przerazona12
02.09.12, 14:58
Witam wszystkich. Nie wiem od czego zacząć.
No dobrze.. Może od tego, że kleszcza pamiętam (jak przez mgłe) ok 9/10 lat temu. Coś małego na mojej szyi, nawet już nie ejstem pewna czy to był on.
Ok 5/6 lat zaczęły mi doskwierać różne objawy. Chyba pierwszy z nich to problemy z pamięcią, koncentracją, uczeniem się. Z każdym rokiem się nasilają. W tym momencie mam problemy z przypomnieniem sobie tego co oglądałam w tv 3 wczesniej przed przerwą reklamową, po co weszłam do kuchni, nie umiem zapamietać ejdnego zdania ktore wczesniej przeczytałam, zle mi się piszę, przekrecam literki, czesto nie mogę znaleć słow, po prostu jestem starsznie otępiała.
Od lat wypadają mi włosy (mam 28 lat), tsh w normie..jestem cały czas zmeczona, senna, apatyczna, miewam stany depresyjne, lękowe,jestem b. nerwowa, płaczliwa, wycofana totalnie. Jest mi b. czesto zimno, potrafię lezec pod kocami , kołdra w swetrze podczas gdy mąż chodzi w krotkim rękawku, gorąca też nie toleruje, nie potrafie wtedy myśleć, w zimne i mokre dni (ale nei tylko) doskwieraja mi stawy. Wsierpniu tego roku chodizłam po domu w rękawiczkach..Mam problemy z przeminą materii. Przez osttanie lata musiałam się bardzo pilnować, wrecz głodzić by nie przytyć (nie ejstem otyła)..a teraz nagle zaczełam chudnąć co nie ejst dla mnie zrozumiałe przy takim jedzeniu..
Ale w tym roku zaczęły się dziąc już b. dziwne rzeczy..Zaczeło się od tego, że w czasie szycia zorientowałam się , że nie czuję opuszka przedostatniego palca w prawej dłoni, było to chyba w lutym. Nie przejęłam się tym zbytnio,bo przecież nie bolało..a stan się utrzymywał jakies 3/4 tyg. Pozniej czucie wróciło. Jakies moze 2 miesiące pozniej kładąc się wieczorem do łożka w normalnym stanie obudziłam się i nie mogłam z niego wstać. Straszny ból w okolicach krzyża promieniujący troche na prawo. Stan trwał moze 3/4 dni. Przeszło. Znowu sprawę olałam..
Jakoś tak w maju zaczęłam dietę, cwiczenia, trochę ostro ćwiczyłam na orbitreku..po max miesiącu zaczęły mi doskwierać bole pleców aż przybrały tak na sile , że nie mogłam normalnie funkcjonować. Doszły też drgania, pulsowania miesni dosłownie CAŁEGo ciała. Diete przerwałam, ćwiczenia też.Poszłam do lekarza, internisty. RTG kręgosłupa nic nie wykazało.Pani dr. zwróciła tylko uwagę na napięcie w nogach, nie mogę wysoko podniesć nogi wyprostowanej lezącna płasko..z rseztą stojąc też niezbyt..I zasugerowała nerwicę. Czego nie wykluczam bo w zyciu miałam b. wiele kiepskich sytuacji które tez swoje zrobiły.I zdaje sobie z tego sprawę.Czesto drętwieją, mrowią konczyny. Są o wiele słabsze, zwłąszcza dłonie. Z początku myslałam, że to może zespół cieśni nadgarstka..od wielu lat spedzam też dużo czasu na komp, w nocy i rano ta niemoc w rękach się nasila, mam problem ze scisnieciem pięści po przebudzeniu..teraz już sama chyba nie wierzę w ten ZCN..Od kilku tyg. też strasznie zaczęłam trzeszczeć w stawach, zwłaszcza kolanowych. No i szyja. Chrupie tak jakby ją ktoś miażdzył.
Ostatnio wybrałam się w koncu do specjalisty, neurologa..ponieważ mimo zakonczenia diety i cwiczeń te drgania, pulsowania, fascykulacje mięśni nie ustały, a ja w pewnym momencie zorientowałam się, że jestem dziwnie chuda w niektórych miejscach ( w tych których zawsze byłam większa mimo znacznie niższej wagi, łydki, kostki np.) ..po tym co przeczytałam w sieci..czym to może być (nie mam na myśli ani boreliozuy ani sm..tylko ***) przerażona poszłam do lekarza..i wyszłam jeszcze bardziej przerażona...
Pani dr. spytała się czy miałam kleszcza, kazała zrobić cpr , igm, igg a jeśli nie to to szpital i diagnostyka w kier. sm/***.Dodatkowo wyszły mi nieprawidłowe odruchy, jakie nie pamiętam po po tym gdy mi to powiedziała zaczęłam odbierac juz tylko co 3 słowo..Nigdy nie byłam tak przerażona.Nie wspominała o żadnej tęzyczce, magnezie 9ale ja też jej nie mowilam o diecie i cwiczeniach, moj błąd).No i teraz się zaczęło..to było 10 dni temu a ja przez ten czas zamieniłam się w totalny wrak. fascykulacje przybrały na sile, drętwienia, uczucie cieżkich nog, zwłaszcza łydek, czasem czuje jakby nie były moje. Obudziłam się 3 razy z brakiem czucia w dużym palcu u stopy..w dodatku coś mi się zrobiło w gardle czego nie mogę sie pozbyć, nie wiem, moze to z nerwicy.Ciągle wydaje mi się, że zacznie mi skakac jezyk..i jest taki..hmm.napięty, inny.Coś mi się na nim robi, a ja boje sie spojrzeć do lustra.. Boje się zrobić też badania na borel. bow iem, co mnie pozniej czeka...
W zasadzie nie wiem po co to piszę..Chyba musiałam się wygadać.
I jeszcze jedno pytanie..
Jak wykryć starą boreliozę?? Czy to jest możliwe..