja nie ma sensu.
      • mab62 Re: Do byłych foumowiczów. 08.07.12, 07:03
        Czy było warto ?

        Leczę się długo,ze sporą poprawą...
        ale pewnych,utrwalonych powikłań zapewne nie da się cofnąć
        ....zdaję sobie sprawę z tego,że mogę nigdy się nie wyleczyć.
        Jestem trudnym przypadkiem,z zajętym sercem,kręgosłupem,stawami,mózgiem,naczyniami krwionośnymi,skórą itd.

        Dla mnie obecna namiastka normalności,to że mogę funkcjonować bez pomocy rodziny(poza finansową ogromną)--jest ogromnym sukcesem.

        Myślę,że opatrzność przeznaczyła mi trochę dobrych chwil.
        Niemniej,temu przeznaczeniu,trochę pomagam.
        Czasem nie mam siły na kolejnego specjalistę,w celu wykluczenia,lub potwierdzenia innej przyczyny moich dolegliwości niż bb+spółka.
        Leczę Lyme,ale jej postęp wciąż niestety obserwuję.

        Czy było warto?
        Dobre pytanie.
        Gdybym nie zaczęła leczenia,czytałby to forum mój duch.
        Mnie by już nie było.
        Na przyczynie zgonu miałabym:"niewydolność krążeniowa",może "zapaść".
        Smutne,ale prawdziwe.

        Pozdrawiam.

        • eter05 Re: Do byłych foumowiczów. 08.07.12, 09:39
          ''Jestem trudnym przypadkiem,z zajętym sercem,kręgosłupem,stawami,mózgiem,naczyniami krwionośnymi,skórą itd. ''

          ile jeszcze osob moze tak napisac? 80%????
          Z tyloma przeciwnikami nie da sie wygrac,można ich na chwilę'zagonic do naroznika i sprawic manto'' ale się otrzepia i wyleza ,albo leczyć się całe pozostałe zycie-tylko co to za życie?
          Ja postanowiłam poki jest jakos -wytrzymać ,a jak juz sie nie da -wytłuc troche dziadostwa -do następnej rundy!
          Muszę zapytać p.dr-czy wjej przypadku tez tak jest!
          Ale ona ma łatwiej -po prostu wypisuje w razie czego receptę!
          • mab62 Re: Do byłych foumowiczów. 08.07.12, 10:00
            Eter,przez takie wpisy jak twój,nie zagląda tu stara armia,a szkoda.
            Mogłabyś sie dużo od nich nauczyć.

            Zdrówka życzę.
            • eter05 Re: Do byłych foumowiczów. 08.07.12, 10:36
              Zagladam tu często,bo mam całą rodzinę'zarazoną'-włącznie z wnukiem zarażonym przez mamę,syn -za rok matura!!!!-nie spi od roku!!!
              I znajduję coraz więcej nowych-wszycy opisuja tę samą historię.Każdy nowy wątek to ta sama droga przez mękę---nadzieja i koszmar leczenia,lepiej ,lepiej-hurra!!! i dołek bo wraca

              Leczyć się musimy,to nie ulega wątpliwości-brak leczenia to droga -wiadomo dokąd.
              Ale niech napisze ktos -pozbyłem się tego np.7 lat temu I nie wrociło!!!!
              Może ja nie jestem dobrym przykładem ,bo dzieki super 'doktorom"hodowałam to dziadostwo 7 lat.Ale ja nie jestem lekarzem i mam prawo nie wiedziec ,ze rumienia od BB nie leczy się altacetem,że padaczka może nie być padaczką,że migotanie mozna leczyc abx,ze depresja to tez abx,że niedokrwienie CUN to mże byc BB,Ze napadowe TIA to tez co innego!!!
              Na litość boską -chciałam byc lekarzem ,mam za sobą 3 lata-czy byłabym takim niedoukiem!!!!
              Nie dziwcie się moim słowom,mam dośc!!!! W sierpniu mam wizyte w Krakowie -z syneczkiem ,ale się dołączę,bo muszę doprowadzic go do matury.Ale nadziei i wiary we mnie niestety nie ma. Dla mnie! Jemu moze zdążą wynależć lek.
              • mab62 Re: Do byłych foumowiczów. 08.07.12, 10:40
                Sorry,Eter że tak zareagowałam.
                Ja ze zła diagnozą,bez możliwości leczenia żyłam 18 lat.
                Miałam bardzo dużo szczęścia,że obecnie chodzę.

                A forum,jest właśnie po to żeby powstawały nowe wątki.
                Z archiwalnych mało kto korzysta,a szkoda!

                Pozdrawiam.
                • eter05 Re: Do byłych foumowiczów. 08.07.12, 10:59
                  Może to miał byc wątek pozytywny,ale taki jest -wyleczeni!!!!!
                  Ja się tam nie kwalifikuję-póki nie zobaczyłam ogromnego wędrującego rumienia-.zimą!
                  To rózne dolegliwości składałam na karb tego że nie wszystko to BB.
                  Skąd brać kasę ile ludzi odchodzi z tego świata ,bo jej nie mają,bo są starzy i na cos trzeba umrzec ?A mozna byłoby jeszcze pozyć---trochę ABX.Przestają bolec stawy ,wraca pamięc,ochota do .zycia .mozna jeszcze cos z siebie dac-ale stary człowiek ucieka sprzed lady kiedy słyszy ile jego godne zyciemiałoby kosztowac.
                  Nie jestem stara ,ale widze to wszystko ----i lekarza za biurkiem ,ktory nie zapisze refundowanych,bo on- poki co mysli ze jest zdrowy
                  Więc daj mu Boże zdrowie!!!!!
                  • pumeczka77 Re: Do byłych foumowiczów. 08.07.12, 11:57
                    Ale na forum jak widac tez nie mozna sie dowiedzieć kiedy do diaska mam zrobic badania po metro, pytałam o to 2 razy i nic. Moja lekarz nie wie, lekarze od bb do których pisałam maila -głucha cisza, na forum też albo nikt nie wie albo ma to gdzieś a przecież to sa drogie badania, żeby je robić ot tak, co tydzień. Co tu mówić o wyleczeniu przetrwałej bb jak sam dr K. zmaga się od nastu lat, ładując pewnie w siebie tony abx. Sory za gorycz ale mam taki wkurw, że od lat męcze sie z objawami a każdy "specjalista" (he, he...) patrzy tylko na wycinek i nie łączy nic.
                    • eter05 Re: Do byłych foumowiczów. 08.07.12, 13:49
                      No i tak mamy i bedziemy mieli poki ktos nie wymysli czegoś na to dziadostwo.
                      Jak dajesz rade finansowo to sie podleczaj ,badaj -nikt ci nie pomoze ,bo nikt nic nie wie .Każdy doktor schowa głowę w piasek -poki go to nie dotknie.
                      Tak naprawdę, to co pomaga -oczywiscie nie na stałe ,ale na długo,to OZON. Żadna reklama-sprawdziłam-zdrowiejesz z minuty na minutę-robi się ciepło,głowa sie oczyszcza,czujesz jak te cholery zdychają. Ale za to ozonowanie krwi zabija cię finansowo Nie jest fajna świadomość,że możesz sobie chociaż chwilowo pomóc,ale cię nie stać.
                      Wynalazlam ten ozon 4 lata temu,i urodziłam sie na nowo.
                      Ale wtedy -z kasą było lzej -dziś -horror! ABX-tańsze.
                      Bogu dzieki ,że jest dr .B
                      Jak na nia patrzę i na jej optymizm -to troche mi lżej. Leczę,
                      póki co synka ,i patrzę ze strachem w portfel.Siebie ,póki nie zdycham-odpuściłam -do sierpnia Młody jest lepszy ale łyka też rexetin(na moja sugestię) ,Więc może stąd ta poprawa nastroju-ma 17 lat i lyka antydepresanty-------Swiat oszalał a ja razem z nim
                      Czy jest forum gdzie są normalni ,widzący świat i przyszłość na różowo-potrzebuję na gwałt takich ludzi.Napiszcie cos optymistycznego-bo ja idę łyknąć xanax
    • stefano33 Re: Do byłych foumowiczów. 08.07.12, 12:49
      Takich ludzi czytających forum parę lat jest bardzo wielu.
      I będzie ich coraz więcej bo wbrew forumowej propagandzie abx nie są niestety lekiem na całe zło.
      Po prostu ci co nagle znikają to ci którzy zostali wyrzuceni z tego forum.
      Znikają razem z niewłaściwymi wątkami.
      Podobnie będzie z tą wypowiedzią czy wątkiem ,cierpliwości.
      • eter05 Re: Do byłych foumowiczów. 08.07.12, 14:00
        stefano33 napisał:

        > Takich ludzi czytających forum parę lat jest bardzo wielu.
        > I będzie ich coraz więcej bo wbrew forumowej propagandzie abx nie są niestety l
        > ekiem na całe zło.
        > Po prostu ci co nagle znikają to ci którzy zostali wyrzuceni z tego forum.
        > Znikają razem z niewłaściwymi wątkami.
        > Podobnie będzie z tą wypowiedzią czy wątkiem ,cierpliwości


        Myślę że mnie nie wyrzucą,ja się przez ileś lat nie odzywałam-czytałam,czytałam ,myśląc -że tyle ludzi przerabia to samo.Koszmar,wariatkowo,ileś pieniędzy wyrzuconych w błoto, durny NFZ zleca zabiegi idące w setki tysięcy (w moim przypadku np.ablacja w Zabrzu-guzik warta)
        Byłoby taniej zapisać zestaw ABX.
        Czy naprawdę choruja tylko cywile? Jeżeli nas chorych jest tyle ,to tyle samo jest chorych lekarzy!!!!!! Tylko dr.B sie przyznaje....a reszta co ?
        • pumeczka77 Re: Do byłych foumowiczów. 08.07.12, 18:07
          ...a reszta (lekarzy) albo ma kasę na ten ozon, ciągle się ozonuje wink i nie ma objawów albo leczy się na milion róznych dolegliwości u swoich kolegów po fachu a nie na szukając pomocy na forach. Albo leczy się miesiąc abxami w zakaźniku a potem u innych kolegów na zespół poboreliozowy. Zauważ, że wielu lekarzy jak usłyszy, że czerpiesz info z netu patrzy na Ciebie co najmniej podejrzliwie. No, dr K. tez sie przyznaje, to już jest 2 lekarzy chorych na bb, którzy sie przyznają.

          Cholera w kosmos latamy a nie możemy sobie poradzić z jakimiś prymitywnymi organizmami, które są na naszej planecie od milionów lat.
      • anonimicus Re: Do byłych foumowiczów. 08.07.12, 21:59
        forumowa propaganda.... haha


        ja jestem na tym forum od około 6 lat, wyleczyłem 90% objawów za pomocą antybiotyków, co uważam za bardzo dużo, gdyż objawów miałem mnóstwo i w znacznym nasileniu (głowa), borelioza 15 letnia

        także słowa o propagandzie są nie trafione i szkodliwe
        • stefano33 Re: Do byłych foumowiczów. 08.07.12, 23:06
          Tzn. leczysz się 6 lat i jeszcze się nie wyleczyłeś?
          Napisz jak długo będziesz się leczyć.
          Tzn. słowa propaganda nie wolno używać?
          Musisz stworzyć katalog słów szkodliwych.
          • flork1974 Do byłych foumowiczów. 09.07.12, 05:04
            Witam
            Starzy forumowicze liza rany po ciosie chorobowym.
            Kiedys cierpliwie ukladali puzzle zwane zyciem co skutecznie rozpie.przyla borelka.
          • anonimicus Re: Do byłych foumowiczów. 09.07.12, 09:55
            Nie leczę się 6 lat. 6 lat jestem na forum.

            Uważasz, że wszystkie zmiany można wyleczyć?

            Propagandę może uprawiać rząd RP, albo USA ale nie chorzy ludzie.
            • bagnowska Re: Do byłych foumowiczów. 09.07.12, 10:24
              Ja już wiem, że nie mając środków finansowych, żyjąc obecnie już na granicy ubóstwa socjalnego, nie spowoduję nawet poprawy stanu Grzegorza. Korzystam z dobroci poszczególnych wspaniałych osób, ale nie mogę zaplanować żadnego długoterminowego leczenia i doskonałej rehabilitacji... T0, czym karmię Grześka, mimo starań, też pozostawia wiele do życzenia.....
              Tylko idiota powie, że pieniądze szczęścia nie dają.... A poza tym podpisuję się pod stwierdzeniem, że długoterminowa neuroborelioza, która zmasakrowała system nerwowy , w tym centrum dowodzenia czyli mózg jest nie do wyleczenia.... ba, jej się nawet nie da zaleczyć i utrzymać na jako takim satysfakcjonującym poziomie (co w przypadku Grzegorza znaczyłoby : odzyskanie mowy, sprawne łykanie, podrapanie się, jak swędzi, pogłaskanie psa...)....
              Przepraszam za ten minorowy ton, ale to jedyny wątek, w którym mogę sobie na to pozwolić, a zaznaczam kolejny raz , że znam wiele osób, który ta cholerna choroba odebrała sprawność, godność i człowieczeństwo.....
              I jeszcze raz zaznaczam: mówię o przypadkach ekstremalnych.... ale tacy chorzy też istnieją, tylko są coraz mniej widoczni.....
            • stefano33 Re: Do byłych foumowiczów. 09.07.12, 11:33
              Dlaczego nie odpowiesz konkretnie ile się leczysz.
              A po co my się leczymy ILADS - chyba po to aby wyleczyć się całkowicie.
              Ci którzy nie chcą całkowicie się wyleczyć to leczą się przecież tradycyjnie.
              Żaden z nas jeszcze nie usłyszał na pierwszej wizycie, że zostanie wyleczony niecałkowicie.
              Czytasz forum 6 lat to podaj konkretne wypowiedzi jeśli jest inaczej.
              Dlaczego każdy z nas na I wizycie słyszy o paromiesięcznym leczeniu, które później przeciąga się na lata?
              Dlaczego wmawia się nam wbrew wszelkim faktom naukowym, że bakterie nie uodporniają się na abx?
              Mówisz, że propagandę może uprawiać rząd czyli administracja danego kraju.
              Zgadza się, podobnie jest z dowolnymi administratorami dowolnej instytucji.
              Faktem natomiast jest, że naszym forum administrują chorzy ludzie.
              • anonimicus Re: Do byłych foumowiczów. 09.07.12, 12:18
                Widzę, że próbujesz mnie zaatakować i innych chorych zaatakować w dziwny sposób.

                Zauważ, że organizm ludzki nie jest jakąś tam maszyną w której możesz wymienić część i wszystko będzie grało tak jak należy.

                Układ nerwowy jest bardzo "oporny" na regenerację.

                Owszem leczę się długo, z myślą taką aby być sprawnym i funkcjonować normalnie, zarówno w pracy jak i w społeczeństwie.

                Obecnie jestem ponad 6 miesięcy bez antybiotyków.

                Jeżeli choroba wróci, uderzy mocniej to znów sięgnę po antybiotyki, w przypadku których mam możliwość oceny/oszacowania ich skutków ubocznych.

                Co do ziół i innych wynalazków (np. olejki eteryczne) , są to również substancje które mają wpływ na wątrobę , nerki itp itd.

                Co do ILADS, to nie obchodzi mnie organizacja, tak samo jak nie obchodzi mnie stowarzyszenie chorych na boreliozę.

                Nie zrzeszam się, nie jestem przywiązany do żadnej organizacji.

                Jedno jest pewne leczenie ILADS (albo ILADS-podobne), nakierowane na niszczenie 3 form bakterii borrelia burgdorferi - jest jedynym sensownym dla mnie leczeniem.

                Zauważ również, że gruźlicę również leczy się kilkoma antybiotykami naraz. Również tutaj nie ma pewności 100% wyleczenia. Mogą pojawiać się nawroty.

                Nie wiem czy jesteś chorym czy lekarzem, ale nie udało ci się zdyskredytować metody ILADS.

                Także zważaj chłopczyku na słowa bo leczenie ILADS wielu osobom dało szansę, poprawę i lepsze życie.
              • margolcia_63 Re: Do byłych foumowiczów. 09.07.12, 12:30
                stefano33 daj na luz! Ja leczę się z 6 lat i będę się leczyć dalej, ale tobie nikt nie każe, nawet lepiej jak nie będziesz się leczył, bo po pierwsze nie będziesz niepotrzebnie absorbował lekarzy ILADS, których jest jak na lekarstwo, a po wtóre bedziesz stanowił mniejszą konkurencję na rynku pracy, i świadczeń socjalnych i zdrowotnych.
                Dobrze, że nie wszyscy chorzy mają (wg. ciebie) się czuć winni, że nie wyzdrowieli, albo za długo się leczą, (zwłaszcza za własne pieniądze), chociażby jak chorzy na cukrzycę, czy raka....
                Rozglądaj się tylko za zapasowym mózgiem, bo to jest wątek dla byłych forumowiczów a Ty nie wiadomo, (ale czytać ze zrozumieniem, to już nie umiesz)....ale twój nick to stary nie jest.
                Bierz zioła i wiadra suplementów i wszystkiego najlepszego!

                • ga-rgamel Re: Do byłych foumowiczów. 09.07.12, 13:02
                  Zaprzestańcie, proszę, kłótni i niesnasek. Nie o to idzie w tym wątku. Dziękuję wszystkim za wpisy i proszę o następne zarówno te pozytywne jak i negatywne ale bez osobistych "wycieczek".
                  • eter05 Re: Do byłych foumowiczów. 09.07.12, 13:20
                    Ci znikajacy forumowicze to raczej nie ci wyleczeni-może niektórzy?
                    W większości tacy jak ja ,ktorym sie poprawiło .
                    No ,ale jak znow wraca ,to czym tu się chwalic .Myślę że po długim leczeniu i nawrocie ,przychodzi zniechęcenie,brak kasy ,brak wiary,brak pomysłu na to co dalej...
                    Ja tu wracam z powodu syna.Muszę wierzyć że mu sie porawi.Boże a jak nie to co dalej?
                    Wszystko w moim życiu sie popieprzyło.Czekałam na jakieś pozytywne wpisy,a tu przepychanka ,jakby było o co.Czy borelioza powoduje agresję?
              • marzena1963 Re: Do byłych foumowiczów. 09.07.12, 13:51
                Do stefano33...

                "...Faktem natomiast jest, że naszym forum administrują chorzy ludzie."

                Jeśli masz na myśli administratorów, to oświadczam Ci, iż jesteś w błędzie.
                Może nie powinieneś jednak zabierać głosu na tematy Ci obce i proszę:

                - Zanim stwierdzisz jakiś fakt, poznaj najpierw temat i nie wprowadzaj innych w błąd, nie plotkuj, no i... nie antagonizuj niepotrzebnie...

                Wystarczy natomiast wpisać w wyszukiwarkę forumową Twój nick, by dowiedzieć się, że Twoja historia na tym forum, to zaledwie te wpisy tutaj w wątku założonym specjalnie dla byłych forumowiczów.
                Jesteś tak świeży i już wszystko wiesz o administratorach?
                Najpierw może napisz coś o sobie, załóż swój wątek, pozwól się poznać. A dopiero potem cokolwiek "stwierdzaj". I staraj się na przyszłość nie mijać z prawdą.


                Może jeszcze dodam za Wikipedią:
                Trollowanie (trolling) – antyspołeczne zachowanie charakterystyczne dla forów dyskusyjnych i innych miejsc w Internecie, w których prowadzi się dyskusje. Osoby uprawiające trollowanie nazywane są trollami.

                Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty, która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji.

                Typowe miejsca działania trolli to grupy i listy dyskusyjne, fora internetowe, czaty itp. Trollowanie jest złamaniem jednej z podstawowych zasad netykiety. Jego efektem jest dezorganizacja danego miejsca w Internecie, w którym prowadzi się dyskusję i skupienie uwagi na trollującej osobie.
                • flork1974 Re: Do byłych foumowiczów. 09.07.12, 15:06
                  Forumowicze!I Ci Nowi i Ci Starzy,...po coz Wasze sfary glupie?
                  ,wszak i tak jestesmy w dupie...'
                • flork1974 Re: Do byłych foumowiczów. 09.07.12, 15:12
                  Forumowicze!I Ci Nowi i Ci Starzy,...po coz Wasze sfary glupie?
                  wszak i tak jestesmy w dupie!...'
                  • stefano33 Re: Do byłych foumowiczów. 10.07.12, 13:40
                    Do anonimicus.
                    Nikogo nie atakuję, stwierdzam jedynie fakty jeśli komuś one nie pasują to niech na nie się obraża a nie na mnie. Jeśli nie chcesz odpowiedzieć na moje pytania to po co zabierasz głos – chyba tylko po to aby mnie zaatakować z tego powodu, że mam inne zdanie. Gratuluję 6 miesięcy bez abx które jak sam przyznajesz i delikatnie określasz mają skutki uboczne. Co do innych wynalazków jak to określasz to czy znasz jakiś produkt który ma tak znaczne skutki uboczne jak właśnie abx?
                    Czy zioła według Ciebie czy olejki zagrzybiają bardziej od abx?
                    Ja na forum nie czytałem o uszkodzeniach wątroby czy nerek spowodowanych przez te wynalazki.
                    Ty na pewno tak – podaj konkrety a nie bij pianę.
                    A żeby poczytać o uszkodzeniach po antybiotykowych nie muszę czytać tego forum.
                    Leczenie ILADS może być nakierunkowane na co chce – dla mnie liczy się skuteczność - (ta ma być wyższa jak w tradycyjnym schemacie) a nie chciejstwo. Jak jest z skutecznością to forum jest dowodem i odpowiedzią.
                    Dziękuję za określenie mnie chłopczykiem – dawno nie czułem się tak młodo.
                    • anonimicus Re: Do byłych foumowiczów. 10.07.12, 15:35
                      Tak. Na początku nim się dowiedziałem czym jest ILADS. Leczyłem się "sam", z partyzanta, prosząc lekarzy o dodatkowe "strzały" ceftriaxonu, którego brałem łącznie ponad 6 roku ( z przerwami).

                      Ceftriaxon był wybrany dlatego, że miałem objawy wyłącznie neurologiczne i musiał być to antybiotyk, który dobrze penetruje centralny układ nerwowy (bariera krew-mózg).

                      Później brałem wiele antybiotyków doustnych, w tym oczywiście doksycyklinę, rifampicynę, fluorochinolon (nie pamiętam) i pulsami tinidazol (wcześniej metronidazol).

                      Leczenie doustne trwało około 1,5-2 lat.

                      Także łącznie na przestrzeni 6 lat, około 2-2,5 roku przyjmowałem antybiotyki.

                      Oczywiście. Trzymałem dietę, może nie ścisłą ale przez ten czas nie wystąpiły u mnie objawy grzybicy.

                      Co do wątroby, to co 2 tygodnie wykonywałem badania (lekarz rodzinny) ALAT, ASPAT itp.

                      Gdy wątroba zaczynała szwankować robiłem przerwę w leczeniu, do momentu aż wyżej wymienione wskaźniki wątrobowe powracały do normy.

                      Sumując, stan w którym byłem był naprawdę ciężki, doznałem coś w rodzaju niedokrwienia mózgu (ciągły ból głowy - 2,5 roku, "rozsadzanie" żyłek w mózgu, ciężkie objawy psychiczne, kilka innych objawów).

                      Tak. Jestem pewien. To antybiotyki postawiły mnie na nogi.

                      Jestem również praktycznie pewien, że stanie w którym byłem nie było czas i sensu eksperymentować z ziołami bądź innymi alternatywnymi metodami leczenia.

                      Musisz/musicie również być świadomym tego, że nie każda borelioza jest taka sama, są ludzie mniej i bardziej chorzy.

                      Dla mnie zysk (odzyskanie sprawności najważniejszego organu w moim ciele - mózgu) przewyższał straty (ewentualna grzybica, bądź chwilowe niedomaganie wątroby).

                      Dziękuję i pozdrawiam panie Stefanie.
                      • anonimicus Re: Do byłych foumowiczów. 10.07.12, 16:22
                        nie 6 roku, tylko 6 miesięcy ceftriaxonu
                        • aqarel Re: Do byłych foumowiczów. 18.07.12, 14:41
                          ga-rgamel napisał:

                          > Niniejsze forum czytam bardzo wnikliwie od ponad 2 lat. Wiele się tu nauczyłem,
                          > zapoznałem z różnymi często skrajnymi opiniami na temat leczenia. To dobrze że
                          > takie forum istnieje. Swoimi wątpliwościami, opiniami dzieli się z nami wiele
                          > osób. można się z nimi zgadzać, lub nie. Ale nie w tym rzecz. Na forum ciągle p
                          > ojawiają się nowe osoby, ale też wiele przestaje się tu udzielać. Nagle znikają
                          > . Myslę że nie tylko ja jetem ciekawy co się z nimi dalej dzieje, czy się leczą
                          > , czy zmienili sposób leczenia czy też są już wyleczeni chociaż nie ma ich wypo
                          > wiedzi w wątku wyleczonych. Stąd mój apel do Was "byłych" forumowiczów. Jeśli j
                          > eszcze tu zaglądacie choćby z ciekawości czy przez zwykły sentyment, odezwijcie
                          > się. Napiszcie co się u Was dzieje, .....czy było warto???

                          Nie zaglądałem tu od dawna...powód pominę milczeniem smile , pytasz "czy było warto???"
                          Warto się leczyć byle z głową i nie ulegać modzie na jakiś zestaw antybiotyków
                          lub cudowną terapię. Wytrwałość,rehabilitacja i świadomość co się z nami dzieje-
                          to podstawa.
                          Jestem zdrowy, zostały jakieś zmiany neurologiczne ale da się z nimi żyć.
                          Pozdrawiam.
                          • abi0312 Re: Do byłych foumowiczów. 18.07.12, 18:33
                            Aqarel,
                            możesz napisać coś więcej o swoim leczeniu.
                            Czytałam kilka Twoich wpisów, wiem, że nie tylko abx się leczyłeś
                            Bardzo mi zależy na Twoim zdaniu. Czytałam, że leczyłeś się niektórymi ziołami polskimi, nie wiem jednak nic więcej, a chciałabym.
                            Napisz prosze, jeśli nie tutaj, to odezwij się do mnie na email, jeśli możesz.
                            Ja zaczęłam kurację ziołami, chętnie poznam Twoje doświadczenia.
                            Pozdrawiam i gratuluję dobrego samopoczucia.
                            Abi
                          • ewawr Re: Do byłych foumowiczów. 18.07.12, 23:38
                            jak miło cię usłyszeć aqarel smile
                            Pamietam twoje wyczyny a nawet widzę je przed oczami jak pokonujesz własne słabości /szkoła przetrwania to pikuś/ Naprawdę każdy powinien brać z ciebie przykład.
                            Jak widać ja też jestem na bieżąco, bo krętki niestety posiadam i mam wrażenie że pozbycie się ich graniczy z cudem, a ponieważ cuda się NIE zdażają, pogodziłam się z faktem i wykorzystuję chwile dobrego samopoczucia i cieszę się chwilą. Przekonałam się że warto i wszystkim tego życzę a aqarel jest tego dowodem!
                            Pozdrawiam
                            • aqarel Re: Do byłych foumowiczów. 19.07.12, 13:12
                              ewawr napisała:

                              > jak miło cię usłyszeć aqarel smile

                              > Jak widać ja też jestem na bieżąco, bo krętki niestety posiadam i mam wrażenie
                              > że pozbycie się ich graniczy z cudem, a ponieważ cuda się NIE zdażają, pogodził
                              > am się z faktem i wykorzystuję chwile dobrego samopoczucia i cieszę się chwilą.

                              > Pozdrawiam

                              Sprawność, wydolność organizmu nie pojawia się nagle i sama z siebie, musimy sobie to wypracować.
                              Ewo_wr, z tego co napisałaś to cuda nam ( Tobie i mi, i mniemam że innym) zdarzają się codziennie
                              łapiemy te dobre chwile i cieszymy sie tym co mamy, tu i teraz.
                              Cuda załatwiamy od ręki,na rzeczy niemożliwe, jak 100% zdrowia zabraknie nam jednego dnia smile
                          • mikolajyou Re: Do byłych foumowiczów. 19.07.12, 01:58
                            Witam
                            Aqarel Aqarel
                            Mam prośbę czy możesz przypomnieć w skrócie swoją historię,
                            chodzi mi o to co dokładnie ci wyszło borelioza i reszta spółki ( czy zmiany demielinizacyjne były obecne jak jest teraz) itp itd
                            siedziałem dzisiaj z 2 h starając przeczytać twoje wszystkie wpisy ale nie mogę znaleźć tych kluczowych czyli twojej historii w skrócie, albo dzisiaj nie jestem ogarnięty

                            cholernie mnie interesuję twoja historia

                            to mój wątek jak znajdziesz chwilę proszę daj znać
                            forum.gazeta.pl/forum/w,26140,136399403,136399403,borelioza_sm_celiakia_.html
                            jak możesz daj do siebie jakiś kontakt
                            mikolajyou@gmail.com

                            pozdrawiam
                            • aqarel Re: Do byłych foumowiczów. 19.07.12, 15:13
                              mikolajyou napisał(a):

                              > Witam
                              > Aqarel Aqarel
                              > Mam prośbę czy możesz przypomnieć w skrócie swoją historię,
                              > chodzi mi o to co dokładnie ci wyszło borelioza i reszta spółki ( czy zmiany de
                              > mielinizacyjne były obecne jak jest teraz) itp itd

                              Tak rozległych badań, jak tu na forum, nie robiłem. Chodząc po lekarzach słyszałem, że
                              to skutek wieku jaki mam i należy się z tym pogodzić...to się godziłem.
                              Natomiast podczas leczenia w 2007 roku i po leczeniu badania neurologiczne, hematologiczne
                              do bani , należy czekać i obserwować...a jak usłyszałem "zespół paranowotworowy" to przestałem się szwendać po lekarzach.
                              Bo jak to jest ja czuję się coraz lepiej a tu mi jakieś nowe choroby wynajdują.
                              Co dają "złe" wyniki, badania, jeżeli nie mam badań wcześniejszy, nie ma ich do czego porównać.

                              > siedziałem dzisiaj z 2 h starając przeczytać twoje wszystkie wpisy ale nie mogę
                              > znaleźć tych kluczowych czyli twojej historii w skrócie, albo dzisiaj nie jes
                              > tem ogarnięty
                              >
                              > cholernie mnie interesuję twoja historia

                              Nie założyłem oddzielnego tematu tyczącego się mego zdrowia przed leczeniem,w owym czasie,czytając historie chorych, łzy same napływały do oczu(więc po co komu moja historia). Moj stan nie był taki zły,
                              na zdrowiu podupadałem bardzo wolniutko prawie niezauważalnie z wyjątkiem tych cyklicznych 3-7 dniowych tąpnięć. Gdy napisałem o poprawie to jedna z forumowiczek
                              napisała coś o "pocieciu się paznokciami" to i nie opisywałem poprawy, czasem coś między wierszami przemyciłem smile .
                              Uwolnienie się od bólu przychodzi nagle - bezcenna chwila, poprawa sprawności, wydolności przychodzi bardzo wolniutko...mozolna praca ale naprawdę warto!!!!
                              W 2008 roku zrozumiałem znaczenie słów piosenki, której słuchały córki (wcześniej to był dla mnie jakiś tam metal)
                              "Strach miażdży dusze
                              w punkcie bez wyjścia
                              Musimy być zmianą
                              którą chcemy zobaczyć
                              .
                              Wejdę do Twojego świata,
                              Spojrzę Twoimi oczami.
                              Spróbuję zrozumieć,
                              Zanim stracimy to co mamy

                              My nie możemy po prostu wierzyć
                              Ponieważ musimy spróbować.
                              Możemy wznieść się ponad
                              ich prawdy i kłamstwa."

                              >
                              > to mój wątek jak znajdziesz chwilę proszę daj znać
                              > forum.gazeta.pl/forum/w,26140,136399403,136399403,borelioza_sm_celiakia_.html
                              > jak możesz daj do siebie jakiś kontakt
                              > mikolajyou@gmail.com
                              >
                              > pozdrawiam


                              • margolcia_63 Re: Do byłych foumowiczów. 20.07.12, 08:24
                                aqarel napisał:
                                > Tak rozległych badań, jak tu na forum, nie robiłem. Chodząc po lekarzach słysza
                                > łem, że
                                > to skutek wieku jaki mam i należy się z tym pogodzić...to się godziłem.
                                > Natomiast podczas leczenia w 2007 roku i po leczeniu badania neurologiczne, hem
                                > atologiczne
                                > do bani , należy czekać i obserwować...a jak usłyszałem "zespół paranowotworowy
                                > " to przestałem się szwendać po lekarzach.

                                Chyba mi mózg sparciał, bo nic nie rozumiem. Na co chorowałeś? Coś z odkleszczówek, zoonoz, czy zupełnie coś innego?
                                No i co Ci pomogło, na to, na co chorowałeś, bo jedynie co wychwyciłam to to, że chwalisz sobie aktywność fizyzyczną, ale to lekarstwo nie jest dla wszystkich.


                                • mikolajyou Re: Do byłych foumowiczów. 20.07.12, 09:34
                                  Witam

                                  Dzięki aqarel za odpowiedź,
                                  ale również podpisuję się pod wypowiedzią mojej przedmówczyni margolcia_63,
                                  czyli jak możesz przybliż nam swoją diagnozę,
                                  i w jakim kierunku leczenia poszedłeś,
                                  bo patrząc na twój profil,
                                  widać jak byś dobrze znał temat borelki

                                  pozdrawiam





                                  • aqarel Re: Do byłych foumowiczów. 20.07.12, 14:53
                                    mikolajyou napisał(a):

                                    > Witam
                                    >
                                    > Dzięki aqarel za odpowiedź,
                                    > ale również podpisuję się pod wypowiedzią mojej przedmówczyni margolcia_63,
                                    > czyli jak możesz przybliż nam swoją diagnozę,
                                    > i w jakim kierunku leczenia poszedłeś,
                                    > bo patrząc na twój profil,
                                    > widać jak byś dobrze znał temat borelki
                                    >
                                    > pozdrawiam

                                    Nie znam się na boreliozie a tematem się interesowałem z konieczności zresztą im więcej się czyta to wszystko staje się bardziej zagmatwane i nie ma czarne-białe.
                                    Diagnoza...hmm kleszcze były,rumień był(w wojsku uznany z grzybicę) WB coś wykazał.
                                    Leczenie przerwane bo brak było kontaktu z lekarzem więc zabrałem się za zioła podnoszące odporność.


                                    margolcia_63 napisała:
                                    > Chyba mi mózg sparciał, bo nic nie rozumiem. Na co chorowałeś? Coś z odkleszczó
                                    > wek, zoonoz, czy zupełnie coś innego?
                                    > No i co Ci pomogło, na to, na co chorowałeś, bo jedynie co wychwyciłam to to, ż
                                    > e chwalisz sobie aktywność fizyzyczną, ale to lekarstwo nie jest dla wszystkich
                                    > .
                                    Taa, sparciał...przestań smile . Na co chorowałem a cholera wie, WB wyszedł pasek p100 jak pamiętam, plus objawy. A co pomogło tetracyklina+tinidazol+cipronex a potem ziółka
                                    według dr.Różańskiego i aktywność fizyczna, z której się cieszę a nie chwalę.
                                    • kasroz Re: Do byłych foumowiczów. 31.07.12, 19:36
                                      Witajciesmile leczyłam się 1,5 roku z przerwami ILADS i rok Buhnerem. Pytanie czy warto, w moim przypadku TAK bo jestem zdrowa(taką mam nadzieję wiadomo jak to jest bb). Czytuje czasem forum ale raczej się nie udzielamsmile
                                      • kasroz Re: Do byłych foumowiczów. 31.07.12, 19:42
                                        Tu są moje dwa wątki
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,26140,108936873,,Co_sie_ze_mna_dzieje_.html?v=2
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,26140,105154330,,Moja_przygodaz_borelioza.html?v=2
                                        Jak to czytam to aż mnie dreszcze przechodzą(wracają koszmarne wspomnienia)
                                      • sangwinik_1 Re: Do byłych foumowiczów. 31.07.12, 20:43
                                        Hej

                                        A co Cie sklonilo na przejscie na ziola???
                                        Łączyłas moze ziola z abxami? czy po prostu zrezygnowalas z antyb???

                                        dzieki

                                        pozdr
    • damajah damajah, dawniej zonka77 01.08.12, 10:00
      Ja też się prawie nie udzielam na forum już. Przeszłam przez wiele etapów. Od wynoszenia lekarzy pod niebo po całkowitą utratę wiary i zaufania aż do ponownego częściowego zaufania (uważam że niektórzy lekarze są super (np. ci którzy leczą wg ILADS i wierzę że w wielu przypadkach leczą skutecznie i dobrze, po prostu ja należę do trudnej do wyleczenia grupy. Ale do większości innych lekarzy podchodzę z wielką rezerwą). Przeszłam od leczenia ILADS po terapię Gersona, chlorellę, młody jęczmień, homeopatię...

      Dzisiaj nadal jestem chora. Niestety od jakiegoś czasu czułam że coś się znowu zaczyna dziać (od kilku tygodni) a od kilku dni jest dosłownie strasznie. Pełny zestaw. Bóle pleców, w krzyżu takie bóle że nie potrafię sama wstać z łóżka, bóle rąk i nóg (i stawy i mięśnie) drętwienie wszystkich kończyn, chwilami czuję się jakby ciało nie należało do mnie. Do tego mętlik w głowie, strach, depresja, bóle karku. Do tego nowości (przedtem miałam głównie bóle podbrzusza poza stawami, mieśniami i kośćmi) a mianowicie kaszel i ból w klatce piersiowej, trudności z oddychaniem co jakiś czas nie mogę wziąć pełnego oddechu jakby ktoś mi na klatce piersiowej siedział albo jakby mi się nagle zmniejszyła pojemność płuc) osłabienie organizmu takie że mi się robią afty w ustach, jak wstanę to mi się słabo robi i niedobrze, wyprasowanie koszuli albo umycie trzech kubków to wyczyn po którym jestem cała mokra sad((((
      Czuję się załamana. A na to forum zaglądałam zazwyczaj jak było ze mną najgorzej, więc znowu zaglądam. Żeby zobaczyć że inni też to mają i jest to bb bo niestety po 5 latach choroby jak objawy wracają w dużym natężeniu to psychicznie siadam i zaczynam się bać że to nie tylko bb bo przecież czuję się jakbym była śmiertelnie chora sad(((

      Mnie też się skończyła nadzieja. Jedyne co mnie naprawdę na nogi postawiło i co naprawdę działało tak że czułam się jak zdrowa to terapia Gersona, która jest tak droga i tak skomplikowana i uniemożliwiająca normalne życie że nie jestem w stanie jej prowadzić przez te 2 lata więc nie wiem czy to tylko sposób na zlikwidowanie objawów czy też można się tym całkowicie wyleczyć. Na gersonie życie ogranicza się do robienia soków, lewatyw, gotowania. Nie da się nigdzie wyjechać, z domu można wyjść na jakieś 2-3h w ciągu dnia albo wieczorem, koszty są ogromne.

      Usiłuję się dobić (co jest bardzo trudne) do jednego z "naszych" lekarzy bo nie mam już innego pomysłu niż ponowna próba leczenia ILADS. Może za krótko wytrzymałam, może zestaw leków nie ten...nie wiem już. Muszę coś zrobić bo mam 2 dzieci, w tym 3 letnią córeczkę i po prostu MUSZĘ żyć i jakoś normalnie funkcjonować dla nich i dla męża (bo dla siebie samej już mi się nie chce)


      • damajah Re: damajah, dawniej zonka77 01.08.12, 10:23
        zastanawiam się jeszcze nad ziołami ale nie potrafię tego ogarnąć, to jakaś czarna magia dla mnie. Postanowiłam przeszukać forum pod tym kątem, może jakoś to ogarnę - co i gdzie mam kupić...
        • mab62 Re: damajah, dawniej zonka77 01.08.12, 16:32
          damajah napisała:

          > zastanawiam się jeszcze nad ziołami ale nie potrafię tego ogarnąć, to jakaś cza
          > rna magia dla mnie. Postanowiłam przeszukać forum pod tym kątem, może jakoś to
          > ogarnę - co i gdzie mam kupić...

          Ch...ra!
          A ja myślałam,że najgorsze już za Tobą.
          Trzymaj się jakoś,wróć do lekarza ILADS i terapii abx.
          Zioła mogą wspomóc Twoją terapię,ale nie sądzę aby same zioła w takim stanie pomogły.
          Ja abx-y uzupełniam ziołami Buhnera.
          Posiłkuję się tą stronka Buhnera:
          buhnerhealinglyme.com/
          Mam nadzieję,że teraz sie uda zwalczyć bb do końca.
          i tego życzę,trzymam kciuki.
          Powodzenia.

          • damajah Re: damajah, dawniej zonka77 01.08.12, 16:49
            Ja też tak myślałam i nie mogę się teraz pozbierać. Nie mogę być całe życie na sokach, chlorelli i diecie. Tak się nie da sad
            Zioła właśnie chcę zamówić, mam nadzieję że dobre, stronką się posiłkuję i książką. Tylko nie wiem jeszcze ile tego zamówić bo nie rozumiem dawek. W książce pisze np 3-4 kapsułki 3-4x dziennie, w wątku informacyjnym o ziołach pisze 4x dziennie po 2g) nie łapię tego sad
            • babaelka-0 Re: damajah, dawniej zonka77 01.08.12, 21:16
              Ziola dostepne sa w formie sproszkowanej i w kapsulkach. Buhner napisal jak dawkowac ziola kapsulkowane , w watku chodzi o sproszkowane.Jedna kapsulka ,to najczesciej 400 mg .

              Pozdrawiam
              Elka
              • damajah Re: damajah, dawniej zonka77 04.08.12, 21:22
                ok, dzięki, już się połapałam chyba w temacie (wreszcie)
    • piwis78 Re: Do byłych foumowiczów. 01.08.12, 20:43
      U mnie dobrze i nadak zdobywam wiedzę. operacja oka się powiodła, Przetestwałem lek zwany ALINIA. Teraz myśle o związku tak na srio. Pozdrawiam Piwis78
      • slowianka_kr Re: Do byłych foumowiczów. 01.08.12, 21:39
        Piwis,
        w jaki sposób ściągałeś Alinię z USA? Kupowałeś w aptece internetowej czy ktoś Ci przywoził?
    • slowianka_kr Re: Do byłych foumowiczów. 01.08.12, 22:07
      I u mnie temat odkleszczówek wciąż na topie uncertain
      Obecnie mam zaostrzenie objawów, okresowo (co ciekawe z reguły pod koniec cyklu - związek z poziomem hormonów? z cyklem życiowym jakiejś gnidy, który nakłada się na mój cykl) utrudniające chodzenie, klękanie problemy ze stawami. Dokucza polineuropatia, pojawiły się zadziwiające skoki ciśnienia (normalnie mam ok. 100-115/ 55-65; a w w ciągu ostatnich 2 tyg. kilka razy skoczyło na 150/ 100, co skutkowało fatalnym samopoczuciem (raz wylądowałam nawet na SOR z podejrzeniem krwawienia podpajęczynówkowego). Generalnie lista moich objawów liczy jakieś dwadzieścia parę pozycji wink

      Cały czas borykam się z konsekwencjami "leczenia wg ILADS" - leukopenią i neutropenią, zaburzeniami pracy szpiku (kiepska HGB, HCT i wszystkie wskaźniki czerwonokriwnkowe poniżej normy). Układ immunologiczny wariuje - przeciwciała ANA wciąż w granicach 1: 5 000.
      W MRI kręgosłupa lędźwiowego zwyrodnienia stawów i zaniki kostne (czekam na densytomerię kości, żeby wykluczyć odinfekcyjna osteoporozę wtórną). W TK głowy wydatne zwapnienia w splotach naczyniówkowych komór bocznych (czyżby od toksoplazmozy, hmm?)

      Wydaje się, ze najmocniej u mnie daje się we znaki CPN. Nie zamierzam wracać do abx i bardzo żałuję podjętej decyzji o leczeniu niestandardowym. Dziś zupełnie inaczej rozegrałabym ten mecz...
      Obecnie zaczynam testować olejki od Nemo, potem planuję dołączyć zioła wg Różańskiego. Próbuję zmotywować się do diety beznabiałowej i bezcukrowej (a może - za sugestiami Mab - i bez psiankowatych) - w listopadzie ubiegłego roku ścisła dieta (w tym wykluczająca mięso) chwilowo wydatnie mi pomogła. Jestem przekonana, że w moim przypadku odpowiednia dieta to podstawa. Czekam na przebudzenie silnej woli wink
      • piwis78 Re: Do byłych foumowiczów. 02.08.12, 09:07
        tak to w TK to od toxplazmy. Skrobnij do mnie emila to z ALINIA Ci Wyjaśnie. piwis78
      • bzyka.bzyklewska Re: Do byłych foumowiczów. 04.08.12, 21:42
        slowianka_kr - Nie wiem czy znasz badanie ImuPro 300 - to badanie na alergie pokarmowa III stopnia. Jak dla mnie przełom, warto poczytać o tej alergii bo ona sama w sobie nie objawia się wysypkami a zmianami śluzakowymi, neurologią, stanami zapalnymi itd. Ja zrobiłam badanie (wycieczka do Poznania) czekałam na wyniki przez miesiąc. Dostałam i oniemiałam, alergia na ponad 20 składników z czego minimum 5 jadłam codziennie. A dietę i tak mam węższa bo jestem weganką. Jestem na diecie z całkowitym wyeliminowaniem alergenów od 13 tygodni. Po badaniu gastro w końcu po kilku latach zniknęło zapalenie żołądka!!! Czuję się świetnie! Polecam to badania, bo mimo, że bardzo drogie zmienia życie!
        • margolcia_63 Re: Do byłych foumowiczów. 05.08.12, 16:06
          Fajnie bzyka, że pomimo pełnego wyzdrowienia odwiedzasz to forum, bo to niezwykle rzadkie zjawisko. w zasadzie to jesteś wyjątkiem!
          Natomiast nie bardzo pojmuję, jakim cudem jesteś uczulona na pokarmy, 20 składników?
          Najbardziej jednak skłaniała bym się do teorii, że to jakieś pasożyty uruchamiają twój układ odpornościowy na zasadzie powinowactwa białek. Może poszukaj info na ten temat. Trochę tego jest.
          Pozdrówka
          • bzyka.bzyklewska Re: Do byłych foumowiczów. 06.08.12, 10:59
            margolcia_63 - Zaglądam minimum raz w tygodniu na forum, może komuś pomogą moje doświadczenia.

            Myślę, że problem nie jest w pasożytach a w tym, że człowiek nie jest przyzwyczajony i stworzony do jedzenia wszystkiego co spodka na drodze. Ja mam między innymi uczulenie na gume guar, gume ksantanową - czy bym je jadła gdyby przemysł nie wsadził jej do wszystkiego jako zagęstników, żeby zmieniać wygląd i konsystencje dań - nie. Bo nie rosną na drzewie czy ziemi. To wytwór chemizacji branży spożywczej.
            Odrobaczona jestem po zęby wink Czuję się wspaniale, odkąd nie jem alergenów zniknął stan zapalny żołądka, cofa się refluks a przecież ile osób ma problemy gasto. Generalnie, poprzez zmianę upraw, sposobu przetwarzania, GMO, pestycydy, konserwanty itd jakość pokarmów drastycznie spadła. A człowiek nie ewaluuje tak szybko jak przemysł. To, że mam alergie na cześć składników mogłam już dawno przypuszczać, bo ich nie lubiłam i nie jadłam, a jak zjadłam pojawiała się afta w ustach. Ale tak było tylko w 3 przypadkach. Pozostałe uwielbiałam i jadłam do oporu ale byłam słaba immunologicznie. Jestem weganką, więc nie jem niczego co pochodzi od zwierząt. Mam alergie głównie na chemię i produkty importowane z afryki - może to kwestia genów i pochodzenia ... nie wiem ale czasami myślę, że dieta do 100 km jest właściwa (czyli je się to co rośnie do 100 km od domu). Tak jeszcze 200-300 lat temu człowiek miał możliwość jedzenia. Ja jem to co mogę z przekonań i panelu ImuPro.
            Zwyczajnie jakość jedzenia jest do dupy. Migdały kalifornijskie tak sypane że zabijają pszczoły, opryski mosanto zabijają całe życie w koło. Koncerny płacą odszkodowania i dalej działają. Organizm się broni jak dostaje alergen, taki, co rozpoznaje jako zagrożenie to walczy i stara się przeżyć. A jak się rozhula to jak rozhisteryzowany człowiek atakuje więcej niż powinien a tym samym uszkadza a to prowadzi do stanów zapalnych, problemów gastro, neuro itd. Ciągły stan walki.
            • rzepcia3 rzepcia3 07.08.12, 06:58
              Mimo, ze nie lubię pisać ze wszystko u mnie OK - bo wtedy zaczyna zazwyczaj coś się dziać, zrobię wyjątek smile

              U mnie wszystko wróciło do normy
              1,5 roku temu "porzuciłam" antybole z racji braku kontaktu z lekarzem i poprawy...było stabilnie, ale z objawów został ból stawów...

              Po 1,5 roku nie ma nic... (już przynajmniej z 7-8 miesięcy)

              Ani bólu stawów, ani odrealnienia, moje życie wróciło do normy. Któregoś dnia zrozumiałam ze nic mnie już nie boli...nie ma cholernego wieczornego bólu stawów...

              Dokucza mi czasem skakanie mięśni, ale staram się tym nie przejmować - rezonans mózgu OK.

              Prawda jest też taka ze mam teraz tak duże problemy rodzinne (ciężka choroba rocznej siostrzenicy - białaczka) że cała moja uwaga, siły są poświęcone tu. Czasem się śmieje, ze ciężką pracą wygrałam z boreliozą smile
              Od stycznia każdy dzień w pracy od 06.00 a po niej do 22.00 w szpitalu zajmować się dzieckiem. Ale mam na to siły smile

              Bardzo ciężkie czasy mnie dopadły, nie myślałam ze po przygodzie z boreliozą czeka mnie jeszcze taka tragedia sad

              Trzymajcie się, głowa do góry! Nie wiem czy z tym wygrałam, nie wiem czy i kiedy choroba wróci. Staram się o tym nie myśleć i cieszyć każdym dniem bez bólu i niepokojących objawów.
        • damajah Re: Do byłych foumowiczów. 05.08.12, 18:49
          Bzyka, nie wiesz czy u prawie 4 letniego dziecka takie badanie też się robi? Gdzieś w necie znalazłam info że cena badania to 1500zł - naprawdę tyle to kosztuje?
          • bamba-ryla Re: Do byłych foumowiczów. 06.08.12, 09:08
            Możesz zrobić tańsze badanie, na mniejszą ilość pokarmów i nie akurat Immu Pro, ale np. food detektive. Ostatnio rzuciła mi się w oczy promocja bodajże za 350zł. Testy działają na tych samych zasadach- badają IgG na konkretne pokarmy. Ten FD chyba określa blisko 60 pokarmów. Może dla dziecka w sam raz.
            • damajah Re: Do byłych foumowiczów. 06.08.12, 10:00
              hm, muszę popatrzeć, z opisów wywnioskowałam że to badanie nie robi się tak jak zwykłe badania na alergię (takie u mojej córki nie wychodzą, podobno dlatego że jest za mała) i zastanawiam się czy to ImuPro 300 nie jest jakimś badaniem genetycznym, coś tam wyczytałam że to badanie typu in vitro (cokolwiek to znaczy) i bada innego typu alergię niż zwykłą?

              Moja córka ma astmę kaszlową (zdiagnozowaną przez pulmonologa na podstawie objawów i wielokrotnego osłuchiwania) podobno jest to prawie na pewno z powodu alergii ale testy ogólne na alergię z krwi nie wykazały podwyższenia niczego (podobno jest za mała i mam się nie sugerować) i ja nie wiem czy to wziewne (kurz? pierze? pies?) czy pokarmowe (ma jeszcze problemy ze szczeliną odbytu) Pasożytów szukałam, nie znalazłam (beznadziejne zwykłe testy z kału gdzie trafienie na jaja albo kawałki pasożyta to loteria)
              Dziecko mi się męczy koszmarnie w nocy, jak udaje się trzymać dietę bezmleczną, bez białego pieczywa i ogólnie mało glutenu, bez słodyczy (i tak bardzo mało je) i ogólnie głównie warzywa i nabiał to jest trochę lepiej, ale ona kocha jeść i jest bardzo trudno bo chodzi do przedszkola.
              Być może cały czas ma przy sobie alergen (coś w domu, choćby piesio nasz) albo podaję jej cały czas do jedzenia coś co powoduje alergię a rownocześnie dostaje już inchalacje ze sterydami co mnie cholernie martwi chociaż na szczęście na razie małe dawki raz dziennie i to przez maseczkę więc wiele tych sterydów nie wlezie w nią...
              Muszę założyć osobny wątek bo nie wiem czy może być związek pomiędzy jej astmą/alergią i ciągle powracającą szczeliną odbytu (lekkie krwawienia konsultowane wielokrotnie u chirurga) a ewentualną wrodzoną bb lub koinfekcjami (oby nie!!!) bo ja jednak w ciąży byłam chora (abx całą ciążę - duomox)
              Zobaczę to co napisałaś i się zastanowię, może nazbieram na to ImuPro 300 tylko muszę się dowiedzieć czy to u małych dzieci jest skuteczne.
          • bzyka.bzyklewska Re: Do byłych foumowiczów. 06.08.12, 10:43
            Można spokojnie zrobić u dziecka. Ja planuję. Koszt jest niestety wyższy bo 1700 pln z tego co pamiętam. Ale warto bardzo warto. Według mnie to najlepiej wydane przeze mnie pieniądze na diagnostykę, bo w zakupach to zioła smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka